Gość: asia
IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl
04.11.05, 22:55
Wydajnej i najlepiej gestej, zebym nie musiala wywalac pol butelki na moj
gaszcz wlosow. Silnie dzialajacej: regenerujacej, ochronnej, wygladzajacej,
nadajacej gladkosci i polysku, aby moze z naturay dosc sztywne, grube wlosy
byly mieciutkie, ale nie "puszyste" (ot sianko na wietrze), jak to zwykle
bywa bezposrednio po umyciu i wysuszeniu, kiedy sprawiaja wrazenie suchych
strzepkow. Moze "obciazac" wlosy, a co - im bardziej mi toto klapnie, tym
lepiej. :P Wlasciwie moze to byc i odzywka, i balsam, i maseczka, i krem, i
spray - ganz egal. I jeszcze jakby cena byla jak marzenie...