Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej urody

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 11:12
Najbardziej przykry komentarz jaki uslyszalyscie na temat Waszej urody,
wygladu.
Ja uslyszalam,ze mam paskudny,dlugi nochal i jak sie smieje to wygladam jak
czarownica :p
    • 18_lipcowa Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 26.01.06, 11:20
      Gość portalu: vampire napisał(a):

      > Najbardziej przykry komentarz jaki uslyszalyscie na temat Waszej urody,
      > wygladu.
      > Ja uslyszalam,ze mam paskudny,dlugi nochal i jak sie smieje to wygladam jak
      > czarownica :p


      Mnie komentarze dotyczące mnie i mojego wyglądu nie ruszają.
      Jak po kaczce spływa ze mnie, jestem odporna na opinie innych.
      Czyli po prostu mam w d....co o mnie mówią.
      Wg siebie jestem ładna i to jest najważniejsze.
      • Gość: wiera Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 22:38
        hm... sporo tego było ale najbardziej zapamiętałam to że mam "rozklapciany
        nos". cóż, może do małych on nie należy ale nic na to nie
        poradze.przyzwyczaiłam sie już do niego, ale mój młodszy brat często mi o nim
        przypomina pytając: dlaczego mam takie duze dziury w nosie:)
      • Gość: mia Re: ????? IP: *.adsl.net.t-com.hr 03.02.06, 14:11
        Autorka watku nie pyta jak reagujesz na takie komentarze, tylko jakie one byly!
        Jezeli nie masz odwagi cos przytoczyć, to wpisy sa bez sensu.
    • monika.c Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 26.01.06, 12:09
      o ja kiedys taki bolesny komentarz usyszalam - koleg ami powiedzial, ze bylabym
      ladna, gdybym o siebie zadbala. ale mnie to wtedy dotknelo ;)
      no ale moze to dzieki temu teraz jestem zadbana laska ;) i wygladam naprawde
      dobrze
      • upominki_prezenty Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 30.01.06, 12:44
        monika.c napisała:

        > o ja kiedys taki bolesny komentarz usyszalam - koleg ami powiedzial, ze
        bylabym
        >
        > ladna, gdybym o siebie zadbala. ale mnie to wtedy dotknelo ;)
        > no ale moze to dzieki temu teraz jestem zadbana laska ;) i wygladam naprawde
        > dobrze
        Dlaczego pisać i przypominac sobie przykre chwile, może podzielmy się
        komplementami na nasz temat.
    • maggi9 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 26.01.06, 12:16
      Nie przypominam sobie takiego:)Bardziej bolą mnie niby "komplementy" wypowiadane na głos w miejscach publicznych np "ale cyce" albo" fajna dupa" bo wtedy poł autobusu albo ulicy sie gapi a ja mam ochote sie zapaść pod ziemie.
      • Gość: afrodyta Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.chello.pl 26.01.06, 13:16
        grrrrrr....."ale przytyłaś" - to jest najokropniejsze co mozna usłyszeć!
        • Gość: ola Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 13:21
          Ostatnio troche przytyłam - nie dużo (pewnie dlatego ze nie moge zajsć w ciążę
          i biorę leki). Moja teściowa powiedziała: ale kochanie ty się poprawiłaś!!
          Powiedziałam swojej mamie o moja mama na to: trzeba było powiedzieć starej
          krowie żeby spojrzała na siebie! Mam równą mamuśkę- kiedy trzeba potrafi być
          wredna!
          • Gość: g Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.elb.vectranet.pl 26.01.06, 14:41
            jak widze mamuska oprócz tego, że równa to jeszcze z klasą
            • kocioo13 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 28.01.06, 06:30
              moja ex tesciowa jak powiedziałam ze dziekuje za jej obiadki, ale delikatnie bo
              nie lubie typowo polskiej kuchni( po niej ona wazy ponad 100kg niestety)to
              powiedziała ze ze mnie francuzki piesek jest:(a ja w sumie lubie wszystko tylko
              nie to co ona gotuje bo to jesden wielki fet:(smaczne nawet te jej potrawy
              tylko ze ja mam tendencje do tycia i chce uniknac tego czego ona nie rozumie,
              ale o czym tu mówic skoro powiedziała ze od kiedy sie wprowadziałam kalgon do
              pralki znika masakrycznie szybko, wszystko byłoby ok bo prosili mnie zemym
              uzywała, a ja nie przyzwyczajona nigdy go nie uzyłam, twrez wiem ze chciała
              przyczepic sie o cokolwiek, tylko po co ja byłam zawsze korekt do niej ech
              życie, a wracajac do tematu to zawsze powtarzała ze jestem nieprzyzwoicie
              wychudzona
              • gadzety_reklamowe Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 01.02.06, 11:57
                kocioo13 napisała:

                > moja ex tesciowa jak powiedziałam ze dziekuje za jej obiadki, ale delikatnie
                bo
                >
                > nie lubie typowo polskiej kuchni( po niej ona wazy ponad 100kg niestety)to
                > powiedziała ze ze mnie francuzki piesek jest:(a ja w sumie lubie wszystko
                tylko
                >
                > nie to co ona gotuje bo to jesden wielki fet:(smaczne nawet te jej potrawy
                > tylko ze ja mam tendencje do tycia i chce uniknac tego czego ona nie rozumie,
                > ale o czym tu mówic skoro powiedziała ze od kiedy sie wprowadziałam kalgon do
                > pralki znika masakrycznie szybko, wszystko byłoby ok bo prosili mnie zemym
                > uzywała, a ja nie przyzwyczajona nigdy go nie uzyłam, twrez wiem ze chciała
                > przyczepic sie o cokolwiek, tylko po co ja byłam zawsze korekt do niej ech
                > życie, a wracajac do tematu to zawsze powtarzała ze jestem nieprzyzwoicie
                > wychudzona
                Znam to i tak nie powinno się wyglądać, "jak śmierć na..."
          • chrupella Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 27.01.06, 10:53
            Gość portalu: ola napisał(a):

            > Ostatnio troche przytyłam - nie dużo (pewnie dlatego ze nie moge zajsć w
            ciążę
            > i biorę leki). Moja teściowa powiedziała: ale kochanie ty się poprawiłaś!!
            > Powiedziałam swojej mamie o moja mama na to: trzeba było powiedzieć starej
            > krowie żeby spojrzała na siebie! Mam równą mamuśkę- kiedy trzeba potrafi być
            > wredna!


            i czym sie tu zachwycac?chyba szkoda "mamuski" bo bardziej ograniczona od
            tesciowej
            • Gość: g Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.elb.vectranet.pl 27.01.06, 16:21
              otóż to. to właśnie miałam na myśli.
        • Gość: Gosia Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.crowley.pl 26.01.06, 17:39
          no właśnie!!!Komentarze dotyczące wagi i uwagi w stylu"ale przytyłąs"mnie
          najbardziej wkurzają:-/Nie jestem gruba ale denerwuje mnie komentowanie mojej
          figury:-/
        • folly Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 30.01.06, 22:16
          "Jak ty teraz dobrze wyglądasz!!" Wypada się cieszyć, że ciągle tak "dobrze"
          wygladam
    • gata81 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 26.01.06, 13:29
      W zasadzie to się nie przejmuję takimi komentarzami.Ale jednen mi utkwił w
      pamięci.Nie było mi przykro ale się oburzyłam i śmiać mi się chciało ze
      sprzedawczyni (bo było jej co pozarzucac). Otóż poszłam kupić sobie buty
      wiosenne.Nie moja wina że natura obdarzyła mnie stópką o nr 35.(Fakt ze mam
      problem z zakupem obuwia).A gdy się okazało że numeracja była zawyzona a ja
      poprosiłam o 33,5(mam takie w domu buty :)), to usłyszałam że powinnam iść na
      stoisko z dziecinnym obuwiem. :/
      Ale śmieszne haha
      • Gość: nioma Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: 62.233.201.* 26.01.06, 13:35
        o mni ektos kiedys powiedzial "czarownica"
        to bylo dawno temu na koloniach,
        byla taka sliczna ania - jak z obrazka, i oczywiscie podrywali ja wszyscy
        chlopcy
        mielismy wtedy po jakies 12 lat
        ja bylam chuda, bez biustu, z wielkim nosem i masa kompleksow
        pamietam jak dzis, ze chlopcy chcieli z nia zagrac w karty ale nikt nie mial
        kart, ktos wtedy powiedzial: pozycz od czarownicy
        minelo 20 lat a ja to nadal pamietam bo bylo to dla mnie straszne
        zadnego innego krytycznego komentarza nie pamietam
      • Gość: boszzzzzzzzzzzzzzz Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:15
        chyba z dziecięcym...

        a dziecinny jest ktoś, kto się nie uczy języka polskiego, bo myśli że paplanie
        trzy po trzy jest takie urocze...
      • ella_with_luv Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 26.01.06, 21:06
        Ja miałam podobną sytuację aczkolwiek z rozmiarem obuwia w drugą stronę. Jestem
        nieszczęśliwą posiadaczką rozmiaru 40/41.
        Gdy poprosiłam panią w sklepie o większy rozmiar butów, które akurat mierzyłam
        ona skwitowała to krótko "Takich wielgachnych to nie produkują...".
        Pogratulować delikatności... :))) Nie wkurzyłam się o to, ale trochę mnie
        zatkało. Więcej do tego sklepu nie poszłam, bo w końcu "kajaków" tam nie
        sprzedają ;)
    • gata81 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 26.01.06, 13:33
      moim zdaniem komentuje ten kto ma najwięcej sobie do zarzucenia i chce odwrócić
      od siebie uwagę.
      • Gość: wielkostopa Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.chello.pl 26.01.06, 13:38
        A ja mam rozmiar stopy 42 i w zasadzie zawsze przy kupowaniu butów słyszałam
        wypowiadane z pobłażaniem: TAKIEGO numeru nie mamy (z odpowiednim uśmieszkiem
        przy okazji). Brrr.
        • Gość: Kasia Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.06, 14:12
          A ja "uwielbiam", jak ktos Z PODZIWEM mowi "ale ty jestes wielka!" lub "chyba
          znowu uroslas" (mam 29 lat i nie rosne od czternastu:)) i uwaza to za
          komplement, ja tymczasem czuje sie wtedy jak niezgrabna, zwalista szafa
          trzydrzwiowa z pawlaczem :))) ewentualnie Malgorzata Dydek :))) Mam 178cm, waze
          57 kg :)
          • Gość: Ritta Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: 80.50.10.* 30.01.06, 09:56
            Znam to. Mam 175 ale uwielbiam wysokie obcasy a jeszcze bardziej stwierdzenie :
            ale wielka...Normalnie szlag mnie trafia. Wielka to jest Czomolungma a ja
            najwyżej moge być wysoka.
            Pozdrawiam,
            Rita.
        • Gość: dzenifer Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.Red-83-54-223.dynamicIP.rima-tde.net 26.01.06, 20:55
          ja mam 39-40 i tez mialam glupie komentarze i usmieszki, ale to bylo w maroku -
          a one tam sa malutkie, wiec mam to gdzies, uwazam, iz przy milim wzroscie
          (170cm) to nie taka tragedia.
          • mikams75 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 27.01.06, 22:45
            cos tez odnosnie rozmiaru butow:
            - wielki zloz rodzinny w rodzinie mojego wowczas narzeczonego, wiekszosc mi
            obcych osob. Moje buty zortaly w przedpokoju wraz ze wszystkimi innymi butami.
            Nr. 40 byl napisany na podeszwie po wewnetrznej stronie, tak ze bylo widac. No i
            jedna baba szukajac wlasnych butow zauwazyla 40 w moich i wrzasnela do
            wszystkich zgromadzonych: lo matko! A czyje to takie buciory nr 40???!!! No
            niesamowite! Czyyyyje to??? A gdzie to takie produkuja??

            Dodam tylko, ze ze to byly zgrabne pantofle na obcasie, a nie buciory
            welgachnych rozmiarow.

            Kiedys w pare osob szykujac sie na wyprawe do arabow zalozylam sobie na glowe
            chuste, zaslonilam twarz. Ktos na to: pasuje ci to bardzo! Ja: bo mnie nie
            widac? Ktos: Dokladnie!

            • Gość: Nessie Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.acn.waw.pl 28.01.06, 00:24
              > Kiedys w pare osob szykujac sie na wyprawe do arabow zalozylam sobie na glowe
              > chuste, zaslonilam twarz. Ktos na to: pasuje ci to bardzo! Ja: bo mnie nie
              > widac? Ktos: Dokladnie!

              Ha, to mi przypomina moją kochaną siostrzyczkę:

              (ubrałam się w spódnicę)
              - Nie zamierzasz chyba w tym wyjść z domu?
              - A co jest złego w tej spódnicy??
              - Ty...!

              Yh, zabić. ;)

              Mnie tam przykre uwagi nie motywowały nigdy do zadbania o siebie - wręcz
              przeciwnie, wydawało mi się, że im bardziej się staram, tym więcej kąśliwych
              komentarzy słyszę.
              • Gość: Nessie Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.diame.net / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.06, 11:32
                zgadzam się z tobą też zauważyłam, że im bardziej dbam o wygląd, ciuchy,
                makijaż itd tym bardziej kąśliwe uwagi słyszę za plecami ciekawe co?
    • lisowa2 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 26.01.06, 14:31
      ja zawsze byłam bardzo drobna, a jak byłam młodsza to jeszcze bardzo niska. Przez cała podstawowke i gimnazjum uważana byłam za skrzata:P
      Gdy mialam 14 lat mierzyłam niecale 130cm, w karcie zdrowia wpisana mialam niskorosłość, do tego dochodzilo ze bylam szczuplutka (chociaz bylam zwinnna;p i wysportowana:D) to i tak na w-f lecialy komentarze czy wiem jak wygladam sniadanie;p
      z czasem zaczelam rosnac,niestety. Bo tak naprawde dobrze sie czulam bedac niska osoba, a komentarze splywaly po mnie jak po kaczce.Teraz mierze 169 a mam 19 lat i bardzo chcialabym byc nizsza:)
    • modlisshka Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 26.01.06, 14:54
      ...że mam śmiech jak świnia kaszel...buahahaha śmieszne, niemniej jednak mnie
      uraziło
    • Gość: Kolumbia Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.06, 15:07
      jak mój były ( na szczęście w porę się opamiętałam ) ujrzawszy mnie w
      przymierzanej właśnie sukience wybuchnął takim śmiechem, że oczy wszystkich
      kupujących spojrzały właśnie na mnie. Dodał jeszcze gromkim głosem, że wyglądam
      jak bibliotekarka z zapadłego dołu.
      • gata81 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 26.01.06, 15:08
        a to podły drań :[ tak nie ładnie
        • Gość: dziewczynka Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.broker.com.pl 26.01.06, 15:50
          Odkąd pamietam zawsze wszyscy sie ze mnie smiali. W podstawowce, wyzywali ze
          szmata, ze krowa, ze brudna, ze smierdzi ode mnie, ze sie nie myje. Bylam
          normalna, wrazliwa mala dziewczynka z chorymi oczkami(alergia) z normalnego
          domu. Do tej pory sie zastanawiam dlaczego. Nauczyciele udawali ze nic sie nie
          dzieje, rodzice o niczym nie wiedzieli. Maltretowali mnie tak przez całą
          podstawowke. Teraz gdy jestem dorosła wystarczy ze ktos sie skrzywi na moj widok
          a ja uciekam w te pędy, boje sie ze mnie zrani a ja nie bede potrafila sie
          obronic. Najsmutniejsze jest to ze zdaje sobie sprawe ze nie mozna tak zyc, ale
          nie wiem co robic, to jest silniejsze od wszystkiego.
          • sylwuniaw Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 26.01.06, 15:54
            jestem w ciąży. Przyjechała do mojej babci jakaś ciotka beznadziejna ze wsi. I jak mnie zobaczyła to: Ale żeś sie spasła. No mnie baba wkurzyła. A ja jej mówię, że spaść to się może świnia, a ja to troche przytyłam (28tydzień ciąży , 6 kg na plusie). Nie lubię tej baby.
            • Gość: dede Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 26.01.06, 16:34
              na wymarzona (poszerzana do kolan) spodnice zbierałam długo w koncu ja kupiłam
              (420zł) i byłam zadowolona ze swojego wygladu dopoki nie usłyszałam ze: Tylko
              dac mi miotłe i wygladałbym jak czarownica!:(
              co z tymi czarownicami??;)

              a jak sciełam włosy i zaczełam chodzic w rozpuszczonych, to kolega powiedział
              ze mi w nich ładnie: "bo w zwiazanych mi niekorzystnie":(

              niedawno mowie "dzien dobry" sasiadce a ta dziwnie na mnie patrzy i niepewnie
              odpowiada, potem mijam ja na schodach a ona: "Oj kochanie, nie poznalam Cie bo
              tak przytyłas na twarzy" :p a ja w kurtce puchowej i czapie na gowie wygladałam
              jak balwanek;)
              hahahaha
              • Gość: dfsd Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 16:51
                wiele miałam takich sytuacji..
                • anula36 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 26.01.06, 18:09
                  pewien moj domniemamny amant walnal " no ale miss to ty nie jestes" tak mnei
                  urazil nie sama tekst ale kontekst jego wygloszenia ( moj brak entuzjamu na
                  bycie amantem) ze odmowilam jakichkolwiek kontaktow dalej. Byl zdumiony...
          • monika.c Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 27.01.06, 09:26
            dziewczynko - pamietaj ze dzieci sa czasami po prostu okrutne i wszystko co
            inne od razu wydaje sie gorsze... wiem ze ciezko o tym zapomniec.
            a pisze bo wydaje mi sie, ze tez kiedys kogos tak skrzywdzilam, gdy bylam
            dzieckiem jeszcze. Teraz wszystko bym dala, zeby te osobe przeprosic.

            A to chyba tak, ze leczymy swoje kompleksy na innych...
          • Gość: m Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: 81.210.89.* 27.01.06, 21:25
            mialam podobnie.... i mam nadal... nie jestem miss universum ale tez nie jestem
            znowu az taka straszna... najgorzej bylo w podstawowce; dzieci potrafia byc
            okrutne bardziej niz dorosli
    • Gość: Martika Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 26.01.06, 18:19
      - ze mam wytrzeszcz oczu-od dalekiej kuzynki (teraz jak to sobie przypominam to
      mnie smiech bierze ale wtedy to przezywalam)
      - nieskonczona ilosc razy ze jestem pryszczata, powinnam sie schowac itp
      - ze wygladam jak nacpana- najsmieszniejsze jest to,ze uslyszalam to jak mialam
      11 lat i nawet nie wiedzialam co to oznacza:P
      - ze mam szope na glowie (dosc niesforne wlosy)
      - ze sie nie myje (oczywiscie nieprawda:))
      - ze cellulitis mi przeswituje przez cienkie spodnie- mozliwe,pomimo tego ze
      waze 53 kilo:P
      - ze mam zeby jak szczur

      Szczesciem wiekszosc znich uslyszalam tylko jak bylam mala
      • maggi9 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 26.01.06, 18:23
        Hehe też słyszałam, że wyglądam jak naćpana.Ale nie wzięłam tego jako czegoś złego bo po prostu mam takie oczy i już
    • keepersmaid Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 26.01.06, 19:13
      Moj wlasny (byly) maz napomknal, ze moze powinnam chodzic w pasie czy jak im
      tam tych obciskajacych majtkach...
      • Gość: Ania Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.chello.pl 26.01.06, 19:31
        Zawsze mnie wkurza jak jadę do rodzinnego miasta, spotykam często jedną
        koleżanke i co mnie zobaczy to mówi, że przytyłam. Wrrrrr jakie to wkurzające
        szczególnie, że od 3 lat waże tyle samo i mieszcze się we wszystki ciuchy.
        • Gość: siostra Czarka Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.euro-net.pl 26.01.06, 19:43
          "Jakbym miał taką twarz, jak ty, to bym na niej siedział"

          Że tez mi się przypomniało po 30 latach...
          Ale właściwie nie był to bolesny komentarz, tak chciał mnie młody "zagiąć"
        • Gość: Iza Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 19:44
          Najbardziej nieprzyjemny był komentarz dotyczący moich zębów - owszem mam 2
          krzywe kły - ale nikt nie musi mi tego wypominać... :(

          A pozatym to ostatnio usłyszałam komentarz od koleżanki że przytyło mi się
          sporo na buzi, smiałam się w duchu, bo schudłam wtedy akurat 2 kg i ważę
          46.. :) hehehe
          • Gość: mała Mi Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 20:21
            od jakiegoś czasu uczę się śpiewu klasycznego (znaczy opera, operetka itd.).
            przy takim śpiewie ostro pracuje przepona i bardziej się chce jeść. przytyłam 2
            kilo. w pewnym momencie podchodzi do mnie "zatroskana, życzliwa" koleżanka po
            występie i się pyta, czy nie jestem w ciąży, bo mam wielki brzuch.nigdy nie
            miałam płaskiego brzuszka, no ale żeby od razu ciąża...
    • yubiri Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 26.01.06, 20:20
      Jak miałam 13 lat i pochwaliłam się koleżance że chłopak powiedział mi że
      jestem ładna to ona powiedziała coś w stylu że chyba się pomylił, po cholere ja
      jej to mówiłam wogóle. A tak niedawno bo jakieś 2 lata temu, teraz mam 21
      przyszła sąsiadka do mojej mamy i powiedziała że coś mi sie cera popsuła. Ja
      osobiście wiem że mam trądzik i nikt mi nie musi tego przypominać. Jeszcze jak
      byłam małym dzieckiem to wiele razy słyszałam że jestem gruba, blada,
      niewysportowana właśnie od "mądrych" koleżanek i teraz mam przez to kompleksy.
      Naszczęście teraz się wszystko zmieniło i uprawiam sport, zeszczuplałam i jako
      tako jestem z siebie zadowolona. Pozdrawiam
    • Gość: Nessie Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.acn.waw.pl 26.01.06, 20:44
      Miałam taką przemiłą koleżankę-sąsiadkę, która co i rusz mi mówiła jakiś
      anty-komplement. Raz po powrocie od fryzjera usłyszałam, że "no kurde popatrz,
      ty prawie wyglądasz jakbyś łysa nie była, aleś musiała kasy wywalić!"

      Eh, młodość. ;)
    • Gość: sylwia_m Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: 68.55.44.* 26.01.06, 20:52
      Moj byly powiedzial mi: "Fajnie miec taka przecietna dziewczyne jak ty...
      Przynajmniej inni faceci cie nie podrywaja, a ja mam spokoj.." Jak sie
      domyslacie, on to juz przeszlosc. Teraz mam super meza, ktory uwaza, ze jestem
      najpiekniejsza kobieta na swiecie!!!!
    • Gość: Pistacja Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.barczewo.macrosat.pl 26.01.06, 20:55
      mi koleś na randce powiedział ,że właściwie nie jestem w jego typie,bo on woli
      szczupłe dziewczyny, ale dla takich piersi jak moje może zrobić wyjątek :/
      leciał baaaaardzo daleko ;)
    • elisa_day .. 26.01.06, 21:03
      kiedys cierpialam na to, ze jestem męska.. po roznych komentarzach.
      teraz za cholere nikt by mi tego nie zarzucił, a czasem mowia ze jestem
      naprawde laska :P (jak sie odstawie)
    • mmaupa Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 26.01.06, 21:11
      Nie spotykaja mnie na ogol bolesne komentarze (taktowni ludzie wokol mnie?), ale
      raz od kochanego kolegi - oboje po zarwanej nocce - uzlyszalam: ty wygladasz
      tak, jak ja sie czuje!
      • zla.dziewczyna Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 26.01.06, 23:39
        po imprezie od dobrego kumpla "wyglądasz jakby cię 5 osób zgwałciło" ;)
        • magdaksp Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 27.01.06, 01:18
          aja kiedys uslyszalam na ulicy(!)ze tekst:ale ma odstające uszy.poryczałam sie
          niesamowicie.fakt kaktem ze mam odstajace uszy ale nie jest to wcale tak
          widoczne pozatym nigdy nawet wszkole nie uslyszalam czegos takiego.pamietam
          jeszcze jakies 8lat temu to bylo ,poszlam do ciucholandu,przegladam sobie
          ubranka atu baba mowi czy moze ten chlopiec by przymierzyl cos tam.mialam
          krotkie wlosy ,czapke boto zima byla gruba kurtke no i ten chlopiec to niby
          ja.wylecialam stamtad jak z procy.naszczescie teraz juz nikt mnie nie myli:)
          • Gość: em Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.kp.pl 27.01.06, 07:53
            Dawno temu donośne "ale dupa" przy wchodzeniu do tramwaju - od tego memontu
            zawsze wsiadałam ostatnia i przeklinałam mój tyłek, mój mąż jeszcze wtedy nie
            mąż twierdził, że to było w sensie "ale laska". Nie przekonał mnie, na pewno
            wpędziło mnie to w kompleksy na długo :(
            • goldioo Oczy jak żaba i krzywe"giry":) 27.01.06, 08:27
              Em!Pewnie było w sensie "ale laska"!
              U mnie - podstawówka"Oczy jak żaba"od dziewczyny-sąsiadki, kóra teraz jest
              potworem o wadze 120kg,a ja zbieram komplementy i wiele uchodzi mi na suchO "za
              TE piękne oczeta":)(czytałam że N.Imbrugla też była nazywana "żabą":)."Krzywe
              giry"od kolegi w podstawówce, który sięgał mi do ramienia-do niedawna
              wstydziłam sie chodzic w spódniczkach,ale jak teraz założe to O DZIWO zbieram
              komplementy.
              Lubię spotykać moich "prześladowców" sprzed lat, BARDZO:)))
    • Gość: majak72 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: 148.81.191.* 27.01.06, 09:20
      A ja na weselu mojej siostry zrobiłam większą furorę niż panna młoda. 7 miesięcy wcześniej urodziłam synka i zostało mi 8 kilo. Chyba większość gości z radością oświadczyła mi,że przytyłam. To był bardzo miły dzień. Zawsze się zastanawiam czy ludzie myślą, że ja nie wiem że przytyłam... Przecież nie pcham się na wybory MIss Polonia.
      • w510 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 27.01.06, 09:32
        Kurcze, zawsze slysze tylko same komplementy (te przyjemne), nawet za moimi
        plecami :-))

        ALE najbolesniejszy "komplement" jaki uslyszalam, to byl - niezamierzony - od
        mojego meza jakies 10 lat temu :))) Po urodzeniu drugiego dziecka (dwojka w
        ciagu poltora roku) schudlam bez zadnej diety do 48 kg karmiac bobasa piersia i
        jak mezus mnie do siebie przytulil pewnej nocy to rzekl: "ale ty schudlas! Az
        NIEPRZYJEMNIE ciebie dotknac" ("skora i kosci"). Naprawde, az sie potem
        poplakalam. Na szczescie przyzwyczail sie do mej chudszej figurki, bo wage te
        zachowalam nawet po 3. dziecku i wcale nie skladam sie z samych kosci :-))
    • nat.alka Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 27.01.06, 09:22
      Mi od jakiegoś czasu wiele osób powtarza jak to ładnie wyglądam, że to, że
      tamto...w gronie osób, które mi prawią te komplementy jest też dalsza rodzina i
      znajomi i to w sumie nie jest miłe, bo nie zmieniłam się bardzo (przynajmniej
      nie rejstruję jakiś diametralnych zmian) i taka lampka w głowie: to co,
      wcześniej jak mnie widzieli to sobie myśleli "biedna brzydulka"?
    • wredna3 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 27.01.06, 11:42
      "Ale chuda! " z ust 10 latka ... Wazę 50kg przy wzr 170 i nie uważam się za
      chudzielca ale podobno dziecko zawsze prawdę powie :-)
    • Gość: gusia Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 12:37
      To było jeszcze w liceum, jak miałam trądzik, a raz to strasznie mnie wysypało,
      z duzymi wielkimi syfami, i słyszałam jak koleżanka do innej powiedziała że
      wyglądam okropnie i nie powinnam z domu wychodzic, i jak mozna tak wyglądać...
      no coz
    • Gość: karo Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 13:17
      kiedys przyjechalam do ciotki,akurat odstawialam diete bo schudlam ile
      chcialam,wiec nadal nie jadlam duzo zeby nie bylo jojo.ciotka czestuje mnie
      ciastem,ja jej mowie dziekuje nie moge jestem na diecie.a ciotka na to:a to
      dobrze nie kusze bo dluga droga jeszcze przed toba.
      acha i kiedys tata mi powiedzial ze mam nos po babci stasi(dlugi,z garbem),na
      szczescie po miesiacu kiedy zauwazyl ze dalej sie tym przejmuje powiedzial ze
      zartowal.kochany tatus.
      • Gość: claro Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.tuwien.ac.at 27.01.06, 14:08
        z tymi nosami po babci to ci ojcowie cos maja.moj ostatni mi powiedzial , ze
        mam nos po babci i powinnam sobie zrobic operacje plastyczna.bylo to na swieta
        po dzis dzien nie stwierdzil ,ze zartowal
    • kaszunia Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 27.01.06, 14:21
      Jak pierwszy raz wybrałam się na obiad do babci mojego chłopaka, powiedziała:
      Dzień dobry. Zaraz będzie obiad, odchudzasz się? Ja: Nie. Ona: A powinnaś!
      Zaznaczę,że nie jestem chudzielcem, ale nie mam też nadwagi :)
      A jak byłam w podstawówce to miałam koleżankę, która mówiła mi że mam duże
      dziurki od nosa :)Strasznie wkurzające
    • karanissa Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 27.01.06, 15:28
      Przychodzi mi do glowy jeden:

      Druga klasa liceum, warszawska Praga, dwoch pijaczkow mowi: "gdzie sie to-to z
      takimi nogami ulęgło". Baaardzo sie tym gryzlam przez dlugi czas.

      Troche starsza bylam: mlodsza siostra mojego dobrego kumpla skomentowala, ze
      mam "nos jak klamka do zakrystii". Tez sie tym bardzo gryzlam.

      Ale to bylo bardzo dawno... teraz mnie juz chyba nic nie ruszy.
    • danusb Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 27.01.06, 16:22
      Kiedys kolezanka powiedziala, ze mam nogi jak piłkarz buuuuuu i w dodatku to
      pradwa...buuu zwłąszcza łydki
      • Gość: nioma Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: 62.233.201.* 27.01.06, 16:40
        moj mąż teraz już ex
        kiedys powiedzial, a wlasciwie zapytal ; " sluchaj, dlaczego inne kobiety jak
        karmia dzieci to maja ladny biust a ty wygladzasz jak kobieta z trzeciego
        swiata?"
        strasznie bolalo
        • Gość: sisi Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 27.01.06, 16:45
          ale koszmarny debil!!!!faceci niektorzy nie maja za grosz taktu, albo udaja
          takich głupich

          a mi sie przypomniało, ze pare lat temu jak stałam na przystanku i trzymałam
          bukiet kwiatow, wysiadł z autobusu jakis pijak i powiedział: "takie piekne
          kwiaty, a taka brzydka dziewczyna;p"

          hahahaha
Inne wątki na temat:
Pełna wersja