Czy ktos kupuje uzywane kosmetyki?

IP: *.go.retevision.es 22.09.05, 16:43
Jestem ciekawa,czy ktos naprawde kupuje uzywane kosmetyki?Osobiscie nigdy bym
tego nie zrobila,przede wszystkim ze wzgledow higienicznych.Zastanawiam sie
jak mozna kupic np.uzywany podklad lub tusz do rzes,lub o zgrozo depilator?
Jesli upatrze sobie jakis kosmetyk na ktory mnie w danej chwili nie stac,to
odkladam sobie czesc kwoty a reszte dokladam po nastepnej wyplacie i kupuje
nowy a nie uzywany.Co myslicie o tym dziewczyny,jestescie za kupowaniem
kosmetykow z drugiej reki czy tez wolicie troszke poczekac i miec nowy?

    • Gość: Kinia Re: Czy ktos kupuje uzywane kosmetyki? IP: *.c.strato-dslnet.de 22.09.05, 16:55
      Zdecydowanie jest lepiej poczekac! Pomijajac juz wzgledy higieniczne (ktos
      uzywal krem np. brudnymi lapskami - bleeee!) nie wiadomo jak dlugo taka osoba
      posiada dany kosmetyk. Chyba raczej nie mozna wierzyc w wypowiedzi
      typu: "dopiero co kupilam i tylko kilka razy uzylam". Moga byc bardzo
      przeterminowane.
      Zawsze nowe i data waznosci, o ile to mozliwe.
      • Gość: Inka Re: Czy ktos kupuje uzywane kosmetyki? IP: 62.233.195.* 22.09.05, 16:58
        Nie kupuję używanych kosmetyków bo nie wiem kto ich wcześnij używał i jak. Poza
        tym kosmetyk po otwarciu ma swoją ważność a skąd mam wiedzieć czy dana osoba
        mówi prawdę. A co najważniejsze nie chcę używać kosmetyków po kimś. To rzeczy
        prywatne, można powiedzieć nawet, że intymne i jak dla mnie to tak samo jakby
        kupować od kogoś uprane majtki.
    • Gość: iza Re: Czy ktos kupuje uzywane kosmetyki? IP: *.go.retevision.es 22.09.05, 17:07
      Zgadzam sie z Wami dziewczyny w 100%.Weszlam na forum URODA-KOSMETYKI i oczom
      nie wierzylam,ze ktos sprzedaje niby dopiero co otwarty krem,a nawet ktos
      sprzedawal uzywany blyszczyk!!! i depilator!!!.Wiadomo,ze nie zawsze mozna
      sobie pozwolic na drogi kosmetyk,bo sa inne wydatki,ale lepiej nie
      ryzykowac.Dlatego napisalam temat czy ktos to wogole kupuje,bo jestem w
      szoku.Gdy kupie np.pomadke,ktora mi nie odpowiada,bo kolor wyglada inaczej niz
      spodziewany to po prostu laduje w koszu,i tyle.
      Pozdrawiam Was serdecznie

      • Gość: WQW Re: Czy ktos kupuje uzywane kosmetyki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 17:31
        No no!!! Na allegro handel używkami kwitnie a tu nagle same "sterylne" się
        pojawiły! Nie udawajcie takich świętych panny!! Ja wyprzedaję na allegro
        wszystkie swoje nietrafione kosmetyki i zawsze znajduję chętne. Sama też nie
        mam problemu z odkupieniem czegoś.
        • Gość: Inka Re: Czy ktos kupuje uzywane kosmetyki? IP: 62.233.195.* 22.09.05, 18:04
          Wyprzedajesz na Allegro swoje wszystkie nietrafione kosmetyki? Bo pewnie próbek
          nie używałaś hehehe. Dla niewtajemniczonych odsyłam do wypowiedzi:

          "• DZIADÓWY!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          Gość: WQW 22.09.05, 17:16 + odpowiedz


          Wszystkie jesteście dziadówy, a przede wszystklim ta co sie chwali że wydaje
          700zł na raz na kosmetyki. Ja tyle nie wydaję, choć zawsze robie zakupy w
          Sephorze. Biorę próbki jak mi dają- a dają mi ZAWSZE, ale wybieram te, które są
          do mojej cery i mnie interesują. Resztę zwracam ekspedientce. Po moim domu
          próbki się niestety by tylko walały. Czasopisma które zawierają próbki zazwyczj
          razem z nimi lądują w koszu. Nie znoszę tych ponadrywanych saszetek w domu!!!
          Boze jak mozna tak sobie oczy wydrapywać za 5 ml jakiegoś śmiecia!!!"

          Tak, tak ale juz Twoje trochę zużyte kosmetyki to nie śmiecie. Czyż nie? Wyzywa
          od dziadówek a sama nie lepsza od nich bo kupuje używane kosmetyki. Cóż za
          dwulicowość!
        • Gość: Kinia Re: Czy ktos kupuje uzywane kosmetyki? IP: *.c.strato-dslnet.de 22.09.05, 18:47
          To kupuj i sprzedawaj dalej! Ja nigdy nie kupilam i nie kupie uzywanych
          kosmetykow - jeszcze stac mnie na nowe. A ze chetne sie znajduja do kupowania
          uzywanych kosmetykow na allegro, coz nie wiem jakimi pobudkami sie kieruja...
          Prawdopodobnie pieniadze graja bardzo duza role,u nastolatek moze chec szpanu
          przed kolezankami: "mam szminke Chanela!"...
          To jest ososbista sprawa i niech kazdy robi, to co uwaza za sluszne.
          U mnie kosmetyki, ktore mi nie odpowiadaja, albo laduja w koszu albo dostaje je
          moja siostra.
    • Gość: iza Re: Czy ktos kupuje uzywane kosmetyki? IP: *.go.retevision.es 22.09.05, 17:37
      Jednak pozostaje przy swoim zdaniu-nie kupowalam i nie mam zamiaru tego robic.
    • mikams75 Re: Czy ktos kupuje uzywane kosmetyki? 22.09.05, 17:56
      nie kupilam jeszcze zadnego kosmetyku i pewnie bym nie kupila nawet nie tyle ze
      wzgledow higienicznych co z obawy, ze oryginalna zawartosc ktos sobie wzial a
      wlozyl co innego.
      Zdarzylo mi sie natomiast, ze kolezanka albo mama oddaly mi cos co im nie
      pasowalo a ja bylam zadowolona i w odwrotna strone - tez oddawalam napoczete
      kosmetyki.
      Zalezy oczywiscie co to mialoby byc np. depilator czy golarka jest na pewno
      osobista, tusz tak samo.

      A poza tym - dziewczyny (szczegolnie nastolatki) nie mowcie, ze sie nawzajem nie
      malowalyscie z kolezankami - tak dla zartu - nie patrzac nawet czyje kosmetyki w
      tym momencie uzywacie.
    • Gość: iza Re: Czy ktos kupuje uzywane kosmetyki? IP: *.go.retevision.es 22.09.05, 18:08
      Na pewno inna sprawa jest wymienic sie z mama czy siostra,mozesz byc pewna tych
      osob.Kupowanie w ciemno,od osob ktorych nie znamy to zupelnie co innego.Skad
      wziac pewnosc,ze dana osoba kremem do twarzy nie smarowala sobie na przyklad...
      domuslcie sie czego.Poza tym,jak zauwazyla tu jedna kolezanka kosmetyki tez
      maja termin waznosci,skad mozna wiedziec,kiedy produkt byl kupiony i otwarty?
      • hermina5 Re: Czy ktos kupuje uzywane kosmetyki? 23.09.05, 10:16
        Przepraszam, ale czy ty kremem do twarzy smarujesz sobie... na przykład..domysl
        się co?
        Nie wpadłabym na to, że ktoś może takie pirdoly wymyslać- jeszcze nigdy kremem
        do twarzy nie smarowałam sobie za pzreproszeniem tyłka, a ze względu na to, że
        jestem alergikiem mam mnóstwo kremów , których używam raz- ostatnie dwa nabytki
        w tym stylu to CPI Avene i LA roche Posay XL Riche. no i co? każdy użyty dwa
        razy i uczulenie, a oba po 70 zł w aptece. Więc dlaczego mam ich nie sprzedać
        za 30 zł od sztuki? nie stać mnie na rozdawanie darmo, a próbek się u mnie nie
        doprosisz, ze wzgledu na to, że chyba same aptekarki je sprzedają hurtowo na
        allegro...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja