czy wy tez tak macie??

IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 07.01.06, 19:18
witam,
mam 22 lata, jestem z moim facetem juz długi czas i mam z nim własciwie jeden
problem: otóz czesto zwraca mi uwage, ze sie maluje, uwaza ze zupelnie
nieptrzebnie, ze ładnie mi bez makijazu
ale same pewnie wiecie jak makijaz moze poprawic samopoczucie kobiecie, po
prostu lubie sie malowac, uważam ze wygladam lepiej i czuje sie dobrze:)
zaznaczam, ze nigdy nie przesadzam z makijazem
stosuje puder, maluje rzesy, jasny cien na powieki i delikatnie usta (latem
nie uzywam pudrow a usta tylko błyszczykiem)
kiedy zrobiłam sobie szczuczne paznokcie to miałam "awanture"
farbuje tez włosy, uwazam ze nie zachowuje sie inaczej niz inne kobiety,
przeciez wiekszosc kobiet codziennie sie maluje, maluje paznokcie i farbuje
włosy
dodatkowo spotykaja mnie niemiłe uwagi ze strony jego siostry - kotra w ogole
sie nie maluje, ze ja bez kosmetyczki nie mogłabym zyc:(
czy to zle ze dbam o siebie? wcale nie mysle ze z tym przesadzam, ale jego
zachowanie wyraznie wskazuje na to, ze on by chciał miec "naturalna"
dziewczyne bez grama kosmetyku na sobie, zawsze komentuje, gdy sie przy nim
maluje... ale jak widzi efekty moich staran to mowi ze jestem piekna;)
co mam zrobic? czy da sie zmienic jego podejscie? to bardzo uciazliwe, dziwi
mnie jego zachowanie, bo nigdy z czyms takim nie spotkałam sie przy innych
męzczyznach...
pozdrawiam
    • Gość: marakuja Re: czy wy tez tak macie?? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 07.01.06, 19:20
      "szTuczne" oczywiscie , przepraszam, szybko pisze;)
    • maggi9 Re: czy wy tez tak macie?? 07.01.06, 19:27
      Poniekąd mam podobnie.Tzn nie miałam nigdy o nic awantury ale jak sie maluje to mój mężczyzna wywraca oczami i sie śmieje, że mi to niepotrzebne i zebym sie pospieszyła.Dlatego nie maluje się przy nim.Owszem pokazać bez makijażu to sie pokaże w końcu mieszkamy razem ale makijaż robie sobie cichcem w łazience albo drugim pokoju.Po co ma się przyglądać temu procesowi.
      Siostre swojego faceta olej bo w końcu co ona ma do gadania?Ja rozumiem, że ktoś może sie nie malować ale nie komentuje tego bo każdy robi jak uważa.
      Nie jestem jakąś fanatyczka makijażu ale uważam, że subtelny wydowbywa urode a poza tym malowanie się to taka frajda:)Czego faceci nigdy nie zrozumieją.Tak jak ja nie rozumiem jego zamiłowania do gier ale przecież też tego nie komentuje
      • Gość: marakuja Re: czy wy tez tak macie?? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 07.01.06, 19:39
        tez unikam malowania sie przy nim, ale czasem nie ma innej mozliwosci, wiec on
        sie temu przyglada i za kazdym razem musi cos skomentowac:/ wkurzajace i nudne
        to sie robi
        a moze on ma takie podejscie do tego tematu, bo jego siostra-blizniaczka i jego
        matka nigdy sie nie malowały? a on całe zycie spedził z siostra;)
        no ale z drugiej strony zyjemy w XXI wieku, rzadko na ulicy spotyka sie
        niewymalowana kobiete, to przeciez powaszechne i normalne, ze skoro mozna
        sie "upiekszyc" w prosty sposob to sie z tego korzysta...
        i zrozum tu faceta
        jego byłe sie nie malowały:(
        • maggi9 Re: czy wy tez tak macie?? 07.01.06, 19:54
          Nie wiem czy to dobry pomysł ale może spróbuj złośliwie skomentować jakieś jego zachowania albo hobby?A tak wogóle to powinien wiedzieć , że każda kobieta lubi coś innego:)
        • 18_lipcowa Re: czy wy tez tak macie?? 17.01.06, 17:19

          > a moze on ma takie podejscie do tego tematu, bo jego siostra-blizniaczka i
          jego
          >
          > matka nigdy sie nie malowały?

