Gość: biedronka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.01.06, 14:25
podobno jestem ladna, czasem nawet bardzo (hehe) ale ogolnie to mam srednie
zdanie na temat swojego wygladu, mam lepsze i gorsze dni, niestety, czesciej
gorsze- za malo o siebie dbam i czesciej wygladam niezbyt fajnie. Gdy ubiore
sie w cos, co mi kolorem pasuje, pomaluje usta - jest super, bez tego jakos
tak... przecietnie. Moje pytanie wiec: nie mam na siebie pomyslu, chcialabym
wygladac lepiej, apetyczniej, bo zawsze wygladalam delikatnie i dziecinnie, a
teraz majac 20 lat chcialabym miec choc troche seksu w sobie, jak niektore
dziewczny... Mam jasna cere ( niestety nie idealna), jestem szatynka, mam
niebieskie (granatowe w sumie) czy i dobrze mi w rozach, czerwieniach,
niebieskich, fioletowych kolorach. Pisze, zeby dac ogolny zarys.. nie maluje
sie prawie wogole, nigdy nie farbowalam wlosow, chodze ubrana przecietnie. Co
moge zrobic, zeby wygladac lepiej i czuc sie atrakcyjniej zawsze, a nie tylko
gdy ma sie dobry dzien? :/