Gość: Lania
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.12.05, 11:04
Długo nad tym w ciągu całego swego życia rozmyślałam,i wnioski są
jednoznaczne-przynajmniej w teorii-gdybym miała piękne,symetryczne i
szlachetne rysy twarzy,oczy w kruczoczrnej,naturalej oprawie długich i gęstych
rzęs,duże piersi/miseczkę C poproszę/,jędrne,"wysoko zawieszone" pośladki i
smukłe ,szczupłe nogi,to na pewno byłabym szczęśliwsza.Tak przynajmniej
sądzę.Czy te piękne są z tego powodu szczęśliwsze,czy doceniają,to co mają?