kleopatryx 26.10.05, 21:55 Czekam i nie widzę żadnych zmian, choć to już 6 miesiąc... :) Łykam radical, stosuję waxa... :) Pomocy, bo umrę z tej dłużyzny. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
madziula777 Re: Zapuszczam włosy i dłuży mi się.... 26.10.05, 22:06 mam to samo, wydaje mi się, że w ogóle nie rosną. ale zapuszczam dopiero trzy miesiące Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Awocado Re: Zapuszczam włosy i dłuży mi się.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 22:17 A jaką masz już długość? I kiedy ostatni raz je podcinałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niunia Re: Zapuszczam włosy i dłuży mi się.... IP: *.telpol.net.pl 26.10.05, 22:55 Ja zapuszczałam ponad rok. Miałam krótkie jak zaczęłam, troche mi urosły ale bardzo zrobiły się słabe i lichutkie :-( Niedawno nie wytrzymałam i znów ściełam. I wiem napewno, że nie wytrzymam kolejny raz Odpowiedz Link Zgłoś
bzzzk Re: Zapuszczam włosy i dłuży mi się.... 26.10.05, 23:34 tyż zapuszczam.... :) naszło mnie 2 miesiące temu na zmiany, miałam włosy długości za biust, obcięłam do ramion i generalnie, to fryzura mi się podoba, ale ja nie umiem włosów tak idelanie ułożyć jak fryzjer (tzn. wyprostować za pomocą szczotki) i jako, że mam puch na głowie, to długie lepiej się układają, są cięższe i dzięki temu mniej "puchate"... tak więc zapuszczam, ale mnie bardzo wolno włosy rosną, więc trochę to potrwa:) ponoć płukanie włosów w wywarze ze skrzypu poprawia ich wzrost, ja jeszcze nie próbowałam, z lenistwa, ale chyba się za to wezmę w końcu... w każdym razie nie zaszkodzi i nawet jak nie zaczną piorunem rosnąć, to się wzmocnią:) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kleopatryx Re: Zapuszczam włosy i dłuży mi się.... 27.10.05, 08:21 Ja mam podobną sytuację, puszące długie włosy zaprzyjaźniona fryzjerka na siłę wręcz wycieniowała mi... No i walka z suszarką i prostownicą co rano, a efekt mizerny, bo po kwadransie i tak się puszą. Kiedy są równe na całej długości to puszenie może jakoś nawet uchodzi, ale takie wycieniowane wywołują efekt zaniedbanej miotły... ble...:( W dodatku przechodzę na niefarbowane i mam już ok 7-8 cm odrostu, prawie nie widać różnicy, bo teraz mam zafarbowane basmą, ale chodzi o kwestię psychiczną... Wyobraźcie sobie moją mękę. Przy okazji dodam, że moim celem są długie do pasa :P Chlip... chlip... chlip ...:) Odpowiedz Link Zgłoś
bzzzk Re: Zapuszczam włosy i dłuży mi się.... 27.10.05, 17:44 tak, tak, to jak u mnie!:) też mam wycieniowane i wygląda to jak "miotła";) a że jeszcze przerzuciłam się na ziołowe szampony o prostym składzie, to już w ogóle o efekcie wygładzenia nie ma mowy, są szalenie puszyste, lekkie, nawet wyglądają na nieco "sfilcowane" jakby;) i też chciałabym dłuuuugie... tak prawie do pasa:) a, pamiętam Cię z wątku o farbowaniu włosów chną i basmą- też chciałam, ale jakoś tak dziwnie jest, że u mnie kompletnie nie wyszło:( żadnej zmiany koloru nie było, więc zawiedziona wróciłam do chemicznych specyfików. ale ja z kolei przechodzę na jasny brąz (z ciemnego, prawieże czarnego), więc też długa droga przede mną;) czyli jednak prostownica nie zdaje egzaminu? bo zastanawiałam się ostatnio nad kupnem... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bzzzk Re: Zapuszczam włosy i dłuży mi się.... 27.10.05, 17:47 a, i mnie też fryzjerka siłą wycieniowała;) prosiłam "tylko bez cieniowania", ale ona miała widać inną wizję, bo wycieniowała i to mocno. najpierw mi się bardzo podobało, jak ona to wyprostowała, ułożyła... fryzura śliczna, ale ja już niestety wobec moich włosów jestem bezradna i nie osiągnę nigdy takiego efektu sama:( w sumie to wolę też długie, więc jednak zapuszczam... pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: looxie Re: Zapuszczam włosy i dłuży mi się.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 20:53 Ja zapuszczam od lipca, włosy mam wciąż króciutkie a do tego znatury liche. Tymczasem ja się zawzięłam - może podpowiecie mi, jak powinnam je pielęgnować, żeby je wzmocnić? Zawsze miałam cieniutkie, bardzo miękkie włosy - jak u dziecka. Nie farbuje, myje codziennie (przetłuszczają się), odzywiam się raczej zdrowo i staram sie unikać suszarki (co nie zawsze się udaje). Co jeszcze? Planuje kupić Waxa i może coś do połykania (silica? taka w miarę tania). Czy możecie mi coś poradzić? Dziękuję z góry i życzę wytrwałości w zapuszczaniu! Odpowiedz Link Zgłoś
bzzzk Re: Zapuszczam włosy i dłuży mi się.... 28.10.05, 21:22 a może płucz włosy w ziołowych naparach? (wzmacniający jest skrzyp, pokrzywa, lipa, szałwia, nie pamiętam co jeszcze) albo wcieraj olejek rycynowy w skórę głowy? tyle, że przy takich sposobach efekt nie jest natychmiastowy, trzeba poczekać kilka miesięcy, ale podobno rezultaty są bardzo dobre. po olejku (trzeba wcierać raz w tygodniu) ponoć bardzo wzmacniają się włosy, ale potrzeba systematyczności, ja niestety ciągle zapominam... ale postanowiłam, że coś z tym zrobię i niedługo zacznę:) jakie zaś tabletki wybrać, to niestety nie mam pojęcia, bo nie stosowałam niczego takiego jeszcze. może ktoś inny doradzi:) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziubek Re: Zapuszczam włosy i dłuży mi się.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.05, 10:03 Dwa tygodnie temu kupilam H-Pantoten i i po tym czasie juz widze efekty.zaczely mi rosnac nowe wlosy,sa jeszcze krotkie,ale szybko rosna i wlosy nabraly blasku i sa zdrowsze i to juz po 2 tygodniach, tabletki kosztuja ok. 35 zl,ale warto zainwestowac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: looxie Re: Zapuszczam włosy i dłuży mi się.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 13:27 Dziękuję za wszystkie rady! Na pewno wypróbuję olejek, kosztuje grosze, może podziała:) Co do tabletek - odkładam pieniądze i może kupię ten H-Pantoten. Jak już wspominałam - myślałam również o silice. Ewentualnie Merz-special (ale drogo). Czy takie rzeczy jak capivit a+e działają również na włosy? A olejek z lnu i wiesiołka, tran? Ktoś może wie, co czemu służy?? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daga Re: Zapuszczam włosy i dłuży mi się.... IP: *.acn.waw.pl 29.10.05, 15:21 polecam tabletki revalid-minimum 3 miesięczną kurację,do tego ampułki radical wcierane w skórę głowy po umyciu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Zapuszczam włosy i dłuży mi się.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 16:30 Dlatego nikt nie wmówi mi, że posiadanie krótkich włosów jest takie fajne. Trzeba je układać, inaczej masz irokeza rano na głowie, szybko się nidzi i niewiele można z nimi zrobić. Cięcie to kwestia godziny, a zapuszczanie włosów to miesiące, w ciągu których nie wwygląda się ciekawie. Odpowiedz Link Zgłoś
mag-ia Re: Zapuszczam włosy i dłuży mi się.... 29.10.05, 17:39 Witam koleżanki zapuszczające włosy, moje rosną spokojnie od 10 miesięcy, są już do ramion. A były opitolone za przeproszeniem tragicznie, powyżej podbródka. Moje włosy rosną szybko, zadowala mnie to tempo. Nie powiem, żebym miała jakieś "sposoby", po prostu myję je szamponem pokrzywowym i nakładam po każdym myciu odżywkę do spłukiwania. Wyglądają bardzo ładnie, są puszyste, zdrowe, nie porozdwajane. Z włosami trzeba bardzo delikatnie. I odżywiajcie się zdrowo, powodzenia! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: looxie Re: Zapuszczam włosy i dłuży mi się.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 18:35 Krótkie włosy są o tyle fajne, że przy dobrym cięciu wygląda się oryginalnie i ciekawie. Niestety to prawda, że wymagają układania, no chyba ze będziesz scinać co 3 tygodnie. I to u naprawdę dobrego fryzjera, tylko to gwarantuje pożadany efekt. Ja mam krótkie chyba od 10 lat, kilka razy próbowałam zapuszczać, ale kiedy tylko udawało mi się je związać - ścinałam... Chodzenie w kucyku to żadna frajda, a rozpuszczone wygladały bardzo kiepsko. Tym razem chcę po zapuszczeniu zrobić bardzo lekką trwałą i troche wycieniować, bo wiem, że nigdy nie bedę miała bardzo długich, gładkich i pięknych włosów. A takie - coż - są najpiękniejsze:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Ja mam długie włosy IP: *.netia.com.pl 29.10.05, 19:15 Mam długie włosy chyba od zawsze..najdłuższe miała kilka lat temu..do pośladków"..tylko to strasznie nie wygodne w lecie miec takie futro na głowie.Teraz mam mnie więcej za łopatki i jest ok. Łykam mieszankę skrzypu z pokrzywą (do kupienia w aptece za jakieś 12zł) i obowiązkowo do tego płukanka z pokrzywy..Gotujecie świeżą lub suszoną pokrzywę..potem do wywaru dolewacie zimnej wody i czymś takim płuczecie włosy (potem nie spłukiwać). I to chyba tyle..bo nic szczególnego więcej nie robię..Powodzenia:) Odpowiedz Link Zgłoś