Gość: nioma
IP: *.studiokwadrat.com.pl
13.10.02, 21:18
Byla dyskusja gdzie poznalysmy swoich mezczyzn. Ja swojego znam wlasnie z
netu.
Poznalismy sie prawie trzy lata temu na czacie na wp. Przez totalny
przypadek, potem byly maile, ale nie liczylam na zbyt wiele - dzielilo nas
ponad 300km, ponadto ja tkwilam w chorym zwiazku malzenskim z kims w rodzaju
psychopaty. Ale udalo sie!!! Zaczelismy sie spotykac, weekendowo, uporalam
sie z ex mezem a od prawie roku mieszkamy razem. Moj mezczyzna zostawil dla
mnie swoje miasto, prace, znajomych i przeniosl sie do mnie. I wiecie co?
Jest cudownie, jakkolwiek banalnie by to nie brzmialo. Kochamy sie jak
wariaci i mysle ze to jest wlasnie ta druga polowka.
Zycze tego wszystkim, pozdrawiam = otma@interia.pl