Do Heleny-z rudych na blond Jak???

30.08.02, 12:32
Droga Heleno,wspomniałaś w wątku o blond farbach,że przechodziłaś z rudych
włosów na blond.Podziel się tajemnicą jak to zrobilaś,jaki był ten rudy ,jaki
blond,jaki masz odcień skóry i czy ci dobrze w tym blondzie.Sorry za
ciekawość,ale sama jestem po nieudanej próbie zmiany koloru z rudo-czerwonych
na blond.
Zaczęłam od pasemek,które wyszły zółte +reszta włosów w wypłowiałym
rudym=okropność.Poza tym do końca nie wiem ,czy ten blond rzeczywiście do
mnie pasuje..Z drugiej strony ostatnio widziałam w jakiejś gazecie blond
Gabryjelską ostatnio też Brodzik wypłowiała-chociaż ta metamorfoza mniej mi
się podoba.
Pozdrawiam.
    • Gość: Helena Re: Do Heleny-z rudych na blond Jak??? IP: 213.134.140.* 30.08.02, 12:39
      Na przestrzeni tygodnia:
      dwa razy Decoloril, raz rozjasniajaca farba po czym fryzjer i ciecie na krotko.
      Mialam wlosy czerwono-miedziane, o bardzo intensywnym kolorze. Rudego tak samo
      jak i czarnego nie da sie sciagnac z wlosow. Trzeba czasu, stopniowego
      rozjasniania baleyagem albo radykalnego ciecia. W kazdym razie zadnego
      rekodziela nie polecam - dobry fryzjer to koniecznosc bezwzgledna.
      H.
      • Gość: Helena Re: Do Heleny-z rudych na blond Jak??? IP: 213.134.140.* 30.08.02, 12:43
        Aha, te radykalne zmiany mialy miejsce 4 lata temu, wiec moje wlosy aktualnie,
        nie maja z tymi kombinacjami nic wspolnego. Mysle, ze to co masz teraz,
        przykryj kolejnym baleygem rozjasniajacym i wlacz w to jakis np. chlodny braz
        jako drugi kolor??? Trudno wyrokowac przez net, wiec popytaj o dobrego fryzjera
        i popros go o rade. Pewnie bez ciecia tez sie nie obedzie, ale to naprawde
        zadne tragedia, jeszcze sie bede cieszyla.
        H.
      • presens Re: Do Heleny-z rudych na blond Jak??? 30.08.02, 12:44
        Dzięki,ale proszę o jeszcze-czy dobrze ci było w tym miedzianym i jak się to ma
        do obecnego.Ja mam już dość rudego ,chociaż wyglądam nieźle ale chyba taki
        kolor postarza (jestem rocznik70).
        • Gość: agul Re: Do Heleny-z rudych na blond Jak??? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 30.08.02, 12:47
          presens napisała:

          > Dzięki,ale proszę o jeszcze-czy dobrze ci było w tym miedzianym i jak się to
          ma
          >
          > do obecnego.Ja mam już dość rudego ,chociaż wyglądam nieźle ale chyba taki
          > kolor postarza (jestem rocznik70).

          ?????????? Rudy postarza?? To chyba najweselszy kolor, jaki można mieć na
          głowie:)
          Może mówisz o czerwieniach albo bordo?
          • presens Re: Do Heleny-z rudych na blond Jak??? 30.08.02, 12:51
            Dokładnie,myślę o bordowo miedzianym,mahoniowym czy jak;)(on szybko płowieje i
            ciągle wygląda inaczej,ale z prawdziwym rudym nic wspólnego nie ma)
            Napisałam rudy,bo krócej.Pozdrawiam.
        • Gość: Helena Re: Do Heleny-z rudych na blond Jak??? IP: *.waw.cdp.pl 30.08.02, 13:00
          presens napisała:

          > Dzięki,ale proszę o jeszcze-czy dobrze ci było w tym miedzianym i jak się to
          ma do obecnego.Ja mam już dość rudego ,chociaż wyglądam nieźle ale chyba taki
          kolor postarza (jestem rocznik70).

          Nie mi oceniac, jak wygladam lepiej, natomiast teraz mam na glowie mieszanke
          srednich i jasnych blondow w rozmaitych ocieniach. Za tydzien bede rozjasniala
          zdecydowanie, jednak przy zachowaniu kilku odcieni.
          Zwykle na zime nachodzi mnie ochota na rudosci, ale w kierunku miedzi,
          marchewki lub intensywnej czerwieni. Wszelkie mahonie i borda, jak wiekszosc
          ciemnych kolorow moga postarzac. Generalnie zawsze przy odczuciu
          wlasnej "wiekowosci", lepiej miec jasniejsze wlosy od naturalnych. Twarz
          wyglada promienniej, zdrowiej. To ogolna zasada i nie do kazdego sie stosuje,
          wiec po raz kolejny radze dobrego fryzjera.
          H.
          • presens Re: Do Heleny-z rudych na blond Jak??? 30.08.02, 13:08
            Wiesz, ja te pasma zrobiłam u naprawdę dobrego fryzjera,tylko chyba nie do
            końca wyartykułowałam o co mi chodzi.Potępiam eksperymenty domowe;)
            • Gość: Helena Re: Do Heleny-z rudych na blond Jak??? IP: *.waw.cdp.pl 30.08.02, 13:11
              presens napisała:

              > Wiesz, ja te pasma zrobiłam u naprawdę dobrego fryzjera,tylko chyba nie do
              > końca wyartykułowałam o co mi chodzi.Potępiam eksperymenty domowe;)

              Mysle, ze takie stopniowe schodzenie, wymaga sporo czasu i efektow
              przejsciowych, ktory moga nie byc zachwycajace nietety. Natomiast jezeli Ci
              szkoda wlosow, to jedyne rozwiazanie.
              H.
              • presens Re: Do Heleny-z rudych na blond Jak??? 30.08.02, 13:39
                Tak ,już wiem .Zrobię sobie chłodny brąz,żeby wytępić red,a na to kilka jasnych
                pasemek,tak naprawdę niewiele i nie zółtych.
                Zaznaczam ,ze poczułam się urażona określeniem "wiekowość"-ja teraz jestem w
                życiowej formie,czego i tobie w miom podeszłym wieku życzę:)
                • Gość: Helena Re: Do Heleny-z rudych na blond Jak??? IP: *.waw.cdp.pl 30.08.02, 13:55
                  presens napisała:

                  > Zaznaczam ,ze poczułam się urażona określeniem "wiekowość"-ja teraz jestem w
                  > życiowej formie,czego i tobie w miom podeszłym wieku życzę:)

                  To sie nie zastanawiaj, co Cie postarza :-)))), wtedy bedziesz sie czula
                  jeszcze lepiej :-)))
                  • presens Re: Do Heleny-z rudych na blond Jak??? 30.08.02, 14:06
                    Tak jest!;)))
                    • Gość: Helena Re: Do Heleny-z rudych na blond Jak??? IP: *.waw.cdp.pl 30.08.02, 14:28
                      Powodzenia. Daj znac jakie beda efekty. Ja sie chyba na "swojego" fryzjera nie
                      doczekam, bo minimum u niego to tydzien czekania a ja przyuwazylam, ze juz
                      widac mi odrosciki :-((( Duza ipra mi sie zapowiedziala 04.08 i wolalabym byc
                      zrobiona.... bu...

                      H.
                      W akcie desperacji pojde do Pingwina, albo cos w tym guscie.
    • hokusai Re: Do Heleny-z rudych na blond Jak??? 31.08.02, 16:58
      Ja nie Helena, ale tez sie wlacze. Mam za soba metamorforze z rudych
      (hennowych - miedzianych) w blond. Droga przez meke. Zaczelam od tego, ze
      przestalam uzywac henny tylko przeszlam na farby i po chyba 6 miesiacach udalam
      sie do dobrego fryzjera wyluszczajac cala historie. Panienka (fachowiec od
      farbowania) wysluchala i zadecydowala, ze zrobimy jasniejsze pasemka i bedziemy
      powtarzajac ten zabieg co kilka miesiecy zblizac sie powoli do blond. Efekt
      pierwszego posiedzenia przeszedl jej i moje oczekiwania - po pasemkach wyszedl
      pomarancz, taki jak w owocu. Panienka cos tam mruczala o hennie, ja zdruzgotana
      przemknelam do domu planujac samobojstwo. Ale zawzielam sie i przeszlam ten
      straszny czas - mialam na glowie plomienny "przykuwacz uwagi", nikt ze mna nie
      rozmawial patrzac mi w oczy, tylko wszyscy mowili do moich pomaranczowych
      wlosow. Dowodem na to, ze osiagnelam dno kosmetycznego upadku bylo to,ze nawet
      przyjaciolki tego nie skomentowaly w mysl zasady "w domu wisielca nie mowi sie
      o sznurze". Maz udawal, ze wogole niczego nie zauwazyl...Poprawialam te
      pasemkowe przygody wielokrotnie (juz w innych zakladach) i dopiero po roku
      osiagnelam normalny, ladny kolor. Moja rada, nie rzucaj sie od razu w blond
      tylko moze przejdz przez brazy-beze. Powodzenia
      • Gość: palumpalum Re: Do Heleny-z rudych na blond Jak??? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.02, 20:46
        ja z popielatego blondu zrobionego "sztokholmem"loreala, zapodałam sobie
        ciemny blond (powiedzmy orzech laskowy) tejże firmy i załapało mi n a RUDO. W
        dodoatku ten rudy spłowiał i mam okropne miedziane włosy + ciemnoblond odrost.
        tez planuje samobójstwo fryzjerskie, oczywiście ide ściąć włosy (mam b.
        krótkie) i kupie jakies popielate brązy, bo ten rudy, w sumie wesoły na lato,
        wkurza mnie na dłuższą metę.
      • presens -z rudych na blond Jak??? 02.09.02, 11:18
        Ja nie wytrzymałam w tych zółtych pasemkach i po prostu pewnego dnia,będąc
        maksymalnie wkurzona kazałam sobie zafarbować wszystko znów na miediany.I tak
        jestem w punkcie wyjścia.
        Myślę ,że główny problem,to dopasować odcień blondu do danego delikwenta-i to
        jest zasadniczy problem.Różowa buzia i żółte włosy-efekt koszmarny-wiem z
        autopsji:)
        • helena25 Re: -z rudych na blond Jak??? 02.09.02, 11:35
          Ja dzis zniechecona oczekiwaniem na mojego wizjonera ide sie farbowac do innego
          wizjonera, super fachury, bylego technika farbianego L'Oreala. Coz bede miala
          dwoch guru - jednego od strzyzenia i drugiego od farb. Bede sie ostro
          rozjasniac. Poki cieplo, marzy mi sie bialawy wrecz blond. Jak sie ochlodzi
          wroce do troche ciemniejszych. Rudych unikam jak ognia, choc czasem nie korci
          taka blyszczaca marchewka albo miedz, ale wtedy mysle o wyplenianiu tego z
          wlosow i przechodzi.
          H.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja