Gość: rose
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
26.08.05, 22:00
ostatnio zauważyłam ze coraz młodsze dziewczynki zaczynaja sie malować, golić
nogi itp. ja rozumiem że świat sie zmienia, ale czy takie zachowanie jest na
pewno jakimś plusem? ja nie mówie tu o całkowitym braku makijarzu do 18 raz
na jakis czas, ok delikatnie, może ze względów higienicznych ogolone pachy,
jezeli juz na prawde trzeba, wydaje mi sie że duże znaczenie mają tu media,
ale też "przykłady" które obserwóją w swoim otoczeniu, czy to jest normalne
żeby 11-12 letnia dziewczynka chciała sie odchudzać? może niedługo będzie tak
że 11-latki będa sie opalały w solarium a 10 latki będą chodziły z ostrym
makijarzem do szkoły bo to jest "trendy" i tak na prawde starsi sie nie
znają, a moze by tak troszke głosniej o konsekwencjach codziennego makijarzu,
zniszczonej cerze, tego jak trodno sie potem rozstać z podkladem i tuszem,
rozumiem ze można wcześnie ale wydaje mi sie że chyba jest jakaś granica
gdzie jest "za wcześnie", a co Wy o tym sądzicie?