ella_with_luv
12.11.05, 14:21
Konkretnie chodzi mi o zakup jakiegokolwiek modnego, ładnego obuwia
pasującego na mój rozmiar, czyli 40/ z przewagą na 41.
Chodzę od miesiąca po sklepach w Trójmieście i co? I nico... Szukam fajnych
kozaków, oficerek, na obcasie, czegokolwiek co nie wygląda jak koszmarek, a
sięga pod kolano. Jak już coś znajdę to kosztuje toto 500zł najmniej, a tyle
nie dam, bo kupiłam sobie płaszczyk, za który zapłaciłam majątek (jak na moje
warunki finansowe).
I PYTAM, DLACZEGO NIE MA NIC FAJNEGO NA NOGĘ W ROZMIARZE 41?!
Dlaczego producenci tak rzadko robią coś w tym rozmiarze?
Dlaczego z reguły kończą na 40tce? A 40tka 40tce często jest bardzo nie
równa? (bo czasami w 40stkę się mieszczę, a czasami nie)
Dlaczego miłe panie ekspedientki raczą mnie tak często informacją, że
producent nie przewidział, albo przewidział, ale zamówiły dwie pary i te dwie
pary już zeszły?
Dlaczego za granicami naszego pięknego kraju, chociażby u bliskich sąsiadów
Niemców, z praktycznie każdego buta znajdywałam nawet rozmiary 42?
Nawet słynne Ryłko, które szczyci się tym, że posiadają duże rozmiary, tak na
prawdę w tych rozmiarach ma nieciekawe propozycje. Wszystko co modne i ładne
produkowane jest w ogromnych ilościach w rozmiarze 38.
CZUJĘ SIĘ DYSKRYMINOWANA :)
A tak poważnie, to wściekam się strasznie i płakać mi się chce jednocześnie.
I tak jest od lat...