          No i co z tego? Ty masz robić za matkę, siostrę czy za dziewczynę?

          a on całe zycie spedził z siostra;)

          i chyba tak juz mu zostanie...


          > no ale z drugiej strony zyjemy w XXI wieku, rzadko na ulicy spotyka sie
          > niewymalowana kobiete, to przeciez powaszechne i normalne, ze skoro mozna
          > sie "upiekszyc" w prosty sposob to sie z tego korzysta...
          > i zrozum tu faceta
          > jego byłe sie nie malowały:(


          Ja pierd.....
          Co Ty masz zrozumieć? TO on ma zrozumiec ze TY MASZ OCHOTE sie pomalować i tyle.
    • mikams75 Re: czy wy tez tak macie?? 07.01.06, 19:35
      twoj facet niczym nie rozni sie od mojego meza, no moze poza upierdliwymi
      komentarzami ;-)
      Moj maz nie lubi jak sie umaluje (moja makijaz jest naprawde minimalistyczny). W
      sumie mu sie nie dziwie, bo kosmetykow nikt chyba nie lubi zlizywac np. przy
      pocalunku :-D Nawet niezbyt dobrze toleruje krem do twarzy, lepiej zeby sie
      wchlanial natychmiast i byl bezzapachowy.
      Najbardziej mu sie podobam rano - zapuchniete oczka, poczochrana, bez grama
      makijazu, kremu, zarumieniona buzka itd. Feromony dzialaja :-D

      Z drugiej strony lubi jak ladnie wygladam szczegolnie podczas wieczornego wyjscia.
      Jedyne co mozesz zrobic, to delikatny makijaz jesli sie w tym dobrze czujesz,
      nie robic na jego oczach, nie rozwloczac po calym domu specyfikow do upiekszania
      itd. Ja mam swoja szafeczke i nic facetowi do tego, co w niej jest i jak
      stosuje. Wlosy tez farbuje lekko, nie przyznaje sie mu do tego, a sam chyba za
      slepy zeby to zauwazyc. Po swiezym ufarbowaniu zachwyca sie, ze wygladam jakos
      tak wyjatkow slicznie dzisiaj - chyba sie nareszcie porzadnie wyspalam, no i
      kolor tej bluzki tak mi pieknie podkresla kolor oczu i wlosow...
      No coz, usmiecham sie czule i nie wyprowadzam z bledu. Worek ze smieciami sam
      wyrzuca a opakowania od farby nie zakopuje pod ziemie!
      Nie draznij wilka i dbaj o siebie wg wlasnych przekonan. W koncu wybral Cie
      wlasnie taka jaka jestes - ufarbowana i z makijazem.
      Aczkolwiek te paznokcie moglas sobie darowac ;-)




      • maggi9 Re: czy wy tez tak macie?? 07.01.06, 19:40
        hehe mój ma tak samo-najbardziej mu się podobam rano:) oni jacyś dziwni są
        • Gość: wamba Re: czy wy tez tak macie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 19:43
          oni sa dziwni - woleliby zeby kobieta nie dbala o siebie, zapuscila sie?
          • Gość: marakuja Re: czy wy tez tak macie?? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 07.01.06, 19:49
            popieram wamba, kreca nosem jak widza nasze "zabiegi" a ogladaja sie na ulicy
            za "wysztafirowanymi" kobietami:/ paradoks!
            • maggi9 Re: czy wy tez tak macie?? 07.01.06, 19:51
              No wiesz bo to tak jak z jedzeniem-jak widze jak się coś przygotowuje to trace na to apetyt a jak mi sie poda gotowe to jem ze smakiem:)
        • Gość: dede Re: czy wy tez tak macie?? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 07.01.06, 19:47
          ale dziewczyny nie zrozumcie mnie zle, to nie jest tak, ze ja jak tylko otworze
          oczy to biegne i sie maluje, albo jak gotuje obiad to musze miec pomalowane
          usta i paznokcie;)...jak nigdzie nie wychodze to nawet sie nie maluje, a jak mi
          sie wybitnie nie chce to tylko rzesy i brwi (bo mam baaardzo jasne:()
          a sztuczne pazurki zrobiłam, zeby pozbyc sie okropnego nawyku obgryzania i zeby
          juz nie miec paznokci zjedzonych po łokcie;) - pomogło i teraz mam swoje
          zdrowiutkie:)
          • magdaksp Re: czy wy tez tak macie?? 07.01.06, 19:53
            uwielbiam facetów którzy twierdza,że lubią naturalne dziewczyny.ciekawe czy
            gdyby dziewczyna dla pogłębienia swojej naturałności przeatała golić nogi i
            pachy to tez by było tak fajnie.ja lubię być umalowana i na szczeście mój
            chłopak nie robi problemów.ale wiem co to znaczy być z kims komu sie malowanie
            nie podoba.z byłym chłopakiem poprostu prowadziłam oto wojny,bo jak sie
            malowalam na wakacjach np.to sie potrafil obrazic.psychopata:)
            • Gość: Ofelia1982 heh.. IP: 213.230.130.* 07.01.06, 20:04
              ciekawe spostrzezenia mojej poprzedniczki - niby kazdy facet woli naturalna
              kobiete, ale niestety czasem trzeba sie "podrasowac" zeby byc piekna..moim
              zdaniem nie przejmuj sie marakuja tym co on mowi - w koncu to Twoja sprawa ze
              sie malujesz - tak czujesz sie lepiej i czujesz sie kobieta..a jak sama
              powiedzialas - on potem ostatecznie dostrzega, ze jednak pieknie
              wygladasz..moze on nie chce zebys ZBYT ladnie wygladala bo ogladaja sie za Toba
              faceci, heh?? ja tak mialam z moim facetem..wolal, zebym byla "naturalna" bo on
              i tak widzi moje piekno, a inni nie musza...:)) ale ja nadal sie maluje, gdyz
              po prostu lepiej sie z tym czuje..
    • Gość: Ivre Re: czy wy tez tak macie?? IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 07.01.06, 20:03
      Moj Mezczyzna tez uwaza, ze mnie makijaz niepotrzebny, bo piekna jestem itp. i
      ze niby makijaz to dla tych, co musza swoje wady tuszowac, ktorych ja niby nie
      mam :D W sumie fajnie, jak tak mowi :P Czasem skomentuje moj makijaz czyms w
      rodzaju zartobliwego 'no i znowu mi sie pomalowala', ale nie robi
      zadnego 'problemu' nawet z ostrzejszego makijazu (czasem lubie taki sobie
      zaaplikowac ;)). Co do wlosow, to nie byl zachwycony, gdy mi sie zamarzyly
      pasemka (bo ja mam przeciez przecudowny moj naturalny kolor! :D), ale i to
      jakos przetrwal ;) (ba, nawet mu sie podobalo to, co sobie na lebku
      zrobilam :D). Natomiast co do paznokci, to juz dawno sie przyzwyczail, ze mam
      dlugie szpony pomalowane w zaleznosci od mojego widzi-mi-sie :P I nawet ma
      swoje ulubione wzorki :D
      Do jednego go tylko nie moge przekonac.., ze nosze mini spodniczki, a nie 'pasy
      na biodra' :D
      • Gość: agnieszka Re: czy wy tez tak macie?? IP: *.teonet / *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.06, 20:20
        Moj mnie lubi zarówno umalowaną jak i nie umalowaną. Maluję się często,ale nie
        zawsze. Muszę się przyznać,ze chyba najpiękniejszym komplementem jest dla mnie,
        że nie muszę się malować, ale potrafi docenić, ze np. ładnie się umalowałam.
        Również nie przepada za kremami i balsamami na moim ciele, ale nie krytykuje
        tego(lubi za to depilację i wysportowane, zgrabne cialo). Nie prowadzimy ze sobą
        wojen, ale doradzamy sobie. Mnie też jest milo jak mu cos doradzam i bierze moje
        zdanie pod uwagę.
    • wiesniaczek1000 Re: czy wy tez tak macie?? 07.01.06, 20:35
      Problem wedlug mnie jest w tym, ze on chce Cie kontrolowac. Jesli tez w innych
      dziedzinach zycia, to pomysl nad przyszloscia takiego zwiazku.
    • Gość: zimowadziewczyna Re: czy wy tez tak macie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 21:20
      Polecam ten wątek:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=33979615



      • anniszka Re: czy wy tez tak macie?? 07.01.06, 21:52
        Moj narzeczony absolutnie mnie nie kontroluje (a jestesmy razem 7 lat), ale
        rowniez nie lubi, gdy sie maluje. Argumentuje to sensownie - nie lubi smaku
        szminki i nienawidzilby swiadomosci, ze caluje policzki "pokryte jakims
        mazidlem lub proszkiem". Pisze w trybie przypuszczajacym, bowiem ja mu tego nie
        funduje :) mowi mi tak, patrzac na wymalowane dziewczyny. Sama nakladam podklad
        jedynie do pracy (fatalne jarzeniowe oswietlenie), zas po przyjsciu do domu
        wszystko zamywam. Podoba mi sie taka postawa mezczyzny:
        1. akceptuje mnie taka, jaka jestem
        2. rzeczywiscie uwaza, ze jestem piekna (gdy gdzies wychodzimy, na wieksza
        impreze, tlumaczy, ze naprawde nie ma sensu bym sie malowala)
        3. nie jest zaskoczony budzac sie przy mnie rano, itp.
        Moje starania aby ladnie wygladac traktuje jednak dosc powaznie. Gdy wracam od
        kosmetyczki, dotyka mojej buzki i mowi, ze jest wyjatkowo mila :) Twierdzi tez,
        ze wizyty majace na celu upiekszanie wprawdzie nie maja wielkiego sensu i nie
        sa potrzebne, ale skoro dodaja mi pewnosci siebie i poprawiaja samopoczucie, to
        doskonale je rozumie.
      • Gość: marakuja Re: czy wy tez tak macie?? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 08.01.06, 00:23
        - dlaczego kobiety tak dużą wagę przywiązują do wyglądu a nie do intelektu??
        - bo facetom łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie;p

    • Gość: stokrota Re: czy wy tez tak macie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 21:47
      no coz, to ja mam chyba jakiegos dziwnego faceta, bo:
      - mowi, ze ladnie mi i w makijazu i bez (maluje sie na co dzien delikatnie:
      podklad, puder, bo mam tlusta cere, delikatne cienie i tusz)
      - sam mi wlosy farbuje:D i dobrze mu to wychodzi!
      - lubi pachnace balsamy
      ale za to nie lubi, jak mam np. duzy dekolt jak gdzies idziemy:|
    • wiesniaczek1000 Re: czy wy tez tak macie?? 07.01.06, 23:46
      Mam podobne pytanie. Jak pielegnowac skore kremem, zwlaszcza na noc. Przeciez
      facetowi prawdopodobnie bedzie przeszkadzal smak kremu.
    • Gość: luca3105 Re: czy wy tez tak macie?? IP: *.skranetcan.pl 08.01.06, 07:42
      Dziewczyno! Won mu powiedz póki czas! Jeśli kocha, to akceptuje Cię taką, jaka
      jesteś, z mkijażem czy bez! I co w ogóle chłop ma do gadania na temat mojego
      wyglądu? Nie ten to inny, pełno tego chodzi po ulicy. Mojemu mężowi do głowy by
      nie przyszło mówić mi, czy mam się malować czy nie. To jakieś kosmiczne głupoty
      w jego wykonaniu!
      • magdaksp Re: czy wy tez tak macie?? 15.01.06, 18:19
        zgadzam sie ze takiemu trzeba won powiedziec:)
    • Gość: Karola Re: czy wy tez tak macie?? IP: *.man.polbox.pl / *.man.polbox.pl 17.01.06, 14:25
      pod tym katem wszyscy faceci sa tacy sami ubzdurali sobie to "naturalne piekno"
      nie rozumieja ze delikatny makijaz to wlasnie sztuka podkreslenia tego
      naturalengo piekna
    • shipa Re: czy wy tez tak macie?? 17.01.06, 16:43
      Mój TŻ też twierdzi, że najbardziej podobają mu się naturalne dziewczyny, te nieumalowane. Na moja prośbę, by taką wskazał, pokazuje UMALOWANE. Ja też się maluję, ale muszę mieć kolorowe (tj. nie beżowe czy kremowe) cienie, by On stwierdziła, że jestem umalowana, bo tak na co dzień ,,to ja się przeciez nie maluję"! A mieszkamy razem od kilu lat i widzi moje codzienne zabiegi przed lustrem- dla niego to chyba jakieś magiczne sztuczki, bo po 25 min wyglądam równie dobrze co wcześniej- wg niego.

