Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilyscie?

24.01.06, 06:44
Czy wydaje Wam sie, ze wygladacie duzo gorzej, niz dwudziestolatki? Ja wiem,
ze utylam, ale musze powiedziec, ze ze swojej skory jestem bardzo zadowolona.
To glownie zasluga unikania slonca. Widzialam ostatnio jakis program w TV,
podawany byl wiek kobiet i nie moglam uwierzyc, ze maja 10 lat mniej ode
mnie. Ich skora byla bardzo zniszczona od slonca. Nie zgadzam sie tez z
uznana ogolnie opinia, ze mezczyzni lepiej sie starzeja od kobie. Wiele
mezczyzn zupelnie nie dba o skore, wiec ich rowiesniczka, ktora korzysta z
osiagniec kosmetyki, dermatologii, czy chirurgii plastycznej wyglada lepiej.
    • Gość: mini Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 08:54
      wyglądam dużo gorzej teraz gdy mam 37 lat niż gdy miałam np. 23. Dwie ciąże i
      porody potwornie zmieniły moje ciało - z rozmiaru 38 mam 46, choć w czasie
      każdej z ciąż przytyłam nie więcej niż 10 kilo ale ich wogóle nie zgubiłam, nie
      pomogły diety a na codzień jem normalnie. Biust urósł mi z A do E. Na twarzy
      zostały mi dwie długie blizny ok. 7 cm, po zakażeniu gronkowcem. Ogólnie
      wyglądam na 60 lat.
      • Gość: 123 Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 09:18
        Ja wyglądam pieknie! Zawsze byłam ladna, byłam modelką ale teraz w wieku 30 lat
        mam duzo kasy a w zwiazku z tym stać mnie na zajefajne cuchy, kosmetyki,
        najlepszego fryzjera i takie tam bajery. W życiu bym sie nie cofnęła do czasów
        studiów i przechodzonych ciuchów i jeżdżenia tramwajem. Teraz jestem prawdziwą
        babką z klasą w markowych okularach i pieknym aucie. Moge sobie wszystko kupić
        i mieć kazdego faceta- ale chce tylko mojego który jest najcudowniejszym
        człowiekiem na ziemi. Brak mi tylko jednego i po woli trace siłę aby o to
        walczyc.. małego szkraba.
        • dzimba hihi 29.01.06, 12:52
          Brakuje tu jeszcze:
          A ze skromnością walczę.
      • nioma Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc 24.01.06, 09:21
        przed urodzeniem dziecka w wieku 21 lat wazylam 44kg
        teraz mam 32 lata i waze 55, troche wiec przytylam ale wyszlo mi to na dobre
        mam problem z biustem - nie przysluzylo mu sie 1,5 roczne karmienie dziecka,
        pojawily sie kurze lapki przy oczach,
        ale generalnie nie wygladam staro i tak sie nie czuje
        cera w sumie ok, z wyjatkiem tych zmarszczek
        niestety zaczyna mi sie cos robic na posladkach (rozstepy?)
        poki co nie mam jeszcze stresu z wyjsciem na plaze :))
      • Gość: docia Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.autoguard.pl / *.autoguard.pl 26.01.06, 14:02
        a ja mam to szczęście, że prawie wcale się nie zmieniłam, jestem szczupła tak
        jak byłam (mam córkę 12 lat), mam niewiele zmarszczek, ponętne ciało (tak
        twierdzi mój mąż) i chyba dobrze wyglądam ,bo faceci się za mną oglądają, a
        poznane kobiety nie chcą uwierzyć, że nie jestem pierwszej młodości. Dbam o
        siebie i lubię swoje ciało. Zyczę Wam, aby czas był dla Was równie łaskawy.
    • Gość: ruta Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.canea.com.pl 24.01.06, 09:24
      Ja mam 34 lata i uważam ,że wyglądam dużo lepiej niz gdy miałam lat 20.Zawsze
      dbałam o skórę i ciało,więc teraz są efekty.

      A tak naprawdę to nie wiem czy z tą 20latką to dobry przykład,poniewaz nie jest
      to wiek kiedy wygląda się dobrze,jeśli kobieta dba o figurę,cerę i dobre
      samopoczucie,to w wieku 30kilku lat wyglada o niebo lepiej niz niejedna
      dwudziestka.
      • Gość: magda1974 Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.plusgsm.pl 26.01.06, 19:49
        Zgadzam się, nie trzeba wyglądać gorzej w wieku 30 -paru lat niż w wieku 20lat
        ( skończę 32 lata, a wyglądam 5-6 lat młodziej)- trzeba tylko dbać o siebie-
        wiem po sobie- gdy zażywam trochę ruchu i ćwiczę , potrafię ważyć 49 kilo, a
        gdy pofolguje to niestety 54. Myśle , że wiek jest "w głowie", ponieważ ja sama
        zaczęłam czuć się staro, gdy skończyłam 30lat. Dlatego przestałam żałować na
        kremy i kosmetyki. Nie wiem czy chciałabym wrócić do czasu sprzed 10lat- teraz
        mam wygodne życie, dom, samochód, dobrą pracę,dobrego męża; może kiedyś
        zdecyduję się na dziecko, a gdy po ciąży będę wyglądać gorzej, zrobię sobie
        operację plastyczną. Mam nadzieję, że wiele przede mną, a nie za mną:)
    • bob75rob1 Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc 24.01.06, 09:28
      Mi się wydaje (albo tak własnie jest), ze jest lepiej niż gdy miałam
      dwadziescia parę lat. Ważę o ok. 8kg mniej, mniejsze problemy z cerą, znacznie
      lepsza kondycja i plany życiowe, o których mi się nie śniło parę lat temu.
      A no i przede wszystkim mam mojego Pulpecika kochanego.
    • ewelita Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc 24.01.06, 10:02
      Lepiej! Mam fajną, twarzową fryzurkę, która ujmuje mi lat ( choć mam 29lat )mam
      lepszą figurę - schudłam ok 10 kg i mam ładniejszy biust. Jestem zakochana i w
      ogóle czuję się super!
      • Gość: Lenka Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.chello.pl 24.01.06, 11:37
        Jestem jeszcze przed trzydziestką.Wyglądam dużo lepiej niż dawniej.Jestem
        bardziej świadoma swoich zalet,nie mam tylu kompleksów co kiedyś.
        Nigdy nie byłam tak szczupła jak teraz,mam długie włosy i fajną fruzurę,nie mam
        kłopotów z cerą.Ogólnie to nie wyglądam na swój wiek.To nie tylko opinia
        moja,ale i koleżanek z pracy.No i ubieram sie lepiej.Gust mi sie zdecydowanie
        zmienił na lepsze.

        Pozdrawiam :)))
    • Gość: jazza Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: 87.194.28.* 24.01.06, 12:19
      ja tez mam 29 lat, i zdecydowanie wygladam lepiej niz kiedy mialam lat 20.
      Teraz trenuje regularnie, co oznacza ze moje cialo jest jedrne i zadbane, wage
      mam taka sama jak w liceum, stac mnie na fryzjera i kosmetyczke, wiec czuje sie
      bardzo zadbana. Musze dodac ze jestem szczesciara jesli chodzi o geny, co tez
      jest wazne. Sluzy mi malzenstwo, na razie nie chcemy dzieci, ja podjelam drugie
      studia i spelniam swoje marzenia ;-). Musze powiedziec, ze moje kolezanki,
      ktore czesto maja po 10 lat mniej, wygladaja naprawde powazniej ode mnie.
      Czesto slysze komplementy na swoj temat i kiedy mowie, ze jestem mezatka, to
      mnie pytaja 'to ile ty masz lat wlasciwie?' Gust tez mi sie zmienil na lepsze.
      Mysle, ze tak to jest, kiedy kobieta czuje sie 'zrelaksowana' jest bardziej
      swiadoma tego, czego pragnie, ma juz ustabilizowane wartosci, i ma czas na
      realizowanie siebie. To zdecydowanie okres w ktorym lubie siebie najbardziej i
      zdecydowanie zgadzam sie z przedmowczynia: nie zamienilabym studenckiej biedy
      na moj obecny status, choc mialo to swoj niewatpliwy urok, ale z dziesiec lat
      temu ;-)
    • Gość: Madi Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 24.01.06, 12:51
      Ja mam 29 lat i tez wydaje mi sie ze wygladam lepiej niz
      majac 19 czy 20.Po pierwsz pieniadze stac mnie na kosmetyczke
      fryzjera itp.regularnie od kilku lat uprawiam sport.
      Bez katownia sie ale jem "swiadomie" to znaczy nie przejadam sie
      zwracam uwage co, ile i o ktorej a jesli mam ochete na lody to czemu nie.
      A wogole bardzoiej dbam o cialo niz o extra ciuchy bo uwazam,ze ubranie mozna
      zdjac a twarz i cial pozostanie.Chociaz zawsze jestem gotowa na rozbierana
      randke to znaczy kupuje extra bielizne,zadnych wywleczonych majtek.
      No i wreszcie od 6 lat uwielbia mnie moj maz a jak wiadomo kobieta przeglada
      sie w oczach mezczyny.
      Pozdrawiam wszystkie trzydziestki.Milego dnia.
    • Gość: 30+ Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 13:43
      mam 33 lata zaraz 34 i parę kilgramów więcej niż 10 lat temu, ale podobno
      jestem teraz bardziej seksowna :)
      dbam o siebie, gram w tenisa, jezdze na nartach i tak jak pisały moje
      poprzedniczki stać mnie teraz finansowo na wiele rzeczy na które nie mogłam
      sobie pozwolić jako studentka
      poza tym nie wyglądam na swoje lata, młodsi faceci mnie podrywają :),a to
      pewnie dlatego, że czuję się młodo i jestem kobietą, która siebie lubi
      jestem pogodną osobą, wiele się uśmiecham i naprawdę wiek mnie nie stresuje :)
      moja córka w przedszkolu chwali się mamusią, a mąż nadal o mnie zabiega :) to
      pomaga !!
      powodzenia trzydziestki, wierzcie w siebie !
      • Gość: iza Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 14:12
        W tym roku skończę 30 lat. Nie chciałabym mieć znowu 20 lat. Czuję się i
        wyglądam bardzo kobieco. Stać mnie na dobre kosmetyki, i mimo że urodziłam
        dziecko figury mogłaby mi pozazdrościć niejedna nastolatka. Tylko biust nieco
        mi zmalał, ale i tak podoba się mojemu mężczyźnie, który tak btw jest 5 lat ode
        mnie młodszy. Wiem czego chcę (i w życiu codziennym, zawodowym i seksie) i wiem
        na co mnie stać. Pozdrawiam wszystkie trzydziestki. Jesteśmy piękne!!
    • Gość: Ania Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 14:15
      większość kobiet, które zawsze o siebie dbały w wieku 30 lat wygląda lepiej niż
      w wieku 20. Niestety problemy zaczynają się trochę później bo ok. 40-stki. Ja
      zawsze wyglądałam młodo i dobrze,byłam zadbana i wysportowana. W tym roku
      kończę 40 lat i tak naprwdę dopiero teraz zaczynam dostrzegać zmiany: skóra
      twarzy staje się bardziej wrażliwa, delikatna zmarszczki stają się coraz
      bardziej widoczne, coraz trudniej walczy się z wagą ciała ( niestety rosnie)
      mięśnie nie są już tak mocne , zaczynaja się prawdziwe dolegliwości ( bóle
      kręgosłupa, problemy z żołądkiem)... No , ale cóż nie można być przecież zawsze
      pięknym i młodym.
      • Gość: ryczaca 31:) Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 24.01.06, 14:35
        Jestem z siebie zadowolona i szczesliwa! Mam atletyczna,smukla budowe
        ciala,troszke zmarszczek,ale mnie tam one nie przeszkadzaja:)))
        Najwazniejsze ze znam, swoje mocne strony,nie zalamuje z byle jakiego powodu,
        doceniam komplementy i czuje sie pewniejsza siebie!:)
        • bebiak Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc 24.01.06, 14:44
          Nadal zadowolona z siebie choć w tym roku skończę 42 lata. Waga niezmienna od
          szkoły podstawowej, zupełnie inny gust niż w wieku 20-tu i kilku lat
          (zdecydowanie lepszy), trochę większe możliwości w rozumieniu kosmetyki (ale
          bez szaleństw - dopiero od 2 lat robię jakikolwiek - lekki - makijaż bo mi się
          taki pyszczki z makijażem zaczęły podobać - poza latem: wtedy nie!), jakieś
          fajne szmaty itp., nadal mnóstwo energii, wielkie pasje i spore możliwości ich
          realizacji. Syn dorosły (na studiach), mąż nadal ten sam, wolność, swoboda
          niczym nieograniczona - ogólnie jestem strasznie happy:-)
          • aduska Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc 24.01.06, 15:50
            Ja też kończę 30 lat w tym roku i w zasadzie moje poprzedniczki powiedziały
            wszystko: lepszy gust, większa pewność siebie (teraz dzięku zaczętym studiom
            MBA również zawodowo), ustatkowana prywatnie i zawodowo, korzystam z
            dobrodziejstw fitnessu. I przede wszystkim dobrze się czuję ze sobą :)
            • kodem Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc 24.01.06, 21:21
              To jeszcze ja tu wtrącę swoje trzy grosze... Mnie dotyczy następny przedział
              wiekowy (47 lat), jednak nie mam z tego powodu żadnych kompleksów. Czuję się
              świetnie, wyglądam bardzo dobrze. Nie mówie tego ot tak sobie. Pracuję i to
              dość duzo, ćwiczę w domu, do tego basen, rower, łyzwy. Do niedawna intensywnie
              jeździłam konno, jednak stan kręgosłupa mi juz na to nie pozwala (wypadające
              dyski). Mimo tego jednak jestem pełna energii, szczupła (160 cm, 49 kilo), a
              najwazniejsze to pełna optymizmu-to chyba ma największy wpływ na nasze życie i
              wygląd.
              • Gość: erika Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: 213.255.236.* 24.01.06, 21:50
                Mimo ze mam 42 lata czuje sie tak samo jak mialam 25.Nigdy nie musislam sie
                odchudzac stosowac jakichkolwiek diet,ani meczyc sie na silowni lub jezdzic na
                rowerze dla utrzymania figury.Wygladam b.dobrze,jestem szczupla do swojego
                wzrostu-54kg.Mam doroslego syna-jego koledzy i kolezanki nie moga uwierzyc ze
                mam 42 lata.Ale musze przyznac ze od ok.roku zauwazylam ze skora na twarzy
                zaczyna tracic jedrnosc i zaczyna opadac...(moze jakis lifting)po
                drugie moje zeby zawsze byly rownutko do siebie przylegle i biale a teraz jeden
                sie przesunal i kolor juz tez nie taki...no i pojawilo sie kilka siwych
                wlosow...
              • w510 Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc 24.01.06, 22:14
                >Czy wydaje Wam sie, ze wygladacie duzo gorzej, niz dwudziestolatki?>

