Uzaleznienie od kosmetyków i ich zakupów

IP: *.dip.t-dialin.net 01.11.05, 12:08
Dziewczyny i kobiety!! czy macie cos takiego,ze za non stop pojawiajacymi sie
nowosciami kosmetycznymi gonicie do sklepu i nie ważąc czesto na cene
kupujecie to!!!??? Oczywiscie nie konczycie tych kosmetyków do
konca,poniewaz znów pojawia sie cos nowego, super skutecznego ,i znowu
kupujecie,,a jak nie macie juz na to pieniedzy, to sie wsciekacie i za
wszelka cene chcecie te pieniadze na to zdobyc?!! czy nie uwazacie,ze jest
tego wszystkiego za duzo,tych nowosci, specyfików,firm ,które oferuja non
stop cos ,,najlepszego",ze juz nie nadazamy z kupowaniem,testowaniem i
wydawaniem czesto skromnych zasobów finansowych na produkty, które za chcwile
zastapimy nowymi?? Niestety, ja tak mam, staram sie testowac kazda
nowosc,kupowac je i sprawdzac, !! czy wy tez tak macie??czy juz jestem chora??
mysle ,ze tak,,,prosze was o zdanie!!!!
    • Gość: Ewa Ojojoj, no rzeczywiście nieciekawie to u Ciebie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 12:30
      ...wygląda... Nie ukrywam, że dla mnie wybieranie kosmetyków to jedna z
      największych i najbardziej relaksujących przyjemności, ale warto zachowac
      umiar. Może zrobiłoby Ci dobrze poczytanie o składnikach kosmetyków, o tym, co
      tak naprawdę w nich działa (polecam "Cenę urody" choc jest w tej książce parę
      irytujących elementów) - może przestaniesz wierzyc, że dobre jest to, co nowe?
      Albo zrobi na Tobie wrażenie to, że składniki i receptura kosmetyku to tylko
      bardzo niewielki procent ceny - reszta to reklama, markeing, opakowanie, sposób
      dystrybucji... No i spróbuj znaleźc przyjemnośc w kończeniu słoiczków, w
      wyliczniu i zgadywaniu, za ile dni Ci się skończy krem i w planowaniu, za który
      weźnmiesz się w nastepnej kolejności (trochę ich masz, co?). Bądź też wybredna -
      super-genialny krem, ale SPF poniżej 10? Niech spada i wróci, kiedy będzie
      lepszy!
      A jak nic sie nie zmieni, to do psychologa - serio. Żebyś nie zmarnowała życia
      i pieniędzy na nałóg. Nie wolisz kupic przytulnego mieszkanka niż setki kremów?
      • Gość: evikaa Re: Ojojoj, no rzeczywiście nieciekawie to u Cieb IP: *.dip.t-dialin.net 01.11.05, 12:38
        wiem ewa, masz racje,,jak na ironie ja sama o tym wiem,kupowanie kosmetyków
        sprawia mi radoche,jak i ich uzywanie..myslałam juz o psychologu na
        powaznie..Chciałam sie tylkodowiedziec,czy inne dziewczyny tez tak maja???
        pozdrawiam ,paaaa
    • Gość: dwa_buciki Re: Uzaleznienie od kosmetyków i ich zakupów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 13:01
      Ja tak nie mam.

      Mam trzy kremy do twarzy- jeden na zimę, na narty (używam rzadko), jeden
      nawilżający i jeden matujący, co mi się był został sprzed pół roku. W ogóle krem
      kupuję raz na 3-4 miesiące. Tani (np. Garnier).

      Kosmetyki kolorowe to w ogólę kupuję ... rzadko:) Tusz do rzęs- raz na rok.
      Podkład- raz na dwa lata, albo rzadziej... A maluję się codziennie. Cienie do
      powiek to w ogóle raz na cztery lata, o kredce do oczu już nie wspomnę;)

      Kupuję za to często szampony do włosów, bo mam gęste, dość długie włosy i- o
      ironio!- wszystkie dobre szampony do włosów ciężko się pienią:/ Więc u mnie
      szampon taki starcza na 10 dni (włosy myję codziennie). Ale ostatnio
      przerzuciłam się na szampony pieniące. Te starczają na 3-4 tygodnie. Używam też
      odżywki Matrixa do włosów kręconych. Jest wydajna i... dość przeciętna, tyle że
      nie obciąża włosów jak inne do kręconych. I używam masek do włosów (teraz np.
      Nivea, ku mojemu zaskoczeniu jest bardzo dobra dla moich włosów).

