Zapachy: czy zauwazylyscie taka prawidlowosc, ze..

IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 19.11.05, 21:52
...zapachy, ktore lubicie przestajecie czuc w ciagu dnia noszac je, a
zapachy, ktore draznia w jakis sposob, nie podobaja sie - czujecie
praktycznie caly czas majac na sobie? Czy moze ja mam takie szczescie, ze
wszytskie zapachy, ktore lubie, sa nietrwale? :/
    • katiushax Re: Zapachy: czy zauwazylyscie taka prawidlowosc, 19.11.05, 21:58
      Masz rację, ze mną jest tak samo. Tracę zmysł powonienia tych, które lubię i do
      których się przyzwyczajam. W każdym razie nie ma to nic wspólnego z trwałością
      perfum, bo chociaż sama je przestaję czuć - otoczenie mówi mi, że jest inaczej.
      Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale właśnie mi przypomniałaś najbardziej
      drażniący i nachalny zapach mojego zycia czyli Issey Miyake...dopóki nie zetknął
      się z moją skóra był ciekawy, dziwny i tajemniczy, a kiedy zaczęłąm go używać
      stał się ni do zniesienia, wywoływał bóle głowy i mdłości brrrr
      • asiek_asiekowaty Re: Zapachy: czy zauwazylyscie taka prawidlowosc, 19.11.05, 22:03
        Wydaje mi sie, ze niektore zapachy lubimy za to, ze w jakis sposob
        odzwierciedlaja nasza osobowosc, kiedy ich uzywamy, staja sie czescia nas,
        wspolgraja z nami - i jest to wowczas tak naturalne, ze nie reagujemy na ten
        zapach, tak jak podobno nie wyczuwamy swojego potu np... Ot taka moja
        teoria... ;)
    • landrynka8 Re: Zapachy: czy zauwazylyscie taka prawidlowosc, 19.11.05, 22:13
      > ...zapachy, ktore lubicie przestajecie czuc w ciagu dnia noszac je, a
      > zapachy

      Nie zauwazyłam tego na sobie. Czuje zapach intensywnie już tyle czasu.
    • justa_79 Re: Zapachy: czy zauwazylyscie taka prawidlowosc, 20.11.05, 00:08
      owszem, zdarza mi się tak, ale na szczęście nie we wszystkich przypadkach ;)
    • kyoto_smile Re: Zapachy: czy zauwazylyscie taka prawidlowosc, 20.11.05, 13:01
      hm tak to jest, ze zapach idealnie dobrany tak swietnie z toba wspolgra, ze Ty
      go nie czujesz, przyzwyczajasz sie do niego i nie czujesz go jak jakiegos obcego
      intruza. (to tak jak masz psa w domu, ty go nie czujesz, czuja go inni gdy do
      ciebie przychodza). a z perfumami za ktorymi nie przepadasz jest odwrotnie,
      draznia Cie, cos Ci w nich nie pasuje i przez to czujesz caly dzien :)
      oczywiscie wyjatkiem moze byc np angel wylany w nadmiarze, ktory jest wyczuwany
      przez wszystkich, bez wyjatkow :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja