mam faceta brudasa!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 02:12
mam tego dosc!!mój facet potrafi sie połozyc 2 albo 3 dni z rzedu brudny-nie
myje sie!!ani zebów, ani nawet dłoni.na moje uwagi reaguje krzykiem i
obrazaniem sie.co ja mam zrobic?
    • Gość: magda Re: mam faceta brudasa!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 02:15
      moze...tez sie nie myj przez dluzszy czas,a zrozumie o co ci chodzi?:)))albo
      powiec wprost ze smierdzi potem...
    • mariolka99 Re: mam faceta brudasa!!! 30.01.06, 08:35
      Gość portalu: kaatrzynka napisał(a):

      > co ja mam zrobic?


      Zostawic go.
      • Gość: M Re: mam faceta brudasa!!! IP: *.elk.mm.pl 30.01.06, 09:10
        I nie brzydzisz się go dotknąć, pocałować (ble..)?Moim zdaniem tu nie ma sensu bawić się w dyploamcję, tylko trzeba wprost powiedzieć,że jest pospolitą fleją.Jak można w ogóle być z brudasem?Piękno duszy i charakteru jest ważne,ale czystość i zadbanie- również.
    • Gość: xyz Re: mam faceta brudasa!!! IP: *.veranet.pl 30.01.06, 09:27
      tez mam wiec cie dobrze rozumiem.
      mi sie juz znudzily delikatne uwagi, aluzje itp.
      mycie nie boli.. i mnie nie interesuje ze balowal 2 dni.
      jest brudasem i mnie coraz bardziej obrzydza. a ja mysle nad ewakuacja bo nie
      bede doroslego czlowieka higieny uczyc.
    • Gość: Ritta Re: mam faceta brudasa!!! IP: 80.50.10.* 30.01.06, 09:41
      Postaw sprawę jesno. Albo się myjesz i zaczynasz dbać o siebie albo się żegnamy.
      • Gość: Magda Re: mam faceta brudasa!!! IP: 81.144.232.* 30.01.06, 11:52
        Moja opinia jest taka, ze jesli on w ten sposob postepuje, to raczej juz go
        tego nie oduczysz. Widac z domu wyniosl. Nie zastanawiaj sie dluzej, bo
        bedziesz z nim walczyc cale zycie, jesli zdecydujesz sie z nim byc.
        • anula36 Re: mam faceta brudasa!!! 30.01.06, 13:42
          ratuje cie tylko szybka ewakuacja w strone kogos bardziej czystego.
          • aisha-medea Re: mam faceta brudasa!!! 30.01.06, 21:06
            ja bym sie ewakuowala. Co wiecej, ja sie ewakuowalam. Bylam w podobnej
            sytuacji, moze o tyle mi bylo latwiej, ze ja z tym facetem krotko bardzo sie
            spotykalam. Ale jak w pewnym momencie zauwazylam, ze brzydko pachnie, to
            wyslalam z recznikiem i mydlem pod prysznic. Jak wrocil z recznikiem zmoczonym
            woda, a sam jak brudny, tak brudny, to nastepnego dnia wypadl z mojego zycia.
            Drugiemu takiemu nawet juz nie dawalam recznika - od razu odpadl. Dziwnym
            trafem obaj Francuzi... Ehhh...

            Jesli nie skutkuja uwagi, to... Jesli Ci bardzo zalezy, mozesz sprobowac
            postawic sprawe na ostrzu noza - albo sie myje codziennie, albo odchodzisz.
            Powiedz, ze to Cie brzydzi, ze sama lubisz, jak jest czysciutki i slicznie
            pachnie itd. Jesli nie poskutkuje, to tylko jedno Ci zostanie.
    • Gość: hmmm Re: mam faceta brudasa!!! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 30.01.06, 22:03
      nie sadze ze jakiekolwiek prosby zmienia go, skoro jak widac prosilas i nie
      bylo efektu, nawet sie nie wstydzi tylko krzyczy na ciebie, co za burak.

      nawet jesliby zaczal udawac ze sie myje badz wmawiac ci ze wzial prysznic, moj
      byly np puszczal wode dla niepoznaki, to na dluzsza mete i im dalej w zwiazek
      lub malzenstwo to nie ma sensu, bo wtedy juz na pewno sie nie umyje.

      sa ludzie ktorym takie rzeczy nie przeszkadzaja, ale skoro tobie to
      przeszkadza, radze sie pozegnac.
      • alex1608 Re: mam faceta brudasa!!! 30.01.06, 22:21
        uciekaj od niego jak najdalej.Mowie z bo wiem co mowie .Moja przyjaciolka tez sie w takie bagno wkrecila i zaluje tak starsznie zaluje.Zycie jej obrzydzil tak ze nie powiem.I jeszcze zastanow sie jak ty zamierzasz utrzymywac z nim kontakty intymne. Bo ona miala wiecznie problemy z infekcjami i grzybkami oczywiscie przez niego .Malzenstwo sie rozsypalo i rzadne argumenty nie pomagaly .Ludzi trudno zmienic jak cale zycie do tego przywykli.Poprostu ochyda z takim czlowiekiem a nie mowie juz o sexie oralnym.Chyba bym zwymiotowala.
        Winic to chyba trzeba rodzicow za takie cos, nawet mamusie sobie sprawy nie zdaja kogo wypuszczaja w swiat.Przykre ale prawdziwe
    • mikams75 Re: mam faceta brudasa!!! 30.01.06, 22:26
      a kladzie sie do twojego lozka? To pogon, zeby poscieli nie pobrudzil! Nocnych
      igraszek jeszcze mu nie ukrocilas? No bo jakos nie wyobrazam sobie czulosci z
      brudasem...

      ps. na pocieszenie powiem, ze moj facet mial kiedys zwyczaj brac prysznic tylko
      rano, ale go bardzo szybko oduczylam :-) Nie bylo przytulania do przepoconego,
      powiedzialam to wprost. Przekalkulowal i dosyc szybko zmienil przezwyczajenia.
      Dodatkowo byl lasy na komplementy typu - uwielbiam jego wilgotne cialo po
      kapieli itd :-D
      I jeszcze jedno dla faceta na zachete - wspolny prysznic - nie wierze, ze nie
      bedzie chcial!
      • Gość: klara Re: mam faceta brudasa!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 02:27
        na niego nic nie działa-to niestety od pól roku moj mąz.przed tem był bardzo
        czysty i zadbany widac małzeństwo tak na niego wpłyneło.nie jestem brzydka
        dziewczyna ale nawet kochac mu sie ze mna nie chce.no chyba, że to normale,
        żeby pół roku po slubie uprawiac seks raz na 3 tygodnie.bylismy ze soba 6 lat
        przed slubem.ostatnie 6 miesiecy to dramat.zamiast miodowego miesiaca był
        bardzo krótki miodowy tydzień, a potem awantury, krzyki..jak go prosze, żeby
        nie przeklinał to twierdzi, ze jestem ksiezniczka.jest mi bardzo
        zle.przepraszam, że na takim forum
        • Gość: hmmmm Re: mam faceta brudasa!!! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 31.01.06, 14:46
          :( aww *przytulanki dla ciebie* bo chyba ci smutno, a czy wczesniej
          mieszkaliscie razem? jesli tak to chyba da sie zaobserwowac ze ktos sie nie
          myje. Jesli nie to moze tylko ci sie wydawalo ze jest czysty, jak zmienil
          koszule to sie wydawalo ze pachnie itp... niektorzy dobrze sie kamufluja.

          hmm co do seksu to chyba troche dziwne, nie jestem mezatka ale wydaje mi sie ze
          po pol roku malzenstwa to sie jeszcze chce, no chyba ze on ma 50 lat w co
          watpie.

          a moze on ma problem z erekcja i jest impotentem i w ten sposob probuje cie
          zniechecic, wiesz taka obronna tarcza, ze to ty go odrzucisz a nie on ciebie,
          mimo tego ze on powoduje takie sytuacje jak np nie mycie sie.

          moze powinniscie powaznie porozmawiac, spokojnie, i bez krzykow i awantur,
          chyba rozmawailiscie ze soba te 6 lat, jakos musicie sprawy rozwiazac, bo
          inaczej sie nie da.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja