Gość: Oli Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.bci.net.pl 27.01.06, 16:54 kolega do mnie na imprezie, gapiąc mi się w dekolt... najpierw chwila ciszy, widać wysiłek umysłowy na twarzy kolegi, w końcu wydusił "ty to jesteś taka...zdrowa" zapewne miał być to komplement ale mnie gościu załamał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Ale to bez sensu... IP: *.4web.pl 27.01.06, 17:06 Swoja drogą , ja się zastanawia , jak wyglądają ci ludzie , ktorzy mówią wam takie rzeczy, bo na pewno obrzydliwe...ja nei wiem, że takie chamstwo ludziom przez gardlo przełazi, jeszcze dziaciaki mogą zrozumiec, ale stare dziady i baby, to mogłyby się ugryżć w język...Normalnie kwintesencja burackości... P Odpowiedz Link Zgłoś
pani234 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 27.01.06, 18:30 kocham cię piegusie - tak,tak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 18:59 pojechalismy do tesciow na działke, byly robione zdjecia, pozniej kiedy je wywołali to tesciowa powiedziala mi ze na pewno bylam nacpana, bo mam takie oczy na zdjeciu, a od "kolezanki" w pracy slysze ze straszny ze mnie chudzielec ( mam 170 wzrostu i waze 52 kg), znowu mi moja figura sie podoba, ale ją to chyba wyraznie boli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.06, 19:07 byłam w piątej klasie i byłam gruba. pewnego dnia da rosyjski przyszła pani na zastępstwo. i zwróciła mi uwagę: nie dość, że grube i brzydkie, to jeszcze przeszkadza. bardzo długo byłam przekonana, że ona miała rację i taka właśnie jestem a z innych niemiłych to mam bardzo wrażliwe oczy czerwienią się od byle czego i czasem mnie ludzie pytają: płakałaś? nie lubię tego Odpowiedz Link Zgłoś
p.galli Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 27.01.06, 22:21 mam dosyć ciemna karnacje, ciemne włosy i pamietam jak dzis taka sytuacje: mialam jakies 10 lat i poszlam sie bawic na "obcym" podworku (chyba bylismy gdzies w gosciach) "nowa" czyli ja wzbudzila zainteresowanie (zwłaszcza takiego jednego fajnego łobuza płci meskiej mniej wiecej w moim wieku ;) no i jakies zazdrosne dziewcze zawołało w pewnym momencie do mnie " ty cyganicho" :) fakt ze wiekszosc bawiacych sie tam dzieci byla raczej typowo słowiańskiej urody ;) ehhh teraz to smieszne i swiadczy o tym ze niunia byla mocno wkurzona ale wtedy miałam łzy w oczach :) Odpowiedz Link Zgłoś
xenna3 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 27.01.06, 22:16 Wiecie co mnie spotkało?Pewna dziewczyna kilka lat temu zaśmiewała się z przyjaciółką z mojego nosa (zresztą b. nieudanego)Teraz jest żoną mojego brata i ich córka ma taki sam nos jak mój.Niezłe co? Odpowiedz Link Zgłoś
oxy_gen_86 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 27.01.06, 22:31 Mam kolezanke (z liceum), ktora od 2 klasy notorycznie wmawia mi, ze mam anoreksje (przy 160cm waze 46-47kg). Oczywiscie nie jest to efekt zamierzony tylko skutki choroby (na pewno nie anoreksji!). Za kazdym razem kiedy znajdujemy sie w jakims towarzystwie (zwlaszcza meskim) to ona sie ze mnie nabija i daje mi "dobre rady" typu: anoreksja szkodliwa dla zdrowia itd. Wiecie jak mnie to wkurza!! wszyscy patrza na mnie jak na psychopatke, ktora sie glodzi dla figury:/. Dodam, ze ta kolezanka ma lekka nadwage i nie moze jej zrzucic wiec moze to zazdrosc... Na drugi raz na jej pytanie: kiedy przestaniesz sie odchudzac, odpowiem - jak ty przesatniesz byc taka glupia... Macie jakies lepsze pomysly? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gjbhk Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 22:51 zmienic kolezanke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maleńka Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.petrus.com.pl 28.01.06, 21:16 oxy_gen_86 na drugi raz jak ta koleżanka ponowi temat twojego wyglądu,tzn.wagi,odpowiedż,że jej komentarze są zbyteczne, ponieważ ty czujesz się świetnie we własnej skórze!A jeśli jej to przeszkadza, to niech nie patrzy! A wogóle nie rozumie jak koleżanka może tak mówić na temat twojego wyglądu i to w towarzystwie!Szok!Moim skromnym zdaniem, ona nie zasługuje być twoją koleżanką!Czyżby ona była taka idealna, czy może to zwykłe zarozumialstwo z jej strony?Albo spróbuj innego chwytu.Powinno zadziałać:zasyp ją komplementami, typu; jaką masz piekną fryzurkę!Lub coś na temat ubioru,np. jaką masz cudną bluzkę, zawsze o takiej marzyłam. Może to poskutkuje i się w końcu odczepi! Pozdrawiam maleńka! Odpowiedz Link Zgłoś
oxy_gen_86 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 29.01.06, 13:31 Maleka z komplementami juz probowalam - ale nie specjalnie tylko po prostu uwazam, ze ona naprawde swietnie wyglada w nowej fryzurze (w wakacje zmienila kolor). Kurcze mnie naprawde robi sie przykro jak ona tak mowi (a to jest efekt "wycienczenia" organizmu po rocznym zazywaniu lekow) a najbardziej wpienia mnie jak robi to przy innych kolezankach albo wlasnie facetach (chociaz Ci drudzy prawie na to nie reaguja ale z kolezankami to roznie bywa). Na drugi raz wyprobuje Twoj sposob. Dzieki a rade!:) Pozdrawaim Odpowiedz Link Zgłoś
capuccino_days Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 01.02.06, 11:49 oxy_gen 86: może rzeczywiście komplementy podziałają, np. jaką ładnie ci w tej bluzce, ona jest taka wyszczuplająca, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Colleen Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.chello.pl 29.01.06, 15:48 > Na drugi raz na jej pytanie: kiedy przestaniesz sie odchudzac, odpowiem - jak > ty przesatniesz byc taka glupia... Odpowiedz raczej "...kiedy Ty przestaniesz byc taka GRUBA". Albo "Od patrzenia na Ciebie dostaje jadlowstetu". Dziewczyna na pewno nie zyczy Ci najlepiej, bo jakby tak bylo to by rozumiala, ze gadanie takich glupot nie wyciagnie Cie z anoreksji. Gada przy znajomych, ze masz anoreksje zeby siebie przedstawic w korzystniejszym swietle. Nie przejmuj sie tymi komentarzami. Pewnie jest Ci trudno zignorowac to bo nie jest to Twoja wina tylko wynik choroby, ale uwierz, jesli bedziesz sie tym przejmowac to ona osiagnie swoj cel, czyli "wygra". Tez czesto slysze od ludzi, ze jestem za chuda (chociaz nie jest tak zle, widzialam duzo chudszych osob), ale nie przejmuje sie tym. Kiedys bylo inaczej, przejmowalam sie. Nawet zastanawialam sie jak to jest. Jak oswiadczysz komus ze jest gruby, nawet w delikatny sposob biora cie za gbura, chama itp. Ale jak slysze, ze wygladam jak kosciotrup to jest ok, nikt nie jest chamski. Moze jeszcze za komplement mam to uwazac. Bliskim osobom wytlumaczylam, ze to nie jest dla mnie mile, natomiast gustami innych przestalam sie przejmowac. Mojemu chlopakowi podoba sie moja figura. Odkad cwicze i mam ladnie zarysowane miesnie mi tez sie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matinka Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.DWUDZIESTOLATKA.ds.uni.wroc.pl 29.01.06, 18:34 całe dzieciństwo komentarze dot. wagi- że świnia itd i rudych włosów.Ostatnio koleżanka ze studiów(jakieś 1,4 wzrostu leczy własne kompleksy nadając na wszystkich)-że jestem obleśna. zabolało.ale na szczęście średnio 4 razy w tygodniu słyszę od ludzi,że jestem piękna.dzięki temu samoocena utrzymuje się na wyrównanym poziomie.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emka Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 13:33 "... jak ty schudniesz":> - to ją dobije :P Odpowiedz Link Zgłoś
oxy_gen_86 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 30.01.06, 17:53 Colleen - male sprostowanie: JA NIE MAM I NIGDY NIE MIALAM ANOREKSJI!! Ale dzieki za rade:) Emka przy najblizszej okazji na pewno skorzystam z Twojego pomyslu:).Jest po prostu "zabojczy". TYlko wiecie co - obawiam sie, ze wyjde na chama i przyslowiowa swinie! Dam sobie reke odciac, ze wszystkie kolezanki albo po mnie "pojada" albo beda chcialy zabic mnie wzrokiem!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nessie Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.acn.waw.pl 30.01.06, 18:29 Oxy, a czy nie możesz po prostu raz tej dziewczyny zjechać publicznie (i przy dużej publiczności), żeby przestała robić uwagi na temat twojego wyglądu, bo nie masz na to wpływu, jest to skutkiem leków, itd? Wtedy ona zostanie zdemaskowana jako złośliwa idiotka, którą przecież jest, i może przestanie na przyszłość komentować... Ja bym tak na pewno zrobiła. Grzecznie, ale stanowczo wyjaśniłabym sytuację w możliwie dużym gronie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Colleen Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.chello.pl 30.01.06, 19:04 oxy_gen_86 napisała: > Colleen - male sprostowanie: JA NIE MAM I NIGDY NIE MIALAM ANOREKSJI!! Ale > dzieki za rade:) Wcale nie napisalam, ze masz anoreksje, ale napisalas ze chudniesz przez jakas chorobe i o to wlasnie mi chodzilo. "Mam kolezanke (z liceum), ktora od 2 klasy notorycznie wmawia mi, ze mam anoreksje (przy 160cm waze 46-47kg). Oczywiscie nie jest to efekt zamierzony tylko skutki choroby" O ten fragment mi chodzilo. ;) Czemu martwisz sie, ze wyjdziesz na chamska? Przeciez Twoja kolezanka taka jest skoro ciagle Ci dogaduje. Mozesz pozniej wytlumaczyc innym kolezanom, ze to wmawianie anoreksji jest dla Ciebie rownie obrazliwe co wyzywanie od grubasow. Odpowiedz Link Zgłoś
oxy_gen_86 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 03.02.06, 10:50 > Czemu martwisz sie, ze wyjdziesz na chamska? Przeciez Twoja kolezanka taka jest > skoro ciagle Ci dogaduje. Mozesz pozniej wytlumaczyc innym kolezanom, ze to wm > awianie anoreksji jest dla Ciebie rownie obrazliwe co wyzywanie od grubasow. Colleen wiesz co ta moja kolezanka ma wieksza "sile przebicia", raczej uchodzi za "przebojowa". Strasznie duzo mowi (co najgorsze nie zawsze sensownie:/), nikogo nie dopouszcza do glosu (bo to co ona mowi jest najbardziej interesujace) a bron Boze sprzeciwic sie jej-miec inne zdanie niz ona (tak, tak A. zawsze ma racje i wszystcy musza robic tak ja ona chce). A towarzystwo powoli zaczyna sie meczyc... .Jakkolwiek bym sie nie "bronila", tlumaczyla (ze jest mi przykro, ze to skutki zazywania lekow itd.) to ZAWSZE na ta zla i niedobra wyjde JA!! Ale NA PEWNO wyprobuje WAsze sposoby przy najblizszej okazji. Jestem bardzo ciekawa jaki bedzie reakcja i skutek... Aaaa - wiecie co mnie jeszcze ciekawi: ona zachowuje sie tak tylko w grupie. Bo kiedy jestem z nia "sam na sam" (heh ale to zabrzmialo) to zupelnie inna osoba. Dziewczyny dzieki i goraca pozdrawiam w mrozne dni:) Odpowiedz Link Zgłoś
ups16 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 27.01.06, 23:09 o jesuuu ale tego duuzo było: - bylam na wsi i mama mojej ciotki(okolo60tki)proszac mnie o maslo mowi: chlopcze moze podasz mi to masło? poczulam sie conajmniej urazona...tymbradziej ze mialam dlugie wlosy ale spiete ... -wielokrotnie od mojego brata np jestem w lazience a on chce tam wejsc mowi: ty i tak piekna nie bedziesz(kiedys mnie to ruszalo ale teraz wiem ze chcial poporstu sie dostac do wc:P) -od pielegniarki, nauczycieli, znajomych teksty na temat mojego bladego koloru skóry: powinnas zrobic badania krwi, zrob cos z "tym", -na urodzinach u ciotki- wujek- ale ty tak na twarzy przytylas ze wygladasz jak sloneczko-co jest bzdura bo mam spora niedowage:P -"twoje cycki wygladaja jak moja dupa"-koles byl delikatnie mowiac nietrzewy a pozatym nie przepadalismy za soba... Byly jeszcze inne ale nie moge sobie przypomniec... -och i cudowne komentarze od pseudo przyjaciolki: a ty wlosy scielas???z wielkim zdziwieniem po 5 dniach- bo wlasnie zauwazylam ze jakos dziwacznie wygladasz...hehe ona rozne takie miala...obojetnie jak dobrze wygladalam ona i tak oceniala mnie negatywnie -(hehe tak czytam czujes wypowiedzi i mi sie moje przypominaja)-siedzialo dwoch 11-latkow a ja szlam z 2 kolazankami(ja po srodku) i jeden z nich sie odzywa: ktora jest najladniejsza??(o nas) i dodaje:ta po lewej ma fajne nogi, po prawej twarz ale ta w srodku najbrzydsza chociaz cycki...(smieje sie z tego bo tak naprawde oni nie widzieli nas od przodu) Ale stwierdzam ze te wszystkie komentarze raczej mnie zmobilizowaly do dzialan na temat swojego wygladu i teraz slysze same komplementy nawet od tych co kiedys nie szczędzili tych kąśliwych chociaz kiedys mnie to bardziej bolalo pisalam to chyba pol godziny bo tyle zajelo mi przypominanie tych bzdur teraz juz dla mnie smiesznych i na chwile obecna nieprawdziwych:) Odpowiedz Link Zgłoś