      Poza tym np. balsam do ciała starcza mi na dobre pół roku, bo nigdy mi się go
      nie chce używać, chyba że już skóra schodzi mi z łydek:) I nie przepadam za
      kupowaniem kosmetyków. Tzn. wiem, że wydam kasę, a i tak nic mi to nie pomoże.
      Zwłaszcza nie lubię kupować kremów do twarzy. Kosmetyki kolorowe kupuję tylko
      wypróbowane. Nigdy nie testuję na sobie "nowości", bo nie chcę wydawać pieniędzy
      na niewypały. Lubię kupować tylko odżywki do włosów i szampony:)
    • Gość: len Re: Uzaleznienie od kosmetyków i ich zakupów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.11.05, 18:11
      Ja mam podobny problem i stosunek do kosmetyków, urody, mody, ciuchów... Przede
      wszystkim jednak do kosmetyków. Za wszystkie rady i błyskotliwe spostrzeżenia
      serdecznie dziękuję ;) Sama potrafię postawić trafną diagnozę, ba! nawet
      znaleźć przyczynę!

      Pozdrawiam!!
      • Gość: evikaa Re: Uzaleznienie od kosmetyków i ich zakupów IP: *.dip.t-dialin.net 02.11.05, 14:03
        powiedz cos wiecej Len na ten temat ,jak to jest u ciebie..U mnie, jak na
        ironie, nie kupuje w ciemno,zawsze swiadomie,w tym wzgledzie,ze biore najpierw
        próbke i jak jestem zadowolonaz efektów, kupuje!! Nie kupuje dla samego
        kupowania byle czego,ale dopiero,jak jestem zadowolona,jednak wtedy nie patrze
        na cene,albo jak nie mam pieniedzy,to oszczedzam własnie na dany kosmetyk,
        mimo,ze mam jeszcze inne...Wiem,ze np. za cene kremu moge kupic dzinsy.,ale
        wybieram kolejny kosmetyk,,Jak sie tego odłuczyc??? albo zniwelowac??
        Prosze,nie wysmiewajacie sie ,bo mnie to akurat nie smieszy!!
    • Gość: maggi Re: Uzaleznienie od kosmetyków i ich zakupów IP: 195.* / *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.05, 14:14
      Hej!
      Ja tak nie mam.Pewnie jest to spowodowane brakiem kasy ale i może moją cerą która jest mało wybredna i nietrudna w pielęgnacji i przyjmuje wszystko.Przez ostatni rok starczał mi żel do mycia i krem nawilżający.I i tak mam cere jak brzoskwinia.A dostałam ostatnio w prezencie dużą serie z różnymi pierdółkami typu maseczki,toniki to zastanawiam się kiedy to zużyje:)Minimalizm górą:)Pudru ani podkładu też moge w sumie nie używać.Jedyne czego potrzebuje to troxche korektora pod oczy bo mam cienie i odrobina tuszu do rzes.Nie szaleje z kosmetykami.Wole wypróbowane i dobre niż rzucać się na nowości.Może przestań chodzić do drogerii?Chociaż ja w sumie chodze a jakoś mnie nie ciągnie do kupowania.Wole kupić jakiś ciuch raczej.I nie nie jestem starsza i ułożona bo mam 20 lat więc chyba powinnam za ksmetykami szaleć...a szaleje jedynie za perfumami i ciuchami
    • justa_79 Re: Uzaleznienie od kosmetyków i ich zakupów 02.11.05, 20:43
      polecam książkę pt. "Świat marzeń zakupoholiczki", autorka Sophie Kinsella -
      wprawdzie główna bohaterka wolała kupować ciuchy, ale sam mechanizm tego nałogu
      jest opisany dosyć dobrze.
Pełna wersja