Gość: efka2
IP: *.brochow.net
15.10.05, 18:45
zawsze czułam się kimś gorszym , brzydszym. Mam siorę (jest młodsza o 6 lat)
która zawsze była podziwiana za urodę, ja czułam się przy niej jak Kwazimodo,
na mnie nikt nie zwracał uwagi .Wydawało mi się że sobie z tym poradziłam
ale odkąd pracujemy razem otaczający nas ludzie dają mi na każdym kroku
odczuc jaka ona jest piekna , atrakcyjna jakie niesamowite wrażenie robi,że
jak to mozliwe że jestesmy siostrami,jeśli tak się róznimy.Przed chwilą
właśnie usłyszałam od koleżanki,że to normalne że taka atrakcyjna osoba jak
moja siostra robi od razu pozytywne wrazenie dzięki temu jest jej łatwiej w
towarzystwie zwłaszcza męskim, a ja (nie oszukujmy sie)byle jaka jestem
traktowana byle jak.Oczywiście dodała, że mam się nie gniewać ale chyba sama
rozumiem ze taka jest prawda, Powiedzcie mi jak mam przejść nad takim ciągłym
porównywaniem do porządku dziennego, jak mysleć o sobie dobrze. Mówić sobie,
że nie wygląd jest ważny tylko wnetrze . Czuje się jak śmieć nic nie warty