facet przed lustrem

IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.02, 00:49
Znam faceta , który w swoją urodę inwestuje więcej niż wiele dziewczyn.Taki
solariowy chłopiec.Prawdę mówiąc nie chciałabym mieć takiego konkurenta w
zajmowaniu mojej prywatnej łazienki.Mój facet jest dogolony , ostrzyżony ,
schludny , domyty i ładnie pachnący.Dla mnie wystarczy.A jak u was?
    • Gość: mucha Re: facet przed lustrem IP: *.vif.net 29.08.02, 06:45
      Nie cierpię pindrzących się facetów. Kojarzą mi się z pedałami i są po prostu
      niemęscy.
      • reniaszka Re: facet przed lustrem 29.08.02, 09:48
        Gość portalu: mucha napisał(a):

        > Nie cierpię pindrzących się facetów. Kojarzą mi się z pedałami i są po
        prostu
        > niemęscy.


        A ja nie cierpię nietolerancji wyrażanej np.prostackimi określeniami.
        • Gość: mucha Re: facet przed lustrem IP: *.vif.net 29.08.02, 09:54
          Ooops. Nie wiedziałam, że tu trzeba być politycznie poprawną. Sprostowanie:
          nie jestem nietolerancyjna a homoseksualiści mi w ogóle nie przeszkadzają. Po
          prostu często są bardziej wymuskani od przeciętnych facetów, stąd skojarzenie.
          Tak więc pindrzący faceci kojarzą mi się z homoseksualistami. Tak lepiej?
          • reniaszka Re: facet przed lustrem 29.08.02, 09:59
            Gość portalu: mucha napisał(a):

            > Ooops. Nie wiedziałam, że tu trzeba być politycznie poprawną. Sprostowanie:
            > nie jestem nietolerancyjna a homoseksualiści mi w ogóle nie przeszkadzają.
            Po
            > prostu często są bardziej wymuskani od przeciętnych facetów, stąd
            skojarzenie.
            >
            > Tak więc pindrzący faceci kojarzą mi się z homoseksualistami. Tak lepiej?

            Zdecydowanie. A tak na marginesie - nie mam w rodzinie homoseksualisty :-)
            • Gość: mucha Re: facet przed lustrem IP: *.vif.net 29.08.02, 10:03
              A ja chyba mam :) Ale to nic pewnego.
    • Gość: CASPER Re: facet przed lustrem IP: *.clan.pl 29.08.02, 09:40
      Hmm... przeciwko "pedałom" jak ich nazwała mucha nie mam nic(a swoją drogą nie
      cierpię tego określenia i nie lubię gdy ktoś go używa) i nie uważam że facet
      dbający o wygląd jest niemęski. Wolałabym żeby mój mąż robił sobie manicure i
      żeby wreszcie dał się namówić na ogolenie pach. Wielu facetów nie zdaje sobie
      sprawy ile mają szczęścia - bez maseczek, kremów (czasem nieśmiertelna Nivea po
      goleniu) mają ładną cerę. Jeśli się nie popada w przesadę to co złego w
      dbałości o siebie?
      • Gość: mucha Re: facet przed lustrem IP: *.vif.net 29.08.02, 09:46
        Dbający czyli: czysty, ogolony, dobrze ostrzyżony-jak najbardziej. Facet z
        maseczką na twarzy, chodzący na solarium i z lekką trwałą-sorry, ale dla mnie
        to nie jest facet. .
        • Gość: Nell Re: facet przed lustrem IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 09:56
          Gość portalu: mucha napisał(a):

          > Dbający czyli: czysty, ogolony, dobrze ostrzyżony-jak najbardziej. Facet z
          > maseczką na twarzy, chodzący na solarium i z lekką trwałą-sorry, ale dla mnie
          > to nie jest facet. .

          facet z pasemkami na wlosach -bleeeeee.
          Znalam takiego jednego francuza kiedys, na paznokciach lakier bezbarwny, na
          rzesach tusz i lekko przypudrowany nosek, mial zone, ale tak moze dla
          niepoznaki?
        • bibelot Re: facet przed lustrem 29.08.02, 09:59
          z takim męskim kokietem można wymienić poglądy na tematy obecne na tym forum
          np. maseczka, farba do włosów, ale nie dodaje mu to atrakcyjności jako
          mężczyźnie, z czego bidulek nie zdaje sobie sprawy - jego wybór, nie muszę
          patrzeć na każdego urodzonego mężczyznę jak na mężczyznę

          z drugij strony mamy też baby-chłopy czy dziewczyny-chłopczyce
    • Gość: mucha Re: facet przed lustrem IP: *.vif.net 29.08.02, 10:00
      W Kanadzie jest sporo takich młodzieńców, którzy sobie brwi depilują i czasami
      włoski podfarbują. Nieciekawie to wygląda.
      • Gość: goha Re: facet przed lustrem IP: *.otosf.com.pl 29.08.02, 10:31
        A propos golenia pach przez facetów: co o tym sądzicie? Jesli chodzi o mnie to
        szalenie mi się to podoba! Czuściutko, schludnie, higienicznie i sexy. Hmmm...
        • reniaszka Re: facet przed lustrem 29.08.02, 10:34
          Gość portalu: goha napisał(a):

          > A propos golenia pach przez facetów: co o tym sądzicie? Jesli chodzi o mnie
          to
          > szalenie mi się to podoba! Czuściutko, schludnie, higienicznie i sexy. Hmmm...

          Mi też się bardzo podoba, ale znam mało facetów, którzy to robią. Byćmoże
          sądzą, że są wtedy niemęscy?? :-) A szkoda.
        • Gość: Nell Re: facet przed lustrem IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 10:35
          Gość portalu: goha napisał(a):

          > A propos golenia pach przez facetów: co o tym sądzicie? Jesli chodzi o mnie
          to
          > szalenie mi się to podoba! Czuściutko, schludnie, higienicznie i sexy. Hmmm...

          Golenie pach jest ok., kazdy pan powinien to robic, wlochy pod pachami
          szcegolnie nieesteycznie wygladaja w polaczeniu z naga klata.
        • Gość: CASPER Re: facet przed lustrem IP: *.clan.pl 29.08.02, 10:36
          No ja juz sie w tej kwestii okreslilam :) Wlasnie tak: czysto, bez zapaszkow,
          sexy... Ale moj jest niereformowany, po czesci dlatego ze pracuje z takimi
          jelopami (okreslenie mojego szefa haha) ktorzy o szczoteczce do zebow tylko
          slyszeli i zagdakaliby go. Choc ja akurat bym sie nimi nie przejmowala. Ale
          pewnie po prostu nie chce... Faceci w ogole zazwyczaj mysla ze tacy soute sa
          bardziej mescy. Ha ha ha.
          A co do trwalej czy malowania paznokci - fakt, to juz przesada. Pasemek tez nie
          cierpie.
    • Gość: XXX Re: facet przed lustrem IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 29.08.02, 11:07
      ja też nie przepadam za facetami, którzy "przesadzają". Oczywiście, że musi być
      zadbany, czysty, uczesany, ogolony, nie mieć brudu za paznokciami, bo to jest
      podstawa każdego człowieka. Ale nie może mieć jakiejś paranoi na punkcie
      swojego wyglądu i nie może być jakimś pedancikiem. Facet musi być zadbany, ale
      naturalny. Nie lubie u facetów np: przesadnego wysoloriowania, przesadnio
      umięśnionych i jak facet idzie ulicą i cały czas przeciera spodnie i buty.
      Dzisiaj niestety po naszych ulicach chodzi wielu " zniewieściałych facetów".
    • Gość: Xena Re: facet przed lustrem IP: *.acn.waw.pl 29.08.02, 14:45
      No więc tak - dla mnie facet powinien być czysty i schludny (codzienny
      prysznic, staranne mycie zębów, podstawowe ablucje przy twarzy + rygorystyczne
      dbanie o higienę intymną), włączam w to także golenie się pod pachami - pacha
      zarośnięta jak dźungla wygląda baaardzo nieestetycznie i niehigienicznie,
      niezależnie od płci. Lubię także, jak mój mężczyzna goli się w okolicach
      intymnych, ale powiedzmy, że to nie jest dla mnie bezdyskusyjnie priorytetowe
      (choć w sumie, hmmm, kłaczki zza majtek nie działają na mnie zbyt podniecająco,
      więc może jednak jest to dla mnie ważne?). Natomiast przesadna dbałość o swoje
      męskie wdzięki kojazry mi się ze zniewieściałością - chyba bym nie zdzierzyła z
      facetem, ktory wsmarowuje w siebie tony kremów i balsamów, spędza w łazience
      więcej czasu niż ja, wydaje więcej kasy na kosmetyki - i w dodatku spędza w
      drogeriach długie godziny na ich starannym wybieraniu.

      Choć generalnie granica między adekwatną dbałością a tą JUZ przesadzoną jest
      dość nieuchwytna. Chyba nawet nie chodzi tu o ilość czasu poświęcanego na
      pielęgnację - co raczej o NASTAWIENIE i IDEOLOGIĘ, które temu towarzyszą.
      Lubię, jak mężczyzna dba o siebie trochę tak ad hoc, jakby od niechcenia i
      mimochodem - a nie, jak oddaje się temu z zaangażowaniem i zapamiętaniem godnym
      lepszej sprawy.

      Pozdr.
    • Gość: Ginny Re: facet przed lustrem IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 29.08.02, 16:33
      Moim zdaniem też by wystarczyło, żeby facet był czysty, pachnący dobrą wodą
      kolońską, ogolony i odprasowany. Przesadne dbanie o urodę u obu płci uważam za
      żałosne, a mężczyzna po solarium itd. jest nieatrakcyjny.
    • Gość: Kas Re: facet przed lustrem IP: *.velocity.net 31.08.02, 19:04
      A ja lubie gdy facet ma pasemka czy tam baleyage, solarium mi tez nie
      przeszkadza, nawet bym zniosla maseczke...w usa wiekszosc cos robi dla
      podreperowania urody i jest ok, dla fantazji czy zabawy i nikt paluchami nie
      wytyka, ale cos w tym jest ze kobiety w sumie sa bardziej meskie niz panowie,
      jakby to one o nich zabiegaly przejmujac inicjatywe,(oczywiscie znacznie
      generalizuje w tym momencie bo nie znam calej populacji).Lecz dla mnie nie
      macho lecz taka wersja jest ok, bo oprocz ciekawego wygladu wiem ze mi np.
      obiad ugotuje i wybierze top z victoria's secret.
      Panowie dbaja o siebie bo traktuja to i siebie normalnie, bez tego dziwnego
      samouwielbienia co widzialam jeszcze w Polsce. (see ten facecik z BB3 bodajze).
      • Gość: alissa19 Re: facet przed lustrem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.08.02, 19:51
        facet zadbany jak najbardziej-tzn.czyste paznokcie,ogolony,pachnacy dobra
        woda,zeby zadbane,wlosy schludnie przyciete[ale to osobista preferencja bo moze
        niektorzy wola dlugie],odprasowany i ze smakiem ubrany.moj nawet nie chce
        slyszec o goleniu pach:-)))).
        i wystarczy.
        niestety moze to stereotypowe ale facet za bardzo dbajacy o siebie[z
        uwielbieniem wcierajacy w siebie maseczke,pilujacy pazurki i smarujacy buzke
        fluidem]jest dla mnie zniewiescialy.i niemeski.
        bylam niedawno u fryzjera-facet ok.27lat-wloski trwala,pyszczek fluidy jak
        nic,pazurki polakierowane,brwi henna,do tego spalony solarium i w obcislych
        bialych spodenkach-a pod spodem stringi{!}.z trudem powstrzymalam odruch
        wymiotny i z uwielbieniem pomyslalam o moim "tradycyjnym"facecie-i jego
        zaroscie,krociutkich czarnych [niefarbowanych hi hi]wlosach i calej tej aurze
        meskosci jaka go otacza.
        • Gość: XXX Re: facet przed lustrem IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 31.08.02, 22:46
          Gość portalu: alissa19 napisał(a):


          > bylam niedawno u fryzjera-facet ok.27lat-wloski trwala,pyszczek fluidy jak
          > nic,pazurki polakierowane,brwi henna,do tego spalony solarium i w obcislych
          > bialych spodenkach-a pod spodem stringi{!}.z trudem powstrzymalam odruch
          > wymiotny

          pewnie to był pedał!!!
          • Gość: alissa19 Re: facet przed lustrem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.02, 00:04
            osobiscie tak wlasnie mysle-zrobilo mi sie slabo nie tyle na mysl o jego
            odmiennej orientacji[w gruncie rzeczy mi to zwisa],raczej ten tandetny image
            mnie zniesmaczyl no i porownanie z moim miskiem.
    • Gość: vikcia Re: facet przed lustrem IP: *.pl 31.08.02, 19:58
      Solaria i balejaże to raczej przesada, podkłady i pudry- oznaka
      zniewieścienia (wyjątek- przed kamerą), a już facet "podmalowujący" sobie
      rzęsy, bądź malujący paznokcie (choćby jedynie odżywką) wygląda żałośnie.
      Ja lubię "zadbaną czystość", która nie musi się jednak ograniczać do mydła i
      szczoteczki do zębów. Faktem jest, że wszystko zależy od podejścia i potrzeb,
      np. fakt, że facet z trądzikiem używa różnych smarowideł nie jest moim zdaniem
      oznaką jego zniewieścienia, czy homoseksualizmu, tylko normalnym dbaniem o
      schludny wygląd.
      Mój facet normalnie (choć na tle średniej krajowej- bardzo) dba o higienę
      (prysznic dwa razy dziennie to w jego przypadku minimum), lubi
      dobrze "pachnieć" i ogólne podejście ma zdrowe i, moim zdaniem,
      bardzo "męskie", tzn. "używam, jak widzę konieczność i rezultat". Objawy- ma
      wrażliwą cerę, więc sam skrupulatnie dba o balsam po goleniu. Do pilingu go
      namówiłam i polubił, bo "tak mu się fajnie buźka wygładziła". Do filtrów na
      słońce namawiałam, to marudził- przestałam, raz się spalił i później bez
      gadania pilnie smarował. Za to odżywki do włosów (a ma długie i codziennie
      myte) chyba nie przewalczę... ;-))
      Ja osobiście depilacji u facetów nie lubię i (a mój pytał o moje zdanie,
      preferencje i ew. uwagi co do jego wyglądu) wybrałam wariant "na misia". ;-))
      A "zrastające się" brwi reguluję mu własnoręcznie...

      Cóż- z kolegą homoseksualistą odbywam od czasu do czasu rozmowy na temat np.
      koloru jego fryzury, tudzież jakości tego, czy tamtego pudru i nieodmiennie
      wprawiają mnie one w rozbawione rozczulenie...


Inne wątki na temat:
Pełna wersja