                Absolutnie nie! W tym roku skoncze 38 lat, ale nadal ludzie (nieznajomi) daja
                mi na oko (i w zaleznosci od sytuacji, rzecz jasna) od 18-25 lat, wiec wygladam
                jak "20- latka" ("20 something"), haha.

                Po 3. ciazach ( urodzilam wszystkie dzieci do 30-stki) nie utylam tylko wlasnie
                schudlam (choc gruba nigdy nie bylam tylko zawsze w sam raz, ale waze teraz
                mniej niz "w tabelce"), a cialo jedrnosci jednak nie stracilo, brzuch nadal
                (bez wyrzeczen) plaski jak u nastolatki i bez rozstepow (geny, bo nie dbalam o
                to te kilkanascie lat temu tak jak dzisiaj "obsesyjnie" kobiety to robia).
                Znajomi/rodzina ogladajacy mnie na plazy (lub na zdjeciach) zawsze komentuja,
                ze wygladam w bikini "jak 18-stka, a nie matka-Polka" trojki dzieci :-))

                Co do twarzy, tu akurat mam dobre geny zarowno po ojcu jak i matce (sami zawsze
                wygladaja o wiele mlodziej niz ich wiek), wiec nie mam (jeszcze!) zadnych
                zmarszczek ani nawet sladu kurzych lapek wokol oczu, gladka buzia - gladsza niz
                u niejednej 20-stki po solarium, bo cera dosc "gruba" i odporna na bruzdy (i to
                tez ludzi b. myli co do mojego wieku, co zawsze komentuja - "oczka takie mlode,
                niemozliwe, ze ty po 30-stce"!)

                Wlosow nie farbuje, bo nie mam jeszcze siwych (no jakies 2 mi wypadly ostatnio,
                ale tak bylo nawet jak mialam 20-pare), co tez jest tylko i wylacznie zasluga
                genow. Mimo, ze jestem brunetka (i oczywiscie wszyscy mysla, ze farbowana, bo
                malo kto nie farbuje dzisiaj wlosow? Zwlaszcza po 30??!).

                Najsmieszniejsze bylo to, jak spotkalam niedawno bylego "wielbiciela", ktorego
                nie widzialam od kilkunastu lat. Pierwsze co powiedzial na moj widok sciskajac
                mi dlon na powitanie bylo: "Zmienilas sie! ODMLODNIALAS"! :-)))
                Nie, ja "staro" nie wygladalam jako ta 20 parolatka - buzia byla bardziej
                pulchna niz teraz, wrecz dziecieca wtedy, a teraz bardziej "wyrafinowana" no i
                na pewno dojrzalsza - ale owczesna moda, fryzura, makijaz robily swoje...
                Dzisiejsza moda i styl, w jakim sie nosimy (nieraz bardziej dziewczecy
                niz "babowaty"), o wiele bardziej nam sluzy niz moda lat 80 i 90! Dlatego
                wygladamy mlodziej niz 30-stki z poprzednich pokolen.

                >Nie zgadzam sie tez z uznana ogolnie opinia, ze mezczyzni lepiej sie starzeja
                od kobiet.>

                Tez sie z tym nie zgadzam. Otoz obserwuje wielu moich rowiesnikow, ktorzy
                wygladaja na dojrzalych panow dawno po 40-stce, mimo ze sa z tego samego
                rocznika co ja! Siwe wlosy, obwisle twarze, siateczka zmarszczek wokol oczu.
                Lub wylysiali z brzuszkiem. Oczywiscie uogolniam, ale jednak panowie z mojego
                otoczenia starzeja sie i szybciej, i gorzej. Ale mezczyzna ze zmarszczkami jest
                i tak uroczy (jakos to nawet mu nieraz pasuje), u kobiety natomiast wyglada to
                troche mniej atrakcyjnie...Moze bardziej rzuca sie w oczy.
      • Gość: 40+ Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.mip.pl / 193.243.146.* 26.01.06, 15:17
        ja mam 44....urodzilam 6 dzieci i wcale nie narzekam na swoja figure i wyglad
        choc i kg mi przybylo, zmarszczek nie mam, podobam sie facetom,mojemu zwlaszcza,
        a jest 5 latek mlodszy:) skora jest super, panowie mowia ze wygladam na min 10
        latek mniej, a i dzieci mowia ze teraz wygladam lepiej niz jak mialam 30 np:D:D
        a specjalnie nie dbam o siebie, kosmetyczek nie zaliczam, sportu nie uprawiam bo
        za leniwa sem;)
        Pozdrawiam wszystkie 40 latki:) trzymajcie sie:):):)
    • rupertgiles Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc 25.01.06, 01:05
      Ja się zmieniłam dość drastycznie; rok temu, akurat po 30-stce, zachorowałam,
      były jakieś zmiany hormonalne, problemy ginekologiczne, operacja. Bardzo to się
      odbiło na mojej cerze. Zaczyna wiotczeć skóra, twarz jest zmęczona i zszarzała,
      oczy zapadnięte, uwydatniły się drobne zmarszczki pod oczami, pogłębiły bruzdy
      przy policzkach.

      Mam nadzieję, że część z tej katastrofy da się jeszcze odwrócić... :/

      Za to jeżeli chodzi o makijaż, fryzurę i ubiór, to wyglądam zdecydowanie lepiej,
      niż jako 20-stka, kiedy to latałam nieumalowana, odziana w worowate dżinsy i
      koszulę oraz niezmiernie kudłata. Zero kobiecości. :)
    • 21magnolia Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc 25.01.06, 03:52
      Dziekuje za tak ciekawe odpowiedzi. Jesli bym mogla cofnac czas, to dlatego
      zeby bardziej o siebie zadbac ok. dwudziestki. Wtedy zupelnie nie myslalam o
      tym jak bede wygladala 10 lat pozniej. Ciesze sie, ze przynajmniej dosc dawno
      zaczelam unikac slonca i moja jasna twarz (jak i reszta ciala) bez przebarwien
      i zwiotczalej skory wyglada lepiej, niz skora mlodszych kobiet uwazajacych, ze
      opalenizna dodaje uroku. Zauwazcie, ze te aktorki ok 40 i starsze, ktore
      wygladaja swietnie maja jasna skore, chyba ze sa innej rasy. Biale kobiety nie
      powinny chciec upodobniec sie do latynosek, bo efekt jest oplakany. Ostatnio
      mysle o botoksie, ale tak zrobionym zeby zachowac mimike twarzy, ale zeby
      wygladzic mimiczne zmarszczki. Myslalam o wygladzeniu w ten sposob czola i
      kurzych lapek. Probowalyscie?
      • w510 Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc 25.01.06, 07:30
        >Ostatnio mysle o botoksie, ale tak zrobionym zeby zachowac mimike twarzy, ale
        zeby wygladzic mimiczne zmarszczki. Myslalam o wygladzeniu w ten sposob czola i
        kurzych lapek. Probowalyscie?>

        Nie probowalam i co wiecej, nigdy nie dam sobie wstrzyknac tej trucizny. A
        licho wie, jakie skutki uboczne medycyna odkryje za iles lat?!?
        Ale jesli komus to ma poprawic samopoczucie, to jasne - niech sobie wstrzykuje.

        Owszem, jestem ta prawie 38-latka (no, ale jeszcze mam 37 :-)) "o wygladzie 20
        parolatki" bez poprawiania natury (oprocz zawsze delikatnego makijazu,
        matowienia cery i korektowania drobnych wypryskow), wiec latwo mi tak mowic,
        ale powiem szczerze - patrzac na tyle aktorek i pan po operacjach, liftingach i
        botoksie - WCALE mi sie po tych zabiegach nie podobaja, wygladaja sztucznie i
        od razu rzuca sie w oczy, ze cos zrobily z twarza.
        MOZE jest to mozliwe, zeby zrobic botoks przy zachowaniu mimiki twarzy, ale to
        i tak b. nietrwale musi byc, wiec trzeba wciaz powtarzac. Nie, ja dziekuje.
        I owszem, nie mam jeszcze zmarszczek na twarzy,wiec "latwo mi mowic", ale
        zapopobiegac im botoksem tez nie zamierzam (jak pisalam wyzej i w moim
        poprzednim poscie). Chociaz mam na czole - niewidoczne bez przygladania
        sie "bez lupy! - drobne linie poprzeczne, krotkie, cienkie i jest ich pare (nie
        zadne glebokie bruzdy - sa praktycznie niewidoczne jeszcze)i mam je od wielu
        lat, bo od dziecka marszczylam czolo (nikt nigdy nie wierzy w moj wiek, wiec
        takie ledwo widoczne linie i tak nikogo nie postarzaja).
        Ale jakims cudem - mimo iz jestem "zlosnica" - nie tworzy mi sie "lwia
        zmarszczka" (tzn. "nie utrwala sie na skorze"), ktora tak martwi moje mlodsze
        kolezanki z pracy, bo juz ja maja wyrazna 35-latki.
        Jesli bym miala cos zlikwidowac botoksem, to wlasnie taka "lwia zmarszczke", bo
        uwazam, ze bardziej postarza i odbiera urody niz jakies tam inne mimiczne na
        czole. ALe od 2 lat stosuje kremy i masaz na czolo i widze, ze nie ma jej ani
        sladu, wiec mi to wystarcza.

