frigg
12.09.05, 19:24
Ponad tydzień temu zamówiłam coś ze strawberrynet. Dzień później odezwali się
do mnie celem potwierdzenia billing address. Potwierdziłam. Następnego dnia
był rzekomo problem ze zgodnością danych bankowych z tymi, które im podałam.
Prosili o przesłanie faksem kopii świstka od karty płatniczej (!). Upewniłam
się w banku czy to nie przekręt. Podałam. I od tamtej pory ciiiiicho... Na
mejle france nie odpowiadają, status podaje ciągle "The sales order is
processing", ja mogłabym recytować numer zamówienia obudzona o 4 w nocy i w
ogóle mam nerwa, tym bardziej, że mimo ich rzekomych wątpliwości kasę
ściągnęli, a jakże.
Miał ktoś podobnie?