      Faceci, których znam, po przeprowadzeniu małej sondy, nie potrafią odróżnić umalowanej od nieumalowanej, poza taką przesadnie umalowaną. Nie wiedzą co to np podkład i jak wyglada różnica między jego obecnością a brakiem. Tusz do rzęs istnieje w ich wyobraźni dzięki reklamom telewizyjnym, bo dzieki niemu uzyskuje się rzęsy długości 45 cm, a my przecież nie używamy tuszu, bo nie mamy 45 cm rzęs. Faceci... Lubią naturalność, ale nie rozumieją, ze czasem jest ona sztucznie stworzona. I w tym problem. Widzą 8 cm tipsa niepokrytego barwnym lakierem i to jest u nich naturalność. Paznokieć długi 2mm za opuszkę pokryty czerwonym czy beżowym nawet lakierem jest za to nienaturalny.

      Z tego, co piszesz, wynika, ze mieszkacie lub pomieszkujecie razem (skoro się u niego malujesz). Może problem tkwi w czym innym, że on ten czas chciałby na coś innego spożytkować. Piszę o zajęciach łóżkowych lub banalniejszych: kuchennych.

      A co do siostry Twojego lubego (nietaktowna lub źle wychowana, moim zdaniem), to są trzy rozwiązania:
      1.Zignorować.
      2.Odopowiedzieć w stylu, ze gdyby było sie tak pięknym jak ona to oczywiście nie malowałabyś się, ale cóż, poza tym chcesz przecież wygladać pięknie dla jej brata, więc powinna Cię wspierać, nie krytykować.
      3. Zaproponować, by sama zaczęła się malować:
      -bezczelnie, w stylu: przydałoby Ci się to i owo zakryć/ poprawić- to rozwiązanie ekstremalne
      -życzliwie, w stylu: dlaczego nie podkreślisz swoich pięknych ust czy rzęs i pomóc, doradzić, nawet dać swój kosmetyk do wypróbowania przy Twojej pomocy, lub jakiś drobiazg kosmetyczny w prezencie

      P.S. Nie maluj sie przy nim. Zamknij się w łazience. Miejmy swoje sekrety przed facetami (i niektórymi ich siostrami)- nie będzie komentarzy.
      • maggi9 Re: czy wy tez tak macie?? 17.01.06, 17:46
        shipa napisała:

        > Mój TŻ też twierdzi, że najbardziej podobają mu się naturalne dziewczyny, te ni
        > eumalowane. Na moja prośbę, by taką wskazał, pokazuje UMALOWANE. Ja też się mal
        > uję, ale muszę mieć kolorowe (tj. nie beżowe czy kremowe) cienie, by On stwierd
        > ziła, że jestem umalowana, bo tak na co dzień ,,to ja się przeciez nie maluję"!
        > A mieszkamy razem od kilu lat i widzi moje codzienne zabiegi przed lustrem- dl
        > a niego to chyba jakieś magiczne sztuczki, bo po 25 min wyglądam równie dobrze


        > co wcześniej- wg niego.
        >
        > Faceci, których znam, po przeprowadzeniu małej sondy, nie potrafią odróżnić um
        > alowanej od nieumalowanej, poza taką przesadnie umalowaną. Nie wiedzą co to np
        > podkład i jak wyglada różnica między jego obecnością a brakiem. Tusz do rzęs is
        > tnieje w ich wyobraźni dzięki reklamom telewizyjnym, bo dzieki niemu uzyskuje s
        > ię rzęsy długości 45 cm, a my przecież nie używamy tuszu, bo nie mamy 45 cm rzę
        > s. Faceci... Lubią naturalność, ale nie rozumieją, ze czasem jest ona sztucznie
        > stworzona. I w tym problem. Widzą 8 cm tipsa niepokrytego barwnym lakierem i t
        > o jest u nich naturalność. Paznokieć długi 2mm za opuszkę pokryty czerwonym czy
        > beżowym nawet lakierem jest za to nienaturalny.
        >

        Genialnie to napisałaś!Podpisuje sie pod tym wszelkimi kończynami:)
        Faceci po prostu inaczej widzą świat, kobiety, makijaż i dla nich "makijażem" jest tylko to co bardzo sie rzuca w oczy i jest kolorowe.
      • Gość: emzetem Re: czy wy tez tak macie?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.01.06, 18:24
        > P.S. Nie maluj sie przy nim. Zamknij się w łazience. Miejmy swoje sekrety
        przed
        > facetami (i niektórymi ich siostrami)- nie będzie komentarzy.

        A ja się nie do końca podpiszę pod tymi słowami. Zamiast się chować (co z
        pewnością spowoduje frustrację- bo niby dlaczego i po co zamykać się w łazience
        skor nie robi się nic złego?)lepiej z nim porozmawiaj, dlaczego nie chce, żebyś
        się malowała. Może ma jakieś powody. Wyjaśnij mu dlaczego lubisz się malować.
        Może został tak wychowany, że malujące się dziewczyny są źle odbierane, a może
        boi się, że taka upiększona będziesz przyciągać jego potencjalnych rywali :)
        Jeśli w tej kwestii się tak czepia, to aż strach się bać, co będzie w bardziej
        istotnych.
        To okropny truizm, ale rozmowa naprawdę nie boli a dużo może wyjaśnić.
        • maggi9 Re: czy wy tez tak macie?? 17.01.06, 18:28
          Ja się podpisałam tylko pod tym, że faceci po prostu nie wiedzą kiedy kobieta jest umalowana a kiedy nie.Poza oczywistymi przypadkami kiedy ma oczy zielone niczym jaszczur i 10 cm czerwone tipsy
        • shipa Re: czy wy tez tak macie?? 17.01.06, 21:14
          Do emzetem:

          Nie miałam na myśli ukrywania przed facetem faktu ,,robienia się na bóstwo"- jak pisałam w poprzednim poście, mój TŻ widzi mnie w czasie całej akcji upiększania. To była raczej odpowiedź na problem marakuji, której facet (i jego siostra) robi problemy z dbania o siebie.

          A co do zamykania się w łazience ,,skoro nie robi się nic złego", to są w życiu momenty, które powinny- przynajmniej według mnie- pozostać elementem tabu. Nie chodzi o to, żeby ukrywać, że się coś robi (np.defekacja, zmiana podpaski, likwidacja wąsika, usuwanie wrednego pryszcza), tylko żeby pozostały intymne, nie na pokaz- tak więc nie chodzi mi o ,,chowanie się".
          Zostałam wychowana w domu, gdzie nikt nie zamykał się w łazience- nie było takiej potrzeby, bo było wiadome: łazienka zajęta, drzwi zamknięte= nie wolno wchodzić, i tego przestrzegaliśmy. Nie bawiliśmy się we wnikanie, co kto tam robi, ani jakie ma potrzeby- po prostu łazienka jest miejscem realizacji niektórych intymnych potrzeb (zauważ, że to jedyne pomieszczenie na 100% z zamknięciem w większości domów), a każdy ma inny zakres intymności. Zwyczaj ten przeniosłam do nowego mieszkania, gdzie doskonale funkcjonuje. Drzwi są otwarte- możesz wejść, popatrzeć co robię, zamknięte- chwilę poczekaj.
          Jeszcze jedno: kiedyś ludzie mieli więcej przestrzeni życiowej i mogli pozwolic sobie na odizolowanie się ze swoimi sprawami- jeśli chcieli, dziś jest trudniej, zaś łazienka pozostaje czasem azylem.

