Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 22:24
Dlaczego się różnią jakością?Ostatnio siostra przywiozła mi z Niemiec balsam
z Nivei,akurat miałam taki sam w domu,kupiony w Rossmanie.Różnica przeogromna!
Niemiecki dużo lepiej się wchłaniał i się nie kleił.Podobnie wcześniej było z
mascarami chociażby Max Factora,cenowo i jakościowo dużo lepsze są w
Niemczech niż w Polsce.I tak prawie z każdym kosmetykiem.Dlaczego tak jest?
Czyżby kosmetyki sprzedawane w Polsce są "na odwal się"?Czy robione w Pcimiu
Dolnym?Jak to jest?Ktoś wie?
    • jade.fox Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech 09.11.05, 23:01
      Niestety ale to częsty proceder praktykowany przez wielu zagranicznych
      producentów. Robią kosmetyki lepszej i gorszej jakości. Te lepsze trafiają na
      rynek zachodni, a te gorsze do Europy Wschodniej m.in. do Polski.
      Tłumaczone jest to tym, że Polki mają niższe wymagania co do jakości i
      skuteczności produktu, więc można do środka wpakować byle co, bo ludzie i tak
      kupią ten produkt, kierują się marką, a skoro markowy to musi być dobry.

      Rożnicę jakości zauważyłam np. w polskim balsamie Dove w porównaniu z tym ze
      Stanów, lub w szamponie Shauma z Niemiec, a nawet czekolada Milka smakuje
      lepiej w Niemczech!

      Smutne to ale prawdziwe...
      • katiushax Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech 09.11.05, 23:36
        Ten sam proceder ma miejsce w przypadku proszków do prania itd. ...Niby jeśteśmy
        w Unii, ale zawsze z tyłu :)
        • Gość: izamoscicka Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.05, 13:57
          niemiecki ariel pachnie zupełnie inaczej niż polski
      • miang Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech 10.11.05, 13:57
        teraz w sklepach sa swiateczne czekolady milki rumowe i inne wyprodukowane w
        Niemczech, warto kupic
        • v.i.k.k.a super milka waniliow-migdałowa:) 10.11.05, 22:12
          Tez zauwazylam, ze lepiej kupic u nich niz u nas, bo dla siebie produkuja o
          niebo lepsze. Bez porównania sa proszki do prania-uzywam tylko niemieckich, jak
          tam jestem staram sie zgromadzic jak najwiecej słodyczy, bo lubie milke a nie
          jakies nasze gó.., udajace te czekolade:/
          Poza tym czesto te produkty sa robione u nas, dlatego jakosc jest kiepska. I w
          tym momencie mam w nosie rodzimy przemysł, skoro (niby)to samo ale jakosciowo
          duzo lepszez moge sobie kupic u naszych zachodnich sasiadów.
      • Gość: iza Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.05, 13:53
        zdecydowanie schauma z niemiec jest o wiele lepsza niż w polsce. tak samo jest
        z nivea.
    • Gość: len Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.11.05, 23:36
      Ja też to zauważyłam i wielokrotnie słyszałam o tym od znajomych, którzy
      mieszkają za granicą bądź często wyjeżdżają i mają okazję robić tam zakupy, a
      również porównywać polskie odpowiedniki.

      Nie wiem, czy i co można z tym zrobić. Za granicą ludzie zrzeszają się i
      bojkotują pewne usługi, produkty, firmy - u nas można sobie o tym pomarzyć. Nie
      wiem kto w takiej sytuacji mógłby zadbać o polskich konsumentów - może urząd
      ochrony konsumentów? albo federacja konsumentów? - nie mam pojęcia, nie znam
      się na tym, ale ktokolwiek by to mógł być, musiałby najpierw dostać setki
      zgłoszeń, żeby w ogóle zwrócić na to uwagę. Mnie też to bulwersuje, zwłaszcza
      że kosmetyki w polsce na ogół są droższe, niż za granicą, a społeczeństwo
      znacznie biedniejsze.

      Jeśli ktoś ma jakiś rozsądny pomysł, co zrobić, żeby zacząć zapobiegać takiemu
      stanowi rzeczy, niech napisze. Może na początek pisać do jakichś gazet i
      zwracać ich uwagę na to?? Mam na myśli gazety typu dodatek wysokie obcasy,
      jakieś znane babskie miesięczniki, typu Uroda, Twój Styl, Vouge, itp.
      • katiushax Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech 09.11.05, 23:39
        Właśnie, ostatnio odwiedzam namiętnie amerkańską stronę Sephory i jestem
        naprawdę oburzona. Ceny niższe nawet o kilkadziesiąt procent, wybór taki, że
        można ocząpląsu dostać, a do nas trafiają "ochłapy" z tej wielkiej uczty:(
        Pozdrawiam
      • Gość: Niedowierzalska Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.otenet.gr 10.11.05, 13:48
        Dolaczam sie do waszych opinii.Najwieksza roznica jest w proszkach do prania.te
        niemieckie nie tylko super dopieraja,ale i pieknie pachna.Tez sie
        zastanawiam,czemu do nas przywozi sie towar drugiej jakosci.Maja dwie receptury
        na jeden produkt?Paranoja.
        • Gość: ania Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.eranet.pl 10.11.05, 15:14
          perfumy kupione za granica tez pachna intensywniej:))dlatego kosmetyki staram
          sie kupowac za granica!o proszkach tez mi mowila moja mama!smutne to, ale juz
          sie przyzwyczailam,ze wiele rzeczy w naszy pieknym kraju to ochlapy z zachodu
          • Gość: Rosa Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.dip.t-dialin.net 10.11.05, 15:37
            macie racje, mieszkam w Niemczech i ceny kosmetyków sa duuuzo nizsze, niz w
            Polsce, np.tusz do rzes MF kosztuja ok,7-8 euro,czyli ok, 30 zł, a w PL-
            ok.50...zreszta tak mozna wymieniac bez konca...Tu wiadomo,ze za cena idzie
            jakosc i dbanie o klienta,a niestety w polsc ktos robi na tym niezłe interesy,
            srodki czystosci bez porównania cenowo i jakosciowo,wiekla szkoda, ze tak sie
            Polaków traktuje,ale mysle,ze trzeba zacząć z tym walczyc i domagadc sie
            równych jakosciowo produktów!! paa
            • Gość: Jolka Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.dip.t-dialin.net 10.11.05, 20:13
              macie racje,ja sama mieszkam w Niemczech i najwieksza roznice widze w proszkach
              do prania.tu w Niemczech sa po prostu super,az milo sie pranie wiesza.a ten
              zapach,mmmm
        • Gość: osatnia Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.k.pppool.de 11.11.05, 09:36
          jest jedno wytlumaczenie - ze te proszki i kosmetyki kosztuja w Polsce taniej,
          wiec jak mozna zapakowac do opakowania taka sama zawartosc i sprzedac w Polsce
          taniej - nie oplaca sie.
          w Niemczech np. 1,2 kg Persilu kosztuje 5 eur, czyli ok. 20 zl - kto w Polsce
          kupi kg proszku za 20 zl??
          koncerny nie chce tracic na sprzedazy w Polsce, a ze tutaj mniej sie zarabia,
          wiec i ceny sa mniejsze....
          • Gość: becia DO Osatnia!! IP: *.dip.t-dialin.net 11.11.05, 14:18
            Osatia, nie czytałas chyba, !! My piszemy,ze w polsce jest wszystko droższe niz
            w Niemczech,a nie na odwrót!!
            • Gość: rudy kot Re: DO Osatnia!! IP: *.media4.pl 11.11.05, 18:11
              Kosmetyki, owszem, są tańsze, ale proszki droższe i to sporo. Co do różnic w
              jakości jak najbardziej się zgadza. Pozdr.
              • Gość: fi Re: DO Osatnia!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.11.05, 18:38
                Zauważcie, że niemieckie proszki są bardziej skoncentrowane, do wielkiego
                prania wystarczy maksymalnie 150 ml co e efekcie daje niższą cenę.
            • Gość: Do Becia Re: DO Osatnia!! IP: *.k.pppool.de 23.11.05, 09:29
              wywolana odpowiadam - ja pisze o swoim doswiadczeniu, a nie o tym, co "wy"
              piszecie. w Niemczech proszki (i chyba plyny do plukania) sa lepiej
              skoncentrowane i drozsze niz w Polsce. nie wiem jak z kosmetykami, bo nie widze
              zbytniej roznicy.
              po co te nerwy??
              • Gość: osatnia Do Becia IP: *.k.pppool.de 23.11.05, 09:30
                oczywiscie ten poprzedni post to ja pisalam :)
    • Gość: sisi Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.05, 23:01
      Dziewczyny, a moze znacie strony www niemieckich sklepow z kosmetykami? Nie
      musza wysylac do Polski. Chcialabym sobie cos wybrac, a kolega, ktory przebywa
      chwilowo w Niemczech obiecal zrobic dla mnie zakupy.
      • Gość: len Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.05, 23:19
        Ja znam tylko strony najpopularniejszych sieci:

        www.douglas.de/
        www.rossmann.de/servlets/Compose/SID=7nA5gficjoke/f_index.html
        Popróbuj sobie poprzez wpisanie znanej nazwy sieci i dodanie .de na końcu -
        może znajdziesz jakieś jeszcze, albo poprzez google niemieckie.
        • Gość: katiusha Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 23:26
          Co do proszkow to na szczescie mam dostep do oryginalnych. Pewnien sklepik w
          moim miescie sprowadza je w duzych ilosciach i szczerze mowiac nie mam
          watpliwosci, ze wydanie 20zl na 1kg Ariela w pastylkach - ma sens. Poza tym ceny
          tych proszkow nie sa az tak kosmiczne, nawet dla nas, dla przykladu: 10kg
          Persila kosztuje 80zl, a przynajmniej widac efekt wydanych pieniedzy.
          Niestety do kosmetykow dostepu nie mam i rowniez jestem "skazana" na te
          produkowane dla bloku wschodniego :(
          • Gość: agi to może uzywajmy polskich kosmetyków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 23:38
            jakbyscie porównały np. kremy Eris czy Oceanic do "zachodniego" Nivea czy
            Pondsa?? ciekawa jestem bo nigdy nie miałam okazji kupowac kosmetyków za
            granicą...
            • Gość: mi Re: to może uzywajmy polskich kosmetyków? IP: *.kom / *.kom-net.pl 12.11.05, 16:55
              jestem na tak aby zrobić jakiś bojkot moze federacja konsumentów albo prasa ale
              ptrzebuje wsparcia no dziewczyny co Wy na to ?
    • fanta-girl kosmetyki u Niemca? 12.11.05, 15:51
      chcialam zrobic zakupy w douglasie i w Rossmanie, ale niestety nie wysylaja poza
      landy niemieckie.

      jakie jeszcze sklepy z takimi wlasnie kosmetykami znacie??
      • nglka GDZIE MOŻNA DOSTAĆ? PODAJĘ =] 22.11.05, 21:40
        1. Allegro - tam można dostać wiele niemieckich kosmetyków, przede wszystkim
        chemia łazienkowa
        2. bdsklep.pl/ - sklep prowadzi sprzedaż zarówno pod podanym adresem jak
        i na allegro (na allegro w komentarzach od klientów możemy przeczytać
        potwierdzenie oryginalności produktów)
        3. Niech osoba zainteresowana poszuka u siebie na ryneczku stoiska z chemią,
        nierzadko sprzedają tam właśnie niemieckie kosmetyki
        • nglka Poprawka - antyreklama ;-) 30.11.05, 08:48
          bdsklep.pl przysłał mi paczkę, 2 oryginały, jedna turecka podróba.

          Polecałam a teraz odradzam ;-(
    • Gość: len Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.05, 20:58
      Ja też jestem gotowa bojkotować zagraniczne marki produkujące i sprzedające w
      Polsce chałę - ALE NIE SAMA! :) Wydaje mi się, że najsensowniej byłoby
      zaprzestać kupować kosmetyki albo nawet kosmetyki + tzw chemia gospodarcza
      zagranicznych marek - wszystkich. Ale nie wiem, kto jest gotów poprzeć taki
      pomysł i go jeszcze rozpowszechniać, a tym bardziej, jak to zrobić. Bo tylko
      wtedy ma takie działanie sens, kiedy jest powszechne i rzeczywiście zaczyna być
      dotkliwe dla producentów, a przynajmniej ich niepokoi i może grozić spadkiem
      sprzedaży lub renomy marki.

      Do takich akcji potrzebni są aktywiści-idealiści, co mają pałera i chęć
      działania, a do tego jeszcze czas. Ja mam tylko czas :/ Chętnie też zrezygnuję
      z kupowania zagranicznych kosmetyków, jeżeli się okaże, że nie jestem w tym
      sama.

      Jeśli są wśród nas osoby, którym nie podoba się, że koncerny kosmetyczne robią
      nas w balona, a biorą przy tym niemałe pieniądze, niech się podpisze albo
      przynajmniej zastanowi, zanim zrobi zakupy i pogada o tym z koleżankami.


      Pozdrawiam i życzę lepszych kosmetyków :]
      • Gość: ani Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.05, 18:12
        Myślę że w tej sprawie nie da się zrobić jakiegoś wielkiego larum czy
        ogólnopolskiej awantury. Musi chyba upłynąć jeszcze dużo czasu, zanim wielkie
        firmy i koncerny zauważą, że polski klient też potrafi wybrzydzać, a nie tylko
        rzuca się na wszystkie niby - promocje;)
        Ale przecież każdy to może robić na swoją małą skalę. Ja np. co jakiś czas
        wyjeżdżam do rodziny w Niemczech. I zawsze wracam z bagażnikiem maksymalnie
        wypełnionym zakupami - proszki do prania, słodycze, żarcie dla zwierzaków,
        kosmetyki i inne bajery. Dla siebie, najbliższej rodziny i przyjaciół.
        Na pocieszenie - w drugą stronę wieziemy w bagażniku takie ciekawostki jak
        ciemne polskie czekolady, torciki wedlowskie, jabłka (!!!) i owoce sezonowe,
        grzyby, polską żywność liofilizowaną, kefir, białe sery;)
      • ardzuna Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech 24.11.05, 13:33
        Gość portalu: len napisał(a):

        Ja mam tylko czas :/ Chętnie też zrezygnuję
        > z kupowania zagranicznych kosmetyków, jeżeli się okaże, że nie jestem w tym
        > sama.

        Nie jestes sama, ja juz od dawna kupuje glownie polskie. I jest jeszcze wiele
        innych takich osob, ale siedza po domach i sie jedne drugim z tego nie
        zwierzaja.
    • v.i.k.k.a Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech 15.11.05, 18:25
      Byłam w sobote w Berlinie-mam duże (prawie 6kg) proszki(dalli, weiße riese) z
      niecałe 10 euro każdy. Sól (1.5kg) do zmywarki(calgonit) za 1.21euro(!),
      tabletki 20sztuk za 5 euro.
    • Gość: Eleni Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.otenet.gr 16.11.05, 18:01
      Mieszkam w Grecji i musze przyznac,ze kosmetyki sprzedawane tutaj rowniez sa
      drugiej jakosci i duzo drozsze niz w Niemczech,np.tusz Max Factor kosztuje az
      15 euro!Chemie kupuje przez internet z Anglii,mimo ze drozej to jakosc
      nieporownywalna.Orientuje sie ktos moze,czy jakis niemiecki sklep oferuje
      sprzedaz chemii przez internet z dostawa za granice?Wole sie wykosztowac,ale
      kupic wartosciowe produkty.Bede wdzieczna za pomoc.
      • fanta-girl ADRESY!!!!! 16.11.05, 21:38
        podbijam

        ZNACIE ADRESY SKLEPOW WWW Z NIEMIEC??

        pare pieter wyzej jest moj I post na ten temat.
        • fanta-girl Re: ADRESY!!!!! 16.11.05, 21:41
          tu byl o tym topik tez:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=583&w=30812410&a=31862850
    • Gość: Zielonooka Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.otenet.gr 17.11.05, 11:27
      Tez jestem zainteresowana.Moze ktos z Niemiec pomoze?
      • Gość: gość Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 14:01
        Właśnie mam problem z szamponem firmy Loreal Elseve, niemiecki jest wspaniały
        miałam włosy jak z reklamy. Chodzi mi o czerwony do włosów farbowanych! Polski
        jest tragiczny siano na głowie, oszuści i złodzieje!
    • agnieszka71 Re: link do sklepów niemieckich 21.11.05, 12:03
      www.wlw.de/sse/MainServlet?anzeige=kurzliste&sprache=de&land=DE&suchbegriff=online-shopping&k
      • agnieszka71 Re: link do sklepów niemieckich 21.11.05, 12:06
        Konsulat Generalny Republiki Federalnej Niemiec w Krakowie w odpowiedzi na
        Pani zapytanie przekazuje
        link do strony internetowej katalogu firm "Wer liefert Was?", gdzie moze
        znalezc Pani adresy sklepów
        internetowych. Aby dotrzec do pelnych danych teleadresowych, nalezy "kliknac"
        nazwe firmy.

        Szukam słonka, szukam..... :D
        • Gość: micek Re: link do sklepów niemieckich IP: *.cap.east.verizon.net 21.11.05, 14:13
          www.bce-europe.com/
          wysylka do Polski 9,90 euro
    • jasna_79 Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech 21.11.05, 14:44
      Cześć,

      to naprawdę irytujące. Warto by się zastanowić nad społeczną kampanią na ten temat, myślę, że dałoby się załatwić dużo via internet:

      www.henkel.pl/int_henkel/gateway_pl/index.cfm
      na dole jest zakładka "kontakty/adresy" - można tam wypełnić ankietę zawierającą sugestię. Ceną jest udostepnienie swoich danych osobowych, no ale cel jest naprawdę szlachetny (bardziej niż jakiś głupi konkurs). Zresztą, same wiecie co mam na myśli ;)

      www.nivea.pl/frameset.php
      na dole również jest zakładka "kontakt" - jak wyżej

      Proszę, jeśli ktoś znajdzie linka do podobnych firm, które gorzej nas traktują, o podanie go ze wskazówką czy na dole jest ankieta.

      Proszę również dziewczyny, które już wypełniły ankiety o podanie tej informacji na forum w tym wątku - wtedy inne być może nabiorą odwagi. Myślę, że jakieś 20 tysięcy listów do każdej z tych firm wystarczyłoby do wrzucenia tej sprawy przez zespół ds. marketnigu każdej z tych firm na posiedzenie zarządu - czyli machina ruszyłaby. 50 - 100 tysięcy listów internetowych zaniosłoby sprawę na posiedzenie rady nadzorczej. Nagłośnienie sprawy przez media (a wątek ten jest na forum popularnej Gazety) wymusiłoby zmiany w polityce, ale to wszystko zaczyna się od nas - jeśli każda z nas wyrazi swój protest i poprosi o to samo przyjaciółkę i koleżankę, kolegę - to już nie będziemy anonimami zmuszonymi do kupowania gorszych jakościowo produktów, tylko armią wściekłych konsumentów.

      Proszę również o kopiowanie na forum tych sugestii - to pomoże nastepnym, który nie mają zbyt wiele czasu a też się na gorsze traktowanie nie zgadzają.

      Myślę globalnie ale działam lokalnie - to klucz do sukcesu, pozdrawiam!
      • jasna_79 Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech 21.11.05, 14:58
        Szanowni Państwo,
        zwracam się z zapytaniem - dlaczego na polskim rynku sprzedajecie gorsze jakościowo produkty? Dlaczego zmuszacie mnie do kupowania Waszych produktów zakupionych uprzednio na rynku niemieckim przez Allegro albo stadion Olimpia i do przepłacania pośrednikowi? Czym różnią się moje złotówki od euro? Czym różni się moja skóra, wanna i ubranie od odpowiedników Waszych zachodnich Klientów?
        Jednocześnie uprzejmie informuję, że w przypadku gdy natychmiast nie zmienicie swojej polityki w stosunku do polskich konsumentów całkowicie zrezygnuję z produktów marki Henkel i będę do tego namiawiała wszystkich moich znajomych.
        Pozdrawiam,
        ...

        Takie zapytanie wysłałam właśnie do Henkela.

        A takie do Nivea:

        Szanowni Państwo,

        zwracam się z zapytaniem - dlaczego na polskim rynku sprzedajecie gorsze jakościowo produkty? Dlaczego zmuszacie mnie do kupowania Waszych produktów zakupionych uprzednio na rynku niemieckim przez Allegro albo stadion Olimpia i do przepłacania pośrednikowi? Czym różnią się moje złotówki od euro? Czym różni się moja skóra od skóry Waszych zachodnich Klientek?
        Jednocześnie uprzejmie informuję, że w przypadku gdy natychmiast nie zmienicie swojej polityki w stosunku do polskich konsumentów całkowicie zrezygnuję z produktów marki Nivea i będę do tego namiawiała wszystkich moich znajomych.
        Pozdrawiam,
        ...
        • Gość: zanzare Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 19:01
          podbijam, bo to jawna dyskryminacja i zarabianie dużych pieniędzy dzięki
          oszustwu.Pozdr.
        • malaszaramysz Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech 22.11.05, 09:38
          www.pg.pl/pg.shtm
          Tu mamy adres do prawdziwego potentata:-)
        • miang Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech 22.11.05, 11:06
          ja kto przeczytaja to pewnei zaczna sprzedawac te lepsze...po podwojnych cenach
          przez allegro ;)
    • Gość: len Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.11.05, 21:41
      Hej!

      Fajnie, że się zaangażowałaś, Jasna! I że miałaś odwagę napisać do tych
      koncernów :) Ja jeszcze nie wypełniłam podanych przez Ciebie ankiet, ale
      zamierzam to zrobić. Na razie zastanawiam się, co napisać. Póki co wypełniłam
      taką ankietkę i wysłałam maila do Federacji Konsumentów, że popieram ich
      działlność ;) - tak na początek, żeby się ośmielić.

      Znam jeszcze, poza wymienionymi przez Jasną, takie duże koncerny, które są
      właścicielami następujących marek:

      ~ PROCTER & GAMBLE
      h&s, Herbal Essences, Max Factor, Hugo Boss, Lacoste, Laura Biagotti, Londa,
      OLAY, Old Spice, Pantene, Secret, Shamtu, Wella, Blend-a-Med, Spinbrush,
      Whitestrips chusteczki Pampers, pieluszki Pampers, Ace, Ariel Platinum, Bold,
      Bonux, Flash, Lenor, Mr.Proper, Vizir, Alldays, Always, Discreet, Naturella,
      Tampax, Tempo.

      ~ UNILEVER
      Sunsilk, Signal, Rexona, OMO, LUX, Dove, Domestos, CIF, AXE, Cocolino, Impuls,
      Timotei, Vaseline Intensive Care.

      ~ LOREAL
      Biotherm, Cacharel, Garnier, Lancome, La Roche Posay, L'oreal Paris, L'oreal
      Profesionel, Matrix, Maybelline, Vichy.

      Nie używałam wielu z tych produktów i nie porównywałam ich z zagranicznymi
      odpowiednikami. Jeżeli któraś z Was ma doświadczenie z tymi kosmetykami i
      potrafi porównać je z zagranicznym analogicznym kosmetykiem, to niech napisze.
      Ja używałam z wymienionych wyżej tylko MaxFactora polskiego i angielskiego i
      nie widzę między nimi różnicy. Używałam też niemieckiego, ale to już zupełnie
      inny produkt i opakowanie, a nawet nazwa - EllenBetrix. Moja koleżanka używała
      Lenora w Skandynawii i twierdzi, że miał ładniejszy i znacznie bardziej trwały
      zapach. Na razie więcej sobie nie przypominam produktów, które mogłabym
      porównać. Kilka osób z moich znajomych aktualnie jest za granicą lub byli za
      granicą i twierdzili, że zarówno kosmetyki jak i artykuły tzw chemii
      gospodarczej były lepszej jakości, niż te w Polsce, ale nie mam z nimi teraz
      kontaktu, aby móc zapytać o konkretne produkty. Nie wiem, czy możemy pisać do
      koncernów w sprawie gorszej jakości ich produktów kierując się tylko
      przeświadczeniem, przeczuciem i lepiej lub gorzej zapamiętanymi opowieściami
      znajomych :)

      Wstawię link tego wątku na forach Moda i Zakupy, może odezwą się osoby z
      doświadczeniem w zakupach za granicą i mogące podzielić się swoimi
      spostrzeżeniami. Mam nadzieję, że ten wątek albo przynajmniej temat zacznie
      cieszyć się zainteresowaniem i popularnością.


      Pozdrawiam!
    • malaszaramysz Różnią się i to bardzo. 22.11.05, 09:18
      Nie wiem dlaczego się różnią ale już dawno przestałam kupować kosmetyki i
      chemię w polskich sklepach. Mieszkam we Wrocławiu. Jadę na Niskie Łaki i kupuje
      tam wszystko: żele pod prysznic,szampony, proszek do prania,tabletki do
      zmywarki itp. Jakość rewelacyjna.
    • Gość: Nawiewka Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: 83.238.171.* 22.11.05, 09:47
      Bardzo wiele produktow zagranicznych ma u nas znacznie gorsza jakosc niz w
      Europie Zachodniej. Nie wiem jak to jest z kosmetykami ale porownaj sobie np.
      kawe Jacobs kupiona w Polsce i w Niemczech albo papierosy, albo proszki do
      prania, albo....

      W celu zrobienia drogich zakupow warto czasami poleciec w tym celu np. do
      Berlina. Wybor ubran jest tam min. 10x wiekszy, mozna kupic aktualne modele
      sprzetu elektronicznego (u nas sprzedaja czesto to co tam jest wycofywane ze
      sklepow).
      • malaszaramysz Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech 22.11.05, 09:49
        O kawie zapomniałam:-)
    • cioccolato_bianco Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech 22.11.05, 09:51
      nie wiem jak jest z balsamami do ciala, ale wiem jak jest z proszkami do
      prania - a jedno i drugie jest produktem tego samego producenta, zatem mozna
      doszukiac sie analogii. otoz dlaczego niemieckie proszki lepiej piora? poniewaz
      sa silniejszym produktem = bardziej skondensowanym, niz ten przeznaczony na
      rynek polski. polska gospodyni domowa ma zakodowane, ze zeby sie dobrze upralo,
      trzeba tego proszku nasypac strasznie duzo - i sypie duzo, wiec polski proszek
      jest 'rozcienczony' bardziej..
    • anna451 Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech 22.11.05, 10:10
      Właśnie kupiłam na ryneczku od pana który sprzedaje niemieckie artykuły Wizir
      5kg za 25 zł i ponieważ nie znam niemieckiego nie bardzo wiem czy to jest
      uniwersalny proszek i czy wogóle może być lepszy niż polski.Ponieważ nie mam
      samochodu skazana jestem na zakupy tego typu w Polsce.Co o tym sądzicie?
    • jasna_79 Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech 22.11.05, 10:29
      Cześć,

      właśnie wysłałam emaila do P&G, dzięki koleżance która wrzuciła powyżej linka. Email standardowy (w formie zapytania), przekładka "kontakt" tym razem u góry strony home i trzeba na stronie wyśledzić adres email, bo nie ma formularza.
      Pozdr!
      • Gość: mm Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.11.05, 10:44
        Te same kosmetyki duzo gorsze ale tez przedewszystkim cena ,dlaczego w Polsce
        jest duzo drozej? to jest skandal.

        -przypomnialo mi sie ze bedac w pl w zeszle swieta porownywalam np ceny zabawek
        LEGO to straszne !!!i tak bardzo drogie zabawki na zachodzie, w Polsce duzo
        drozsze a poza tym jakze marny wybor i naprawde nierozumiem skad te CENY???

        • Gość: Fiorka Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.pool82107.interbusiness.it 22.11.05, 11:40
          Moze macie racje z tymi kosmetykami,choc ja nigdy na kosmetyki w polsce nie
          narzekalam,moze nie mialam tez porownania.Obecnie mam i rowniez nie widze
          roznicy,choc napewno obuzajace jest to,ze w POlsce czesto te same produkty
          kosztuja drozej niz zagranica,a wiadomo,ze narod jest biedniejszy i te ceny to
          czyste zdzierwstwo.Tu wydaje 20 ,a w polsce musze wydac 100,no chyba da sie
          wyraznie odczuc roznice.
          Ale tak na marginesie uwazam,ze to snobizm i glupota specjalnie jechac za
          granice by sobie kupuc paczke proszku czy dwie bluzki.Akurat ciuchow jest duzo
          w polsce tylko sa bardzo drogie w porownaniu do naszych zarobkow.A do proszku
          do prania mozna sie przyzwyczaic,kremy sa rowniez dobre z Erisa na przyklad.
          Fakt faktem,cena ta sama lub wyzsza to i produkt powinnien byc ten sam,ale co
          sie tak uparliscie na te zachdnie produkty.Ja proszek kupowalam tani,polski i
          tez pral,a kosmetyki do twarzy zachdnic marek w cale mnie nie rozczarowywaly.
          Ja bym walczyla bardziej o cene niz o sama jakosc produktow.A juz w ogole
          najlepiej by bylo gdyby po prostu ludzie normalnie zarabiali i wszystko w tym
          kraju wrociloby do normy.
    • viviannaa Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech 22.11.05, 11:35
      Trzeba zaczac od tego,ze kosmetyki w PL sa bardzo drogie w porownaniu do
      zarobkow.Ludzi po prostu nie stac na kupowanie porzadnych kosmetykow,jak juz
      sie zdecyduja to przewaznie na jedna rzecz jak podklad czy maskara.Ja jezdze do
      USA i tam kosmetyki w stosunku do zarobkow to taniocha.Jak wracam do Pl to az
      mi sie nie chce wchodzic do drogerii widzac nasze ceny.I nie kupuje w Pl prawie
      nic z kosmetykow.Jakosc tez jest gorsza.To sie da zauwazyc.
    • Gość: jasna_79 Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 16:47
      Cześć Dziewczyny,

      miło mi poinformować, że właśnie dostałam emaila ze szczegółowymi wyjaśnieniami od Nivea. Firma zaproponowała także indywidualne rozwiązanie problemu. Jeśli jesteście zainteresowane szczegółami, wyślijcie zapytanie.

      Szczerze mówiąc ja jestem zadowolona z postawy firmy, której 3-4 produkty zawsze mam w łaziencie i ciagle używam. Co nie zmienia faktu, że problem istnieje nadal...

      Pozdr!
      • Gość: len Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.11.05, 17:01
        Jasna,
        a możesz powiedzieć w kilku zdaniach, jak brzmiała odpowiedź od Nivea i o jakim
        rozwiązaniu piszą?

        Pozdrawiam!
        Len
        • Gość: jasna_79 Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 20:07
          Hej,

          wiadomość zaopatrzona jest w klauzulę poufności, więc niestety nie mogę upowszechniać jej treści. Jestem jednak przekonana, że wszystkie Klientki w tej sprawie dostaną co najmniej zbliżoną odpowiedź. Pozdr!
    • Gość: . Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 19:14
      nie wiem sama czemu sie róznią
      ładna kicha
    • Gość: joa1001 Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech IP: 217.117.130.* 22.11.05, 19:15
      Ja też chciałam się podzielić tym co zauważyłam.
      jakieś chyba 1,5 roku temu albo wiecej weszedł na rynek podkład Max factora
      Color adapt. Tester był rewelacyjny, z efektem pudrowym, swietnie krył,
      konsystencja była gęstszego kremiku. I taki był też puder jaki zakupiłam,
      idealnie taki jak tester. Po skończeniu opakowania, nie zastanawiajac się
      kupiłam następne opakowanie. W tym samym sklepie-Rossmann. Okazało się ze jest
      beznadziejny, wodnisty, lejący , nie taki jak poprzednio. machnęłam ręką
      chociaz 60 zl wyrzucone. Teraz ponownie zakupiłam, pytam się pani, czy podkład
      jest taki sam jak tester, który nadal ma odpowiadająca mi konsystencję.
      Musiałam kupić w ciemno, bo zapakowany. Wczoraj poszłam go oddac do reklamacji,
      bo znowu lejąca. Rekalmację sporządziła, puder nie jest taki jak oefruje
      tester. I albo to podróby, albo producent robi zmienił skład.
      inna sprawa że jak byłam w kanadzie kupilam którys z tych wydłuzających tuszy
      maxa factora. Byl lepszy niz potem kiedy kupilam w Polsce.
      Myślę, że my Polki musimy nauczyć się reklamować kosmetyki, jeżeli róznią się
      tym co oferuje się w testerach. Bo nadal traktują nas ja 3 świat
      • super.kinia Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech 23.11.05, 11:14
        joa1001 mam ten sam problem, Color Adapt kupiony dawno temu, z super lekką
        pudrową konsystencją i coś dziwnego płynnego, zamiast dawnego C.A. dostępne
        teraz. Co robić?
    • evita_duarte w Stanach 22.11.05, 21:08
      Kupuje tusz Max Factor 2000 kalorii po okolo 6$. Jakosciowo nie za bardzo
      zauwazylam roznice(w Polsce tez tego uzywalam) ale tu tusz jest zapakowany!!!
      Ma normalnie opakowanie a w Polsce same wiecie jak sie kupuje tusze. Poza tym
      cena jest naprawde mniejsza o wiele. Nie wiem ile teraz kosztuje w Polsce ale
      przed moim wyjazdem ok 55 zl. To nawet liczyc dolara po 4 zl wychodzi 24.
      • Gość: Werka Re: w Stanach IP: *.pool82107.interbusiness.it 24.11.05, 12:55
        Przesadzilas z ta cena w Polsce! Ja kupowalam od 32 do 36 zl!Nie wiem gzdie ty
        kupowalas ten tusz,chyba w jakies ekskluzywnej drogeri.
        p.s.Obecnie kupuje za 10 euro,wiec wychodzi mi wiecej niz w Polsce.
    • nglka Re: Te same kosmetyki w Polsce i w Niemczech 22.11.05, 21:35
      Gość portalu: toya napisał(a):

      > Dlaczego się różnią jakością? [ciach] Dlaczego tak jest?
      > Czyżby kosmetyki sprzedawane w Polsce są "na odwal się"?Czy robione w Pcimiu
      > Dolnym?Jak to jest?Ktoś wie?

      Pozwoliłam sobie ciachnąć, żeby cytowany fragment był bardziej przejrzysty.
      Robione w polsce kosmetyki są, jak to mawia moja mama - "oszukane". To znaczy -
      oszczędza się na składzie i nie są to bujdy bo były robione testy proszków
      teoretycznie takich samych ale produkowanych w różnych krajach (Niemcy i
      Polska). Okazało się, że w Polsce dodaje się do proszków wypełniacz, który
      powoduje nie tylko to, że proszek jest mniej ekonomiczny, w związku z czym
      trzeba go więcej, żeby dobrze wyprał (ale wtedy dobrze się nie wypłucze), gorzej
      pachnie ale i przez to często powoduje alergie! Przykładowo na polski Persil mam
      uczulenie a na niemiecki - nie!
      Podobnie z Lenorem do płukania tkanin - niemiecki koncentrat to prawdziwy
      koncentrat a polski to pic na wodę, jak rozcieńczysz polski to już wcale nie
      będzie go czuć.
      Niemieckich kosmetyków używam od lat i taka niestety jest prawda - po prostu są
      lepsze nie dlatego, że niemieckie ale dlatego, że mają prawdziwy skłąd, zgodny z
      tym, co napisane na opakowaniu!

      Przykład ten można też odnieść na tusze do rzęs.
      Niemiecka Jade to polski Maybelline (kto nie wierzy, niech się doczyta na
      ulotkach dołączonych do kosmetyków).
      Przykład dosłowny - tzw. "beczułka" - w Polsce do dostania pod nazwą Maybelline,
      w Niemczech jako Jade (swego czasu był boom na Rimmel i Margaret Astor, dwie
      takie same pomadki, w identycznych opakowaniach z różnym producentem).
      Tak na prawdę producent wykupuje producenta, stąd pewność, że skład POWINIEN być
      taki sam.

      Kupiłam więc nieszczęsny tusz Maybelline, bo nie mogłam dostać Jade. Skleja się,
      jest rzadszy, wcale tak ładnie nie wydłuża jak Jade, jest po prostu gorszy w
      używaniu i to się czuje.
      • stokrotka111 Do nglka! 23.11.05, 12:12
        W Niemczech Jade i Maybelline to jedna firma. Na wszystkich szafkach w
        drogeriach pisze Jade Maybelline. Tak samo jest z Max Factor i Ellen Betrix,
        kiedys dwie oddzielne firmy, a teraz Max Factor by Ellen Betrix.
        Pozdrawiam!
        • nglka Re: Do nglka! 23.11.05, 20:50
          No więc właśnie!
          W polsce na produktach Maybelline nie pisze również Jade a wiem, że różnica
          spora bo od kilku lat uzywam tego produktu, wcześniej jako Jade (być może jade
          Maybelline ale Jade było napisane jak byk, opakowania nie posiadam, więc nie
          sprawdzę), teraz pierwszy raz beczułka z samą Maybelline i nie jest to moja
          schiza, bo w konsultacji z koleżankami (pracowałam wcześniej "w koszmetykach")
          były podobne odczucie - od klientów, od samych pracowników. Pomijam już fakt, że
          często kosmetyki polskie i niemieckie różnią się jakością nawet jak jest jeden
          producent i ta sama nazwa (np. fluidy L`oreal, jak ktoś miał możliwość
          sprawdzenia to wie o czym piszę).
          To przykre, bo płacimy jak za zboże a dostajemy jakość o wiele gorszą!
    • malaszaramysz Nivea się odezwała:-) 23.11.05, 07:55
      Witam serdecznie,



      Dziękuję za skontaktowanie się z nami i umożliwienie wyjaśnienia problemu.
      Uwagi konsumentów zawsze rozpatrujemy bardzo szczegółowo, ponieważ zależy nam
      na tym, abyście byli Państwo zadowoleni z kosmetyków, które oferujemy.

      Jest nam przykro, że produkty kosmetyczne marki NIVEA zakupione w Polsce nie
      spełniły Pani oczekiwań. Trudno mi w tym momencie udzielić Pani pełnego
      wyjaśnienia z naszej strony ze względu na brak możliwości bezpośredniego
      porównania zakupionego produktu ze standardem.

      Pragnę wyjaśnić, że produkcja naszych wyrobów jest prowadzona zgodnie z
      zasadami dobrej praktyki wytwarzania kosmetyków (GMP) obowiązującymi w Unii
      Europejskiej i że każda partia produktu podlega kontroli jakościowej – zostaje
      przebadana zgodnie z obowiązującą specyfikacją – jeśli wszystkie parametry są
      zgodne następuje jej zwolnienie do obrotu.

      Chciałabym Panią poinformować, iż zauważona przez Panią różnica jakościowa
      pomiędzy produktami sprzedawanymi w Polsce i w Niemczech jest dopuszczalna.
      Produkty mogą nieznacznie różnić się między sobą w przypadku parametrów takich
      jak: konsystencja, lepkość. Specyfikacje dla poszczególnych kosmetyków
      charakteryzują się tym, że niektóre parametry mają podane wartości w
      przedziałach. Dlatego istnieje taka możliwość, że konsument kupi raz produkt
      np. mleczko o konsystencji mieszczącej się przy górnej granicy wartości, a za
      drugim razem mieszczącej się przy dolnej granicy – za każdym jednak razem
      zgodnie z obowiązującą specyfikacją. Odczuwalna różnica (ale dopuszczalna
      zgodnie ze specyfikacją) w wyglądzie kosmetyku kupionego w Niemczech oraz w
      Polsce może wynikać również z typu urządzenia, na jakim został kosmetyk
      wyprodukowany. Poszczególne centra produkcyjne w naszym Koncernie wykorzystują
      2-3 typy urządzeń. Wyprodukowane kosmetyki według tej samej receptury, ale na
      dwóch różnych urządzeniach, mogą nieznacznie różnić się (konsystencja,
      lepkość), mieszcząc się jednak cały czas w zakresie narzuconym przez
      specyfikację. Jest jeszcze trzeci element, który może wpłynąć na odczuwalną
      przez Konsumenta różnicę jest typ opakowania. Dotyczy to kosmetyku, który może
      być sprzedawany w opakowaniu plastikowym lub metalowym.

      Ze swojej strony pragnę Panią zapewnić, że zrobimy wszystko by wyjaśnić
      wszelkie wątpliwości. Dlatego jeśli pomimo moich wyjaśnień produkt kosmetyczny
      kupiony w Polsce budzi zastrzeżenia i wątpliwości proszę o przesłanie
      kwestionowanego produktu do siedziby NIVEA Polska SA (ul. Gnieźnieńska 32, 61 –
      021 Poznań). W ten sposób będziemy mieli możliwość przebadania kwestionowanego
      produktu w laboratorium producenta.

      Ufamy, że nasza szeroka oferta wciąż będzie zaspakajać potrzeby Pani oraz nadal
      będzie dawać satysfakcję z korzystania z produktów NIVEA.

      W razie jakichkolwiek pytań czy wątpliwości proszę o bezpośredni kontakt.




      Łączę pozdrowienia

      Irena Latasiewicz

      NIVEA Polska SA

      Grupa Beiersdorf

      Quality System Specialist

      ul. Gnieźnieńska 32

      61-021 Poznań

      Tel.: +48 61 8746 198

    • super.kinia Bojkot zachodnich marek 23.11.05, 11:25
      to jak kobietki przyłączacie się?

      a od siebie dodam, że juz od jakiegos czasu używał głównie polskie kosmetyki:

      Mleczko i tonik AA
      krem pod oczy AA z kofeiną, karnityną i wit A
      krem do twarzy - Eris duo C

      co ciała balsamy Dax Cosmetics na przemiac czekoladowy i malinowy
      bloker antycelulitowy ziaja

      bo nie ma co przepłacać na szajs z zachodu

      Ostatnio dostałam od mamy balsam Garniera z Niemiec i był o niebo lepszy od tego
      mazidła kupionego tutaj. Nawet sreberko zabezpieczające było grubsze - wiecej
      juz tego w Polsce nie kupię!

      • Gość: lenka Re: Bojkot zachodnich marek IP: *.dip.t-dialin.net 23.11.05, 14:25
        Wole szajs z Zachodu niz szajs z Polski..AA mnie uczula jak cholera, o erisie
        nie wspomne, tandeta, taniocha i badziewie do potegi!!!!!!!
        • Gość: Zielonooka Re: Bojkot zachodnich marek IP: *.otenet.gr 23.11.05, 20:03
          A ja w koncu zamowilam chemie z Anglii.Przesylka wprawdzie ok.30 euro,ale za 30
          kg.Rzeczy wystarczy mi na rok i ta jakosc!!!
          • eefka Re: Bojkot zachodnich marek 23.11.05, 20:32
            Zielonooka czy mozesz podac strone na ktorej mozna zlozyc takie zamowienie ? tez
            chetnie skorzystam.
            A przy okazji - moze wiecie gdzie w Krakowie mozna dostac niemiecki proszek ?
            pozdrawiam
            • Gość: osatnia Re: Bojkot zachodnich marek IP: *.k.pppool.de 24.11.05, 09:22
              w Krakowie to na placu Zydowskim na Kazimierzu w soboty rano
        • Gość: Werka Re: Bojkot zachodnich marek IP: *.pool82107.interbusiness.it 24.11.05, 13:02
          Gadasz glupoty!!! MOja mama od lat uzywa Erisa (kremu do twarzy )bo ja kiedys
          jakis zachodni drogi kosmetyk uczulil i powiedziala-dosc.Zalezy od cery,kazda
          osoba reaguje indywidualnie.Ja mialam kiedys uczulenie na krem z aloesem ,ktory
          mial lagodzic podraznienia.Ja uwazam ,ze produkty polskie sa coraz lepsze.
          Mow za siebie.
          • super.kinia Re: Bojkot zachodnich marek 26.11.05, 12:03
            Werka, to było do mnie?
      • nglka Re: Bojkot zachodnich marek 23.11.05, 20:52

        > Mleczko i tonik AA
        > krem pod oczy AA z kofeiną, karnityną i wit A
        > krem do twarzy - Eris duo C

        Seria antyalergiczna, od któreje nie jeden nie-alergik dostawał uczulenia,
        dlatego już ta firma nie reklamuje się tak, mimo, że główne logo (AA) tak
        wyjaśnia ten skrót - a ceny spadły na łeb na szyję.
        Czy to o niczym nie świadczy...?
        • super.kinia Re: Bojkot zachodnich marek 26.11.05, 12:06
          nie wiem o czym to świadczy, bo wnioskowanie o składzie i jakości na podstawie
          ceny, jest tak samo niedorzeczne, jak twierdzenie, że dla tysiąca becikowego
          Polki zaczną masowo rodzić.

          Jaką masz pewność, że w kremie Loreal za 50zł jest coś lepszego?
          • nglka Re: Bojkot zachodnich marek 26.11.05, 23:27
            Nigdzie nie napisałam, że wszystkie kosmetyki są lepsze. Twierdzę jedynie, że
            TAKIE SAME kosmetyki różnią się jakością zależnie od kraju gdzie odbywa się ich
            produkcja.
            nNie twierdzę też, że kosmetyki AA, gdyby były produkowane w Stanach - nie
            uczulałyby (chociaż idąc w drugą stronę _ oni mają totalnego świra na punkcie
            zdrowia i podawania do sądu, więc raczej nie zareklamowaliby czegoś jako
            "nieuczulającego:" gdyby było to sprzeczne z prawdą) - twierdzę jedynie, że
            kosmetyki te mają mniej skłądników niż powinny (w większości) - jak np proszek
            do prania, jak krem Nivea, jak płyn do płukania tkanin, jak wiele innych rzeczy
            o tej samej nazwie a z innym krajem produkcji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja