skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.09.05, 20:49
problem związany pokrewnie z uroda ale prosze o rady, studjuje więc mieszkam
z rodzicami i jak na razie nie dorabiam, a problem mam z matką która non stop
używa moich kosmetyków, zwłaszcza perfum, na które długo odkładam kase z
niewielkoego kieszonkowego, szybciej tępią mi sie maszynki, znika żel do
golenia, kremy, balsamy itd, jak ją przyłapie na gorącym uczynku to zawsze
mówi że to pierwszy raz jej sie tak zdarzyło, albo jak zużyje cale opakowanie
czegoś czego rzadko używam to sie ewentualnie przyzna ze "kilka razy" użyła,
dporowadza mnie to do pasji, jeżeli schowam cos w pokoju to i tak to wywęszy,
często sie przez to kłucimy, mówie jej żeby oddawała mi kase za kosmetyki
które zużywa ale ona uparcie twierdzi że nie ma do tego podstaw i nawet
jeżeli wcześniej sie przyzna to potem tak sie wypiera, mam już tego
serdecznie dość, byłyscie kiedyś w podobej sytuacji? jak sobie radziłyście? a
moze macie jakieś pomysły co zrobić w tej sytuacji żebym z własnych
kosmetyków i perfum korzystała sama? za wszystkie odpowiedzi z góry dziekuje
    • kleopatryx Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki 07.09.05, 20:52
      Hm, słyszałam o bardzo radykalnym sposobie - wlać depilator do butelki po
      szamponie... i inne tego typu figle. Rozmowa widac nic nie da, więc musi być
      nauczka, niepewność tylko uchroni ją przed kradzieżą.
      • Gość: martta Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 07.09.05, 20:57
        może spróbuj tego co kleopatryx napisała, musi zadziałać, te dobre kosmetyki
        schowaj a te " zamienione" wyciągnij
        powodzenia zycze:)
      • Gość: Ofelia1982 BEZ PRZESADY!to jej matka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 15:55
        Nie przesadzajcie, tak urzadzic wlasna matke?? troche przesada...dziwna ta
        sytuacja - tak jakbys rywalizowala z matka..jezeli rozmowa z nia nic nie daje
        to idz do taty, powiedz mu jak wyglada ta sytuacja i popros zeby dawal Ci kase
        na kosmetyki bo i tak koniec koncow sa wasze wspolne..
    • Gość: klara Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.bas502.dsl.esat.net 07.09.05, 20:57
      a rozumiem ze kosmetyki kupujesz za swoje wlasne zarobione pieniadze a nie za
      te ktore dostajesz od Mamy....
    • Gość: Lenka Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.chello.pl 07.09.05, 21:00
      Zacznij na nie sama zarabiać :)))
      • Gość: basiek13 Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 21:08
        O, to poważny masz problem z mamą. Myślę,że głębszy niż mozna się spodziewać.
        Moim zdaniem to nie o te kosmetyki chodzi. Masz zły stosunek do matki - to widać
        . Gdyby moja tak mi podbierała to zapewne bym problemu nie zauważyła, tak
        zwyczajnie podzieliłabym sie tym .
    • swinka_morska Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki 07.09.05, 21:13
      a ja to rozwiazalabym inaczej - wlozylabym kosmetyki w jakis neseserek z
      klodeczka czy do jakiejs szafki z kluczykiem... a mamie podstawila cos, co np
      dla ciebie okazalo sie kompletnym niewypalem...
      • Gość: 22 Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 22:18
        Współczuję takiej rodzinie, w której brak miłości. Nie wiem kto gorszy: matka
        czy córka! Mi serce rośnie jak coś z moich nabytków podpasuje mamie to z
        radością jej to oddaję albo kupuję drugi egzemplarz dla niej. Jak mieszkałyśmy
        razem to większość kosmetyków było wspólnych. Ona również wciska mi nawet
        najlepszy krem jak własnie sobie kupiła. Muszę uważać aby nie mówić że ma coś
        fajnego bo zaraz mam to spakowane do torby. Moze po prostu podaruj mamie
        perfumy, które tak jej sie podobają albo wybierzcie się na wspólne babaskie
        zakupy. A do osoby, która każe wlać depilator do butelki po szmponie powiem
        tyle: lecz się dziewczyno.
        • Gość: wew Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 22:20
          Moja mama nie zna sie na kosmetykach. Nie umiałaby kupić sobie nic sama. Używa
          moich a ja się z tego cieszę - może w tym tkwi twój problem. Pomóż mamie w
          doborze i zakupie własnych kosmetykówlub załóżcie spółkę.
        • gocha221 Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki 07.09.05, 22:37
          Ja mam tak samo z mama jak "22". Nie mieszkamy razem od dawna, ale zawsze cos
          nawzajem sobie kupujemy.
          Ja tez juz nie chwale za bardzo kosmetykow mamy, bo zaraz mi daje, a mi az głupio.
          Ale jak jade to też zawsze staram się cos kupic, szczególnie ze mama mieszka w
          małym miasteczku i nie wszytkie marki sa tam dostepne.

          jesli chodzi o prefumy, to mamy bardzo podobny gust, co jest bardzo wygodne, bo
          kupujemy wieksza pojemnośc (wychodzi taniej) i zamieniamy sie w polowie
          opakowania:-))

          Pogadaj szczerze z mamą, może zaproponuj kupowanie na zmianę kosmetyków.
          ja miałam podobny problem ze współlokatorką, ale byłam w tej wygodnej sytuacji,
          ze to dla mnie obca osoba była, więc bez problemu mogłam schowac kosmetyki "pod
          klucz".
          W stosunku do mamy jakies dolewanie depilatora do szamponu albo kupowanie kłódki
          uwazam za przesadę.
        • Gość: malerude Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 13:34
          hehe..widzisz...masz fajna mame;/Moja mimo tego, ze korzysta z moich kosmetykow
          (np. wpada i widzi, ze mam nowy cien,zaraz mowi: o..wlasnie takiego potrzebuje
          i pyk...cien znika;/albo super ekstra pedzel do pudru tez mialam...i nie mam -
          bo ona POTRZEBOWALA WLASNIE TAKIEGO)jak ja chce skorzystac z jej, robi mi
          wielkie HALO!!!!A stac ja na to, zeby mogla kupic sobie taka sama rzecz, ale
          swoja!!ja ciulam podobnie jak autorka postu na jakies kosmetyki..odkladam,
          odmawiam sobie wielu rzeczy...eh szkoda gadac
    • Gość: hmm Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 22:24
      Moim zdaniem to jest problem.. W szczólności jeśli chodzi o wspomniane maszynki
      do golenia - wydaje mi się, że takimi rzeczami dzielic się nie należy.. Poza
      tym ważna jest kwestia prywatności - a tu chyba ona nie jest uszanowana skoro
      Mama wygrzebuje Ci pochowane kosmetyki.. Chyba najlepszym rozwiazaniem bedzie
      ten zamykany kuferek/barek/biurko/szafka gdzie schowasz swoje rzeczy..
      Proponowałabym tez sprobowac odwetu, mianowicie pouzywac kosmetykow mamy np.
      perfum, lakierow.. w szczegolnosci takich, ktorych ubytek bedzie latwo
      zauwazalny..
      Powodzenia
      • iselle Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki 07.09.05, 22:34
        Moja mama np. nic sobie nie kupi, albo najtańsze bo jej "szkoda kasy" (nota
        bene tylko ojciec zarabia na jej utrzymanie, ja na swoje już prawie sama), a
        ode mnie na sępa wyciągała moje kosmetyki. Ja wiem jakie to wkurzające,
        zwłaszcza jak powiedziała że jej się skończył krem i miała juz podbierac mój -
        dla mnie to kradzież. Tym bardziej że ma np. o wiele więcej par butów ode mnie,
        których też nie kupiła za własne pieniądze. Ja jak mam jakiś niewypał zakupowy
        (często z Allegro) to jej oddaję i na razie problem z głowy.
        Przygadaj jej do słuchu, autorko wątku jestem z tobą :D Dla mnie poniżej
        honoru jest podbieranie komuś żeby tylko sobie nie musiec kupowac. Wyjątkiem są
        próbki które uwielbiam, ale nie robię problemu jak mam za nie zapłacic ;)
        • Gość: vesna Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.torun.mm.pl 07.09.05, 23:11
          Trochę przesadzasz chyba... Matka to ktoś, kto zainwestował w Twoje życie, Twoje
          obecne "dorabianie" i w rezultacie w Twoje kosmtyki tyle, że niegrzecznie jest
          mówić o kradzieży...
    • mikams75 Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki 07.09.05, 23:37
      ja mialam ten problem ze wspollokatorkami. Zamykalam w szafce na klucz,
      wystawialam tylko niewypaly na uzytek "publiczny". Wczesniejsze rozmowy tez nie
      pomagaly, dziewczyna miala swoje kosmetyki, jednak wolala najwyrazniej wlasne
      oszczedzac i uzywac moich. Generalnie nie mam nic przeciwko dzieleniu sie z
      kims, ale moglaby sie spytac, czy moze sobie wyprobowac moj nowy szampon, czy
      jest dla niej dobry - chetnie bym jej odlala nawet wiecej niz na jedno mycie.
      Albo gdyby nie miala wlasnego - bo brak kasy czy zapomniala kupic - mozna sie
      spytac czy moze wziac jakis moj kosmetyk, chytra nie jestem, ale nie lubie
      podkradania za plecami.

      Rzecz w tym, ze ja mialam problem z obca osoba. Z mama natomiast dziele sie
      chetnie, sama podsuwam cos nowego do wyprobowania itd.
      • bzzzk Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki 08.09.05, 00:02
        hmmmm, też mam tak z mamą, że sama często proponuję, żeby coś sobie
        wypróbowała, np. dziś oddałam jej pół opakowania balsamu do ciała, żeby
        zobaczyła czy jej nie uczuli. bardzo chętnie to robię, nie żal mi kosmetyków
        kiedy używa ich moja mama, ale fakt jest taki, że jak sama chce czegoś użyć, to
        zwyczajnie pyta. nie musiałabym przecież, pewnie ubytku i tak bym nie
        zauważyła, ale wydaje mi się, że tak jest w porządku. ja też pytam kiedy chcę
        spróbować jakiegoś kosmetyku mamy. nie wyobrażam sobie dorwać się bez pytania
        do jej nowego kremu i używać go sobie na codzień jakby nigdy nic. głupio by mi
        było. dlatego też myślę, że dziwnie bym się poczuła gdyby mama zaczęła zużywać
        mi większość kosmetyków za moimi plecami. w przypadku autorki, wydaje mi się,
        że problemem jest relacja z mamą w ogóle. bo to taka jakaś nieszczerość, nie
        wiem jak to nazwać, np. jak moja mama zapyta czy może czegoś spróbować, ja się
        oczywiście zgodzę ochoczo, a jak dowiem się, że jej pasuje, to powiem, żeby
        sobie wzięła albo kupię jej nawet, jeśli akurat będę przy forsie. ale
        chciałabym żeby mama normalnie ze mną rozmawiała, komunikowała takie rzeczy
        wprost, a nie robiła tajemnicę z używania moich kosmetyków i jeszcze się
        wypierała, strasznie to dziwne, jak dla mnie, okłamywać własną córkę w tego
        typu kwestiach... chyba naprawdę najlepszym wyjściem są wspólne zakupy z mamą,
        pomóż jej dobrać jakieś kosmetyki, a na okazje typu urodziny czy święta kup
        właśnie tego radzaju prezent. możesz też czasem bez okazji podarować jej jakiś
        drobiazg. pomysł z przelewaniem kosmetyków do innych opakowań jest
        przerażający... lepiej chyba zjednać mamę jakimś miłym gestem, niż z nią
        walczyć...
        pzdr.
    • eduro Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki 07.09.05, 23:49
      A ja to rozumiem. Nie mam tego problemu w domu, ale moja znajoma przerabiała
      to z matką i to na wszystkim!!! Podbieranie tuszu, kremu, perfum i innych
      kosmetyków - albo lamenty (autentyczne) ze córcia kupiła coś sobie a mamusi
      nie! Ale jak mamusia kupiła coś sobie to o córci zapominała... Obie noszą ten
      sam rozmiar ubrań wiec...możecie sobie wyobrazić co tam sie działo :/ Miały
      kłopot z kupieniem na siebie rajstop (bardzo wysokie) i jak córka kupiła
      gdzies tam cudem - dla siebie i dla mamy - a mamusia już swoje potargała
      to bez pytania zabierała "porcje" córki nie wspominając jej o tym...
      Takich przykładów były tysiące!!!
      Współczuje...w tej sytuacji nie ma dobrego wyjścia. wiem ze rozmowy
      na nic sie zdaja...
      • iselle Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki 08.09.05, 00:01
        To że mnie urodziła nie znaczy że wszystko muszę jej oddawac, na co tyle
        zbierałam. Tym bardziej że to synka zawsze uwielbiała a ja zawsze byłam tą złą
        i dostawałam kary za nic. Superbezczelnośc, imho.
        • Gość: zuzia Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.lodz.msk.pl 08.09.05, 12:08
          Oczywiście, że to kwestia wzaejmnych relacji, ale zwróćcie uwagę, że na te relacje mają wpływ obie strony.
          Moja mama regularnie używa moich kosmetyków, jak tylko zdarzy mi się zostawić coś w łazience. Żel pod prysznic i balsam noszę codziennie do łazienki, jak na wczasach. :// Używa wszystkiego trzy, cztery razy więcej niż ja - krem do twarzy zużywa w tydzień, litrowy płyn do kąpieli ma na cztery razy, bo "woda musi być miękka, inaczej jej się skóra wysusza". Moim zdaniem wysusza się bardziej od tego płynu, ale to nieistotne.
          Ma emeryturę i pensję, ale do domu się nie dokłada, "bo ojciec obiecał jej przed ślubem, że będzie ją utrzymywał i nie będzie musiała pracować". teraz musi, a na co wydaje te swoje 1800zł miesięcznie?
          Kupiła kafelki do łazienki, "no przeciez dla Ciebie to robię, ja niedługo umrę". "skoro robisz dla mnie, wybierzmy takie kafelki, które i mnie się podobają." "Jak Ci się coś nie podoba, możesz sobie kupic sama."
          Nawet gdybym nie płacila na spółkę z ojcem czynszu i pozostałych opłat, miałabym mniej pieniędzy od niej. Swoje kosmetyki trzymała w swoim pokoju na długo zanim ja przestałam trzymac własne w łazience. Uważam, że zużycie żelu pod prysznic w tydzień to gruba przesada. Często zdarza się, że zużyje mi resztę szamponu ( taką resztę, co ja miałabym na trzy razy). Wiem, że mam jeszcze na tydzień, i planuję kupić za kilka dni, a tu guzik, nie mam. A jej pół butelki szamponu do włosów brązowych (ja mam blond) stoi spokojnie na półce. Koniecznie trzeba było zużyć moją końcówkę szamponu do loków, nie mając loków.
          I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej...
    • chicaelectronica Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki 08.09.05, 09:20
      może zaproponuj mamie grzecznie dokładanie się do kosztów?
      Ja sobie nie wyobrazam zeby mama podbierała mi cos za moimi plecami, nie ma tez
      wielkiej afery jesli ja raz w miesiącu uzyję jej kremu... choc jesli to zdarza
      się systematycznie a ty za wszystko płacisz sama (jak moja mama jedzie do
      sklepu a mi skonczyly sie waciki czy krem do depilacji to ona je kupuje)
    • Gość: ada Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.chello.pl 08.09.05, 12:34
      Najlepszym wyjściem było by się wyprowadzić, kosmetyki są tylko pretekstem
      prawdopodobnie nigdy nie było miedzy wami dobrze dlatego podbieranie tak bardzo
      Cię irytuje. Jeśli nie możesz się wyprowadzić to po prostu zapakuj do pudła
      zamknij na kłódkę skoro mama twierdzi że nie podbiera to nie powinna zauważyć
      tego że są schowane i zamknięte Jeśli zauważy to jej powiedz ze przecież ich
      nie używa to po co szukała???

      uzbrój się w cierpliwość
      powodzenia

      • hermina5 Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki 08.09.05, 12:44
        A kto daje na te kosmetyki, jak nie ta matka , własnie?????????? Zacznij
        zarabiać dziewuszko, bo na razie zachowujesz się jak dwulatek nie studentka:P
        Na miejscu Twojej matki zamknęłabym lodówkę na kłódkę i schowala:P A jak
        zaczniesz żarcia szukac, to matka powinna zapytać, czego szukasz, nie Twoje:P
        Sorry, perfumy, możesz sobie schować, ale resztę - bez sensu.Matka cię
        utrzymuje z tego co piszesz.
        • swinka_morska Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki 08.09.05, 13:01
          mylisz sie hermina, matka daje jej kieszonkowe - czy gdyby za te kieszonkowe
          kupila sobie stanik lub majtki, to matka tez mialaby prawo to nosic, bo to za
          jej pieniadze? no sory, ale gdzies tu musi byc granica prywatnosci - matka daje
          dziecku kieszonkowe i jezeli dziecko kupi sobie za to kosmetyk, to matka
          powinna to takze uszanowac, ale nie na zasadzie jeszcze jeden do zuzycia,
          tylko "nie moj, wiec nie biore" - co innego, jezeli by bylo tak: matka daje
          pieniadze z tekstem: masz kup dla nas krem

          przyklad z zycia: kolezanka, jeszcze w liceum, pol roku zbierala na jakas wode
          toaletowa kenzo (cos okolo 450 zeta), a jak juz kupila, to matka pol opakowania
          zuzyla do wyczyszczenia szafki, bo byla ubrudzona flamastrem - no bo przeciez
          to ona daje jej kieszonkowe, wiec ma prawo...
          • hermina5 Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki 08.09.05, 13:19
            Są kosmetyki prywatne - typu perfumy, krem dobrany do cery, antyprespirant.Te
            mozna sobie trzymać gdzies wsadzone i ukryte.

            PS. Co do matki szorującej szafkę Kenzo, to nigdy sie tu nikomu nie zdarzyło,
            żezrobił imprezę, przyszli znajomii po ich wyjsciu pół perfum z łazienki
            zniknęło, bo postanowili pouzywać? Perfumnie trzya sie w łazience, żle sie tam
            czują:))))))
            Natomiast żel pod prysznic czy szampon, a o takich studentka pisze , to nie są
            kosmetyki, których sie pilnuje jak zły wilk i warczy, kiedy ktoś podchodzi.
            Mnie sie w ogóle takie myślenie nie podoba, bo jeśli ona chce mieć coś tylko i
            wyłącznie dla SIEBIE, to niech na to zarobi, tym bardziej, że to już nie jest
            dziecko. Danerwuje mnie to, bo czesto jest tak, że my widzimy, że matka nam coś
            podbiera, ale nie widzimy np. jak my wyjadamy matce ulubione herbatniki,
            pozyczamy jej buty czy biżuterię, dopraszamy sie o kasę na coś, choc wiemy, ze
            ona np. zbiera na świetną kosmetyczkę od pól roku...Może trochę tolerancji , a
            nie od razu awantura?
            • hermina5 Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki 08.09.05, 13:22
              I większości kosmetyków, oprócz perfum i antyprespirantu uzywam na spółkę z
              matką . Akurat możemy - podobny typ skóry, podone uczulenia, a jakoś korona mi
              przez to z głowy nie spada, że raz ja kupuje szampon , drugi raz matka.
    • Gość: Magdzik Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.05, 12:44
      Jak to dobrze że ja mieszkam z tylko z tatą - on mi kosmetyków nie podbiera, na
      dodatek wód toaletowych i różnego rodzaju szamponów do włosów ma więcej ode
      mnie! :)))
    • wrednamadzia Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki 08.09.05, 13:18
      Polecam szafkę zamykaną na klucz :) Trochę zachodu z przenoszeniem wszystkiego
      do łazienki w celu umycia/wydepilowania/nasmarowania, ale przynajmniej będziesz
      miała pewność, że nikt Ci nic nie podbiera.
    • annika_vik Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki 08.09.05, 14:02
      Rozumiem rose (autorkę wątku). Wiem jak to jest, nie z matką (z którą
      mieszkałam ostatnio w podstawówce), ale z siostrą.
      Uwierzcie mi, nie chodzi tutaj o wzajemną złośliwość, skąpstwo itp. Istnieje po
      prostu typ ludzi - do którego należy moja siostra - którzy nie rozumieją
      własności. Podobne przygody miałam też w bajzlu zwanym "domem studenckim".
      Nazywam ten rodzaj ludzi "typem akademikowym": według nich panuje komuna,
      wszystko jest wspólne, wszystko można i nie rozumieją czemu się czepiasz!
      Pokaze na przykładach jak to jest:
      - koleżaka z pokoju w akademiku nie mogła zrozumieć, że jedzenie w szafce jest
      moje i znaczy to, że spodziewam się, że kiedy przyjdę ze szkoły, to je zjem, a
      nie zastanę pustą półkę.
      - codziennie widziałam moje talerze, garnki, kubki brudne w umywalce.
      - bardziej się jej podobała moja szafa, więc przełożyła moje rzeczy do innej,
      pod moją nieobecność
      - kiedy mnie nie było przemeblowała pokój. Kiedy przyszłam i się rozryczałam z
      tego wszystkiego, nie mogła pojąć, dlaczego!
      moja siostra:
      - zabierała i wywoziła do siebie moje ciuchy (sprawa się rypła, bo przytyłam i
      już nie pasują...)
      - pakuje palce w KAŻDĄ, nawet schowaną rzecz: miałam nowy krem, który chciałam
      sprzedać na allegro, ale już tego nie zrobię - siostra (mimo ze na wierzchu
      stało 20 innych kremów), koniecznie musiała go rozpakować.
      - jeżeli jest u mnie, nie zostawi mi nic do jedzenia: przychodzę zmęczona do
      domu i okazuje się, że muszę znowu wyjść, zrobić zakupy.
      itp.
      Nie mam nic do używania rzeczy, które są na wierzchu, ale aż mnie trzęsie jak
      ktoś mi wygrzebuje coś schowanego. Opadają mi ręce, gdy ktoś na tyle nie liczy
      się ze mną, że przemebluje pokój bez mojej wiedzy, nie zostawi mi nic do
      jedzenia, nawet 1 kromki chleba z całego bochenka. Nie liczy się ze mną na
      tyle, że nie zapyta się, czy może użyć ostatniej kropli szamponu do włosów,
      tak, żebym miała szansę jeszcze jakiś kupić, a nie dowiedziała się rano, pod
      prysznicem.

      Rozumiecie? Nie chodzi o rzeczy. Chodzi o szacunek dla osoby, chodzi o liczenie
      sie z tą osobą, z jej planami, z jej odczuciami, wreszcie z jej pracą i jej
      pieniędzmi. Chętnie podzielę się szamponem, pensją, mieszkaniem, jedzeniem,
      ubraniem, ale wtedy, gdy będzie to mój własny wybór. Chętnie porozmawiam o
      przemeblowaniu, zamienię się na szafę, pożyczę kubek, ale nie wtedy gdy zostanę
      postawiona przed faktem dokonanym.

      • hermina5 Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki 08.09.05, 14:28
        Wiesz, to jest zupełnie inna sprawa, bo to obca osoba, która sie za
        przeproszeniem wpieprza w nieswoje. Na Twoim miejscu zalożyłabym jej ulubioną
        sukienke i przyszyła na środku gigantycznną gruchę czy jabłko i napis
        flamastrem, a nastepnie jej pokazała, że taka piękna - takich ludzi
        rzeczywiście nalezy nauczyc, że własność prywatna to własność prywatna i tylko
        taka metoda do niej dotrze. Ale to nie ten typ, co ta matka , zdaje się.
        • annika_vik Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki 08.09.05, 14:46
          Podałam dwa przykłady -
          ważniejszym była moja dorosła siostra, której żadnym sposobem nie mogę oduczyć
          takich zachowań. Jest to przy okazji osoba bardzo mi bliska, więc uwazam, że
          jest to identyczna sytuacja jak w przykadku rose i jej mamy.
          Proponuję rose, żeby po prostu kupiła sobie kuferek z szyfrem na kosmetyki
          droższe, a szampon / odżywkę / płyn / żel kupowały ze wspólnej kasy z mamą.
          Będzie sprawiedliwiej, choć nie do końca. Niestety, nie będzie dobrze, aż do
          monmentu, w którym rose się wyprowadzi. Tacy ludzie - podbieracze "typ
          akademikowy" są niewyuczalni. Trzeba się pogodzić z niektórymi stratami do tego
          czasu. Najlepiej od razu się wyluzować i stwierdzić - no trudno - tygodniowa
          dawka szamponu / płynu / żelu będzie droższa.

    • super.kinia Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki 08.09.05, 15:50
      rose nie zmienisz matki, bo to taka pięćdziesięcioletnia dzidzia, ktora nie może
      sama nic sobie kupic, tylko podbiera, bo własnie akurat tego potrzebuje, załosne...

      kup sobie kuferek z zamkiem i tak trzymaj kosmetyki
      albo
      powiedz matce ze ok mozecie miec wspólne kosmetyki, ale raz na miesiąc odpali ci
      np 100zł i ty kupisz wspólne kremy, balsamy, szampony i to co jest wam potrzebne.
    • Gość: rose Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.09.05, 18:42
      widze że wywiązała sie dyskusja i dobrze :) cieszy mnie to, wiec jeszcze raz
      ja, chciałabym poruszyc tu temat zarabiania, czy wam sie na prawde wydaje ze
      jak zaczne sama zarabiać to ona przestanie mi podbierać kosmetyki?? bo jak dla
      mnie sprawa jest prosta, jeżeli osoba X daje coś osobie Y to ta rzecz należy do
      osoby Y a osoba X nie ma już do tej rzeczy zadnych praw, takie proste prawo
      własności nie, jeżeli dam komuś 10zł to to 10 zł nie jest moje tylko jego, i
      jeżeli bym chciała je zabrać bez wiedzy tego komu je dałam to byłaby kradzież,
      i tu musze też sie zgodzić że zrobienie czegoś bez wiedzy osoby zainteresowanej
      jest brakiem szacunku do niej, np. z ojcem moge sie dogadac, jak poprosi mnie o
      pomoc w wyborze zapachu dezodorantu, paska, krawatu czy koszuli, pomoge bardzo
      chętnie, nie chce sie tam zagłębiać w relacje ale po prostu żyć w tym domu
      spokojnie do końca studiów i nie denerwować sie tym że czuć w domu moje perfumy
      których nie używalam z 3 tyg
      • Gość: Klara Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.4web.pl 08.09.05, 19:02
        No to je schowaj i zamknij na kłódkę, albo się wyprowadż. Proste.
        • Gość: Monia Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 08:52
          Pisząc szczerze nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Dopóki się nie
          wyprowadziłam WSZYSTKIE piniądze jakie były w moim posiadaniu wędrowały do
          mamy . Po mojej 18-nastce chciałam kupić rolki , nie kupiłam bo matka
          skonfiskowała 800PLN i kupiła Sita Learning System , którego potem kont z
          rodziny nie używał.
          Klara ma rację : albo kosmetyki na kłódkę albo się wyprowadzić. Dorosłej
          osoby zmienić się nie da.
          • Gość: dorcia Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.snfcca.dsl-w.verizon.net 09.09.05, 10:49
            Przeciez to twoja matka ktora cie wychowala. Matce zalujesz?Mieszkasz u niej
            pewnie jesz co kupi,placi rachunki za prad i gaz,pewnie do czynszu sie tez nie
            dokladasz i masz sumienie wypominac cos takiego na forum. Kochaj ja i ciesz sie
            ze i ty mozesz jej cos ofiarowac to przeciez taki drobiazg a robisz z tego
            takie "Hallo".
            • Gość: kasia Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.magma-net.pl 10.09.05, 09:03
              Masz racje Dorcia...Latwo jest oskarzac matke.Jak jestescie takie samodzielne,
              i chcecie miec kosmetyki tylko na swoj uzytek, to wlasnie proponuje sie
              wyprowadzic...Samodzielnosc gwarantowana!SAME placicie SWOJE rachunki,macie
              SWOJE jedzenie no i oczywiscie kosmetyki.I nikt nie podbiera...!Tylko zaloze
              sie , ze wiekszosc wroci po tyg do mamusi...az przykro takie rzeczy
              czytac.Jakos nigdy nie mialam problemow z tym, zeby mama uzywala moich
              kosmetykow,tymbardziej, jak mnie utrzymuje.Pozdr
    • Gość: Sandra Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.05, 11:08
      Hmm, ja z moja mama mam inny problem - myszkowanie po moich rzeczach.
      Ale co do kosmetykow, wrecz sama jej podtykam je pod nos i kupuję calkiem duzo,
      bo wiem, ze jej szkoda wydać kasę np. na tusz lub dobrą szminkę.

    • mantha Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki 09.09.05, 13:32
      a ty podbierasz matce jedzenie z lodówki? używasz wody i prądu za ktore ona
      placi, a czynsz za swoj pokoj?? czy sama za to wszystko placisz???
      • Gość: aisha-medea Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 17:42
        nie przesadzajcie z tymi porownaniami do jedzenia, pradu, wody czy czynszu.
        Wedlug mnie najgorszym problemem jest to, ze matka rose sie wszystkiego
        wypiera.

        Ja mam ze swoja prosty uklad - jak sie nam cos skonczy, to sobie podbieramy,
        ale o tym mowimy, no i jak najszybciej dokupujemy wlasny krem/odzywke/lakier
        itd. Niektore kosmetyki sa "umowione" i sa po prostu wspolne, jak cienie do
        powiek. Ja odwdzieczam sie tym, ze na rozne okazje scibole i kupuje jej kremy,
        czy tusze, ktorych by sobie sama nie kupila.

        Ale sytuacja opisana przez rose jest chora. To, co sie kupuje z kieszonkowego,
        powinno byc tylko dla rose, ewentualnie na prezenty dla rodziny (mi zawsze na
        to najwieksza kasa szla). Podbieranie bez wiedzy danej osoby to chamstwo, nawet
        jesli to robi matka. Wypieranie sie wszystkiego jest ponizej krytyki.

        Rada - szczera rozmowa. Wspolne kupowanie niektorych kosmetykow. Podzielenie
        kosmetykow na "wspolne" i "osobne". I scisle trzymanie sie tego. A jak nie
        pomoze... tego sobie nie wyobrazam, bo ja mam z mama inne relacje. Zreszta od
        poczatku ustalilismy rodzinnie, za co place z wlasnego kieszonkowego - jak mi
        cos zostalo, to cala reszta byla moja. I jak sobie z tego kupilam jakis fajny
        kosmetyk, to zawsze dawalam mamie do wyprobowania, ale ona to robila raz i
        najwyzej kupowala wlasny, albo proponowala, ze bedziemy uzywac razem, a
        nastepny kupi ona. To normalne i naturalne.
    • Gość: Colleen Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.chello.pl 09.09.05, 18:13
      Podobnie jak wiekszosc forumowiczek mam zdrowe uklady z matka. Nie ma czegos takiego jak podbieranie itp. Trudno mi wyobrazic sobie siebie w takiej sytuacji. Watpie czy rozmowa cos pomoze.
      Pomysl z dolaniem czegos szkodliwego do kosmetyku jest wg mnie fatalny.
      Za to mam taka mysl jesli chodzi o perfumy: nastepnym razem jak bedziesz kupowac poswiec sie i dokup do tego jakas turecka podrobe. Teraz tego pelno na allegro. Postaw ja tam gdzie zwykle stawiasz perfumy a oryginal schowaj. W ten sposob Twoja mama nie bedzie szukac butelki. Jesli sie uda to przynajmniej perfumy ocalisz, bo w koncu tanie nie sa.
      • Gość: dorcia Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.snfcca.dsl-w.verizon.net 09.09.05, 20:09
        mieszkalam z mama bardzo dlugo i jezeli tylko moglam to dorzucalam sie do
        swiadczen, tak Mantha i jak kupowalam jedzenie to dla calej rodziny.Napewno bym
        mamie nie zabronila korzystania z kosmetykow , to przeciez nie obca osoba tylko
        rodzona matka ktora przez nascie lat wprowadzala cie w dorosle zycie i teraz
        takie podziekowanie? Daj mamie ten komfort zeby nie musiala cichaczem podbierac
        powiedz jej otwarcie ze nie masz nic przeciwko.Dlaczego nie? Jestem teraz
        daleko od mamy i wiem ze dala bym wszystko zeby byla szczesliwa.
        • Gość: ania Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.echostar.pl 10.09.05, 08:28
          Mysle ze musiz przetrzymac. Swobodnie poczujesz sie dopiero jak wyjedziesz.
          Wiadomo ze nie kazda mam jest taka super jak pisza tu dziewczyny. Ja ze swoija
          tez mam dosc dziwne uklady.
          Twoja mam po prostu nie rpozumie ze nalezy twoich rzeczy szanowac i liczyc sie
          z twoim zdaniem, a sama nie robi nic aby bylo lepiej. Nie zaproponuje ci "masz
          moj balsam a ja sprobuje twoj lakier". Ja czesto sie tak z mama dziele - ona
          cos mi daje i ja jej tez cos dam.
          Z drugiej strony miedzy moja mama a mna jest roznica 23 lat wiec nie podbieramy
          sobie ksometykow. Przeciez to inne pokolenie i inne kosmetyki - ja mam
          nawilzajace lub matujace, ona ma na zmarszczki. Przeciez nie bede jej podbierac
          kremu pod oczy! A ona nie bedzie mi podbierac kremu matujacego! Zawsze uwazalam
          ze nie powinnysmy sie dzielic kosmetykami bo kazda z nas ma po prostu inna cere
          i niemozemy uzywac tych samych.
          W przypadku twojej mamy mysle ze jedyne co mozesz zrobic to schowac swoje
          rzeczy do szafki na klucz i uzywac jej rzeczy, nawet jesli nie masz na to
          ochoty.
          Ja mam np. problem z tata ktory nie szanuje mojej peryatnosci i otwiera moja
          korespondencje albo przeglada moj tel komorkowy.
          Dopiero jak sie wyprowadzilam to mam spokoj - swoje rzeczy mam w calej lazience
          i nie martwie sie ze cos "zginie".

          Zycze POWODZENIA!
    • Gość: Ina Re: skuteczny sposób na "znikające" kosmetyki IP: *.crowley.pl 10.09.05, 23:24
      Witam drogie forumowiczki a co powiecie na to?? Od 6lat jstem mzatka i nie
      mieszkam z rodzicami. Wystarczy ze moja matka mnie odwiedzi wszystkie moje
      zeczy rusza bez pytania a jak ja przylapie uwaza ze jej wolno. Tylko ze jest
      jeden malutki problem nie sa za jej pieniadze a juz nie jestem nastolatka.
    • Gość: gośc skuteczne ;] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.05, 16:20
      jak nie chce płacić to sama zabierz pieniądze, a gdy ona to zauwazy to mów:
      zdarzyło mi się TO pierwszy raz... ;]
Pełna wersja