g_andzia
16.09.02, 10:20
teoretycznie odpoczywaliśmy u przyjaciół pod warszawą:)) praktycznie -
odpoczywał mój narzeczony i pies:) a ja, w gronie nie mniej szalonych
zakupoholiczek, zaliczyłam wyprzedaż u wittchena (w siedzibie firmy pod
łomiankami), targi kosmetyczne oraz ze dwa centra handlowe:))))
moje łupy to: trzy torebki (w tym jedna brązowa do nowego jesiennego
looku:)), dwa portfele, rękawiczki, pasek, żel cynamonowy i odchudzające
majtki na cellu, pół stoiska alessandro (w tym dziwny liquid do brązowienia
buzi - jestem nim wysmarowana i wygląda to super, chyba odkryłam wspaniałą
alternatywę dla solarium i samoopalacza:))))), maseczka i krem z czerwonej
glinki argiltz, perfumy boudoir z wyprzedaży w sephorze (minus 25 % czyli
jedyne 188 zł za 75 ml!!!), spodenki z hexe:)
uff.
miło tak babsko poszaleć:))))