          Co zaś do frustracji, to na razie dotyczy ona marakuji, atakowanej przez dwie osoby. W ustabilizowanym związku zamknięte drzwi łazienki nie powodują zwykle dramatu;-)

          Przeniesienie zaś- jakby nie patrzeć: pielęgnacyjnych i kosmetycznych- czynności upiększania na teren do tego przeznaczony jest rozsądne.
          Nie odzierajmy się przez upublicznienie niektórych spraw ze swojej tajemnicy kobiecości. Jak już pisałam wcześniej, nie chodzi o strasznie tajniaczenie się, ale o niewprowadzanie partnera ( i jego siostry) we wszystkie nasze tajemnicze kobiece sposoby na piękną ja- wtedy nie będzie problemu z nieprzyjemnymi uwagami z ich strony.

          Oczywiście masz rację co do rozmowy- ona najbardziej może pomóc, lecz wiesz, jacy są mężczyźni: jako panowie i władcy nie zawsze chcą zgadzać się na nasze sekretne kobiece sposoby rozwiązywania problemów przez ich omówienie i ustalenie sposobów rozwiązań.

          Pozdrawiam Cię serdecznie

          • Gość: emzetem Re: czy wy tez tak macie?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.01.06, 10:39
            > Oczywiście masz rację co do rozmowy- ona najbardziej może pomóc, lecz wiesz,
            ja
            > cy są mężczyźni: jako panowie i władcy nie zawsze chcą zgadzać się na nasze
            sek
            > retne kobiece sposoby rozwiązywania problemów przez ich omówienie i ustalenie
            s
            > posobów rozwiązań.

            Ja mimo wszystko uważam, że faceci wcale nie są tacy źli i można się z nimi
            dogadać :) Z moim mężczyzną właśnie rozmową rozwiązujemy różnice poglądów.
            Wydaje mi się, że mężczyzna marakui powinien jej wyjaśnić, dlaczego nie chce,
            żeby ona się malowała.

            > Co zaś do frustracji, to na razie dotyczy ona marakuji, atakowanej przez dwie
            o
            > soby. W ustabilizowanym związku zamknięte drzwi łazienki nie powodują zwykle
            dr
            > amatu;-)

            Co do frustracji, to chodziło mi właśnie o sytuację marakui :)

            Może i masz rację, radząc marakui, żeby upiększała się w łazience. Mimo
            wszystko powinna wyjaśnić ze swoim partnerem tę kwestię, bo "uciekanie do
            łazienki" to tylko półśrodek.

            Pozdrawiam również życząc miłego dnia :)
    • 18_lipcowa nie, nie mamy 17.01.06, 17:16
      bo jakbym miał tak niedowartościowanego gościa o tak dziecinnym zachowaniu
      który robiłby mi awanturę lub chociażby zwracał uwagę że się maluję, robię
      paznokcie czy coś podobnego to dostałby kopa w szlachetne miejsce i tyle.
      Poszukaj pana w wieku powyżej 19 lat to będziesz miala problem z głowy.
      Ci do 20tki tak czasem mają.
      • 18_lipcowa Re: nie, nie mamy 17.01.06, 17:17
        oczywiscie mialo być ' jakbym miała "
        >
    • kasiulek_mysiulek Re: czy wy tez tak macie?? 17.01.06, 17:59
      Mam dojrzałego mężczyznę, 4 lata starszego ode mnie i w życiu mi nie zwrócił
      uwagi, że mu się nie podoba jak się maluję (kiedyś zgłaszał tylko zastrzeżenia
      co do koloru szminki).
      • 18_lipcowa Re: czy wy tez tak macie?? 17.01.06, 18:02
        ja mysle że ten pan ma problem nie w makijazu dziewczyny tylko za wszelka cene
        chce ja kontrolowac.
        • Gość: dede Re: czy wy tez tak macie?? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 17.01.06, 19:55
          moj men ktoregos razu czekał na mnie az sie wyszykuje i "zrobie na bostwo",
          jak juz byłam gotowa to spojrzał mi w oczy i mowi: "Ales sie fajnie umalowała,
          takie kuszace oczka"
          a ja miałam taki sam zwykły makijaz na oczach jaki robie sobie codzinnie gdy
          sie widzimy;P
          i gdzie tu facet zauwazy roznice?
    • Gość: Martynka Re: czy wy tez tak macie?? IP: 167.206.206.* 17.01.06, 18:41
      Na poczatku naszej znajomosci, moj chlopak powiedzial mi ze nie lubi jak
      dziewczyny sie maluja... Oczywiscie jak to mowil ja mialam na sobie podklad,
      delikatne cienie i tusz do rzes - i pomyslalam ze moze to jakas aluzja.
      Jednak nastepne jego zdanie potwierdzilo, ze faceci naprawde nie odrozniaja
      kobiet "dobrze umalowanych" od tych bez makijazu.
      Powiedzial, ze lubi jak dziewczyny sa naturalne - tak jak ja :))))
      Racje ma dziewczyna ktora wczesniej napisala, ze dla nich istnieja tylko 2
      rodzaje dziewczyn: naturalna i wytapetowana.

      Teraz mieszkamy razem , codziennie widzi jak sie upiekszam i wcale mu to nie
      przeszkadza. Czesto mowi mi ze ladnie wygladam , czy ladnie sie umalowalam ...
      Potrafi nawet dodac: "- lubie jak masz zrobione rozowe policzki :)"

      Nie znosi jednak sztucznych paznokci i oblepionych blyszczkiem ust. (z moja
      wzajemnoscia)

      Nie zdarzylo mu sie glupio komentowac, a poranny makijaz (ok.15 min) nalezy juz
      do planu dnia: "Umaluj sie i jak bedziesz gotowa to wychodzimy"
      Bardzo sie z tego ciesze i uwazam ze Twoj chlopak tez powinien to zaakceptowac.


      Powiedz mu ze po prostu lepiej sie czujesz z dyskretnym makijazem.
      Nie musisz byc jak jego siostra, bo kazdy jest inny. Byc moze ma jakas kuzynke,
      ktora mozesz mu podac za przyklad.

      A to haslo zawsze sie sprawdza :
      "Twoje lepsze samopoczucie - to jego lepsze samopoczucie."

      Pozdrawiam.
      • Gość: vfv Re: czy wy tez tak macie?? IP: 81.15.189.* 17.01.06, 20:05
        Dziewczyno ty poprostu nieprzejmuj sie tym co on mowi, bo glupi jest. Kazdy
        chyba wie ze dziwczyny powinny sie malowac i nic tego nie zmieni. Wiadomo bez
        przesadzania, a jesli nawet to co. Kurcze mamy taka jedyna szanse i tyle. Jesli
        twoj chlopak nie rozumie tego, i robi ci awantury , nie akceptuje tego to
        zastanow sie nad nim, moze to nie byla najlepsza decyzja jako chlopaka.
        ja szukam osbob zawsze takich ktore akceptuja mnie taka jaka jestem. raczej nie
        powinnas sie prrzejmowac takimi bzdetami. Ok?
        • shipa Re: czy wy tez tak macie?? 17.01.06, 23:34
          Tak jest! Vfv, podpisuję się pod Twoją wypowiedzią oburącz (i jedną kocią łapą, bo druga zajęta łapaniem mnie za włosy). Marakuja, ona ma rację- w prostych, ,,żołnierskich słowach" wyjaśniła wszystko jak należy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja