Problemy ze zrobieniem makijażu

IP: *.crowley.pl 06.10.05, 07:43
Mam taki oto problem - pracuję od godziny 6.00, więc wstaję o 4.00 i zawsze
mam problem ze zrobieniem makijażu rano. Chodzi o to, że skóra jakoś źle
przyjmuje zarówno krem, jak i fluid. Po ok. 3 godzinach wyglądam koszmarnie -
wszystko mi spływa z twarzy :((. W weekend, kiedy jestem wyspana, wstaję
później, nie mam tego problemu. Dodam tylko, że nie zarywam nocy w tygodniu -
mimo, że wstaję tak rano wcześnie się kładę i przesypiam 6-7 godzin. Czy
macie jakiś sposób, by "obudzić" skórę rano???? Pozdrawiam forumowiczki,
liczę na jakieś porady :0)
    • monika_04 Re: Problemy ze zrobieniem makijażu 06.10.05, 07:50
      Może zmien krem na jakiś lekki? Beztłuszczowy. Generalnie chyba zaleca się by
      bezpośrednio przed makijażem nie smarowac twarzy kremem ponieważ on spływa.
      Jeśli nie możesz zrobić pół godzinnej przerwy to nadmiar zdejm chusteczką
      higieniczną (delikatnie przyciskając do twarzy)
      • justa_79 Re: Problemy ze zrobieniem makijażu 06.10.05, 09:50
        generalnie to się zaleca stosowanie kremu pod makijaż, na dobrze nawilżonej
        skórze makijaż lepiej się trzyma.
    • Gość: asiek_asiekowaty Re: Problemy ze zrobieniem makijażu IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 06.10.05, 08:16
      AAAAAA!!! o MATKO, JAK MOZNA POTRAFIC WSTAC O 4?! O tej godzinie, to ja chyba
      bym nawet kremem w twarz nie trafila. Podziwiam Cie.
      • Gość: Vanessa Re: Problemy ze zrobieniem makijażu IP: *.crowley.pl 06.10.05, 08:18
        hahhaha, jak trzeba, to można :o). Tak mi się sytuacja życiowo-zawodowa ułożyła
        i nie pozostało mi nic innego, jak to zaakceptować i przyzwyczaić się do tego.
        Nie chcę zmieniać pracy, bo bardzo ją lubię, dlatego przestawiłam swój organizm
        na ranne wstawanie... tylko skóra się jakoś nie może przestawić :o(
        • Gość: em Re: Problemy ze zrobieniem makijażu IP: *.kp.pl 06.10.05, 09:15
          coś w tym jest ... nie wstaję tak wcześnie, ale widzę różnicę - inaczej
          wyglądam w dzień pracy i inaczej w dzień kiedy się wysypiam, no i do tego z
          pewnością oświetlenie, przy sztucznym wcześnie rano kiepsko mi wychodzi
          makijaż, w związku z tym stawiam na minimalizm wczesnym rankiem, w dzień
          trochę "dokładam"
          • Gość: Kate1972 Re: Problemy ze zrobieniem makijażu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.05, 09:36
            Cóż...a ja ostatnio wogóle koszmarnie wyglądam :( Latem miałam ładny koloryt
            skóey, włosy wyglądały dobrze, a teraz koszmar, sina skóra twarzy, włosy jakieś
            żółtawe i nawet białka oczu są czerwone :/ W pracy sztuczne obrzydliwe światło
            niewątpliwie mi urody nie dodaje, a za plecami ściana w kolorze trupim...
            Czy któraś z Forumowiczek ma jakieś sugestie - CO Z TYM POCZĄĆ?????????????
            Bowiem mam wrażenie, że kosmetyki jeszcze podkreślają ten koszmarek :/
            • Gość: Meganka Re: Problemy ze zrobieniem makijażu IP: *.crowley.pl 06.10.05, 09:39
              Na czerwone oczy mogę Ci polecić rewelacyjne kropelki - Mibalin, wprawdzie na
              receptę, ale jak się ładnie poprosi to sprzedadzą i bez :). Nadają białkom oczu
              śliczny niebieskawy odcień. Tylko za często ich nie powinno się używać, ale po
              nieprzespanej nocy jak znalazł.
              Włosy - może jakiś balejaż sobie rzuć na włosy, albo płukankę do odświeżenia
              koloru?
              Cera - samoopalacz?
              Pozdrawiam!
              • Gość: Kate1972 Re: Problemy ze zrobieniem makijażu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.05, 09:46
                Meganka dzięki :) Znam Mibalin - oczy faktycznie robią się rewelacyjne.Włosy
                mam juz tak mocnoo rozjaśnione, że kolejna ingerencja mnie nie pociąga :)
                Tak sobie myślę - pewnie najzwyczajniej w świecie jestem taka brzydka i już.
                I czuję się zmęczona, od dwóch lat nie brałam długiego urlopu, bo brak kasy...
                A siedzenie na balkonie jakoś nie było dla mnie pociągające. Echhhh
            • Gość: Lania Re: Problemy ze zrobieniem makijażu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 13:45
              Oh,Kate,jakbyś mnie opisała-też jestem aż zdziwiona tym,jak ostatnio żle
              wyglądam-nie pamiętam,kiedy ostatnio było aż tak źle-zawsze staram się
              dowartościować pozytywnym myśleniem,ale coś mi to nie wychodzi chyba za
              dobrze.Szara cera,zmęczone oczy-od czytania długiego i do pózna-ucieczka w świat
              nierzeczywisty,włosy ,z których zawsze byłam dumna,jakieś sie nie dobre dla mnie
              zrobiły-nie chcą się układać,albo się puszą,albo przetłuszczają za bardzo. Też
              urlopu dłuższego niż trzy dni nie miałam od pięciu lat...
              Pozdrawiam wszystkie brzydule
    • Gość: Kate1972 Re: Problemy ze zrobieniem makijażu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.05, 09:41
      Zapomniałam dodać o śladach (wyciskanych) pryszczy...cała gęba w plamach.
    • discrepantia Re: Problemy ze zrobieniem makijażu 06.10.05, 12:19
      rzeczywiście, też tak mam, jak wcześnie wstanę, że szybko mi potem spływa
      makijaż. może to tez kwestia niewyspania i tego, że nie ma się takiej
      cierpliowści i czasu by spokojnie się umalować; nie wiem co z tym począć, może
      jakiś mały masaż buzi, mycie jej ciepłą i zimną wodą naprzemian jakoś ją
      pobudzi do normalnego funkcjonowania. a może kup sobie jakąś bazę pod make up;
      ja osobiście rzadko stosuje, bo jakoś nie lubię tej dodatkowej warstwy. Aha, no
      i może po przyjściu do pracy znajdź 5 minut, żeby jeszcze raz poprawić urodę.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Vanessa Re: Problemy ze zrobieniem makijażu IP: *.crowley.pl 06.10.05, 12:23
        Po przyjściu z pracy zawsze zmywam makijaż - jeśli wieczorem gdziech wychodzę
        robię go po prostu jeszcze raz... A z tą bazą, to nie wiem, czy to jeszcze nie
        pogorszy sprawy, bo właśnie zawsze to dodatkowa warstwa... A tak a propos baz,
        to stosował ktoś może tę bazę Dax Cosmetics? coś z kaszmirem w nazwie...
    • Gość: Inka Re: Problemy ze zrobieniem makijażu IP: 62.233.195.* 06.10.05, 12:36
      A matko! Wstawać o 4 rano??? Podziwiam Cię. W życiu bym tak nie mogła. Chyba
      żebym zarabiała z 5000 zł :) Co to za praca od 6 rano?
      • Gość: Vanessa Re: Problemy ze zrobieniem makijażu IP: *.crowley.pl 06.10.05, 12:42
        Oj, nie demonizujmy tego wstawania! Ogromny plus jest taki, że pracę kończę o
        14.00, więc mam jeszcze mnóstwo czasu dla siebie. Zarabiam niestety nieco mniej
        niż 5000 :o( A co to za praca? Kieruję jednym z działów firmy zajmującej się
        kolportażem prasy - a jak się pewnie domyślasz, gazetki muszą dotrzeć do
        odbiorców rano, stąd i nasza obecność w firmie o tak wczesnej porze...
        Pozdrawiam!
        • Gość: iza Re: Problemy ze zrobieniem makijażu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.05, 16:08
          A może maluj się po przyjściu do pracy?
          • Gość: Vanessa Re: Problemy ze zrobieniem makijażu IP: *.crowley.pl 07.10.05, 07:30
            W pracy? To chyba jakiś żart :). To nie salon piękności - nie wyobrażam sobie,
            żebym mogła zniknąć w toalecie na pół godziny i robić makijaż!Bez przesady, ja
            tu pracuję...
            • Gość: hania Re: Problemy ze zrobieniem makijażu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 08:50
              Ja rzadko zdążę się w domu umalować więc robię to w pracy. Zaczynam pracę o 8
              ale żeby mieć miejsce na parkingu muszę być nieco wcześniej. W pracy jestem o
              7.40, rozpakowuję się, włączam komputer i o 7.45 idę umalować się. O 7.55
              siedzę już przy biurku gotowa do pracy :) No i przynajmniej krem zdąży mi się
              dobrze wchłonąć zanim połozę fluid. Pozdrawiam!
              • Gość: Vanessa Re: Problemy ze zrobieniem makijażu IP: *.crowley.pl 07.10.05, 08:56
                Kurczę, to chyba bym musiała trochę potrenować, bo mnie make -up zajmuje ok.
                pół godziny :o( A może mam po prostu więcej do ukrycia... ;o)
    • monika.c Re: Problemy ze zrobieniem makijażu 07.10.05, 09:00
      polecam ci sposob stosowany przez business woman w podrozach sluzbowych -
      wlasni eod nich sie tego nauczylam :) tez czasami trzeba wstac kolo 4 rano,
      zeby zdazyc na samolot. ogolnie wychodzi sie z domy bez makijazu - twarz trzeba
      tylko przygotowac, nalozyc jakis krem itp... wazne jest krem po oczy! jesli
      masz przebarwienia labo jakies inne niedoskonalosci ukryj pok korektorem. Potem
      w pracy w czasie przerwy przetrzyj skore bibulkami matujacymi i naloz makijaz -
      ja doszlam juz do tekiej wprawy, ze zajmowalo mi to 5 minut. a toalety
      nalotniskach sa pelne pan robiacych sobie porany makijaz :)
      Polecam tez pod krem (albo nawet zamiast kremu) jekis specyfik matujacy lub
      zwezajacy pory - nawet rano dziala rewelacyjnie!
      • zabka_w_deszczu Re: Problemy ze zrobieniem makijażu 07.10.05, 09:05
        Skoro po powrocie z "roboty" masz tyle czasu to może zainwestuj w dobrą
        kosmetyczkę i troszeczkę solarium? Wdety będziesz mogła ograniczyć makojaż bo
        czysta zadbana skóra nie będzie się świecić.
        Tak wcześnie rano skóra faktycznie nie przyjmuje kosmetyków bo twój organizm
        jest nastawiony na sen.
        Tak myślę.
        Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
        • justa_79 Re: Problemy ze zrobieniem makijażu 07.10.05, 09:49
          a co solarium ma wspólnego z zadbaniem? i jakie zabiegi u kosmetyczki
          proponujesz na ograniczenie wydzielania sebum?
          • zabka_w_deszczu Re: Problemy ze zrobieniem makijażu 07.10.05, 10:00
            No cóż... paćkanie buzi fluidem i pudrami też dla skóry nie jest zdrowe.
            Nie da się ukryć że po rozsądnym opalaniu buzia ładniej wygląda.
            A u kosmetyczki to podejrzewam że w salonie dobiorą dziewczynie jakoś program
            pielęgnacyjny.
            To jest tylko moja podpowiedź. Przecież nie każę dziewczynie robić z siebie
            skwarki.
            • Gość: Vanessa Re: Problemy ze zrobieniem makijażu IP: *.crowley.pl 07.10.05, 10:11
              Z problemami skórnymi walczę od lat - nie tylko u kosmetyczki, ale i u
              dermatologa... Mam mnóstwo przebarwień na twarzy i wyjście bez fluidu nie
              wchodzi w grę - mogłabym przestraszyć współpracowników, bo moja twarz jest
              naprawdę w "cętki". Opalać się nie mogę z racji leczenia różnymi specyfikami :o(
            • Gość: Inka Re: Problemy ze zrobieniem makijażu IP: 62.233.195.* 07.10.05, 12:26
              Co Ty gadasz? Używanie fluidów i pudrów wcale nie jest dla skóry szkodliwe!
              Dziewczyno mamy już XXI wiek. Teraz fluidy wręcz dbają o cerę. Sama mam podkład
              La Roche Posay i mi na pewno nie szkodzi.
              A buzia po opalaniu może i wygląda lepiej, choć to rzecz gustu, niektórzy wolą
              białe a niektórzy brązowe. I tak, teraz wygląda ładnie ale co będzie za parę
              lat? Skutki dopiero wyjdą za parę ładnych lat. Nie od dziś wiadomo, że opalanie
              jest główną przyczyna starzenia się skóry a jak ktoś to jeszcze przyspiesza na
              własne życzenie to już jego sprawa.
              • zabka_w_deszczu Re: Problemy ze zrobieniem makijażu 07.10.05, 13:06
                DZIEWCZYNY ! ALE WY JESTEŚCIE SKRAJNE !
                Przecież piszę o umiarkowanym opalaniu a nie o wyskwierczeniu się na brąz.
                Ale to już nieważne.
                Fluidy pielęgnują... taaa....
                To dlaczego po przyjściu do domu masz nieodpartą chęć umycia twarzy i dobiero
                jak jest czysta to czujesz że oddycha? Gdyby tak było jak piszesz to większość
                malujących się kobiet miała by malutkie problemy ze skórą a może nawet skórę
                bezproblemową.
    • Gość: kosmo Re: Problemy ze zrobieniem makijażu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 13:16
      Może maluj sie dopiero w pracy- skóra ozyje na czas drogi do pracy
    • kleopatryx Re: Problemy ze zrobieniem makijażu 07.10.05, 13:22
      Ja często zawodowo wyjeżdżam "w Polskę" i zdarza mi się wstawać tak wcześnie.
      Aby obudzić twarz specjalnie, mimo pory wstaje trochę wcześniej, niż muszę.
      Kąpię się w gorącej wodzie w wannie, robię peeling całego ciała. Jeszcze przed
      kapielą robię sobie delikatny peeling twarzy (Daxa). A potem, kiedy siedzę w
      wannie trzymam na twarzy przezz ok. 10-20 minut witaminę C w płynie. Potem
      zmywam to lodowatą wodą i nakładam krem matujący, bardzo cieniuteńka warstwę -
      tak, jakbym go baaardzo oszczędzała. Aby tylko pozbyć się efektu ściągnięcia
      skóry. Na to podkład vichy oczywiście, który dla kiepskich cer jest fenomenalny.
      Po takiej kuracji wygladam nawet lepiej niż codziennie :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja