żeby nie było pieczarki na głowie.

IP: *.crowley.pl 23.09.05, 16:28
Jak ja mam się czesać, żeby mi sie z włosów taka pieczarka nie robiła. Mam
włosy wycieniowane, tak do uszu z idiotyczna (ughh) grzywka, która odrasta.
Włosy musze prostowac na lokówkosuszarce (grubej) i chcąc nie chcąc podwijam
je do srodka i wygladam jak głąb w konsekwencji. Kumacie - taki fryz w stylu
wczesnych lat 80-tych. Sa jakies sposobu, żeby tego uniknąć. Nie mam siły do
prostowalnicy. Ale ostatecznie...
    • kasia191273 Re: żeby nie było pieczarki na głowie. 23.09.05, 16:35
      mam podobnie;-/
      najpierw uzywam okraglej lokówkosuszarki,żeby podnieść włosy, tak
      jakby 'odkleić je od głowy', co by nie były przyklapciane, a następnie biorę
      prostownicę, żeby zlikwidować efekt pieczarki. Zabiera mi to 45 minut dziennie
      i co rano przeklinam, że mam wlosy takie, a nie inne;-)))
      • kasia191273 Re: żeby nie było pieczarki na głowie. 23.09.05, 16:35
        ja ten efekt po lokówkosuszarce nazywam 'Condoleeza Rice', bo bardzo ją moja
        fryzura wówczas przypomina. Ohyda.
        • Gość: maryna Re: żeby nie było pieczarki na głowie. IP: *.crowley.pl 23.09.05, 16:42
          O boże, masz rację - dopiero to teraz widzę - jestem Condi! Tak nie ma to
          dobrze zacząc weekend...A jaką masz prostowalnicę, bo ja sądzę, że cała kwestia
          w tym, że moja jest diabelnie nieporęczna - taka szeroka. Myślę, że gdybym
          miała taka jak fryzjerzy - cienką jak linijka - to bym wygladała lepiej. A tak -
          amerykańska pieczarka.
    • Gość: Gosieńka Re: żeby nie było pieczarki na głowie. IP: *.star.net.pl / *.star.net.pl 23.09.05, 16:39
      prostownica okropnie niszczy włosy!
    • Gość: we Re: żeby nie było pieczarki na głowie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 16:40
      nie nawidze takiej fryzury
      • Gość: Ania Re: żeby nie było pieczarki na głowie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 21:01
        Nienawidzę piszemy razem.
        • Gość: AGA Re: żeby nie było pieczarki na głowie. IP: *.litnet.osi.pl 23.09.05, 22:08
          pieczarka tego okreslenia mi brakowalo.STOPNIOWO WYCIENIOWANE Gora krotka i
          dol dlugi masakra
    • Gość: Trinity Boskie!! IP: 84.5.173.* 23.09.05, 22:24
      Tekst o glabie jest powalajacy! Sikalam ze smiechu. Nie wyobrazam sobie bardziej
      plastycznego opisu twojej fryzury niz to polaczenie "glab + wczesne lata 80" ;-)))))
    • Gość: Maryna Re: żeby nie było pieczarki na głowie. IP: *.crowley.pl 23.09.05, 23:18
      No fajnie, to żesmy się posmiały, koleżanki, a teraz proszę o konstruktywne i
      kreatywne uwagi oraz pomysły pt "Jak zniszczyc pieczarkę". Maryna
      • Gość: Daria Re: żeby nie było pieczarki na głowie. IP: *.eu.org 23.09.05, 23:25
        aby odbić włosy od skóry,to nie nawijaj ich na wały czy lokówkosuszarkę tylko
        susz głowę przeczesujac kosmyki palcami,lekko unosząc je ku górze(możesz trzymać
        palce u nasady włosów i lekko nimi potrząsać)Gdy będa lekko przeschniete wetrzyj
        preparat do stylizacji którego używasz i dokoncz suszenie.
        Potem psiknij je delikatnie lakierem ale nejpierw schyl głowę do dołu.Nie
        rozczesuj grzebieniem ale zrób "klar" na głowie palcami.
        • Gość: maryna Re: żeby nie było pieczarki na głowie. IP: *.crowley.pl 23.09.05, 23:29
          Daria, tylko jest jeden problem - bo ja mam włosy takie odporne na normalna
          stylizację: tu sie kręca, tam proste. Takie nienormalne, w zasadzie. Więc ta
          lokówkosuszarka jest raczej, żeby je wyprostowac i ujarzmić, bo inaczej to mam
          taką Kim Wilde na głowie. W sumie nawet smiesznie, tylko z łazienki tak nie
          wyjdę. A z domu tym bardziej. jak próbowałam suszyc własnie tak jak mówisz - to
          mam wilkei wyprostowane afro. No, ale może jutro spróbuję. Dzięki
          • Gość: margo Re: żeby nie było pieczarki na głowie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 15:37
            Jezuuu Maryna to ja mam indentyczne włosy - rano mycie, suszenie i prostowanie,
            dobrze, że nie jestem sama. A jak nie umyję to się przetłuszczają.
            Pozdrawiam
            • Gość: Maryna Re: żeby nie było pieczarki na głowie. IP: *.crowley.pl 27.09.05, 16:35
              nie wiem -moze jakieś wyjscie to opaska na głowie. Był okres że były
              hipermodne, ale nie mog e oprzec sie złudzeniu, że wygladałabym jak typowa
              amerykańska housewife z lat 60-tych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja