Gość: aga
IP: *.chello.pl
06.01.06, 11:19
Może Wy znacie jakiś sposób?
Skoro w dzisiejszych czasach można odmłodzić się o 15 lat, wstrzykiwać
kolagen, botoks, wyjmować żebra żeby mieć talię dlaczego do cholery wciąż nie
można zrobić zupełnie nic z włosami???? Musi być jakiś sposób.
W wyniku prawdopodobnie dziedzicznej choroby (zmutowane łysienie androgenne
tyle że u kobiety) mam bardzo rzadkie, wypadające, cienkie i dorastające
jedynie do pewnej długości włosy, w dodatku ich stan z wiekiem sie pogarsza.
Wcierki i inne dermatologiczne duperele znam już na pamięć, niewiele mi to
pomaga. W dodatku przy zespole androgennym występuje silny łojotok więc włosy
sa wiecznie przetłuszczone, pojwaiają się krostki, skóra swędzi. Oczywiście
myję je wyłacznie przeciwłojotokowymi szamponami, ale po tych szamponach
włosy nie sa zbyt piękne, są raczej matowe, szampony nie wpływają na
objętośc, końcówki się przesuszają...
Zdobycze techniki takie jak przedłuzanie lub przeszczep takze odpadają:
Przedlużanie niestety niszczy włosy i moglabym z niego wyjśc zupełnie łysa,
zas przeszczep jest dobry przy utracie włosów tylko w pewnych partiach, a nie
na całej powierzchni głowy...
Proszę Was, może macie jakiś pomysł, może znacie jakieś zabiegi medyczne lub
kosmetyczne, jestem w stanie zrobić wszystko i zapłacić każdą cenę, bo obecna
sytuacja jest naprawde dobijająca.