Gdzie teraz jesteście?

10.09.02, 09:18
No właśnie? Gdzie teraz jesteście? Bo ja, zamiast pisać swoją prackę mag. w
BUW-ie (dla dziewczyn spoza Wawy - biblioteka UW), dorwałam jakiś komputer z
internetem i patrzę, co tu słychać w Urodzie.
Pozdr.
B.
    • ma.fia Re: Gdzie teraz jesteście? 10.09.02, 09:21
      Arbeit machts frei :-/
      Siedzę w robocie, też mam dzisiaj mnóstwo do zrobienia i zamiast się do tego
      zabrać łażę po forach i się udzielam...

      Z czego piszesz... ten... masz pisać tę pracę?
      • Gość: alissa19 Re: Gdzie teraz jesteście? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.02, 09:28
        a ja jestem w domu,pije kawke i patrze co tu slychac-za jakas godzinke
        wyjde,zobacze sie z moim "misiem" i pozalatwiam pare spraw na miescie[zahacze o
        Galerie ,a jakze:-))))]-moze naciagne mame na cos malutkiego[widzialam ostatnio
        cudny pierscioneczek w galerii centrum].pozdrowka.
        • ma.fia Re: Gdzie teraz jesteście? 10.09.02, 09:32
          Życie jak w Madrycie...
          Ja to swojego szefa mogę co najwyżej osłuchać na okoliczność podwyżki, od paru
          latek pierścionki kupuję sobie sama ;-&
          • Gość: alissa19 Re: Gdzie teraz jesteście? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.02, 09:40
            e tam ...przyjdzie i na mnie czas z tymi pierscionkami ale nic nie zastapi
            prezentu-ja to uwielbiam-albo naciagac mame jak lazimy po sklepach[100%
            skutecznosci] albo zamawiac u ojca albo u faceta[200%:-)))].
            ten pierscionek moglabym sobie kupic sama bo nie jest drogi[150pl]ale to by
            zepsulo cala zabawe.
            a to madryckie zycie to niebawem i tak sie skonczy -i z komputera sie na
            walizki przesiade hihi.
      • banieczka Re: Gdzie teraz jesteście? 10.09.02, 10:24
        ma.fia napisał(a):

        > Arbeit machts frei :-/
        > Siedzę w robocie, też mam dzisiaj mnóstwo do zrobienia i zamiast się do tego
        > zabrać łażę po forach i się udzielam...
        >
        > Z czego piszesz... ten... masz pisać tę pracę?

        O ludziach, którzy po wojnie przyjechali z Wołynia na Mazury, tzn. o tym, jak
        przebiegał proces ich zakorzenienia w nowym środowisku. Temat ciekawy (dla
        mnie, oczywiście), ale co z tego, skoro leń mi za skórą siedzi i nie chce sobie
        pójść. A w dodatku dzisiaj czeka mnie wizyta u Krzysia (tego cudotwórcy od
        włosów) i pewnie niepotrzebnie fatygowałam się do tego Buwu...
        B.
    • rauser Re: Gdzie teraz jesteście? 10.09.02, 09:47
      w domu. przed kompem. ;) piję marwit.
    • Gość: Ada Re: Gdzie teraz jesteście? IP: *.chello.pl 10.09.02, 09:53
      Jestem w domu.
      Godzinke temu wyprawiłam mojego mistrza do pracy a sama udaję, że tez coś
      robię. Muszę przeczytać kilka artykułow do pracy mag. i porobić notatki, a co
      wazniejsze jutro mam egzamin na prawko (A) i powinnam powkuwac testy.
      Ale ogarnęlo mna takie fantastyczne niechcemisie wiec siedze przed kompem
      przegladam różne watki i czytam wiadomości, piję kawkę i przegryzam chrupki
      kukurydziane a w tle słyszę Saint Germain.
      Chylę czapkę przed ciężko pracującymi.
      A.
      • ma.fia Re: Gdzie teraz jesteście? 10.09.02, 09:56
        Ja też chylę czółko przed pracusiami, jakoś jeszcze nie złapałam odpowiedniego
        wiatru w żagielek tak, żeby zacząć pracować na chlebuś i Diora ;-)
    • miriam_73 Re: Gdzie teraz jesteście? 10.09.02, 10:34
      W pracy, wrrrr....
      • staua Re: Gdzie teraz jesteście? 10.09.02, 10:37
        Ostatni dzien przy komputerze w pracy (poster i seminarium, zakonczone, ha!)i
        wracam do doswiadczen. teraz bede pisac tylko z domu, co znaczy - mniej, bo jak
        przychodze, to padam.
        • Gość: eve Re: Gdzie teraz jesteście? IP: *.pl 10.09.02, 11:06
          jestem w domku, ale zaraz będę szykować się do mojej miłej pracki. wczoraj
          zdałam egzamin więc jestem szczęśliwa, wreszcie mogę odetchnąć... pozdrawiam
    • Gość: goha Re: Gdzie teraz jesteście? IP: *.otosf.com.pl 10.09.02, 11:05
      W robocie przed kompem, obok kawka dymi... Słowem - zarobiona jestem :)))
      • Gość: Marta Re: Gdzie teraz jesteście? IP: *.pl 10.09.02, 11:11
        A ja w domku, przy kawce.Mam zwolnienie lekarskie.
        • Gość: Kim Re: Gdzie teraz jesteście? IP: 213.77.91.* 10.09.02, 11:18
          W pracy, zaraz będzie kawka... Jedną już piłam rano przed wyjściem, z ekspresu
          ciśnieniowego (nabyłam ostatnio i jestem happy - a popołudniami pijemy
          cappuccino z ukochanym)...
          A pracę lubię, więc mi tu dobrze...
          • Gość: Mela Re: Gdzie teraz jesteście? IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.02, 17:01
            Kim, super, że na Ciebie trafiłam, bo planuję zakup ekspresu ciśnieniowego, ale
            boję się, że wybiorę jakiś nie taki model (mam pecha do AGD).A więc 2 pytania:
            Czy kawa smakuje tak jak z prawdziwego ekspresu w lokalu? I jaki wybrałaś
            ekspres? A i 3 pytanie: Czy piankę do cappucino ekspres robi porządną, tj.
            taką, która się od razu nie rozpływa w kawie? Przepraszam za tyle pytań, ale
            korzystam z okazji, że dorwałam kogoś z takim ekspresem. Pozdr.
            • banieczka Re: Gdzie teraz jesteście? 10.09.02, 17:17
              Gość portalu: Mela napisał(a):

              > Kim, super, że na Ciebie trafiłam, bo planuję zakup ekspresu ciśnieniowego,
              ale
              >
              > boję się, że wybiorę jakiś nie taki model (mam pecha do AGD).A więc 2
              pytania:
              > Czy kawa smakuje tak jak z prawdziwego ekspresu w lokalu? I jaki wybrałaś
              > ekspres? A i 3 pytanie: Czy piankę do cappucino ekspres robi porządną, tj.
              > taką, która się od razu nie rozpływa w kawie? Przepraszam za tyle pytań, ale
              > korzystam z okazji, że dorwałam kogoś z takim ekspresem. Pozdr.

              Kup, kup! Koniecznie kup! Ja już od (chyba) pięciu lat rozkoszuję się kawą z
              mojego rozkosznego Adaggio (firmy Rowenta). Kawy nie piję dużo (max 2 filiżanki
              dziennie), ale za to dobrą. Kapuczinko pycha. Jeśli będziesz kupowała, to zwróć
              uwagę, pod jakim ciśnieniem leje wodę. Im wyższe, tym lepsze. Nie wiem, czy
              jest coś powyżej 15 bar (ja mam taki), ale to chyba max. Broń Boże, nie kupuj
              takiego, który ma jednocześnie ekspres przelewowy, czyli takie dwa w jednym. Bo
              wtedy zazwyczaj cierpi na tym ekspres ciśnieniowy, tzn. ma niższe ciśnienie
              (jakieś 5 do 8 bar). Chyba że jakiś super-hiper. Ale wtedy cena też jest super-
              hiper. Mój jest dosyć prosty, tzn. za każdym razem wsypujesz do
              specjalnej "wajhy" porcję zmielonej kawy, wlewasz do pojemnika kawę i wioo!
              Oczywiście są też "kombajny" (mam taki w pracy - cudo, ale nieosiągalne
              cenowo), do których wsypujesz kawę w ziarnach i on sam miele, porcjuje, wyrzuca
              zużytą. Słowem - pełen automat. Ale ja tam lubię swojego Adasia (jak go
              nazywam). Jeśli chodzi o pianę, to uwaga, sprzedaję patent: "przepisowo" piankę
              powinno się robić w dzbanuszku, potem dodawać do kawy. Ale po co od razu
              dzbanuszek? Ja wlewam kawę do kubka (dosyć wysoki i wąski) lub do dużej
              filiżanki, tak mniej-więcej 5 cm i w tym kubku robię piankę. Potem do tego
              samego kubka - już z pianką - robię kawę. Pianka zawsze gęsta i sztywna (mleko
              3,2%). Dodaję trochę cynamonu, mieszam i... niebo w gębie. Acha, jeśli będziesz
              kupowała kawę, to zwróć uwagę, do jakiego sposobu parzenia się nadaje. Jeśli do
              tradycyjnego (tzn. zalewajka) lub do ekspresu przelewowego, to odradzam. Po
              prostu taka kawa jest zbyt drobno mielona i zapycha sitko w ekspresie.
              Niestety, większość kaw średnio-cenowych to kawy drobno mielone. Chyba jeszcze
              jako-tako jest Tchibo Excusive. Ale najlepsza to Lavazza. Tylko droga,
              choroba... Ale ja od czasu do czasu szaleję. (Dzisiaj, z racji siedzenia w tym
              Buwie skusiłam się na kawę kenijską w "Pożegnaniu...". Mniam, mniam!)
              No więc miłych doznań z nowym ekspresem i zdaj koniecznie relację!
              Pozdr.
              Basia
              • Gość: Mela Ekspres do kawy IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.02, 17:39
                Dzieki, dzieki za maksymalnie wyczerpującą odpowiedź, Basiu. Teraz to już
                całkowicie napaliłam się na ekspres ciśnieniowy i oczami wyobraźni widzę go już
                w mojej kuchni... Super, że napisałaś, jakiej kawy należy używać do takiego
                ekspresu. W Pożegnaniu Z Afryką w Toruniu mielą kawę grubo lub drobno, więc
                będę musiała pamiętać, że ma być grubo. Ja też piję mało kawy i też lubię tylko
                z ciśnieniowego, ale do tej pory mogę mieć tylko tę przyjemność we włoskiej
                restauracji w Toruniu. Kiedyś mieszkałam w Warszawie i tęsknię za niektórymi
                kawiarenkami z pyszną kawusią, ach. Rowenta Adaggio, będę pamiętać. Pozdrawiam
                serdecznie.
                • banieczka Re: Ekspres do kawy 10.09.02, 17:43
                  Gość portalu: Mela napisał(a):

                  > Dzieki, dzieki za maksymalnie wyczerpującą odpowiedź, Basiu. Teraz to już
                  > całkowicie napaliłam się na ekspres ciśnieniowy i oczami wyobraźni widzę go
                  już
                  >
                  > w mojej kuchni... Super, że napisałaś, jakiej kawy należy używać do takiego
                  > ekspresu. W Pożegnaniu Z Afryką w Toruniu mielą kawę grubo lub drobno, więc
                  > będę musiała pamiętać, że ma być grubo. Ja też piję mało kawy i też lubię
                  tylko
                  >
                  > z ciśnieniowego, ale do tej pory mogę mieć tylko tę przyjemność we włoskiej
                  > restauracji w Toruniu. Kiedyś mieszkałam w Warszawie i tęsknię za niektórymi
                  > kawiarenkami z pyszną kawusią, ach. Rowenta Adaggio, będę pamiętać.
                  Pozdrawiam
                  > serdecznie.


                  Ech... Toruń... Mam bardzo miłe wspomnienia związane z tym miastem. Aż się
                  rozczuliłam... A co do ekspresu: mój Adaś ma już kilka lat, ale wiem, że ten
                  model nawet udoskonalili (tzn. obecnie sam dozuje wodę). Ale dezajn niemal ten
                  sam i jakość ta sama. Daj znać, jak już wypijesz pierwszą filiżankę.
                  Pozdr.
                  B.
                • damona Re: Ekspres do kawy 10.09.02, 17:52
                  Gość portalu: Mela napisał(a):

                  >
                  > Kiedyś mieszkałam w Warszawie i tęsknię za niektórymi
                  > kawiarenkami z pyszną kawusią,

                  a ja Ci w Toruniu zazdroszcze Sfinksa i pysznej karkowki z grilla,
                  Poza tym jeszcze jest taka restauracja z kuchnia staropolska
                  i przepyszne pierogi, zrazy.... takich to nigdzie nie jadlam.
                  Bylam tam 2 lata temu i mam nadzieje, ze jeszcze jest.
                  pozdrawiam:)
                  • Gość: Mela Re: Ekspres do kawy IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.02, 18:04
                    U sołtysa - pierogi rewelacja, nie dziwię się, że tak długo pamiętasz:) Ja
                    przestałam tam chodzić, bo zaczęłam się obawiać, że będę musiała wymienić
                    garderobę - spodnie robiły się niebezpiecznie ciasne. Ja kiedyś zazdrościłam
                    Poznaniowi (bo tam też mieszkałam) Sfinksa i jak u nas w koncu też otworzyli
                    moje szczęście nie miało granic. Toruń pięknieje z roku na rok, więc serdecznie
                    zapraszam. Knajp też przybywa. Pozdr.
                    • damona Re: Ekspres do kawy 10.09.02, 18:52
                      Gość portalu: Mela napisał(a):

                      > U sołtysa - pierogi rewelacja, nie dziwię się, że tak długo pamiętasz:) Ja
                      > przestałam tam chodzić, bo zaczęłam się obawiać, że będę musiała wymienić
                      > garderobę - spodnie robiły się niebezpiecznie ciasne. Ja kiedyś zazdrościłam
                      > Poznaniowi (bo tam też mieszkałam) Sfinksa i jak u nas w koncu też otworzyli
                      > moje szczęście nie miało granic. Toruń pięknieje z roku na rok, więc
                      serdecznie
                      >
                      > zapraszam. Knajp też przybywa. Pozdr.

                      o, dobrze pamietac, ze to u soltysa - jesli to taka knajpa robiona na stara,
                      wiejska karczme to ta sama:)))
                      a jakie czekadelko...mmm palce lizac.
                      Mam dobrego znajomego, ktory pochodzi z Torunia, ale zadomowil sie, poki co w
                      Warszawie - wiec pewnie bedzie okazja, zeby sie z nim kiedys zabrac.
                      (do Torunia).
                      Piekne miasto...
                      Pozdrawiam:)))
                • Gość: Kim Re: Ekspres do kawy IP: 213.77.91.* 11.09.02, 08:53
                  Witam,
                  banieczka rozwiała chyba większość Twoich wątpliwości. Ja kupiłam sobie
                  ekspress DeLonghi (nazywa się Treviso czy jakoś tak), kosztował 399 PLN.
                  Podpisuję się pod tezą, że musi mieć te 15 barów ciśnienia, bo te 3 barowe
                  to "ściema". Ten, który wybrałam, był chyba najrozsądniejszy cenowo z tych 15
                  barowych. Cappuccino pychotka, pianka się trzyma (faktycznie najlepsza jest z
                  3,2% mleka). Ja posypuję piankę czekoladą w proszku, choć prawdą jest, że
                  prawdziwe cappuccino powinno być z cynamonem. No i ponoć z kozim mlekiem, ale
                  gdzie w Warszawie znaleźć kozę:-))) Może na balkonie hodować??
                  Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Kawka wprawiła mnie w doskonały humor.
                  • Gość: Mela Re: Ekspres do kawy IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.02, 12:47
                    Dzięki, Kim za odpowiedź, dziś polecę do Euro pooglądać ekspesiki. Tylko co
                    teraz: Rowenta czy DeLonghi? W każdym razie pamiętam najważniejsze, że musi
                    mieć 15 bar. Pozdrowienia z dziś bardzo słonecznego i wietrznego Torunia.
              • agnessjanta Re: Gdzie teraz jesteście? 16.03.14, 11:16
                Tak sie składa że mam lavazze w puszce złota i czarna i obie zapychaja ekspres Krups i Delonghi
                Jedynie Lavazza nie pamietam teraz chyba złota ale nie w puszce przechodzi i idzie ja zrobić, dlatego też zakupiłam młynek i sama kawe mielę i problem sie skończył.
                • kasha77 Re: Gdzie teraz jesteście? 16.03.14, 11:24
                  odpowiedzieć na post sprzed 12 lat...bezcenne!
    • anexxa Re: Gdzie teraz jesteście? 10.09.02, 11:21
      jak zawsze od paru miesiecy - w domu. w zasadzie to
      dopiero wstalam. pije wode, zaraz pojde uczesac psa (nie
      zeby rottweiler potrzebowal czesania, chodzi o
      przebywanie z nim;))), potem musze rozczmuchac jeden moj
      tekst i tyle.

      xx.
      • agul1 Re: Gdzie teraz jesteście? 10.09.02, 11:37
        Ja też w domku:-)
        Miałam właśnie zabrać się do pracy, ale też poszłam wyczesać moje zwierzaki:-)))
        Zaraz biorę się do pisania dwóch wściekle długich artykułów a w międzyczasie
        będę zaglądać na forum (a potem kończy się na tym, że siedzę na forum, a w
        międzyczasie piszę artykuł;-)))
        I, jak większość, właśnie piję kawkę:) Z mleczkiem. I czekolada obok:-))
      • Gość: Ada Re: Gdzie teraz jesteście? IP: *.chello.pl 10.09.02, 11:49
        a jak się rozczmuchuje teksty?
        ;)
        • anexxa Re: Gdzie teraz jesteście? 10.09.02, 13:05
          dwa nowe fakty i 5 zdan, w ktorych sie je referuje;))

          xx.
    • Gość: yaga Re: Gdzie teraz jesteście? IP: 213.206.132.* 10.09.02, 11:45
      he, he moje wizyty w BUW też zawsze się tak kończą, jak dorwę wolny komputer z
      dostępem do sieci to właściwie losy mojej pracy mgr są juz jasne
      a poza tym ja w BUW zawsze jestem szybko głodna i muszę szybko iśc do
      pożegniania z Afryką na ciastko i kawke, a jak jest ładnie to przespacerować
      sie po ogródku na dachu a praca mgr no cóż leży i kwiczy ;)
      • sharlotka Re: Gdzie teraz jestes´cie? do agul lub gandzi 10.09.02, 12:01
        Mam pytanie do Agul lub Gandzi... nie pamietam ktora za Was mowila o
        perfumach YSL (tych sezonowych - wycofanych), ze bardzo je lubi, jaka to
        byla nazwa?
        Bo jezeli ViceVersa YSL (tez sezonowy zapach, ladny), to w Gdyni,
        widzialam 2 butelki stajace na polce w jednej prefumerii. A jezeli cos
        pomylilam z nazwa, to sorry...
        Jezeli to te, to moge pomoc w kupnie ich... i przeslac je do Wawy.
        pzdr
        Szarlotka

        p.s. siedze w pracy, usiluje wymyslec reklame, ale nie moge uwolnic sie
        od zagladania na forum i tak skupienie i wena tworcza pryska, tym
        bardziej, ze za oknem morze i piekna pogoda.
        • Gość: gAndzia Re: Gdzie teraz jestes´cie? do agul lub gandzi IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 10.09.02, 12:05
          to ja pisałam szarlotko, ale chodziło mi o in love again:) niestety nigdzie ich
          nie ma, widziałam tylko na ebayu na aukcji, ale już cena wywoławcza była
          zaporowa:(
          ale serdeczne dzieki za pamięć:))))
          p.s. jestem w pracy, mam urwanie głowy i mnóstwo do zrobienia, ale jak kazdy
          nałogowiec znajduje czas by "dopadać" do forum, hehe:)
          • sharlotka Re: Gdzie teraz jestes´cie? do gAndzi 10.09.02, 12:09
            Tak myslalam, ze cos pokrecilam...:-(((
            Ale bede miala na uwadze, to dam Ci znac... czasem w Trojmiescie sa
            malo uczeszaczne perfumerie i moze uda sie wypatrzec.
            In love again!
            Kurcze, to naprawde byl ladny zapach....

            pzdr
            Szarlotka
        • agul1 Re: Gdzie teraz jestes´cie? do agul lub gandzi 10.09.02, 12:07
          sharlotka napisała:

          > Mam pytanie do Agul lub Gandzi... nie pamietam ktora za Was mowila o
          > perfumach YSL (tych sezonowych - wycofanych), ze bardzo je lubi, jaka to
          > byla nazwa?

          To gAndzia mówiła, nie ja:-)

          siedze w pracy, usiluje wymyslec reklame, ale nie moge uwolnic sie
          > od zagladania na forum i tak skupienie i wena tworcza pryska, tym
          > bardziej, ze za oknem morze i piekna pogoda.

          Ooo.. fajnie masz:-)
          Mi też wena pryska jak wchodzę na forum, bo tak się zawsze zaczytam, że nie
          pamiętam co chciałam napisać:-))
          Pozdrawiam.
    • rossa_ Re: Gdzie teraz jesteście? 10.09.02, 12:11
      Też siedzę w pracy, też piję kawę i też nie mam siły zabrać się do pracy :)
      • damona Re: Gdzie teraz jesteście? 10.09.02, 12:24
        jestem w domu, popijam kolejna kawke,
        robie projekt wnetrz domu jednorodzinnego
        (jakby ktos mial obrazki wnetrz z wsi francuskiej to prosze mi przyslac:)
        przy okazji jak wstaje od kompa robie porzadki
        po kreconej u mnie w domu reklamie, bo nic nie moge znalezc,
        na zmiane z wnetrzami rysuje jeszcze scenografie do reklamy
        no i zerkam sporadycznie na forum.
        A w pracy musialam wziac urlop, bo doba ma 24 h.
    • Gość: elve Re: Gdzie teraz jesteście? IP: *.netland.gda.pl 10.09.02, 14:46
      w domu, piję herbatę, obok śpi mąż, jest mi DOOOOBRZEEEEE!
    • sliwkaa Re: Gdzie teraz jesteście? 10.09.02, 20:12
      o Matko : ((
      W takich fajnych miejscach jestescie, a ja nadal tkwie w pracy i pewnie
      posiedze tutaj do 23:00 ((((

      A wiecie o ktorej tutaj przyszlam ??? - o 7:30 (rano):((((((((((

      ZALAMKA !!!! Pocieszajace jest to, ze nie zdarza mi sie to az tak czesto:)))

      pozdrawiam wszystkich pracujacych i leniuchujacych : ))

      • Gość: elve Re: Gdzie teraz jesteście? IP: *.netland.gda.pl 10.09.02, 21:09
        ehh, na mnie też to przyjdzie... siedzenie do północy w pracy... już niedługo.
        pozdrawiam (leniwiec)
        • sliwkaa Re: Gdzie teraz jesteście? 10.09.02, 21:17
          Gość portalu: elve napisał(a):

          > ehh, na mnie też to przyjdzie... siedzenie do północy w pracy... już niedługo.
          > pozdrawiam (leniwiec)

          obys jak najdluzej mogla leniuchowac .... : )))
          • anexxa Re: Gdzie teraz jesteście? 11.09.02, 01:15
            ja, co prawda w domu i szlafroku, ale wciaz jeszcze pracuje;)

            xx.
    • Gość: kas Re: Gdzie teraz jesteście? IP: *.velocity.net 10.09.02, 21:00
      ...w domu, taka praca ze przy kompie spedzam dnie i nocki, ledwo widze(robie
      strony www), pozdrawiam wszystkich pracujacych i tych co maja wakacje.
    • hokusai Re: Gdzie teraz jesteście? 10.09.02, 21:06
      W domu, nareszcie w domu. Obok szklanka wody, dziecko nakarmione, maz w
      podrozy. Ja tez po zmorze calodziennej narady i samolocie bladym switem tam a
      wieczorem tu. Nareszcie spokoj
      • Gość: alissa19 Re: Gdzie teraz jesteście? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.02, 21:29
        a ja od poltorej godzinki[chyba]w domu again.od razu z wanny sie rzucilam do
        kompa[plus chwila na cappucino duze]ale z rozpedu do ojca gabinetu sie wdarlam
        i niechybnie mnie udusi jak przyjedzie z deutschlandu.bo on ma taki sterylny
        ten pokoik ze od razu pozna:-))))))a ja mam za "daleko"z lazienki na swoje
        pieterko do swojego sprzetu hihi.a teraz pisze smsy z kolezanka z
        Holandii ,slucham muzyki i lukam tutaj.
        • renia30 Re: Gdzie teraz jesteście? 11.09.02, 11:44
          Jestem w domku poniewaz od wczorej mam grypę i dostałam 8 dni zwolnienia.
          Suuuuuuuper :o)
          Przyznam się, że od dawna nie chorowałam i mimo fatalnego samopoczucia bużka
          uśmiechnięta. Przez maile odwaliłam nieco roboty, jeszcze kilka telefonów i
          mogę zająć się tym co tygrysice lubią najbardziej: spaniem.

          Pozdrawiam pracusiów i leniuszki też.

          renia30
    • Gość: zofia Re: Gdzie teraz jesteście? IP: *.ipt.aol.com 10.09.02, 22:55
      znowu wyladowalam w poprawczaku na zelaznej 42 B, odwiedzicie mnie?
      Prosze, ja taka samotniutka..
    • banieczka Re: Gdzie teraz jesteście? 12.09.02, 11:50
      banieczka napisała:

      > No właśnie? Gdzie teraz jesteście? Bo ja, zamiast pisać swoją prackę mag. w
      > BUW-ie (dla dziewczyn spoza Wawy - biblioteka UW), dorwałam jakiś komputer z
      > internetem i patrzę, co tu słychać w Urodzie.
      > Pozdr.
      > B.

      O rany, a ja znowu w BUWie... Oszaleć można. Chyba posiedzę tu do Barbórki. No
      nic to, idę coś popisać.
      B.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja