Gość: nena
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.09.05, 18:13
Dziewczyny, opiszę Wam takie coś i oceńcie. Nie jestem oszałamiającą
pięknością, ale nie jest brzydka, określają mnie jako bardzo ładną i zgrabną
osobę. Wcześniej (kilka lat temu) ubierałam się inaczej, w workowate ubrania.
Po zmianie stylu faceci bardziej zaczęli zwracać na mnie uwagę, ja
dopracowywałam styl, szukałam rzeczy, w których wyglądam najkorzystniej.
Jestem zadowolona ze swego wyglądu, ale zaczynają mnie przerażać pewne
rzeczy. Staram się być do ludzi sympatyczna, uśmiecham się - z dziewczynami
nie mam problemu. Ale z facetami jest dziwnie - od długiego czasu praktycznie
każdy z nowo poznanych kolesi próbuje mnie w taki lub inny sposób poderwać.
Mniejsza z tym jeśli na tym by się kończyło, ale oni nie chcą się odczepić
albo zaczynają rozpowiadać o mnie jakieś niestworzone historie. To jest
naprawdę przykre bo niejednokrotnie słyszałam o sobie opowieści, w których
byłam k... pierwszej wody a sypiało ze mną rzekomo pół miasta. Bzdury
straszne! Staram się nie przejmować, ale to starsznie nieprzyjemne. Mam
chłopaka, nieraz te historie docierają do niego i mimo, że wiem, że mi ufa i
wierzy mi (bo nie ma podstaw żeby mi nie wierzyć) widzę, że mu przykro.
Zresztą widzi, że ja się tym gryzę, a niestety nie może mi pomóc. Bo jak, dać
ogłoszenie do gazety?
Zawsze byłam bardzo towarzyska i szybko się zaprzyjaźniałam, ale teraz
zaczynam nabierać coraz większego dystansu do ludzi, nie ufam im, obawiam się
być sobą (z natury jestem bardzo ekstrawertyczna, co w sercu to na języku).
Nie napisałam tego żeby prosić o radę. Chciałam spytać czy macie podobne
sytuacje, czy zdarza się Wam, że jesteście tak traktowane? I jak sobie z tym
radzicie?
Proszę, jesli ktoś ma chęć na złośliwy komentarz - powstrzymajcie się.
Zbrzydzać się nie zamierzam a jakąś niesamowitą pięknością z chmur też nie
jestem.
Pozdrawiam