        Nie, botoksu nie bede stosowac nawet gdy mi sie pogorszy cera.
        To juz wole uzywac jakichs dobrych "kamuflazy" makijazowych do krycia
        zmarszczek niz takie ingerencje w moj organizm. Sorry,
        jestem "tradycjonalistka".

        Mam kuzynke z USA, ktora jest pod 50-tke. Wyglada na okolo 40, ale zmarszczki
        wokol oczu miala od dawna i zawsze ja martwily. Otoz ostatnio na spotkaniu
        rodzinnym zauwazylam, ze jak sie smieje do zdjec czy w ogole usmiecha szeroko,
        to jej oczy W OGOLE sie nie "marszcza" (chodzi mi o te faldki jakie sie tworza
        przy usmiechu nawet u dzieci), skora wokol oczu jest u niej nienaturalnie
        nieruchoma. Ale poza tym jej twarz byla normalna. Domyslam sie (dopero po
        czasie, wiec jej o to nie spytalam na miejscu),ze uzyla botoksu. To podobno w
        USA taki zabieg jak kiedys bylo czyszczenie cery u kosmetyczki.
        W sumie jej to nie odmladza, moze zapobiega powstawaniu dalszych zmarszczek.


    • kropka.nad.zet nie chciałabym mieć znowy dwudziestu kilku lat 25.01.06, 08:29
      po pierwsze:
      strasznie zakompleksiona byłam, bo: pryszcze, brzydkie włosy, na które nie
      miałam pomysłu, tusza, z którą walczyłam od ostatniej klasy podstawówki
      po drugie:
      z aktywnością fizyczną było tragicznie
      po trzecie:
      nie wiedziałam, w czym mi dobrze - ubierałam się w jakieś strasznie ponure lejby

      po trzydziestce:
      wyszłam za mąż
      wreszcie odważyłam się obciąć włosy
      stać mnie na droższe kosmetyki, więc moja cera wygląda wreszcie zadowalająco
      przestałam się wylegiwać na słońcu, więc... patrz wyżej
      przestałam dręczyć ciało dietami, zaczęłam jeść "z głową" - rezultat: od 6 lat
      niezmienny rozmiar 36 (góra 34)
      dzięki temu, że schudłam, nabrałam pewności siebie, przestałam się chować po
      kątach, zaczęłam wygłaszać głośno poglądy, które jako dwudziestokilkulatka
      zatrzymywałam wyłącznie dla siebie
      chodzę na taniec nowoczesny, co bardzo ładnie ukształtowało moją sylwetkę
      i! nauczyłam! się! pływać!!

      i chce mi się żyć!
      (mężą mam młodszego ode mnie, ale jestem spokojna - wyglądam o niebo lepiej od
      jego koleżanek; poza tym mam jeszcze dodatkową zaletę, za którą mnie wielbi:
      gotuję pyszne obiady :D)
      • bebiak Re: Do kobiet po trzydziestce... 25.01.06, 10:36
        Nie, nie planuję żadnych ingerencji kosmetycznych czy chirurgicznych, choćby
        tych najskromniejszych. Nieco drażnią mnie takie "sztuczne" panie i z pewnością
        nie chciałabym się do ich grona zaliczać. Poza tym mam jakąś schizę, bo wciąż
        mi się wydaje (jak tak patrzę na niektóre panie), że to i owo może nagle
        pęknąć, rozszerzyć się itp., a ja taka przecież nieuważna jestem, lubię się
        zachowywać zupełnie naturalnie - i co wtedy?
        Jeśli pojawią się nawet widoczne zmarszczki, cóż, zniosę je bez wewnętrznych
        problemów - wszak to prawo wieku. Starzenie się nie jest moim jakimkolwiek
        problemem (póki co) i wierzę, że tak zostanie. Jedyne co rozważam (czasami) na
        tzw. stare lata to farbowanie włosów kiedy pojawia się siwe (jak dotąd, mimo 42
        lat, brak, a naturalny kolor bardzo dla mnie sympatyczny).
    • mikams75 Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc 25.01.06, 16:12
      wygladam lepiej niz 10 lat temu, bo w tej chwili mam lepszy gust (i dochody) i
      potrafie lepiej dobrac ciuchy do mojej figury; nosilam jakas okropna fryzure i
      farbowalam wlosy na co najmniej dziwne kolory - moze to bylo ekstrawaganckie,
      ale na pewno nie twarzowe. Na szczescie "wyroslam" z tego.
      Troche przytylam, ale wcale nie jest gorzej - mam kobieca figure i te pare kg
      usadowili sie tez w biuscie (moj dawny kompleks).
      Jestem nadal wysportowana, teraz jestem tez pewniejsza siebie i wlasnego
      seksapealu, potrafie sie lepiej umalowac.
    • roza06 Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc 25.01.06, 17:13
      Ja tez wygladam lepiej niz w wieku 20 lat (dziś 31). tak jak inne babeczki na
      forum znalazłam swój styl, wiem co do mnie pasuje, ćwiczę mam ładne ciało mój
      mąż (jesteśmy razem już 13 lat) uwielbia mnie. Mimo że urodziłam dwójka dzieci
      moja figura nie zmienila mam ektra płaskie brzuszko i jest ok. Jak mówie komuś
      że mam 8 letnie dziecko to pytaja w jakim wieku urodziłam.
      Tylko szkoda mi tych dzisiejszych 20 i mniej latek. Jak widze te ich grube
      warstwy makijażu, solaryjne opalenizny to aż mnie trzęsie.
    • 21magnolia Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc 25.01.06, 20:38
      No wlasnie, dwudziestolatkom (nastolatkom tez) brak wyobrazni jesli chodzi o
      to, ze pracuja na przyszly wyglad. Dopiero niedawno udalo mi sie przekonac moja
      dwudziestoparoletnia znajoma zeby przestala sie opalac. Powiedziala, ze zaczela
      zauwazac jak okropna skore maja jej rowiesniczni i ze ona nie chce takiej.
      Bardzo drogie i nie do konca skuteczne jest cofniecie fotostarzenia (zabiegi
      laserowe i kwasami) Wiele kobiet wydaje fortune na produkty do wlosow i drogie
      kremy, a nie kupia kremu z filtrami. Z facetami jest jeszcze gorzej. Robert
      Redford jest przykladem tego co slonce robi ze skora. Mezczyzni w wiekszosci
      jesli nawet dbaja o figure, to zaniedbuja skore twarzy, wiec widzi sie coraz
      wiecej takich par: mlodo wygladajaca kobieta i facet, ktory wyglada na jej
      ojca, tylko ze oboje sa w mniej wiecej tym samym wieku.
      • Gość: Dorota Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.range81-159.btcentralplus.com 25.01.06, 23:20
        Yeah, right! Jakos nie chce mi sie wierzyc w te wszystkie odpowiedzi, to jak
        licytacja kto sie lepiej konserwuje z latami. Ja jakos na ulicach nie widze
        tych atrakcyjnych 30-tek i nie wierze ze wygladacie lepiej niz my 20-tki.
        Moze wypowiadaja sie te ktore byly brzydkie i zaniedbane jako 20-tki i teraz
        lepiej sie czuja, ale niespotkalam sie z kobieta starsza odemnie o 10 lat i z
        lepszym cialem!!! A chodze do fitness club w 13-milionowym miescie gdzie
        kobiety robia kariery , maja pieniadze na wszystko!
        A gdzie te z nadwaga, zmarszczami, co sie ubieraja jak doslowne 'mamusie',
        zero seksapilu, wyobrazni.....Czy naprawde mozna miec 42 lata i nie miec
        zmarszczek? Jak??????
        To nie jest zlosliwosc tylko niedowierzanie.
        Jezeli tak naprawde jest ze mozna wciaz wygladac pieknie po 30-ce to bardzo mi
        sie podobaly wasze wypowiedz, bo motywuja do dbania o siebie i dodaja optymizmu
        na przyszlosc!!!tak trzymac!
        • w510 Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc 26.01.06, 07:04
          >Yeah, right! Jakos nie chce mi sie wierzyc w te wszystkie odpowiedzi, to jak
          licytacja kto sie lepiej konserwuje z latami. Ja jakos na ulicach nie widze
          tych atrakcyjnych 30-tek i nie wierze ze wygladacie lepiej niz my 20-tki.>

          Ja raczej (jako 38 latka- prawie) nie pisalam, ze wygladam lepiej niz 20-ski,
          ale ze mi mowia, iz SAMA wygladam jak 20-stka. Albo mowia mi inni faceci,
          iz "moglabym zakasowac niejedna mlodke".

          Ok, to sa glownie geny, a dbanie o siebie to drugorzedna sprawa.
          Zawsze mi mowiono, ze jestem bardzo atrakcyjna i ladna, wiec nie bylam brzydka
          20-stka, ale dzisiejsza moda i styl zdecydowanie dodaje nam urody i odejmuje
          lat! (chocby samym ubiorem - prosze porownac mode lat 80 i poczatku 90! Dzisiaj
          jak sie na to patrzy z perspektywy lat to sie smiac chce!)

          A co do buzi bez zmarszczek - naprawde sa takie geny. Maja je np. Azjaci. Ja
          nie jestem Azjatka, ale mozliwe, ze mam takich przodkow (troche kraza takie
          legendy po rodzinie), bo cere mam wlasnie taka. Azjatki dluuuugo nie maja
          zmarszczek bez botoxu.
          Panie w sklepie gdy kupuje kremy, zabraniaja mi brac jakichs Dermik "Extremale"
          (kiedys tylko sobie ogladalam i sie zastanawialam nad moim czolkiem), bo mowia,
          ze "to nie dla mnie". Pytam sie, a dlaczego - "no pani przeciez taka
          mlodziutka, nie moze miec pani wiecej niz 25 lat a ten krem jest od 35+"...

          Okazuje sie, ze te kobiety, ktore chodza po ulicach jako piekne 20-latki MOGA
          okazac sie 30-parolatkami, tylko Ty o tym nie wiesz....

          pozdrawiam cieplo
        • kropka.nad.zet Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc 26.01.06, 08:49
          Gość portalu: Dorota napisał(a):

          ale niespotkalam sie z kobieta starsza odemnie o 10 lat i z
          > lepszym cialem!!!

          nie wiem, co to znaczy w Twoim przypadku "lepsze ciało", ale mam 35 lat i
          naprawdę jestem bardzo zadowolona ze swojego
          mam 175 cm wzrostu i ważę 53 kg, dzięki aerobikowi, zajęciom tanecznym i
          basenowi trzymam się prosto, ładnie chodzę (często jestem zaczepiana i pytana,
          czy byłam baletnicą :D), mam ładnie ukształtowane mięśnie
          uwieeeeeelbiam, kiedy mąż obejmuje mnie w talii, bo nie ma tam tłuszczu, więc
          wszystkie bodźce dotykowe odczuwa się wtedy w dwójnasób
          poza tym prośba do dwudziestolatek: nie piszczie o trzydziestkach tak, jakby
          Wasze 20 lat było Wam dane po wsze czasy - Wy też to macie przed sobą: 30, 40,
          50 - i tak dalej - lat.
          wiadomo, że nie jest możliwe, żeby trzydziestolatki miały mniej zmarszczek niż
          dwudziestki, bo te drugie mają z racji młodszego wieku jędrniejszą cerę, ale
          dzięki dbaniu o siebie trzydziestki wcale nie muszą mieć wiązki zmarszczek.
          Zresztą - co to za wiek - 30?? Sama radość, kto powiedział, że młodość kończy
          się wraz z osiągnięciem trzydziestki????
          Pogadajmy za kolejne 30 :DD
        • bob75rob1 Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc 26.01.06, 11:55
          Może po prostu te wszystkie kobiety, które uważasz za 20-tki, mają tak naprawdę
          więcej? Mi nikt nie wierzy, że mam 31 lat.
          • bebiak Re: Do kobiet po trzydziestce - do Bob:-) 26.01.06, 14:17
            bob75rob1 napisała:

            > Mi nikt nie wierzy, że mam 31 lat.

            No bo i rzeczywiście trudno w to uwierzyć:D

            Ja już przestałam z synem jeździć na wakacje - hmmm, właściwie syn przestał ze
            mną jeździć od czasu naszych świetnych wakacji na wywrotowej nieco wyspie Kos,
            gdzie uważano nas za parę he he:-)
            Jako wówczas bardzo wrażliwy 18-latek źle to znosił (oj, więcej luzu, Młody!)
            i wszystkim tłumaczył: "To jest moja matka! Ona jest stara, może nie bardzo
            stara, ale stara!" a młodzi Anglicy wybuchali wielkim śmiechem:)
            Mnie sytuacja bawiła, a Młody niesamowicie się stresował:)
            Uściski kai filakia. B.
            • bob75rob1 Re: Do kobiet po trzydziestce - do Bob:-) 26.01.06, 16:14
              Dziękuję bardzo, ale Ty Bebiaku również nie wyglądasz na swoje lata! Może to te
              greckie pasje nas konserwują!
    • Gość: Liselle Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.chello.pl 26.01.06, 00:19
      A ja mam lat 31. Wyglądam na 21. zawsze wyglądałam dużo młodziej niż mój wiek. Taką mam urodę, okragła buzię i jak to mówi mój kochany "wdzięczny uśmiech nastolatki":)Moi rodzice też wyglądają na znacznie młodszych.:) Więc geny chyba. Nie przejmuję się tym że przetłuszczają mi się włosy, czy wyskoczy mi pryszcz. Uwielbiam fitness i wszelkie formy ruchu. Jestem drobna ale umięśniona. Nie powiem jednak, ze nie chciałabym mieć znowu metrykalnych 21 lat bo bym skłamała. Bardzo bym chciała. na pewne rzeczy miałabym więcej czasu:) Ogólnie byłam jestem i chyba będę zadowolona z siebie i swojego wyglądu:)
      Pozdrawiam wszytkie piękne trzydziestoletnie.:)
      • sigrun Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc 26.01.06, 11:22
        Przede wszystkim zmieniłam się pod względem psychicznym i za nic w świecie nie
        powróciłabym do czasów, kiedy byłam świeżo upieczoną, naiwną i pełną ideałów
        dwudziestką, chociaż czasy studiów wspominam najmilej. Kiedyś byłam przekonana,
        że świat stanie przede mną otworem, jeśli się uśmiechnę dzierżąc w prawej dłoni
        bukiet kwiatów. Obecnie wiem, że świat stanie przede mną otworem jeśli oprócz
        kwiatów będę mieć w lewej ręce pancerfausta, tak na wszelki wypadek ;-) Ale
        takie wnioski zdobywa się dopiero z doświadczeniem, czego - siłą rzeczy - nie
        można mieć w wieku dwudziestu lat.
        Dużo zmienia też samodzielna praca, Mąż, potomstwo, własny kąt, etc.
        Pod względem fizycznym zaś wszystko pozostało po staremu. Czasami się
        zastanawiam czy nie zaprzedałam duszy Lucyferowi lub wybąblowałam do dna eliksir
        młodości ;-) A prawda jest taka, że mimo dwóch trójek na karku cały czas czuję
        się jak osiemnastka i myślę, że jeszcze długo tak pozostanie ;-P
        W kioskach nadal chcą mi wciskać bilety ulgowe, w przychodni córki ustawicznie
        jestem brana za pacjentkę, ludzie często dziwią się i komentują, że taka
        młodziutka dziewczyna ma tak dużą córę, etc. Np. ostatnio byłam z dzieckiem w
        innej placówce medycznej niż dotychczas. Kiedy podałam pierwsze dwie cyfry
        mojego peselu, panie w recepcji spojrzały na siebie, otaksowały mnie wzrokiem i
        wzruszyły tylko ramionami. Innym razem pielęgniarka poprosiła mnie o dowód, bo
        nie wierzyła kiedy podałam jej mój wiek, aby zapisać się na mammografię ;-P To
        samo mam niestety w pracy, gdzie muszę mieć pewien autorytet z racji
        wykonywanego zawodu i czasami taki szczeniacki wygląd naiwnej pindzi potrafi
        naprawdę mnie wkurzyć, ponieważ w pierwszym starciu nie jestem brana na
        poważnie. Cóż, wszystko ma swoje wady i zalety ;-)
        W każdym razie nie uważam, że trzy dychy to jakaś górna granica urody. Tak
        naprawdę kobieta rozkwita w pełni dopiero blisko czterdziestki. Późniejszy efekt
        zależy tylko od jej wewnętrzego nastawienia. Pozdrawiam wszystkie dojrzałe panie :-)
    • Gość: Inga 31 Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.aster.pl 27.01.06, 13:26
      Hmm internet jest anonimowy wiec łatwiej sie przyznać (czasami nawet trudno
      przed sobą)
      Zacznę od plusów mojego wieku
      1. Jestem zadbana - wygladam napewno lepiej niz 10 lat temu (inne ubrania,
      dobrany lepiej makijaż i fryzura)
      2. Dbam o kondycje fizyczna wiec jak widzę w klubie fitness 18- 24 latki maja
      fatalną w porównaniu ze mna figurę.
      3.Stać mnie na dobre kremy wiec cera zadbana no i nie ma juz przekletego
      trądziku.
      4. Świadomość własnej kobiecosci - co pomaga w pkt 1 -dobór stroju, fryzury itd
      Teraz minusy
      1. Niestety zmarszczki pod oczami.
      2. Problemy z opadającymi posladkami (mimo ćwiczeń), cellulitis
      3. Biust już nie ten
      4. Strach przed samotnoscia (jestem panna ha tzw "singielką") bo wybierane
      przez moich rówieśników partnerki są o 4-6 lat młodsze.
      Strach że ktoś zauważy że już nie jestem taka hmmm.......jak kiedyś?
      • Gość: magda Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.atena.pl / 83.238.45.* 27.01.06, 13:37
        Mam 30 lat. Zgadzam się w większością postów. Uważam, że wiek mi służy.
        Bardziej wyrafinowane rysy twarzy, ale też ciało bardziej wyrzeźbione, a ważę
        tyle samo co w liceum, od lat ten sam rozmiar. Pewność siebie, odwaga w wyborze
        ciuchów - kocham kolory, a jako młódka tyko wciaż na ciemno się ubierałam. Też
        mi nikt nie daje 30 lat, a ja się czuję doskonale, lepiej niż kiedykolwiek.
        Myślę, że to też kwestia akceptacji własnego ciała. Ogólnie - polecam!!!
    • Gość: Mała Mi Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.aster.pl 27.01.06, 14:23
      O czym wy w ogóle mówicie? Po 30 wyglądałam i czułam się lepiej niż w wieku 20
      lat. Teraz mam 43 lata i nadal ważę tyle samo, ile ważyłam mając lat 20, ale
      jestem silniejsza i wytrzymalsza niż wtedy, a także równie (lub bardziej)
      giętka. Zawdzięczam to regularnemu uprawianiu różnych ćwiczeń, długim pieszym
      wędrówkom i skromnej, zdrowej diecie. A te parę kurzych łapek i piegi od
      słońca? Bez znaczenia. Na plaży rozbieram się chętnie, nic mi nigdzie nie
      zwisa. Nie ma żadnego powodu, żeby kobieta po 30 czy nawet po 40 wyglądała
      jakoś znacząco gorzej niż dwudziestolatka. Nawet nie trzeba jakoś przesadnie o
      siebie dbać. Wystarczy sięp o prostu nie zaniedbywać. A tyje się zwykle z
      lenistwa, braku ruchu i obżarstwa. Nie masz czasu na spacery i gimnastykę -
      wyrzuć telewizor.
      • sigrun Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc 27.01.06, 15:21
        I to są święte słowa, Mała Mi. Czas zawsze się znajdzie, jeśli się tego naprawdę
        chce. Też uważam, że każdy wiek dla kobiety ma swoje wady i zalety oraz, że w
        każdym wieku można być piękną, bo każdy wiek to inny rodzaj piękna. Grunt to
        umieć znaleźć w sobie i docenić. A uprawianie jakiegokolwiek sportu (no, może
        poza szachami) jest podstawą w walce z czasem i dolegliwościami zdrowotnymi,
        więc nie ma się co oszukiwać leżąc na kanapie i wierząc, że ktoś inny lub
        cud-kosmetyk zrobi to za nas.
      • Gość: optymistka :) Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.olsztyn.mm.pl 28.01.06, 01:02
        można również wyrzucić komputer :)))...oczywiście ze względu na zdrowie :)

        a wracając do tematu :) mam 34 lata i pierwszy raz w życiu meżczyznę młodszego
        od siebie !!! (btw o 4 lata nie miesiące)
        wiele kobietek po trzydziestce wygląda młodziej niż nie jedna
        dwudziestka...przeciez metryka nie jest najważniejsza !
        teraz dopiero czuję się kobietą...dojrzałą, pewną siebie nie dziewczynką !
        wierzę, że wszystko przede mną!
        • Gość: Kosmetyki Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.dsl.austtx.sbcglobal.net 29.01.06, 05:12
          A moze zdradzicie jakie kosmetyki urzywacie, ja nadal sie borykam z tradzikiem
          • Gość: taka jedna Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.sdsl.catch.no 29.01.06, 09:46
            Ja tradziku nie mam i nie mialam, ale czeste wypryski i owszem, to sie nie
            zmienilo mimo ze jestem dobrze po 30!
            Od kiedy zaczelam regularnie stosowac maseczki z zielonej glinki na twarz
            (oczyszczajace), problem zdecydowanie zniknal - tzn. pojawia sie pojedyncze
            wypryski "raz na czas", ale ogolnie moja cera tygodniami jest piekna i gladka,
            co sie wczesniej zdarzalo rzadko i nigdy tak dlugo nie trwalo...
            • Gość: No name Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.4web.pl 29.01.06, 12:24
              Matka mojego kumpla ma około 50 lat. 49-50 mniej więcej. I moje drogie panie,
              jakbyscie ja zobaczyły to jest to osoba, przy której naprawdę człoweik
              zastanawia sie, czy nie zaprzedała duszy diabłu. Po prostu potrtet doriana się
              starzeje, a Dorian nie. Nigdy sie nie opalalam, ale mam z natury bardzo
              cienką , sucha skórę. Ona ma w wieku 50 lat skórę w lepszym stanie niż
              ja...Uwazam, żejest kobieta, która może śmiało stanąć obok 20 latki i wygra z
              wieloma. Nie mam pojęcia jakim cudem , ale ta kobieta naprawdę jest jak cudo...
              • Gość: taka jedna Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc IP: *.sdsl.catch.no 29.01.06, 15:14
                Sa takie kobiety,oj, sa... Mysle, ze tajemnica ich swietnego mlodego wygladu
                tkwi w tym, jaka maja skore - skora cienka zdecydowanie o wiele szybciej sie
                starzeje, dlatego nawet 20-latki z taka skora wygladaja starzej niz niejedna
                30.,40. z "gruba", odporna na zmiany jakie przynosi czas i mimika...
                • robbi2 Re: Do kobiet po trzydziestce, jak sie zmienilysc 29.01.06, 16:57
                  To może i ja jestem taką szczęściarą? Raz podczas pobierania krwi pielęgniarka
                  powiedziała że jestem gruboskórna. I z pewnością nie mówiła o moim charakterze
                  hi hi.
                  Mam 31 lat. Zyję pełną piersią. Znam swoją wartość. Na urodę nie narzekam.
                  Zmarszczki mam takie leciutkie na czole, ale co tam. Jestem z siebie
                  zadowolona. Teraz czas by mógł się zatrzymać....jak dla mnie.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja