Nowa Galeria Mokotow ... przygody

16.10.02, 13:09
Oto skladam wam kochane relacje z moich wczorajszych przygod w tym przybytku
spod znaku Merkurego :)


Nowa czesc jest efektowna. Duzo swiatla [acz niekoniecznie non-stop, o tym
pozniej :)], szklo, windy, schody ruchome itd.
Jednak ta "duza ilosc" sklepow tak naparwde nie jest taka duza i nie
obezwladnia. Ludzi w sam raz [nawet minelam znajome twarze], nie ma halasu,
tylko deczko goraco ....

Na pierwszy ogien poszedl dwupietrowy Peek & Cloppenburg. Sklep rzeczywiscie
sporawy, dosc wygodnie pomyslany [rozne marki rozsiane na wieszakach, jak z
New York'erze] .... ale. No wlasnie - nie bylo tego, czego szukalam - ani
Burberrys ani TH. Z Toma Tailora marne kilka bawelnianych golfikow, to w
Klifie jest oferta wieksza x10.

Ciekawe byly tylko laszki CK, wiec zanurkowalam.

No i kwestia obslugi - po hali snuja sie panienki, nie pomagaja, wymieniajac
miedzy soba komentarze na temat lokalnych problemow .... 2 kasy stoja puste,
przy glownej klebi sie tlum. Pytam wiec grzecznie pania, czy moge zaplacic w
tej kasie, co jest pusta [napis: kasa czynna od 16.00, jest ok. 18.00]. Pani,
ze nieeeeee, bo: "Ta kasa dziala TYLKO wtedy, jak jest duzy tlum".

Hm ..... zacukalam sie lekko, ale dalej brne - mowiac, ze JEST tlum. A pani z
rozbrajajacym usmiechem "No tak, u nas zawsze jest tlum".

Hyhy.

Ok, ide do kasy. I teraz - w Peek & C. wprowadzono system, ze czlek nie idzie
do kasy z zakupem, tylko zabiera mu sie go, a dostaje czesc metki - kod
kreskowy z cena, do pipniecia w kasie w czytnik. I super, nie trzeba dzwigac
lachow - tylko, ze to kompletnie nie dziala ..... Panie odkladaja ubrania z
tylu, na wielkim regale - po drodze robia porzadki, zabieraja, co do
kupienia .... ludzie drepcza nerwowo i wybaluszaja galy, aby ich bluzki nie
odjechaly .... Pani miala przyniesc 2 pary spodni, przyniosla jedna ..... Itd.

A do tego przede mna facet mial zaplacic o 50 % mniej, niz informowaly wyniki
odczytania metek [pomylki supermarketowe - inny napis nad wieszakiem, inna
cena w systemie], z kwadrans trwalo wyjasnianie, facet wsciekly wzial tylko
sweter, gosc za mna w ogole zrezygnowal, tlum sie darl i denerowowal, a ja
wyrazilam ostra opinie na temat organizacji, usmialam sie z kasjerow,
poradzilam im, ze moze chca wystapic w gazecie, bo to material na artykul, po
jakis 20 min. stania i plyniecia potem zaplacilam i poszlam :)

W Glenfield sa doskonale swetry, ale oslabiajace ceny ..... Mozna zlowic cos
za 240 zl [sa sympatyczne golfy z welny dla alergikow, ok. 4 kolorow], ale
zgrzebne swetry z bialej welny za 500 zl to juz przesada.

Na gorze pojawilo sie sporo sklepow dla dzieci [ubranka, wyposazenie pokoi],
sporo do wystroju mieszkan [dwie galerie, meble, materialy obiciowe itd],
sklep z cygarami :) oraz ekls. marki meski, typu Malrboro i Trussardi Jeans.

W Versace Classic nie bylo nic, oprocz efektowej marynarki dla 100 %-geja
[biel i zlote maziaje], w drugiej, nowej P'aoli niezle swetry Dolce i Gabbana
za ponad 1.000 :), Versace Jeans [wszystko Shakira] i meskie kolekcje D&G
[kowboj lamane przez robotnik we flaneli, niczym w teledysku do "YMCA"
Viilage Poeple :)].


Wloskie ciuchy dla pan po 40-te raczej smutne ..... Jest doskonaly sklep z
ekskluzywnymi butami "Shoe be do", stoja m.in. buty Marca Jacobsa
[oslabiajace ceny], ale chyba z zeszlego sezonu - same okragle noski a la
lata 40-te ..... Ale warto popatrzec i czasem sie skusic.


Doskonala jest nowa cukiernia wloska, ogroooooomne porcje lodow i sorbetu,
mniam :)


A na dole ...... znane marki, np. Pimkie, Claire, Molton ....

W Claire w czasie zakupow zgaslo swiatlo - ogolnie podczas calego mojego
pobytu w nowej czesci gaslo ok. 5 - 6 razy. I akurat wtedy, kiedy bylam w
Claire, w czasie finalizowania transakcji [przeceniony do 80 zl smaczny
sweter z kordonku] grach ........ I dupa. Po telefonie do banku okazalo sie,
ze kasa zostala zablokowana, a transkacja wg sklepu sie nie odbyla, bo nie
wyszlo zadne potwierdzenie. Po telefonie do Polcardu i wydruku kontrolnym z
terminalu okazalo sie, ze wg maszyny w ogle nie bylo tej transkacji ! Tak
wiec moja kasa [moze nie duza, ale moglo byc 500 zl, a poza tym chodzi o
fakt] zostala zawieszona na 7 dni, bo jezeli ze sklepu nie przyjdzie
potwierdzenie, ze wydalam te 80 zl, to odwiesza cash. Tylko, ze po tygodniu.
Super. Dyrekcja techniczna GM nie umiala powiedziec w czasie rozmowy
telefonicznej nic oprocz malo oryginalnego w Polsce "Ja nic nie wiem, 2 faza
nie dziala, prosze dzwonic do dostarczyciela pradu lub do glownej dyrekcji
GM] - ktora, naturalnie, dopiero dzis jest na miejscu. Wiec zaraz bede z nimi
wojowac .....



W Moltonie doskonala meska obsluga [na 2 dziewczyny z 6 facetow!], przemili,
weseli, dostalam do plaszcza wieszak i plyte :)



No i to by bylo na tyle, reszta GM bez zmian, acz w niektorych sklepach robia
przeceny [moze ze wzgledu na nowa konkurencje, a moze juz czas].

W nowej czesci - jezeli nie musicie, nie placcie karta, dopoki nie znajda 2
fazy :) [choc nie jestem fizykiem zdaje mi sie, ze przy tak masowym poborze
mocy powinny byc 3].



r
    • Gość: Aga Re: Nowa Galeria Mokotow ... przygody IP: *.bankhipoteczny.pl 16.10.02, 13:49
      Cześć!
      Dzieki za przedstawienie nowej części Galerii Mokotów, bo właśnie mam zamiar
      sie tam wybrać po raz pierwszy. Mam tylko jedną uwagę na temat butów, o których
      piszesz. Te z okrągłymi noskami Marca Jacobsa to nie są buty z zeszłego sezonu.
      Ten kształt nosków dopiero u nas wchodzi. Będą one okrągłe i lekko podniesione
      do góry. Zresztą w magazynach kobiecych coraz częściej o tym mówią. Dziewczyny
      przygotujcie się na "okrąglaki". Ostatnio byłam w Paryżu tam na półkach coraz
      więcej takich butów i to nawet z całkiem okrągłymi czubkami. W płaskich,
      sznurowanych wokół łydki już chodzą Francuzki. Te buty wyglądają jak baletki.
      Mnie nie zachwyciły. Osobiście uwielbiam w szpic i mam nadzieję, że może ta
      moda się nie przyjmie. Tak więc widzisz to ostatni krzyk sezonu. A zobaczysz na
      wiosnę .......
      Pozdrowienia i życzę miłego spotkania.

      • masia27 Re: Nowa Galeria Mokotow ... przygody 16.10.02, 14:14
        Ja bardzo się cieszę, że okrągłe noski znów w modzie. Moim zdaniem są bardziej
        subtelne i delikatne, a ja właśnie tak lubie wyglądać.
        Poza tym buty w szpic są niewygodne, zniekształcają stopę, powodują odciski
        itp.
        Po jesieni i zimie w szpicach strach potem założyć odkryte sandałki.
        Sama nie noszę takich butów, ale ich działanie na stopy można było zobaczyć
        tego lata na ulicach. Co druga dziewczyna w odkrytych klapkach miała brzydkie,
        zdeformowane stopy.
        Ja kupiłam sobie niedawno za granicą buty z okrągłymi noskami, typu 'mary
        jane'. Byłam już mase razy pytana gdzie je kupiłam i usłuyszałam mnóstwo
        zachwtytów, że są śliczne. Wniosek z tego, że na okrągłe noski jednak znajdą
        się amatroki.
        • czarodziejka1 Re: Nowa Galeria Mokotow ... przygody 16.10.02, 14:40
          Nie zgadzam się, że obecne buty w szpic deformują stopę. Szpic, który nosi się
          obecnie jest zupełnie inny od tego szpica z przed kilku lat. Ten szpic w butach
          jest wydłużony i palce mają kilka centymetrów do zakończenia buta. Ja uwielbiam
          obecne szpice i czuję się w takich butach wygodnie. Jedynie to trudno prowadzi
          się w nich samochód... To właśnie w kwadratowych lub zaokrąglonych butach
          czułam się źle. Nogę wtedy miałam malusieńką (noszę 36).
          • masia27 Re: Buty z okrągłymi noskami 16.10.02, 16:04
            Ja też noszę 36. Stopa w butach z okrągłym noskiem wygląda na niewielką, ale
            moim zdaniem to zaleta. Znam wielu facetów (w tym mój osobisty) którzy
            twierdzą, że małe kobiece stopy są barrrdzo sexy...
            • agul1 A propos małych stop... brrrr... 16.10.02, 16:08
              Zawsze jak widzę takie bardzo małe stopy (chociaż sama też mam dość małe - 36,
              37) to przypomina mi się, jak wyczytałam w jakiejś książce, jak kiedyś katowano
              Chinki, żeby miały takie właśnie malutkie stopki, zawijano im je bandażami,
              potem tłuczono kamieniami, żeby się 'uleżały'. Podobno to działało erotycznie
              na mężczyzn.. brrrr.....
              Dobrze, że żyjemy w normalnych czasach:-))
      • roodanaserio Re: Nowa Galeria Mokotow ... przygody 16.10.02, 14:16
        Gość portalu: Aga napisał(a):

        [...] > Zresztą w magazynach kobiecych coraz częściej o tym mówią. Dziewczyny
        przygotujcie się na "okrąglaki". Ostatnio byłam w Paryżu tam na półkach coraz
        więcej takich butów i to nawet z całkiem okrągłymi czubkami. W płaskich,
        sznurowanych wokół łydki już chodzą Francuzki. Te buty wyglądają jak baletki.
        Mnie nie zachwyciły.


        Hm .... ja widzialam te czubki juz z rok temu na zdjeciach z pokazow jako
        tendencje, wiec dlatego zastanowilam sie, co to za nowosc. Moze dalej sie to
        ciagnie ....

        Niewatpliwa zaleta tego fasonu buta jest fakt, ze kazda stopa wyglada w nich na
        mniejsza :)



        r
        • Gość: Aga Re: Nowa Galeria Mokotow ... przygody IP: *.bankhipoteczny.pl 16.10.02, 14:31
          Ja też widziałam i słyszałam zapowiedzi już wiosną tego roku, więc mam
          nadzieję, (oczywiście moja ocena jest subiektywna)że tak jak mówisz ta moda
          wchodzi bardzo powoli i może do końca nie wejdzie. Ot taki mały tredn dla
          nielicznych. Moja stopa o niebo lepiej wygląda w czub, ponieważ jest mała
          natomiast w "okrąglaku" jakbym miała rozmiar 35. Mój kształt stóp ma się
          dobrze, może dlatego że chodzę na niskim obcasie. Na tym etapie, jeśli chodzi
          o "okrąglaki" to tylko te od Prady a skoro mnie nie stać to pozostanę przy
          czubach. Pozdrawiam fanki "okraglaków". Może na wiosnę sama się
          przekonam........... oczywiście jeśli ta moda wejdzie bardziej agresywnie.
    • isia67 Re: Nowa Galeria Mokotow ... przygody 16.10.02, 19:11
      roodanaserio napisała:

      > Oto skladam wam kochane relacje z moich wczorajszych przygod w tym przybytku
      > spod znaku Merkurego :)
      >
      >
      > Ludzi w sam raz [nawet minelam znajome twarze], nie ma halasu,
      > tylko deczko goraco ....

      O widzisz, ja też to zauważyłam, a raczej odczułam i miałam pogadać o tym, ale
      zapomniałam. W sumie to i tak znam odpowiedź. Jest szatnia. No nic, spróbuję.
      Jutro będę widzieć się z kim trzeba to zagadam.
      >
      > No i kwestia obslugi - po hali snuja sie panienki, nie pomagaja, wymieniajac
      > miedzy soba komentarze na temat lokalnych problemow .... 2 kasy stoja puste,
      > przy glownej klebi sie tlum. Pytam wiec grzecznie pania, czy moge zaplacic w
      > tej kasie, co jest pusta [napis: kasa czynna od 16.00, jest ok. 18.00]. Pani,
      > ze nieeeeee, bo: "Ta kasa dziala TYLKO wtedy, jak jest duzy tlum".
      >
      > Hm ..... zacukalam sie lekko, ale dalej brne - mowiac, ze JEST tlum. A pani z
      > rozbrajajacym usmiechem "No tak, u nas zawsze jest tlum".

      No fakt ktoś tą górę forsy musiał zostawić. Pierwszego dnia mieli taki utarg,
      że hoho.
      >

      > Doskonala jest nowa cukiernia wloska, ogroooooomne porcje lodow i sorbetu,
      > mniam :)
      >
      A jak podoba Ci się McDonald o podwyższonym standardzie (sic!)?
      > A na dole ...... znane marki, np. Pimkie, Claire, Molton ....
      >
      > W Claire w czasie zakupow zgaslo swiatlo - ogolnie podczas calego mojego
      > pobytu w nowej czesci gaslo ok. 5 - 6 razy. I akurat wtedy, kiedy bylam w
      > Claire, w czasie finalizowania transakcji [przeceniony do 80 zl smaczny
      > sweter z kordonku] grach ........ I dupa. Po telefonie do banku okazalo sie,
      > ze kasa zostala zablokowana, a transkacja wg sklepu sie nie odbyla, bo nie
      > wyszlo zadne potwierdzenie. Po telefonie do Polcardu i wydruku kontrolnym z
      > terminalu okazalo sie, ze wg maszyny w ogle nie bylo tej transkacji ! Tak
      > wiec moja kasa [moze nie duza, ale moglo byc 500 zl, a poza tym chodzi o
      > fakt] zostala zawieszona na 7 dni, bo jezeli ze sklepu nie przyjdzie
      > potwierdzenie, ze wydalam te 80 zl, to odwiesza cash. Tylko, ze po tygodniu.
      > Super. Dyrekcja techniczna GM nie umiala powiedziec w czasie rozmowy
      > telefonicznej nic oprocz malo oryginalnego w Polsce "Ja nic nie wiem, 2 faza
      > nie dziala, prosze dzwonic do dostarczyciela pradu lub do glownej dyrekcji
      > GM] - ktora, naturalnie, dopiero dzis jest na miejscu. Wiec zaraz bede z nimi
      > wojowac .....
      >
      > Oj była afera, była. Może więcej szczegółów dowiem się jutro (jak będą
      chcieli gadać).
      >
      > W Moltonie doskonala meska obsluga [na 2 dziewczyny z 6 facetow!], przemili,
      > weseli, dostalam do plaszcza wieszak i plyte :)
      >
      >
      >
      > No i to by bylo na tyle, reszta GM bez zmian, acz w niektorych sklepach robia
      > przeceny [moze ze wzgledu na nowa konkurencje, a moze juz czas].
      >
      > W nowej czesci - jezeli nie musicie, nie placcie karta, dopoki nie znajda 2
      > fazy :) [choc nie jestem fizykiem zdaje mi sie, ze przy tak masowym poborze
      > mocy powinny byc 3].
      >
      >
      >
      > r
      PS. Z tym za gorąco obiecali zobaczyć. Mam nadzieję, że nie skończy się na
      obiecance.
    • miriam_73 Re: Nowa Galeria Mokotow ... przygody 17.10.02, 11:59
      Eee. chyba nie aż tak źle... Ja byłam w GM w niedzielę (tak, tak, lubię sporty
      ekstremalne :))) i jeszcze żyję. Fakt, gorąco, ale w Peeku nawet mi się udało
      zrobić zakupy. Trochę się tylko zdenerwowałam przy kasie bo przede mną trafiły
      się dwa maestra więc autoryzacja trwała kooooszmarnie długo.
      Taak, a lodowa Truskawka (znaczy "La Fragola") jest super. lody mają obłedne.
      Za to w McDonaldzie nijak nie mogę sie dopatrzeć tego "podwyższonego
      standardu". Może coś przeoczyła, ale zasadniczo nie jestem bywalczynią
      tej "restauracji". Jednak z zewnątrz wygląda tak jak inne.
      • isia67 Re: Nowa Galeria Mokotow ... przygody 17.10.02, 16:56
        miriam_73 napisała:

        > Taak, a lodowa Truskawka (znaczy "La Fragola") jest super. lody mają obłedne.
        > Za to w McDonaldzie nijak nie mogę sie dopatrzeć tego "podwyższonego
        > standardu". Może coś przeoczyła, ale zasadniczo nie jestem bywalczynią
        > tej "restauracji". Jednak z zewnątrz wygląda tak jak inne.

        Oj chyba nie przeoczyłaś. Czuję, że dla pewności coś tam zjem. Może hamburgery
        o "podwyższonym standardzie" okażą się jakąś rewelacją.
        Wszystko cacy, ale brakuje mi np. Sephory albo Douglasa.
        • miriam_73 Re: Nowa Galeria Mokotow ... przygody 17.10.02, 21:59
          Mnie też szkoda, że nie ma Sephory. Dobrze że chociaż jest YR. Bo jak jestem po
          zakupy w Geancie to na ogół zapominam zajrzeć przed zakupami, a potam to juz mi
          się nie chce czołgać z wypchanym wózkiem.
    • isia67 Re: Nowa Galeria Mokotow ... przygody 18.10.02, 18:44
      Chyba trochę chłodniej, prawda. Naprawili klimę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja