mokra_jane
15.09.05, 08:41
Moja cera to jest juz jakieś pobojowisko, tragedia. Wczoraj przepłakałam cały
wieczór. Mogłam być na imprezie, ale nie poszłam... Po prostu twarz cała w
bliznach (o to się akurat mniej martwię) i pryszczach. Niedługo zaczynam nową
szkołę i chcę jakoś wyglądać. Zawsze mam jakąś małą nadzieję, że się poprawi,
ale tylko taką malutką.
Piszę, żeby to z siebie wyrzucić.
Dziękuję za wysłuchanie.