jade.fox Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 28.01.06, 00:47 Jeszcze w liceum gdy miałam poważny trądzik pani od wf jak mnie zobaczyła to powiedziała coś takiego "Justyna czy ty masz ospę? to może nie ćwicz dzisiaj bo zarazisz koleżanki! Tekst sam w sobie mnie nie dotknął ale jak usłyszałam za plecami rechot koleżanek to zrobiło mi się przykro, one miały mało przyszczy i zawsze im zazdrościłam cery. A tak poza tym to często słyszę że jestem za chuda, chociaż wyglądam normalnie i nigdy sie nie odchudzałam. Odpowiedz Link Zgłoś
kocioo13 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 28.01.06, 06:23 ja słysze wrecz przciwnie same komplementy, tylko ze nie wierze w nie,wszyscy sie zachwycaja akutart tym, co ja chetnie zmieniłabym, ech, mam chyba niskie poczucie własnej urody Odpowiedz Link Zgłoś
wojtow Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 28.01.06, 08:04 zw względu na moje niezbyt piękne zęby ktoś kiedyś patrząc na moje zdjęcie powiedział - wampir - siedziałam na przeciwko i mnie nie poznał.... ot spostrzegawczość zrobiło mi się baaardzo miło i efekt jest taki że do zdjęć raczej się nie uśmiecham Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rudy kot Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.media4.pl 28.01.06, 11:46 O, sporo tego było, ale jedna rzecz utknęła mi w pamięci. Na Sylwestrze dwa lata temu byliśmy z obcymi ludźmi, dziewczyny chuuude, a ja - okrąglutka (niby łapię się we wszystkich normach bycia szczupła, ale tluszczyk tu i ówdzie jest : () Miałam na sobie sztywną suknię odcinaną pod biustem, trochę się nadymała. No i o północy wszyscy wcięci, składamy sobie życzenia, a fecet jednej z tych dziewczyn, życząc mi wszystkiego naj.. dodał "i żeby sie dzidziuś zdrowy urodził..." W ciąży oczywiście nie byłam. Przykre, zwłaszca, że chciał dobrze. A drugie to nawet zabawne. Nocowała u mnie przyjaciółka. Wchodzę do pokoju z łazienki, makijaż zmyty, włosy, które zawsze są koło twarzy zaczesane do góry, "na cebulę":). Miałam spore odrosty i nie było widać koloru, tylko ten mój nieszczęsny naturalny mysi. Ona popatrzyła sie uważnie i wypaliła coś w stylu "O ja cię p..., co się stało z twoją twarzą?!!" A potem "Wiesz, gdybyś sie nie malowała, czesała, farbowała itd., to z ciebie w sumie taka szara mycha by była." Odpowiedz Link Zgłoś
plonaca.zyrafa Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 28.01.06, 12:06 Smiano ze ze moich rudych wlosow i wierzylam kolazankom zamiast mamie mowiacej ze wiele kobiet marzy o takim kolorze. Plotkowano na temat moich blizn (dwie dlugie blizny z boku szyi, jedna pod druga), na szczescie madra mama zawsze mi mowila ze jestem ladna i z nim. Nawet ktos ostatnio mi powiedzial ze mam za niebieskie oczy, a tak wogole jakbym zmienila kolor wlosow i poszla na solarium to bym byla fajna laska. Na szczescie mam faceta ktory pierwsze co zauwazyl to moje wlosy, a potem zakochal sie w reszcie :) Ostatnim hitem zazdrosnych kolezanek jest dowalanie mi a propos piercingu :) Mam rozciagniete dziurki w uszach do 12 mm plus kilka innych nietypowych kolczykow. Ale nie przeszkadzaja mi te teksty. Odpowiedz Link Zgłoś
p.galli Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 28.01.06, 12:18 ooo! cos mi sie przypomnialo jeszcze:) wiek smarkaty jakies 4 - 5 lat, przyjecie mikolajowe w przedszkolu chyba mialam wtedy (jedyny raz w zyciu!!! krotkie wlosy obciete na tak zw "pazia" )i chyba jakis sweterek i spodenki no i mikołaj mnie wywołuje daje paczke i pyta grubym głosem "bedziesz PIŁ mleko?" zamarłam...chyba nawet nic nieodpowiedziałam, zabrałam paczke i nabzdyczona wrocilam, cala zabawe mialam posuta jak on mogl mnie za chłopca wziasc!!!! Od tamtej pory: a. nie wierze w mikolaja b. mam długie włosy ;) c. zadko chodze w spodniach ;) :):):):) ahhh...nie musze chyba dodawac ze tekst tenm jest hitem mojej rodziny i historyjka powtarzana na kazdym rodzinnym spotkaniu ( na zasadzie "ha ha ha jakie to zabawne") choc juz 20 lat z okładem minęło ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milka Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 16:22 :D :D Ale sie uchichrałam ! Masz teraz co wspominać! Odpowiedz Link Zgłoś
landrynka8 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 28.01.06, 15:03 Latem razem z przyjaciółką opalałyśmy sie namietnie i bez opamietania (nawet udar dostałam) Było to dawno temu, miałyśmy wówczas po 16 lat. Byłyśmy prawie czarne i pewnego razu facet na ulicy powiedział mi że baaaardzo staro wygladam. - www.kpdz.tychy.horsesport.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
rzesa20 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 28.01.06, 15:07 "przytyło ci się trochę" :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 15:29 koles ktory do mnie zarywal,lekko podchmielony"ee..czy ty mialas kiedys zlamany nos?"tragedia.a najlepsze jest to ze mam prosty i maly!niewiem o co mu chodzilo ale do teraz wypatruje w lusterku czy nie mam krzywego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emilka Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 16:26 ja na szczęście mam bardzo taktowne koleżanki które mnie zawsze pocieszają jak mam doła, że jestem super laska, ale mój były kiedyś powiedział że mam słodkie boczki, czy coś takiego,strasznie nie to wkurzyło bo mam na tym punkcie kompleks, a i mama mi powiedziała że nie powinnam biodrówek nosić, i że lepiej mi w związanych włosach bo jak mam rozpuszczone to troche orydynarnie wyglądam (mojej siostrze też tak mówiła), i strasznie brzydka koleżanka mi powiedziała w liceum " modelką to yt nigdy nie zostaniesz" ale naprawde była nieciekawa , zaśmiałam się tylko bo mogłabym się odgryżć, a miałabym podstawy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 28.01.06, 17:34 Są ludzie, którzy pod przykrywką komplementu przemycają bardzo jadowite uwagi. "Komplementy" dotycące mojej osoby to: 1. Idąc korytarzem uczelnie, w krótkiej sukience, przechodząc obok grupki dziewczyn usłyszałam i zobaczyłam bo jedna z nich stała z palcem wycelowanym prosto we mnie: Booooże, jakie chude nogi. 2. Podobne, tyle, że od "koleżanek" jeszcze z liceum: jezu jaka ty chuda jesteś, ja już mówiłam dziewczynom, że pewnie to choroba. Zaznaczam, że chuda nie jestem, jestem normalna. 3. Żabie oczy 4. Pyza A tak na marginesie, wszystkie tego typu "komplementy" wynikają z głębokich kompleksów. Miałam w klasie dobrą koleżankę, (jest teraz modelką) która słyszała od koleżanek, że jest żyrafa, chuda i ma ręce jak łopaty. Więc olać takie uwagi! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miau "komplementy" IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 29.01.06, 12:43 mam kolezanke, ktora jest mistrzynia takich "komplementow", ktore niby sa mile, niby nic jej nie mozna zarzucic, a tak naprawde bardzo rania. wiec np. pokazuje jakies swoje zdjecia z wakacji, na jednym z nich bardzo ladnie wyszlam i jestem z niego dumna, a ona " o jak slicznie wyszlas, zupelnie jak nie ty!". albo kiedys ladnie sie ubralam no i ogolnie ladnie wygladalam, a ona "ale pieknie wygladzasz, zupelnie inaczej, prawie cie nie poznalam". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka jedna Re: "komplementy" IP: *.sdsl.catch.no 29.01.06, 15:30 Ciekawe, ze sa takie baby, ktore lubia komentowac nasza urode, ale wlasnie negatywnie (bo jak ladnie wygladamy to milcza), albo poprzez takie "komplementy", ktore wbijaja "szpileczke" (niby komplement, ale raniacy). Ja mam taka kuzynke. Ma potworne kompleksy co do swojej figury, cery itd, itp. Mnie zawsze w rodzinie stawiano "za wzor urody" i glosno komplementowano w jej obecnosci. Ona nie mozewidocznie tego zniesc, skoro kiedy tylko widujemy sie - a jest to nader rzadko - to powie mi zawsze cos w rodzaju: "o, cera ci sie zepsula" (gdy mi wyskoczy akurat pare pryszczy), albo: "jak ty zle wygladasz, chora jestes?" gdy akurat mam gorszy dzien i wcale sie nie wysilam, by to zakryc "kamuflazem". Ale ciekawe, ze gdy wygladam swietnie na jakichs imprezach rodzinnych i wszyscy mi to mowia - ona milczy jak zakleta. Stac ja tylko na uwagi, gdy nie wygladam najlepiej! Nie lubie takich bab. Mnie tez sie ona czesto nie podoba ostatnimi czasy, ale ja jej NIC nie mowie na ten temat, za to komplementuje ja, gdy naprawde mi sie podoba i zawsze staram sie widziec w niej plusy! Dlaczego baby sa takie zlosliwe i lubia dogryzac innym babkom?? Czy trzeba komentowac kazdy dodatkowy kilogram i pryszcz?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Colleen Re: "komplementy" IP: *.chello.pl 29.01.06, 15:59 > Ja mam taka kuzynke. Ma potworne kompleksy co do swojej figury, cery itd, itp. > Mnie zawsze w rodzinie stawiano "za wzor urody" i glosno komplementowano w jej > obecnosci. Uwierz, ze to moze byc bardzo przykre. Sama czesto bylam porownywana do innych osob, a to jesli chodzi o nauke a to o wyglad a to o costam. Boli kiedy nikt nigdy nie powie Ci komplementu tylko zawsze porownuje do "idealu". Moze stad ta postawa wobec Ciebie. Moze jak kuzynka znajdzie wlasny styl i nabierze pewnosci siebie przestanie sie wobec Ciebie tak zachowywac. Pewnie duzo gorzej bys sie czula bedac na jej miejscu, wtedy napisalabys, ze najbardziej bolesnym komentarzem bylo "ales wyladniala, jeszcze troche a bedziesz wygladac jak ..." albo cos w tym stylu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka jedna Re: "komplementy" IP: *.sdsl.catch.no 29.01.06, 17:35 Zgadzam sie, ze to moze byc przykre dla mojej kuzynki jesli sama ma kompleksy, ale to nie moja wina, bo ja sie nad nia nigdy nie wynosze a nawet kiedys uwazalam, ze to ona jest "najladniejsza"! A na komentarze rodziny nie mam w ogole wplywu - oni mowia, co im slina na jezyk przyniesie. I guzik ich obchodzi, ze moze ktos inny czuje sie troszke zazdrosny albo ze moze jej tez trzeba jakis komplement "wrzucic". (ja wrzucam) To juz wole, by nikt niczego nie komentowal/nie komplementowal niz zeby potem zlosliwie ktos mi wbijal szpileczki. To tez nie jest przyjemne, ale powoli sie ucze tym nie przejmowac. Odpowiedz Link Zgłoś
guga9 Re: "komplementy" 01.02.06, 18:58 Jak byłam młodsza a poniej troche starsza to słyszalam "masz smieszny nos, jak sie usmiechasz to robi sie haczykowaty" to było bardzo przykre i mecza mnie kompleksy tak, ze czas nie chce mi sie zyc, nie mowiac o usmiechaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
emae hihihi 31.01.06, 14:08 Skądś to znam, mój hit to: "Byłabyś śliczna, gdyby nie ten garbek na nosie"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ruta Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 17:57 Moj ukochany do mnie w intymnej sytuacji "...hmmm,coś jakby ci się dekolt postarzał.."Od tego czasu minęły juz 2 lata,a ja ciągle to pamiętam i przykro mi jak cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.botany.gu.se 28.01.06, 18:01 Babcia: "No, teraz to dobrze wygladasz! (moze ze 3 kg na plusie :) Odpowiedz Link Zgłoś
underneath_it_all Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 28.01.06, 18:56 Idąc kiedyś z moim, na całe szczęscie, byłym już facetem ulicą mijaliśmu latarnie, która nagle zgasła. Na co ex mówi: "Widzisz, jesteś tak piękna, że nawet latarnie przy Tobie gasną" Nie wiem, chyba miał dobre intencje, ale mnie uraził :-| Odpowiedz Link Zgłoś
ayme Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 28.01.06, 19:26 bedac mloda dziewczyna bylam szczupla ,ale nieraz jak sie najadlam dostawalam wydety brzuch.kiedys wyszlam po obiedzie z domu ,stoje na przystanku a jakis pijak patrzac uwaznie na moj brzuch wyglosil komentarz:A TY ZNOWU W CIAZY! (zaznaczam ze bylam panna i mialam moze z 16 lat) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Loli Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.06, 19:25 Kolezanka powiedziala kiedys do mnie, jak akurat odwrocilam sie tylem bo robilam nam herbate: " rert, zawsze myslalam ze masz szczuplejszą pupe".dodam ze mam 86 cm w biodrach.hehehe Uwazam ze ludzie najczesciej komentuja i krytykuja to co sami maja najbrzydsze i na punkcie czego maja komplekszy, np od grubej kolezanki uslyszysz znamienne: "ooo, przytylo Ci sie", ect. ....nie uwazacie ze cos w tym jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milka Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.chello.pl 28.01.06, 19:45 to prawda, zwykle zwraca sie uwage na to, co samemu sie u siebie nie lubi- mi wytykano rozne rzeczy- wzrost i wage glownie- jestem niska i szczupla, moze jeszcze piersi- ze male, jak pryszcze, itp. A JA powiem tyle- jak sie nie podoba nie patrz jak nie lubisz nie dotykaj ale siedz cicho bo nie ma idealow. Dziewczyny nie przejmujcie sie- nie warto! Odpowiedz Link Zgłoś
gosica37 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 28.01.06, 19:52 Teksty dzieci sa jednak prawdziwie szczere!!!Kiedys mnie zapytano: "Dlaczego masz takie zolte zeby?". Wiem,ze najbielsze nie sa,ale ta zabijajaca szczerosc! ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gocha Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.chello.pl 28.01.06, 20:52 Kolega z kursu angielskiego, którego nawiasem mówiąc niespecjalnie lubiłam do mojej koleżanki, myśląc że nie słyszę: - ona by była zaje...sta laska gdyby schudła 5 kilo Poczułam się jakby mi dał w twarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorcia Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: 217.153.221.* 29.01.06, 18:51 pamiętam jak byłam na spacerze z psem wieczorem , mijałam trzech takich młodych ,ktorzy stali sobie przy samochodzie i do mnie z tekstem - ale zje..y pysk!.Miałam ochotę płakać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: 217.96.125.* 29.01.06, 20:58 Moim największym(może i urojonym ale jednak)kompleksem są biodra ,a raczej chyba szeroko rozstawiona miednica... i mój były kiedyś mi dowalił ,że takiej szerokiej to jeszcze nie widział!ale łatwiej będą dzieci "wychodzić" :O Debil patentowany ! Dodam ,że w biodrach "AŻ"mam 91cm.Wszyscy moi kumple twierdzą ,że mam świetną figurę;) No i zazdrosne koleżanki.. jakoś wyjątkowo mnie to dotyka.Mam baardzo ciemne oczy i blond włosy(średni blond ale naturalny )bardzo wkurza mnie gdy nie raz któraś próbuje mi wcisnąć ,że mam piękne brązowe oczy i BRĄZOWE włosy!To zdarzyło mi się usłyszeć od żółtych farbowanych blondyn! Akurat!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: 217.96.125.* 29.01.06, 20:58 Moim największym(może i urojonym ale jednak)kompleksem są biodra ,a raczej chyba szeroko rozstawiona miednica... i mój były kiedyś mi dowalił ,że takiej szerokiej to jeszcze nie widział!ale łatwiej będą dzieci "wychodzić" :O Debil patentowany ! Dodam ,że w biodrach "AŻ"mam 91cm.Wszyscy moi kumple twierdzą ,że mam świetną figurę;) No i zazdrosne "koleżanki".. jakoś wyjątkowo mnie to dotyka.Mam baardzo ciemne oczy i blond włosy(średni blond ale naturalny )bardzo wkurza mnie gdy nie raz któraś próbuje mi wcisnąć ,że mam piękne brązowe oczy i BRĄZOWE włosy!To zdarzyło mi się usłyszeć od żółtych farbowanych blondyn! Akurat!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: 217.96.125.* 29.01.06, 20:58 Moim największym(może i urojonym ale jednak)kompleksem są biodra ,a raczej chyba szeroko rozstawiona miednica... i mój były kiedyś mi dowalił ,że takiej szerokiej to jeszcze nie widział!ale łatwiej będą dzieci "wychodzić" :O Debil patentowany ! Dodam ,że w biodrach mam"AŻ" 91cm(przy 176cm wzrostu).Wszyscy moi kumple twierdzą ,że mam świetną figurę;) No i zazdrosne "koleżanki".. jakoś wyjątkowo mnie to dotyka.Mam baardzo ciemne oczy i blond włosy(średni blond ale naturalny )bardzo wkurza mnie gdy nie raz któraś próbuje mi wcisnąć ,że mam piękne brązowe oczy i BRĄZOWE włosy!To zdarzyło mi się usłyszeć od żółtych farbowanych blondyn! Akurat!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re:miało być raz a nie trzy! :/ przepraszam n/t IP: 217.96.125.* 29.01.06, 21:02 Odpowiedz Link Zgłoś
dairinn moje antykomplementy 29.01.06, 22:42 w liceum pani kucharka powiedziała- a ty chłopczyku czego sobie życzysz? (miałam wtedy krótkie włosy, dzwony, kusy T-shirt i oczywiście zero makijażu). Niemniej jednak- niezły dół Koleżanka mi powiedziała: ale ci pryszcze wyskoczyły (niemożliwe, nie zauważyłam tych pryszczy na twarzy..) a jeszcze kiedyś, bardzo dawno, miałam może z 6 lat i stałyśmy na trzepaku z koleżankami przed blokiem; przyszli koledzy i skomentowali- ale ta jest brzydka- nie ma zębów (jedyneczki mi akurat wypadły). Strasznie się popłakałam i poszłam do mamy. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maggi3 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.diame.net / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.06, 12:08 Wracałam kiedyś wieczorem od przyjaciółki , mijało mnie dwóch podpitych chłopaszków i jeden mówi do drugiego ty zobacz jaka pojechana morda, miałam ochotę zarzucić na twarz wielki kaptur, pobiedz do domu i zostać pustelnikiem żeby już nikt mnie nigdy nie oglądał, oczywiście pomyślałam, że pewnie mojemu mężowi też się nie podobam i wogóle, bardzo to przeżywałam może to głupie, ale nie mogłam sobie z tym poradzić ludzie są okrutni zupęłnie bez sensu jakby w życiu nie było innych zmartwień Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.4web.pl 31.01.06, 12:38 Zastanawiają mnei takie zachowania...Przeciez takich frncom własnie chodzi o to, żeby by lo ci jak najbardziej przykro. Ale żeby naprawde było ci przykro? kobieto wyluzuj, trzeba było mu odpowiedzieć zgodnie z prawą- widziałeś sie w lustrze, koprofagu?:P Nawet by nie zrozumiał, że żre g .o.w.n.o; Odpowiedz Link Zgłoś
agnida Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 30.01.06, 10:16 facet mi powiedzial: Ty tak ladnie wygladasz z profilu a z przodu jest inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
nisior Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 30.01.06, 16:39 W wieku mniej więcej 12 lat, na komunii w troche dalszej rodzinie, mamy rozmawiały między soba o córkach, doszło do porównywania mnie i jakiejś tam powiedzmy "Kasi". Byłam bardziej rozwinięta niż "Kasia", tzn miałam juz jakiś tam biust, powiedzmy A, natomiast "Kasia" była zupełnie płaska. Mamy oczywiście nie pominęły tego szczegółu w rozmowie, do której wtrąciła sie jakas życzliwa ciocia i stwierdziła głośno i ze smiechem (rozmowa odbywała sie przy stole podczas obiadu):' "...jaki tam biust, dwa jajka sadzone i tyle.." Można sobie tylko wyobrazić jak sie poczułam :) Odpowiedz Link Zgłoś
yen79 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 30.01.06, 18:28 a ja pamietam jak uslyszalam od dwoch chlopaczkow( ja mialam wtedy ok 15 lat)... ze moze przynajmniej dobrze gotuje... myslalam ze zapadne sie pod ziemie. ale po kilku latach jak juz wyroslam to jeden chcial sie nawet ze mna umawiac :) ale ja jestem pamietliwa :) i nie mial juz nawet startu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alkaa Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.06, 21:51 Ja najbardziej pamietam komentarz pewnego milego staruszka w tramwaju... Stalam obok niego,a on siedzial i intensywnie na mnie patrzyl... Po chwili, spytal sie z usmiechem, czy ustapic mi miejsca, bo jestem w ciazy :/ Waze 54kg przy 168cm i to bardzo zabolalo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aguś Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.06, 01:19 mój kochany kuzyn jest fotografem. poprosiłam go kiedyś, żeby zrobił mi jakieś ładne zdjęcie i odpowiedział mi: "JA MAM TAKĄ JEDNĄ ZASADĘ: NIE RETUSZUJĘ ZDJĘĆ" do tej pory wzdrygam sie gdy widze aparat fotograficzny Odpowiedz Link Zgłoś
isia27 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro 31.01.06, 11:17 Ja usłyszałam po weselu u kuzynki od mojej teściowej ze w tej sukience wygladałam jak decha - myslałam ze ja zabiję ze złości bo powiedziała to przy swoim synalku :((( Dodam ze sukienka była bardzo krótka, miałam wtedy 20 lat a biust rzeczywiście nie za duży, ale to tej idiotki nie usprawiedliwia, nie? A do tego ona w ogóle nie ma cycków, do stanika wkłada watę, jest stara brzydka, ubiera się bez gustu i nigdy nie maluje ani nie farbuje włosów - przyganiał kocioł garnkowi #%^&*%%#% Najwredniejsze są brzydkie baby, a do tego teściowe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meggi 3 Re: Najbolesniejszy komentarz na temat Waszej uro IP: *.diame.net / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.06, 12:03 Brawo! co do teściowych to popieram w 100%! Odpowiedz Link Zgłoś