kosmetyki, ktorych u nas nie ma

IP: *.smochowice.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 11:59
Jakie kosmetyki kupujecie za granica (nie dlatego, ze taniej, ale dlatego ze
u nas nie ma)? Moze polecicie mi jakies dobre marki, ktore do nas jeszcze nie
dotarly, a z ktorych korzystacie i sobie chwalicie.
Chodzi mi glownie o kolorowke, a takze te do pielegnacji twarzy.
Pozdrawiam
    • Gość: palumplaum Re: kosmetyki, ktorych u nas nie ma IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 13:38
      polecam dostepna w Belgii serię Vittel oparta na wodzie mineralnej vittel,
      jest z tej serii znakomity płyn do zmywania makijazu oczu - a wszystko za
      jakies 100 BEF czyli 10 zł.
      oprócz tego niemieckie kosmetyki AOK do pielegnacji twarzy, standard niby jak
      Nivea i Loreal, ale mi pasują.
      Kolorówka w zasadzie oprócz MACA, którego kilka produktów nabyłam w Londynie -
      w zasadzie jest taka sama wszędzie. Może z pewnymi detalami, np. Arcancil nie
      jest u nas tak popularny jak w Belgii.
      • Gość: gAndzia Re: kosmetyki, ktorych u nas nie ma IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 19.09.02, 13:54
        ja kupuję stosy plasterków pod oczy, u nas są tylko drogie (shiseido, el itp.)-
        na zachodzie nivea, aok i innych tanszych firm (a jakosc swietna). lubie
        kolorówkę nivea. zawsze się obkupuję w kosmetyki do włosów john frieda, juz
        wiele razy była o nich mowa na forum:) oczywiscie body shop (głównie kosmetyki
        do ciała). mac i bobbi brown - bezkonkurencyjna kolorówka. kanebo - japońskie,
        podobno wkrótce będą w polsce:))) co tam jeszcze? bardzo fajne są kosmetyki
        isabelli rosselini, u nas widziałam tylko perfumy manifest. phas - apteczne.
        no, dużo tego:))))
        o wiele lepszą jakośc mają kosmetyki niby dostepne u nas, np. polski maybelline
        i niemieckie jade/maybelline, róznica w jakości ogromna.
        • ptasia Re: kosmetyki, ktorych u nas nie ma 19.09.02, 19:11
          no i nie zapominajcie o Body Shopie...
          Lubię też kolorówkę Bipy (w Austrii - Bipa to coś a'la Rossman), taka dla
          nastolatek, w śmiesznych cenach, ale zdarzają się fajne np. cienie w kremie
          (mam takie lila) czy lakier do paznokci (kosztował w porywach 2 euro ;-))
    • coralin Re: kosmetyki, ktorych u nas nie ma 19.09.02, 19:29
      A ja w Hiszpanii kupuję perfumy na wiosnę Abril Victorio&Lucchino. Kiedyś były
      dostępne w Polsce, teraz ich nie widzę.Z pielegnacyjnych wystarcza mi to co u
      nas(choć produkty ekskluzywne są u nas za drogie więc czasem kupuję za
      granicą).Zauważyłam ,że często produty niedostępne są bardziej cenione. Kilka
      lat temu zachwycano sie Clinique(podkłady i seria trzech kroków).Kiedy stały
      sie dostępne w Polsce entuzjazm opadł:)Teraz podobnie jest z (podobno
      rewelacyjnym) podkładem MAC.
Pełna wersja