Gość: agi
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.01.06, 23:22
od niedawna czytam forum, bo faktycznie musze cos zrobic ze swoja cerą, jest
szara, pory rozszrzone, plamiki, pryszcze . przebarwienia, brrr, 30 lat na
karku. POmyslałam, ze może zaczne bardziej naturalnie traktowac swoją cere i
tak trafiłam na stronke, na której, sławna basia kwiatkowska ( z całym
szcunkiem dla jej ogromnej wiwdzy biotechnologicznej) poleca stosowanie mąki
ziemniaczanej lub skrobi do matowienia twarzy.. na tej samej stronie
znalazłam post krytykujący uzywanie mąki jako zatykjącej pory. Słowem, po
prawie 2 godz. czytania jestem tak pogubiona... nie wiem czy iwrzyc uznanym
renomowanym firmom czy traktowac je jeko wielkie koncerny wtykajace nam buble
za ogromne pieniadze czy przrzucic sie na tzw. czyste ekologiczne kosmetyki
nie majace nawet atestu Panswtowego Zakładu Higieny...Jest tyle sprzecznych
opinii. Ja sama z jednej strony zawiodłam sie na kosmetykach Avonu, Garniera
itp. i skłonna jestem uznac je za delikatnie mowiac "chłam", z drugiej strony
kładzenie sobie na twarz mąki czy robienie kosmetków w dobu i zdobywanie
czystego kwasu askorbinowego w aptece troche mnie przeraża no i czasu na to
nie mam...Może któraś z was zna jakis złoty środek???