Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 21:40
Kupiłam sobie Maybelline Expert wear. Kolor super, zapach też, no i w ogóle
spoko. Tylko za cholercie nie moge go normalnie nałożyć:/ W miejscu, gdzie
pierwszy raz przykładam pędzel do twarzy zostaje plama różu. Próbowałam już po
malutku (nic na pędzlu...) nakladać warstwami- ale jest to samo! tam, gdzie go
przytknę zostaje plama- a dalej nic:( Już nie mogę:( Nie mam cierpliwości.
Maluje się od lat i mam w tym wprawę, wcześniej używałam tylko pudrów
brązujących. Nie wiem, czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem??????
    • Gość: hally Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 21:44
      Próbowałaś zdmuchnąć nadmiar z pędzelka?
      • Gość: anka Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 21:51
        Tak. Próbowałam. I strzepnąć. Nadal jest tak samo. Poza tym ja go uzywam malutko:(

        Ale i tak zostaja takie jakby plamy w miejscu, gdzie ten róż się zetknie z
        policzkiem:( Może on ma złą konsystencję? Ale podobno wiele osób go chwali. Sama
        nie wiem, co robić:/
        • Gość: anka Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 21:52
          buuuu:(


          chciałam ładnie wyglądać;(
        • Gość: hally Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 21:53
          Szczerze mówiąc nie wiem co Ci poradzić. Sama używam róż innej marki, z którym
          takich problemów nigdy nie miałam.
          • Gość: anka Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 22:05
            No ale nie wiem- sprawdzałam na wizażu. Tam nikt nie miał takich problemów,
            wszyscy chwalą ten róż, koleżanki też. Ale może powinien być taki bardziej
            "suchy", sypki, jak puder. Bo ten jest takie troszeczke kremowy (ale tylko w
            pudełku). W takim razie z L'orealem Blush delice musi byc jeszcze gorzej:/

            Może to wina tego, że używam podkładu i pudru pod ten róż? no ale przecież na
            sama skórę go nie nałoże...


            A tak chciałam ładnie wyglądać, no... :(
    • Gość: Ania Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 22:03
      A może masz kiepski pędzel albo aplikator?
      • Gość: anka Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 22:07
        pędzel mam od kompletu- na wizażu też go wszyscy chwalą- sprawdzałam, bo się nie
        znam;)

        Jest płaski, miękki, taki zaokrąglony i ogólnie poręczny. Ale niezależnie jak
        się namacham, cały róż przykleja sie do twarzy w jednym miejscu i trudno go
        rozetrzeć:/
    • gocha221 Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 31.01.06, 22:11
      Mi tez sie tak czasami dzieje, tylko z rózem Inglota, pędzel We-ma.
      dla mnie to też pierwszy róz, a dzieje sie tak tylko wtedy, gdy róż nałożę zbyt
      wolno. Ja staram sie tym pedzlem twarzy prawie nie dotykać, tylko tak szybciutko
      "omieść" i wtedy jest ok.
      Może poćwicz jeszce troche, u mnie jest teraz znacznie lepiej.
      A nawet jak sie zrobi plamka to ją rozcieram, u mnie da sie to uratwować.
      Powodzenia i cierpliwości:-)))
    • shipa Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 31.01.06, 22:13
      A co masz na twarzy? W sensie krem i podkład- bo to może ,,wina" któregoś z tych kosmetyków?
      I jeszcze jedno: Twój pędzel jest z naturalnego czy syntetycznego włosia? Bo czasem te sztuczne bronią się przed spełnianiem swojej funkcji;-) Chybe, że używasz tego dołączonego do różu, to nie pędzel raczej winien...
      • Gość: anka Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 22:20
        Tak, dołączonego do różu. Jest syntetyczny (chyba...)

        Pędzel jest niezły, ale jakos nic mi nie wychodzi.

        Szybko też próbowałam;) I wyszło tak- tam gdzie pędzel zdeżył sie z twarzą-
        plama, na ookło malutkie drobinki różu. Porażka:( Dalej jak przeciągne pędzel,
        to juz nic na nim nie zostaje:(
        • Gość: anka Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 22:21
          Na twarzy:

          tonik, krem nawilzający Iwostin, podkład Clinique, puder Lumene skin couture.
          • Gość: gebeth Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.w80-9.abo.wanadoo.fr 31.01.06, 22:31
            ja mam puder brazujacy. Ale wiem, co moze byc przyczyna, bo tak wlasnie bylo u
            mnie. Mianowicie nie wolno pocierac pedzelkiem o puder, zadnych koleczek,
            zadnego mazania - delikatnie przykladam (!!! tylko!!!) pedzelek do pudru, z
            kazdej strony, tak po bokach, na plasko, a potem nakladam rownie delikatnie na
            twarz, tylko trzymajac pedzelek prostopadle do twarzy. Wtedy puder rozprowadza
            sie rownomiernie, no i nigdy nie jest go za duzo
            • p.galli Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 31.01.06, 22:37
              pedzel - nie wiem co znaczy "płaski" powinien byc okragły (na planie koła jak
              patrzysz na niego z góry) z zaokraglonymi bokami (jak patrzysz z boki tworzy
              łuk)
              ja nabierajac puder czy roz na pedzel odwracam go wlosiem do gory i lekko
              stukam o stolik - drobinki pudru "wpadaja" w głab włosia, mozna stukanac
              delikatnie lub mocniej jak sie nabralo na pedzelek wiecej...
              roz nakladam na popudrtowana twarz - czyli "podloze" nie jest tłuste
              jesli nadal cos nie tak to moze byc jakas faktycznie wina pudru
            • Gość: anka Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 22:39
              Poszłam sprawdzić:D

              Faktycznie- jest trochę lepiej, ale nadal nie wygląda to tak, jak powinno:/ A
              może ten róż jest jakis dziwny??? Może kolor nie ten? No nie wiem...
    • Gość: anka Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 23:22
      A czy lepszy jest do rozprowadzania róż o bardziej "suchej" konsystencji czy o
      takiej "lepkiej"???

      W ogóle- jakie róże polecacie? Gdzie kupić dobry pędzel do różu i jak on wygląda?
      • jade.fox Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 31.01.06, 23:59
        Twój róż jest prawdopodobnie za miękki i nawet gdy lekko dotykasz pędzlem to
        nabierasz go za dużo.
        Może spróbuj z twardym różem np. Bourjois, to mój ulubiony i nigdy mi sie nie
        zdarzyły plamy na twarzy, ale kupiłam odpowiedni pędzel bo ten z zestawu był za
        mały.
        Dzięki Wizażowi mam pędzel We-Ma, taki specjalny do różu lekko spłaszczony i
        ścięty, wygląda jak ten z Sephory:
        www.sephora.com/browse/product.jhtml?id=P38422&shouldPaginate=true&categoryId=C12681
        Sephora ma dobre pędzle tylko troche droższe.

        Jak nakładam róż to najpierw rozcieram pędzel na wierzchu dłoni, tak jak
        koleżenka niżej radziła, to dobry sposób bo wtedy pyłek równomiernie rozłoży
        się na włosiu a nadmiar zostanie na ręce.
        • Gość: justyna Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 13:13
          A ile kosztuje taki pędzel???

          Bo podobno pędzel Inglota kosztuje ponad 60zł...
    • kamyszkasia Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 31.01.06, 23:31
      Mi znajoma, makijażystka, poradziła, żeby nabrac ciut więcej na pędzel ale
      najpierw rozetrzeć na wierzchu dłoni, żeby tam się ta plama zrobiła i potem
      jakby z niej dopiero przenosić róż na twarz. W zależności od oczekiwanego
      efektu możemy operację powtórzyć i nie ryzykuje się śladu po buraku, bądź
      cegłówce na policzkach.

      Pozdrawiam
      • Gość: anka Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 23:39
        No to spróbuje i tak:)

        Dzięki za wszystkie rady, dziewczyny. Bo ja naprwdę chciałam fajnie wyglądac i
        martwi mnie to, że tak nie jest:( Kupiłam róż Maybelline bo podobno nie jest
        straszny, a był dość tani. Ponieważ nigdy nie używałam różu, nie wiedziałam jaki
        kolor i czy w ogóle będzie mi pasował, więc nie opłacało się wydawać za wiele:)
        Następnym razem może kupie coś lepszego, to może będzie lepszy efekt. Jeżeli
        jakość różu ma az takie znaczenie...

        A gnębi mnie jeszcze taka jedna rzecz: jak sie dobiera odcień różu do twarzy???
        Bo ja kupiłam sobie taki najjaśniejszy, przygaszony jasny róż. A jestm blondynką
        (średni-ciemny blond) z zielonymi oczami i bardzo jasną karnacją. Na początku
        nie chciałam różowego, bo zazwyczaj mam tendencję do zaczerwienień skóry i to
        maskuję, więc nie chciałam wyglądać jak prosiak. No ale w pomarańczowym kolorze
        wyglądałabym fatalnie... Nie wiem, czy różowy pasuje:/
        • Gość: gocha500 Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: 193.151.48.* 01.02.06, 08:18
          jha bym ci proponowala przygaszona brzoskwinie albo cos z brazow ale tez takich
          przygaszonych,byle nie zlote brazy.najlepsze by dla ciebie bylo jednak cos
          pomiedzy przygaszona brzoskwinia a brazem.
          • Gość: anka Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 13:15
            Hmmm... No nie wiem własnie:( Poza tym nie wiem, jak określic czy się ma zimny
            czy ciepły odcień skóry.... A nie mam się kogo zapytać, jaki kolor by mi
            pasował:/ Czy jak spytam pani w perfumerii (np. w Sephorze) to ona mi doradzi,
            czy wciśnie cokolwiek?
            • olowa Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 13:20
              jestem niemal pewna, że to wina czegoś co masz na buźce przed nałożeniam pudru!
              Próbowałaś smego różu?
              jeśli nieuważnie prześledziłam wątek - przepraszam, ale ja tak właśnie miałam z
              winy kremu, który nakładałam jako pierwszy kosmetyk...
              • Gość: anka Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 13:38
                Próbowałam nakładć róż na samą twarz- efekt jest ten sam:/
            • bzzzk Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 13:29
              może namaluj smugę na policzku czymś (pomadka, cień, róż- cokolwiek) w ciepłym
              ocieniu i obok czymś w zimnym i zobacz co lepiej będzie się "stapiało",
              harmonizowało ze skórą. a włosy masz naturalnie raczej
              "mysie", popielate?
              panie w perfumeriach są, w mojej opinii, mocno niedoedukowane;) na ogół.
              pzdr
              • Gość: anka Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 13:38
                no właśnie ja też się tego obawiam:) tz. tego, że wcisna mi coś, co nie zeszło
                albo co im się podoba. Mi sie zawsze podobają ciepłe kolory, ale podobno jestem
                typem lata, wiec nie powinnam takich nosić ani tak się malować:/ No w kolorze
                pomarańczowym wyglądam jak kretyn, bo wogóle nie pasuje do mojej skóry. Tzn.
                taki brązow-pomarańczowy np. jak puder brazujący. Bo jestem blada i to strasznie
                widać, poza tym wqrza mnie taki kolor, rzuca sie w oczy. W zasadzie to ten kolor
                jest dobry, chciaż mogłoby być coś odrobinkę cieplejszego, no ale nie narzekam;)
                Nie chcę tylko wyglądać jak piggy:) Włosy mam blond, ale trudno określić, jakie-
                niby w chłodnym odcieniu, ale niektóre z nich są cienkie i jasne, niektóre
                ciemne i brązowe o ciepłym odcieniu. Jak byłam mała, byłam rudawa, potem miałam
                brązowe włosy, potem jasny blond a teraz mam taki średni blond (i zschodzę z
                rzadkich blond pasemek). W dodatku- najpierw były proste jak druty a teraz
                skręcone tak jak dredy prawie;)
                • bzzzk Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 13:48
                  hmmm, to dziwna sprawa skoro jesteś typem letnim, a w dzieciństwie miałaś
                  rudawe włosy... nie wiem cóż Ci doradzić w takim razie, ale na pocieszenie
                  dodam, że nawet jeśli tym latem jesteś, to nie musisz rezygnować całkowicie z
                  ciepłych kolorów- ważne żeby większość była z odpowiedniej palety
                  kolorystycznej, ale jeden element może być z przeciwnej (np. pomadka i cienie
                  chłodne, a róż ciepły itd.) jeśli jesteś blada, to faktycznie mocne kolory typu
                  pomarańcz nie będą dobre, może brzoskwiniowy, taki lekko przytłumiony. ktoś już
                  tu o tym pisał. jeśli lubisz ciepłe, to wybierz coś takiego właśnie.
                  pzdr
                  • Gość: anka Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 13:54
                    Dzięki:)
                    POszukam może gdzieś w necie koloru tego różu i zobaczycie, czy pasuje dla
                    blondynki, ok?:)

                    A z tymi plamami do nie do końca jest tak, że nakłada mi sie za dużo różu.
                    Koloru w zasadzie prawie wcale nie widac:( Za to widać na skórze, że "coś" tam
                    jest i to w dodatku coś nierówno rozłożonego:/ Może ten róż jest za miękki, zbyt
                    sie klei do twarzy i trudno go rozetrzeć potem...
                    • bzzzk Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 13:59
                      może faktycznie jest zbyt miękki, więc następnym razem wypróbuj polecony tu już
                      Bourjois- to bardzo dobry róż, jest raczej twardy, no i kolorów sporo, więc
                      łatwiej coś dobierzesz:)

                      dobra, to szukaj tego koloru:)
                      pzdr
                • Gość: anka Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 13:58
                  Tutaj sa kolory:)Ja mam ten 53:


                  perfumy.webwweb.pl/x_C_I__P_7015401-7010001.html
              • olowa Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 13:39
                podpisuję się obiema rączkami jeśli chodzi o panie w drogeriach i
                perfumeriach...nierzadko same wyglądają jakby ich oczy nie znały nawet tuszu do
                rzęs...
                • zoe28 Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 13:54
                  Dziewczyny, moze w takim razie i ja zasiegne rady. Używam różu w odcieniu
                  ciemniejszego różu (masło maślane)i zastanawiam się czy to trafny wybór, czy
                  pasuje do mojego typu ? bzzz może Ty mi pomożesz :) wiem że potrafisz dobierać
                  odpowiednie kolorki. Inne dziewczyny również zachęcam, może jakies linki ?
                  • bzzzk Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 13:57
                    napisz więc jak wyglądasz- naturalny kolor włosów (czy odcień złotawy, czy
                    popielaty), jaki odcień cery, jaka oprawa oczu, jak się opalasz (szybko, wolno,
                    na jaki odcień, czy poparzenia się zdarzają itp)
                    pzdr
                    • zoe28 Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 14:01
                      Dzieki za zainteresowanie bzzz:), no to sie spowiadam:
                      Naturalny kolor włosów - ciemny kasztan, farbowany od wieków na różne odcienie
                      fioletów;
                      Cera w odcieniu oliwki;
                      Oczy brązowe;
                      Opalam sie bardzo szybko i zawsze na brąz, poparzenia się nie zdarzają.
                      • bzzzk Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 14:03
                        ależ proszę:)
                        oprawę oczu masz może ciemną?
                        a z tym kasztanem to znaczy, że są jakby rudawe? czy np. tylko w słońcu coś
                        czerwonawego przebłyskuje?
                        pzdr
                        • zoe28 Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 14:05
                          Owszem, oprawę oczu mam ciemną, ale z tym kasztanem chyba pokręciłam coś:)
                          Umówmy sie, że naturalne kolor moich włosków to brąz, przynajmniej taki
                          odnotowuje na odrostach i taki pamiętam z czasów, gdy ich nie farbowałam.
                          • bzzzk Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 14:14
                            no, to z tym typem jest duży problem;) sama taki mam... teoria mówi- "kolory
                            zimne, czyste, intensywne". w ciuchach to się sprawdza rzeczywiście, ale jeśli
                            chodzi o makijaż, to ja mam mieszane uczucia. uważam, że w całkiem zimnych mi
                            nie do twarzy, że "odcinają się" od skóry, że wyglądają sztucznie. ale np.
                            ciepłe pomarańcze też są niekorzystne;) a niedawno znany wizazyta powiedział
                            mi, że najlepiej będzie mi w pastelach. ooo, stracił w moich oczach, w
                            pastelach wyglądam tak, że gorzej nie można;) więc powiem Ci, że to trzeba
                            indywidualnie dopasować. bo to jest ta zima w typie południowym, a nie królewny
                            śnieżki (u której teoria faktycznie się dobrze sprawdza). idę dziś do sklepu
                            więc przejrzę róże różnych firm i powiem Ci jakie teoretycznie są dla tego typu
                            urody, a jakie jeszcze, moim zdaniem, byłyby niezłe. a możesz napisać jaki
                            konkretnie róż masz? to bym sprawdziła co to za jeden:)
                            • zoe28 Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 14:20
                              Pewnie, że mogę. Od niedawna używam różu Chanel Joues Contraste nr 31 Rose
                              Cache. Zatem czekam na Twoją opinie, bo moja może być zbyt subiektywna, i
                              chociaż czuje sie w nim dobrze to chciałabym potwierdzić (lub zanegować)
                              trafność wyboru.
                              Pozdrawiam i miłego dnia zyczę :)
                              • bzzzk Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 14:30
                                ok. zapisałam i dam znać jak sprawdzę:)

                                miłego dnia Tobie również!
                • bzzzk Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 13:55
                  a jakie one nachalne są;) ostatnio pani w Galerii Centrum przeszła samą
                  siebie;) ja rozumiem- taka praca, trzeba podejść i zapytać czy może pomóc itp.
                  zawsze w takim momencie mówię z miłym uśmiechem na twarzy "nie, dziękuję
                  bardzo". i na ogół taka pani odchodzi i już mnie nie nęka:) ale panie w GC są
                  wyjątkowo wytrwałe;) mówię swoją formułkę, pani odchodzi. ale po chwili (no nie
                  wiem, może 5 minut minęło, może mniej nawet) podchodzi znowu i pyta. więc ja w
                  dalszym ciągu kulturalnie i z uśmiechem odmawiam. a dosłownie chwilę później
                  atakuje mnie znowu "a, widzę, że pani szuka kremu..." aaaaaa, uciekłam;) to już
                  jest natrętne, takich pań nie lubię najbardziej.
                  • children_of_the_evolution Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 14:03
                    Hej, dziewczyny, już się zalogowałam:) A jak moge sobie zrobic wizytówkę???:/
                    • children_of_the_evolution Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 14:03
                      Aha- to ja- anka:) Ta sierota od różu:)
                      • bzzzk Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 14:06
                        niestety w sprawach techniczno- komputerowych to ja jestem sierota jakich mało,
                        więc może ktoś inny pomoże:)
                        • zoe28 Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 14:09
                          Wizytówke załozych "wchodząc" wizytówkę kogoś innego...tam gdzieś w rogu jest
                          opcja "stwórz własną" czy jakos tak :)
                          • children_of_the_evolution Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 14:16
                            ok, weszłam w siebie (kliknęłam w nick) i poszło. Za klika minut powinno sie cos
                            pokazać. Zdjecie jest sprzed conajmniej trzch lat, nieaktualne trochę, ale
                            przynajmniej widać na nim kolory:) Zmienie potem na inne, żeby ludzi nie straszyć;)


                            Mam nadzieję, że się otworzy i że wszystko będzie dobrze:)
                            • children_of_the_evolution Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 14:52
                              qrde, nie wiem, czemu jeszcze nie ma tego zdjęcia:/ Jakos to wszystko dziwnie
                              działa.
                              • zoe28 Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 14:53
                                Cierpliwości, pojawi się na pewno :)
                                • children_of_the_evolution Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 15:07
                                  W końcu...:)

                                  Zdjęcie wczytywało się pół godziny, ale jako sierota, nie udostępniłam tej
                                  strony do pokazania... :/
                              • p.galli Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 14:59
                                no nie ma wizytowki:) czasmai fotka laduje sie i z 20 minut;_/
                                • children_of_the_evolution Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 15:10
                                  Zdjęcie robione ponad trzy lata temu, trochę nieostre;) W sztucznym świetle, na
                                  twarzy tylko podkład w śladowych ilościch i tusz do rzęs.
                                  • zoe28 Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 15:14
                                    No proszę, i wizytówka się odnalazła :) Ja Ci moja droga nie pomogę w doborze
                                    czegokolwiek bo sama mam z tym problem, i w tej kwestii liczę na bzzz :)
                                    • children_of_the_evolution Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 15:40
                                      W takim razie ja też poczekam, aż ktos kto się zna skomentuje moja paszczę. W
                                      świetle dziennym jestem jeszcze bledsza. Doskonały kontrast można uzyskać, jak
                                      sie najpierw obejrzy Twoje zdjęcie, zoe, a potem moje;) Właśnie ponieważ jestem
                                      taka blada, zupełnie nie moge dobrać ani podkładu (zwłaszcza zimą...) ani koloru
                                      cieni do powiek ani różu- w ogóle nie wiem, jak się malować, więc za bardzo tego
                                      nie robię... Ale czasami trzeba. To jest akurat zdjęcie ze studniówki- więc za
                                      bardzo się nie wymalowałam. Mama mnie skrzyczała aż;) Że wszystcy się
                                      przygotowują, idą do kosmetyczki- a ja... jakbym dopiero wstała;)
                                      • zoe28 Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 01.02.06, 15:48
                                        Moje zdjęcie jest troche dziwne, bo w rzeczywistości nie byłam na nim aż tak
                                        "strzaskana":) aparat troche mnie dopalił, poza tym fotka była robiona latem.
                                        Szczerze mówiąc róż którego teraz uzywam jest pierwszym w całym moim długim juz
                                        zyciu. Kupiłam go po tym jak zrobiono mi pokazowy makijaż w Sephorze, zobaczyłam
                                        wtedy jak fajnie można wymodelować buźke, co się mojej bardzo przydaje bo jest
                                        okrąglutka bardzo:)
                                        Jeśli chodzi o przygotowania i makijaż studniówkowy, ze mną było podobnie.
                                        Makijaż miałam bardzo delikatny, naturalny a przygotowania spoczęły na prysznicu
                                        i maseczce. Ale wtedy było troche inaczej, to już 10 lat, kiedy pierwszy i
                                        ostatni raz poloneza dreptałam :)
                                        Znikam teraz, pojawię sie wieczorem, a więc miłego popłudnia dziecie rewolucji :)
                                        • bzzzk do zoe 01.02.06, 22:40
                                          no więc- obleciałam Sephorę i Galerię Ce4ntrum i nie było tam testera tego różu
                                          który masz:/ więc nic powiedzieć teraz nie mogę, niestety nie miałam już czasu
                                          żeby dalej szukać, ale w ciągu najbliższych dni to zrobię.
                                          ps. co do Twojego zdjęcia, to jeśli masz taką cerę naturalnie, to zima na 100%:)
                                          • zoe28 Re: do zoe 02.02.06, 01:33
                                            Jeśli jestem zimą tzn że dobrze powinny na mne leżeć : fiolety, śliwki i
                                            zielenie (wyczytałam właśnie:). Ani słowa o cieniach w odcieniu jasnego różu,
                                            ale co tam ja się w tych kolorach dobrze czuję, a to przecież najważniejsze :)
                                            bzzz nalatałaś się przeze mnie biedna, wielkie dzięki że tak się angażujesz. Na
                                            stronce Chanel jest ten kolor, ale po pierwsze link jest za długi, a ja skracać
                                            nie umiem, a po drugie kolor ze stronki jest przekłamany. Znalazłam ten róż na
                                            allegro, no i wklejam link:
                                            www.allegro.pl/show_item.php?item=84459150
                                            W rzeczywistości jest nieco jaśniejszy, ale odcien brudnego różu jak na fotce.
                                            Pozdrawiam cieplutko
                                            • bzzzk Re: do zoe 02.02.06, 16:46
                                              no ja nie wiem co jest, byłam dziś w kolejnej Sephorze i tego koloru znowu nie
                                              było;) ale dobrze, że linka dałaś. więc powiem Ci tak- generalnie zima i lato=
                                              kolory zimne oraz jesień i wiosna= ciepłe. więc jeśli jesteś zimą, to kolory z
                                              palety lata są dopuszczalne:) jeśli lubisz cienie w kolorze jasnego różu, to
                                              używaj (jeśli to chłodny róż). nie jest w końcu powiedziane, że musisz walnąć
                                              sobie śliwkę na powieki i bordo na usta:)) po prostu ten typ urody bardzo
                                              dobrze wygląda w mocnych kolorach, ale w końcu nie każdy lubi taki makijaż,
                                              więc kolory jaśniejsze i zimne będę ok. a co do konkretnego różu, to kolor jest
                                              odpowiedni, bardziej letni, ale w sumie...może zbyt intensywny, jak na lato.
                                              myślę, że jest bardzo dobry dla Twojego typu urody:)
                                              pzdr
                                              • zoe28 Re: do zoe 02.02.06, 19:08
                                                Dziękuję baaardzo bzzzk :)
                                                • bzzzk Re: do zoe 02.02.06, 22:03
                                                  ależ proszę bardzo :)
    • Gość: Colleen Do bzzzk IP: *.chello.pl 01.02.06, 17:04
      Droga Bzzzk, widze ze jestes ekspertem jesli chodzi o typy kolorystyczne. Czy moglabys okreslic moj? Jesli sie zgodzisz wysle Ci pare zdjec na maila.
      Wlosy mam ciemny blond, niby takie popielate ale mam wrazenie ze maja rudawy polysk. W dziecinstwie mialy chyba ten sam kolor. Oczy piwne, w srodku zlotawe a na zewnatrz szara obwodka. Niby na wizazu mi powiedziano ze jestem jesien, ale mi sie wydaje ze raczej lato. Nie lubie pomaranczowego, za to lubie fioletowy, ale tez nie wszystkie odcienie. Niezbyt dobrze mi w liliowym. Aaaaa w musztardowym wygladam koszmarnie.

      I jeszcze takie pytanie, mam straszny problem w odroznianiu kolorow cieplych od zimnych, czy sa koory neutralne? Widzialam kiedys ze w katalogi avonu albo oriflamu jakos oznaczali odcienie zimne, cieple i neutralne. Po czym rozpoznac te neutralne? Mam roz blush delicieux 4 rose de bois, czy on jest cieply czy zimny?


      Do autorki watku:
      Jesli chodzi o roz normalnie nie mam problemu, ale kiedys mialam probke kremu. Postanowilam wyprobowac jak sprawdza sie pod makijazem, ten krem byl lepiacy i mimo ze przypudrowalam twarz troche sie jeszcze lepila. Efekt po nalozeniu rozu byl dokladnie taki jak opisujesz, poza tym nalozylo mi sie go zbyt duzo. Jak juz z trudem udalo mi sie ten roz rownomiernie rozprowadzic musialam go jeszcze przypudrowac, zeby nie miec policzkow jak ruska lalka. Sprawdz wiec czy Twoj krem nie jest zbyt lepiacy.
      • children_of_the_evolution Re: Do bzzzk 01.02.06, 18:22
        To napiszę jeszcze raz:)Używam kremu nawilżającego Iwostin. Na to podkład
        matujący Stay true Clinique i puder prasowany Skin couture Lumene. Więc nie
        powinno tak być:/ Przecież żaden z tych kosmetyków się nie lepi. Może własnie
        ten róż się za bardzo lepi, no nie wiem...
        • turzyca Do bzzzk 01.02.06, 22:07
          Piszecie tak interesująco, ze az mnie kusi zeby rowniez bzzzk wykorzystac. Bo
          jakim typem urody moze byc moja bardzo jasna cera (ktora trzeba chronic przed
          sloncem bo latwo sie przypala) z brazowymi wlosami i brazowymi oczami? Na zime
          te brazy chyba za cieple?
          Licze na czyjas podpowiedz, bo w koncu chcialabym zaczac sie malowac w pelni, a
          nie podklad, puder, tusz, blyszczyk bo na wiecej odwagi nie starcza,
          • children_of_the_evolution Re: Do bzzzk 01.02.06, 22:18
            To pewnie też powinnaś sobie założyc wizytówkę, albo jakoś zapodać zdjęcie:) No
            ale poczekamy i zobaczymy- może nam bzzzk odpisze, albo ktoś inny.

            I nie martw się- ja nawet błyszczyka nie używam;) Od święta- brązowy cień do
            powiek:)
            • bzzzk Re: Do bzzzk 01.02.06, 22:45
              oj kochana, na pierwszy rzut oka, to lato rzeczywiście, ALE- bardzo jasna skóra
              + rudawe włosy w dzieciństwie = jesień/ wiosna (?). a masz jeszcze jakieś
              zdjęcie może?
              hmmm, ja też miałam studniówkę nie tak dawno- 2 lata temu:)
              pzdr
              • children_of_the_evolution Re: Do bzzzk 02.02.06, 00:04
                Hmmmm... No to może jeszcze coś wygmeram, ale wątpię:/ Prawie wszystkie zdjęcia
                mam czarno-białe... Albo jakieś takie z daleka raczej, albo przekombinowane;)

                Ale może znajdę coś z dzieciństwa- bo wtedy miałam taką sama skórę i się nie
                malowałam;) Włosy też były naturalne- to powinno pomóc, mam nadzieję. tylko nie
                wiem, czy tak można...

                • children_of_the_evolution Re: Do bzzzk 02.02.06, 00:52
                  ok, jest drugie zdjęcie, ale wtedy miałam jakieś 5-6 lat:) Ale kolor skóry i
                  włosów ten sam. Tyle, że tam miałam wyraźnie niebieskie oczy a teraz mam
                  zupełnie zielone- dziwna sprawa... Myślałam, że takie rzeczy jak kolor oczu,
                  włosów, skręt włosów, już się nie zmieniają... a tu niespodzianka:)

                  No i zdjęcie ma jeden plus- robione w świetle dziennym.

                  Więc może ktoś, kto się zna, doradzi, co ze sobą począć i jakich kosmetyków
                  kolorowych używać:)


              • children_of_the_evolution Re: Do bzzzk 02.02.06, 12:10
                Poza tym, muszę dodać jeszcze jedno;) Niby cerę mam bladą, a z upływem dnia
                zaróżowioną (jak jestem zmęczona i jak mi się zacznie po jakichś 5-6 godzinach
                przetłuszczać), ale nigdy nie założyłabym niebieskiego koloru, bo wyglądam w nim
                okropnie! Ani granatu (no- ewentualnie...) a już nigdy w życiu błękitu itd. Nie
                nosze też jasnych, słonecznych kolorów- żółty, jasny róż, jasny fiolet,
                cytrynowy, biały. W takich kolorach żle się czuję i wyglądam blado i "nijak". Za
                to super wyglądam w czerwonym, ale takim jakby pomidorowym, jasnym, intensywnym
                czerwonym, uwielbiam wszelkie odcienie khaki, zieleni (nawet bardzo
                intensywnej), brązu, czerń i ciemna śliwka też są ok. Generalnie dobrze wyglądam
                w mocnych kolorach, zdecydowanych, ale tylko z palety brązów, zieleni,
                czerwieni... Latem może być biel.

                Lepiej wyglądam w podkładzie wpadającym w żółty, niż w różowy (wtedy wyglądam
                jak prosiak, poza tym żółtawy podkład niweluje zaróżowienia i wyrównuje kolor
                skóry), mam zielone oczy, ale nie wyobrażam sobie siebie we fioletowym cieniu do
                powiek, chyba że byłby jakiś ciemny, śliwkowy. Dobrze wyglądam w rudej pomadce,
                takiej miedzianej, dość jasnej, w ciemnej, bordowej, wpadającej w brąz-
                okropnie, ale innych nie próbowałam, bo nie używam szminek.

                Opalam się na kolor... normalnej karnacji;) Tzn skóra jest trochę żółtawa,
                oliwkowa, przestaje byc przezroczysta, ale nigdy nie opalę się na ciemno. I mam
                alergię na słońce.

                Dobra, teraz to juz wszystko:) Prawie jak na spowiedzi;)
                • children_of_the_evolution Re: Do bzzzk 02.02.06, 12:23
                  Noooo... chyba nigdy nie skończę... Jeszcze chyba trzeba dodać, że mam na ciele
                  pełno pieprzyków, więcej niż inni ludzie, robią się zwłaszcza po opalaniu, cały
                  czas ich przybywa. Te, których przybywa są małe, czasami ledwo widoczne,
                  niektóre wyglądają jak piegi, niektóre jak typowe pieprzyki. Wszytstkie są
                  wyraźnie brązowe. W większości jasnobrązowe, nawet rudawe. W dodatku często
                  kiedy opalam twarz, robią mi się piegi na nosie, też takie rudawe.

                  Teraz to juz naprawdę koniec:)

                  • bzzzk Re: Do bzzzk 02.02.06, 16:57
                    nooooooooo, tom trochę pobłądziła, ale już chyba wiem:)
                    na pewno nie lato. jesień, względnie wiosna. jakbyś mogła dać znowu to zdjęcie
                    ze studniówki...;) jeszcze bym zerknęła. ale włosy pozwalają wykluczyć zimne
                    typy na 100%.
                    • children_of_the_evolution Re: Do bzzzk 02.02.06, 17:21
                      Szczerze mówiąc mam nadzieję, że nikt tego nie będzie oglądał... :/ ale właśnie
                      zarzuciłam zdjęcie z plaży, bo na nim dobitnie widać, że raczej taki zimny typ
                      to ze mnie nie jest. To pewnie światło (słońce, pisek) tudzież kwestia wywołania
                      filmu, ale zazwyczaj na zdjęciach na łonie natury, przy mocnym, letnim świetle
                      tak wyglądam;)

                      Potem dam to ze studniówki, bo zimą jestem blada straszliwie. No i byłabym
                      bardzo wdzięczna, gdybyś mi doradziła, jakiego różu i jakich kolorów tak
                      generalnie powinnam używać:) Do tej pory opieram się na intuicji, ale np. kiedy
                      na sylwestra użyłam złotych i ciemno różowych, wpadających we wrzos cieni o
                      ciepłym odcieniu- wyglądałam super, a gdybym miała zimny typ urody, chyba by tak
                      nie było?
                      • bzzzk Re: Do bzzzk 02.02.06, 17:35
                        dobra, to czekam, aż się zdjęcie ukaże:)
                        no, o zimnym typie urody, to nie może być mowy przy takich włosach, więc
                        przynajmniej mogę Cię teraz zapewnić, że kolory ciepłe są w Twoim przypadku
                        lepsze. tylko nie wiem jeszcze, czy to jesień (kolory ciepłe, ale nasycone,
                        takie barwy ziemi, jakby zgniłe- wiem, nie brzmi to efektownie, ale nie wiem
                        jak inaczej określić;) ) czy wiosna (ciepłe, ale delikatne, rozmyte, świeże),
                        czy może wiosna drugiego stopnia (bo i coś takiego jest).
                        • children_of_the_evolution Re: Do bzzzk 02.02.06, 17:45
                          o rany... :) Nie wiedziałam, że to jest takie skomplikowane:)
                          • children_of_the_evolution Re: Do bzzzk 02.02.06, 17:47
                            To zdjęcie jest chyba trochę za ciemne, bo tak je ktoś zrobił, ale po włosach
                            widać, że to jednak nie zimna tonacja...

                            Normalnie w lato wyglądam podobnie, ale jestem jaśniejsza:]
                            • bzzzk Re: Do bzzzk 02.02.06, 18:04
                              jesień:)
                              • children_of_the_evolution Re: Do bzzzk 02.02.06, 18:13
                                Czyli jestem zgniła jednak???;)

                                No ale to jest dziwne- w sztucznym świetle jestem prawie różowa, ale raczej
                                dlatego, że mam bardzo jasną, przezroczystą skórę. Przy czym dodam, że naprawdę
                                w pomarańczowych kolorach na twarzy wyglądam strasznie:/ Zmienię lepiej to zdjęcie;)

                                No czyli co teraz powinnam ze sobą zrobić? Ten różowy róż nie pasuje? Bardziej
                                coś takiego jak numer 04 z L'oreala? Czy jeszcze coś innego?
                                • children_of_the_evolution Re: Do bzzzk 02.02.06, 18:21
                                  Tutaj ten L'oreal:) Zapomniałam...

                                  dw.pedet.pl/x_C_I__P_7012821;7010001.html
                                • bzzzk Re: Do bzzzk 02.02.06, 18:34
                                  przezroczysta mówisz... to typowe dla wiosen z kolei. czyli nie jak kość
                                  słoniowa raczej? to ja bym wnioskowała, że to wiosna drugiego stopnia, bo
                                  jednak włosy nie są bardzo jasne, więc taka czysta wiosna raczej nie (tzn. że w
                                  zasadzie pasują Ci kolory wiosny, ale jesieni niektóre też). wiesz, tak po
                                  zdjęciach to ciężko tak na pewno stwierdzić, ale ja już pozostanę przy opinii o
                                  tej drugiej wiośnie;)
                                  czyli ten kolor różu, ktory masz to tak nie bardzo... L'Oreal 04 będzie lepszy,
                                  masz rację.
                                  pzdr
                                  • children_of_the_evolution Re: Do bzzzk 02.02.06, 18:48
                                    Hmmmm... No dzięki:) Bardzo dziękuje za radę:)

                                    A z tą przezroczystościa chodziło mi o to, że zimą cera jest przezroczysta i
                                    zaróżowiona (ale tylko na twarzy:/) a latem, jak sie opali, to nie jest opalona,
                                    ale właśnie taka żółtawo-złota i wtedy już wcale nie jest zaróżowiona.

                                    No ale juz będę wiedzieć, że raczej ciepłe kolory. Dlatego tak się cieszę, że
                                    teraz mamy taką modę na brazy;) bo normalnie nic sobie nie mogłam fajnego
                                    kupić... :/ Zwłaszcza jak modny był różowy, fioletowy i błękitny- koszmar...
                                    • children_of_the_evolution Re: Do bzzzk 02.02.06, 19:02
                                      A z tych 74 byłby dobry, czy może jakis inny?


                                      www.bourjoisusa.com/face/blush

                                      • bzzzk Re: Do bzzzk 02.02.06, 22:02
                                        myślę, że tak, to chyba taki ciepły róż. ale jeszcze w sklepie sprawdzę jak
                                        wygląda i powiem Ci może jakie kolory różu ja bym jeszcze widziała dla Ciebie.
                                        pzdr
                                        • children_of_the_evolution Re: Do bzzzk 03.02.06, 17:55
                                          :)

                                          dziekuję bardzo:)

                                          Kurcze, jakieś to głupie, że ja- z dobrym wyczuciem estetycznym- nie potrafię
                                          sobie dobrać różu:/ Pewnie dlatego, że nie pamietam jak wyglądam, nie mam tego
                                          przed oczami. Kupuję raczej kosmetyki, których kolor mi sie podoba, sądzę, że
                                          będę fajnie wygladać i które kolorystycznie pasują do siebie. Chciałam kupić
                                          L'oreala tę "czwórkę", ale w sklepie te kolory jakoś ostro i dziwnie wygladały a
                                          róż sie lepił i nie wiedziałam, czy efekt będzie fajny... I wtedy przyszła pani,
                                          która stwietrdziła, ze raczej pasowałby mi róż różowy, bom blada i ma różowe
                                          kolorki- no to wzięłam. Dodam, że było wtedy -25 stopni, więc każdy był różowy;)
                                          • bzzzk Re: Do bzzzk 03.02.06, 20:53
                                            no więc... sprawdzałam ten L'Oreal 04 jeszcze raz w sklepie i myślę, że z
                                            L'Oreala będzie najlepszy ten kolor właśnie.
                                            natomiast jeśli chodzi o ten Bourjois, o który pytałaś, to spojrzałam też, ale
                                            już nie jestem taka pewna, czy byłby dobry... na kompie jednak inaczej wygląda
                                            (na bardziej ciepły), więc z Bourjois to nie wiem który byłby fajny, bo akurat
                                            bardzo mało testerów było i kolory nie takie jak trzeba.
                                            ale oglądłam też inne, np. Isa Dora, tak przykładowo, myślę, że odpowiednie by
                                            były: 17, 02, 15 (jeśli chciałabyś bardziej beżowy), 11 (jeśli jednak różowy),
                                            07 (ale ona taki bardziej pomarańczowawy, a chyba pisałaś, że nie lubisz tego
                                            koloru). i jeszcze ładny jest 39, taki miedziany, ale myślę, że raczej kiedy
                                            byłabyś trochę opalona.
                                            no i np. Art Deco: 13, 39, 18.

                                            mam nadzieję, że nie pokręciłam numerków;)

                                            wiesz, z tym wyczuciem, to różnie bywa, mnie też się czasem zdarza walnąć jakąś
                                            głupotę przy zakupach:) najgorzej jak jakiś kolor się strasznie spodoba i nie
                                            można sobie wytłumaczyć, że jeszcze trzeba samemu w nim dobrze wyglądać;)
                                            pzdr
                                            • children_of_the_evolution Re: Do bzzzk 03.02.06, 21:11
                                              Ślicznie dziękuję:)

                                              W takim razie, jak tylko będę miała jakąś kasę (więc jak zalicze sesję i udam
                                              się do pracy;)), poszukam jakiegoś różu. Sprawdzę te Bourjois, ale jak nie będę
                                              przekonana, to spróbuję różu L'oreal. Mam nadzieję, że nie bedzie taki zły i
                                              mimo konsystencji nie będzie się mazał i zostawiał plam...

                                              No i w końcu kupię sobie jakieś zieloniaste, oliwkowe cienie do powiek:P Podobno
                                              przy zielonych oczach to zbrodnia, ale co mi tam;) W różowych nie będę chadzać.

                                              Przyjrzałam się sobie i jednak jesień;) Nie chce być inaczej. Bardzo dziękuję za
                                              wszystkie rady i cierpliwość:)

                                              • bzzzk Re: Do bzzzk 03.02.06, 21:17
                                                no, to możesz się do tego poczuć wyjątkowo, bo jesieni w Polsce jest mało;)
                                                oliwkowe cienie będą znakomite, poza tym np. czekoladowe brązy, ciepłe beże,
                                                złoto, turkus, jest też taki piękny odcień niebieskiego o nazwie petrol. ech
                                                jak ja lubię takie kolory, szkoda że jesienią nie jestem;)...
                                                pzdr
            • Gość: Colleen Re: Do bzzzk IP: *.chello.pl 01.02.06, 23:35
              Wiecie co, ja zaczelam czytac na wizazu o tych porach roku i czuje sie jak jakas daltonistka. A ja z kolei lubie sobie oczy pomalowac i to zwykle dosc mocno. Ciekawa jestem czy teraz sie dowiem ze nieodpowiednie kolory wybieram ;)

              PS: No dobra teraz ide spac bo dzien pelen wrazen mialam (wlasnie mi sie sesja skonczyla - jupi musialam sie pochwalic :P ).
          • bzzzk Re: Do bzzzk 01.02.06, 22:50
            daj, Turzyco, jakąś fotkę to łatwiej będzie pokombinować, bo po opisie to
            rzeczywiście ciężko:)
            pzdr
          • Gość: titta Re: Do bzzzk IP: *.botany.gu.se 03.02.06, 11:07
            Rownie dobrze mozesz byc "wiasna". Zman kilka wiosen o czarnych i o rudych
            wlosach tez. Wszystko zalezy od odcienia.
      • bzzzk Re: Do bzzzk 01.02.06, 22:48
        wyślij, ok.
        tylko:
        -najlepiej sama twarz (żeby było dobrze widać)
        -w świetle dziennym
        -jeśli widać jakieś ubranie, to najlepiej czarne lub białe
        -jeśli coś jest nie takie jak naturalnie to napisz o tym koniecznie
        -i najlepiej ze 2 zdjęcia

        pzdr
      • bzzzk Re: Do bzzzk 01.02.06, 22:55
        a, zapomniałam o tych kolorach... :) no więc- neutralne, to tak naprawdę są 2-
        czarny i biały, ale takie czyste bez żadnych domieszek. co do reszty- każdy
        kolor występuje w wersji ciepłj oraz zimnej, tyle, że te zimne wpadają w
        niebieski, a ciepłe w pomarańcz, żółć. wiem, że to taka teoria, ale nie wiem
        jak bardziej to wyjaśnić:)
        sprawdzę jutro ten róż, który masz i powiem co to za odcień:)
        jak masz jeszcze pytanie co do innych konkretnych kosmetyków, to podaj jakich,
        sprawdzę w miarę możliwości i pomogę stwierdzić, czy to zimny czy ciepły odcień.
        pzdr
        • Gość: Colleen Re: Do bzzzk IP: *.chello.pl 01.02.06, 23:28
          Wlasnie stwierdzilam, ze nie mam takiego foto na kompie - zupelnie bez tapety. To dlatego ze mam dosc brzydka cere (po tradziku) i bez sie nie fotografuje. No ale jutro dorwe cyfrowke i sobie zrobie takie foto saute, moze cos sie jeszcze z wakacji znajdzie. ;)

          Co do kolorowki to zazwyczaj kupuje tak na czuja.
          Podklad unifiance kolor 11- na poczatku jak go wycisne wydaje sie za zolty ale po rozsmarowaniu jest ok.
          Cienie diora ("piatki") 780 mauve chic tez nie mam pojecia jaki to odcien ale ostatnio pomalowana nimi pare komplementow uslyszalam (co nie zdarza sie kazdego dnia) ;)
          Jeszcze mam clinique "vintage wine" ktore uwielbiam ale w nich komplementow nie zbieram. Chyba juz ich nie sprzedaja. Tutaj na dole jest ten odcien.
          www.clinique.ca/templates/products/sp_shaded.tmpl?CATEGORY_ID=CATEGORY4898&PRODUCT_ID=PROD784
          Usta rzadko maluje, mam brazowa szminke inglota (30) w ktorej wygladam brzydko i staro. Dlatego wydaje mi sie ze jesienia nie jestem.
          Jeszcze mam miss sporty 120 dance craze a ta z kolei jest za rozowa, sama widzisz jakie mam dylematy ;)

          A co do tych neutralnych - chyba wlasnie dlatego najbardziej lubie czarne ciuchy. Nie mam dylematow czy nie bede w tym glupio wygladac.
          Dosyc sie juz naprodukowalam. Dzieki Bzzk :) Jutro bede Cie dalej zameczac :P
          Rowniez pozdrawiam. :)
          • bzzzk Re: Do bzzzk 02.02.06, 17:24
            nic się nie przejmuj tym jak wyglądasz saute, bo trafiłaś na osobę, która od 10
            lat walczy z trądzikiem, więc doskonale to rozumiem...:)

            sprawdzę więc te, które wypisałaś. a kolor tych cieni Clinique niestety kiepsko
            widać na kompie:/ ale resztę "namacalnie" sprawdzę i dam znać.
            co do różu, o którym pisałaś- sprawdzałam, ale w świetle sklepowym, więc to
            trochę zniekształca, bo oczywiście chciałam pomalowaną łapę obejrzeć po
            wyjściu, tyle, że nie pomyślałam i niechcący starło się rękawem kurtki (zdolne
            dziecko jestem;) ). ale tak na pierwszy rzut oka to on ciepławy jest.
            pzdr
            • turzyca Do bzzzk 02.02.06, 17:48
              jak to milo ze tu wszyscy tacy doswiadczeni weterani w walce z moja najgorsza
              zmora - tradzikiem.
              Ale jedno pytanie - jak zrobic wizytowke? Bo zupelnie nie wiem o co chodzi.
              • children_of_the_evolution Re: Do bzzzk 02.02.06, 17:54
                kliknij na swój nick, potem masz tam wizytówkę- musisz edytować ją, dodać
                zdjęcie do max 50kB, no i jak chcesz- jakieś opisy. Potem zdjęcie sie wczyta i
                musisz jeszcze zaznaczyc u góry, w prawym rogu, żeby strona (wizytówka) była
                widoczna:)
    • Gość: justyna Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 20:42
      a ile kosztuje pędzel do różu z Sephory??


      bo ponoć Inglot ponad 60zł...

      • jade.fox Do Justyny 05.02.06, 00:52
        Jeżeli chodzi o pędzle Sephory to są dwa rodzaje: z włosia naturalnego i
        syntetycznego, oczywiście te naturalne są droższe.
        Cen nie pamiętam ale sądze że pędzel do różu będzie kosztował ok. 40 zł.

        Jeżeli jesteś z Warszawy lub masz kogoś znajomego to na ul.Widok 10 można kupić
        doskonałe pędzle do makijażu We-Ma, z naturalnego włosia w śmiesznie niskich
        cenach: 4zł do brwi, najdroższy 16 zł - do pudru.
    • bzzzk do Colleen 03.02.06, 21:30
      Jezuuu, jak mnie poczta na gazecie wnerwia, nie wiem czy to tylko ja, ale
      ciągle mam z nią jakiś problem, teraz chyba już z 10 raz próbuję wysłać Ci
      odpowiedź- ale cierpliwości, mam nadzieję że w końcu pójdzie;)

      a jak nie, to pozwolę sobie w tym wątku napisać:)
      pzdr
      • colleen83 Re: do Colleen 03.02.06, 22:58
        Jesli to nic strasznego to odpisz tutaj. ;)
        Ja wczoraj tez mialam problemy z wyslaniem ale w koncu sie udalo.
        • bzzzk Re: do Colleen 04.02.06, 12:11
          no, piszę tu, bo poczta to już nie dość, że mi wysyłać nie chce, to nawet
          kasować też nie;) dno.
          więc myślę, że jesteś latem. w zasadzie to nie mam większych wątpliwości. w
          związku z tym, pasować Ci będą najbardziej kolory chłodne, raczej jasne,
          rozbielone, jakby przyszarzałe, czymś "złamane". ale zważywszy na fakt, że masz
          dosyć ciemną oprawę oczu, ciemniejsze akcenty też będą w porządku. tyle, żeby
          były zimne. oczywiście jakiś ciepły element nie zaszkodzi, można łączyć zimne z
          ciepłymi, byleby większość była w Twoim przypadku chłodna.
          • bzzzk Re: do Colleen 04.02.06, 12:22
            no, i żeby nie być gołosłowna, to może jakimiś przykładami się posłużę.
            więc np. Isa Dora szare podwójne nr 14, fioletowe podwójne 07, jeśli brąz to
            taki jakby szarawy np. potrójne 06.
            cień np. jasny róż pojedyńczy L'Oreal nr 51.
            błyszczyk Glam Shine nr 14.
            róż L'Oreal nr 05. albo 13- tylko to jest taka limitowana edycja co jakiś czas,
            nie wszędzie go obecnie widuję, ale ciekawy jest, bo taki brązowo- różowy, w
            zależności pod jakim kątem się spojrzy.
            to tylko takie przykłady, które akurat mam pod ręką, myślę jeszcze o paru
            rzeczach, ale akurat nie mogę znaleźć...
            widziałam wczoraj te pomadki, o ktorych pisałaś. i myślę, że np. z tej serii
            Inglota, z której masz tamtą, lepsza byłaby nr 40, a z Miss Sporty nr 160. na
            cienie nie zdążyłam zerknąć (na razie).
            to tak orientacyjnie wszystko. jakby coś jeszcze, to pytaj:)
            pzdr
            • colleen83 Re: do Colleen 04.02.06, 13:30
              Dzieki, bede miala co testowac jak sie wreszcie wybiore na zakupy. :)
              Co do rozow zastanawialam sie nad jakims Bourjois, po tym co sie o nich naczytalam, ale one maja tyle kolorow, ze sama nie wiem co wybrac. Jesli masz jakies sugestie to chetnie skorzystam. :)
              Z Inglota juz raczej zadnej szminki nie kupie bo maja bardzo intensywny zapach i niestety smak troche tez.
              Rudych brazow staram sie unikac, ta szminke Inglota kupilam bez przemyslenia. W sklepie musialo byc jakies dziwne swiatlo. Kolor jest zdecydowanie nie moj.

              Cienie Isa Dory ogladalam na www.
              Szkoda, ze na stronie L'Oreala nie ma kolorow.
              • bzzzk Re: do Colleen 04.02.06, 21:47
                z Bourjois (tych odcieni, które akurat widziałam w sklepie) dobry byłby np. 95.
                48 też nie jest zły, ale taki bardziej różowy:) jak spotkam gdzieś więcej
                odcieni, to dam znać.
                co do szminek/ błyszczyków, to myślę, że takie najlepsze kolory to np. Glam
                Shine Juice nr 201 oraz 206. raczej takie standardowe dla lata.
                pzdr
          • colleen83 Re: do Colleen 04.02.06, 12:24
            Dzieki. :)
            Tak mi sie wydawalo, ze wlasnie lato.
            A co z kolorem oczu, czytalam ze taki jest charakterystyczny dla jesieni.
            Jak na razie wybieram cienie w kolorach brudny roz, fiolet, braz, sliwka.
            Czy takie sa ok?
            • bzzzk Re: do Colleen 04.02.06, 12:28
              tak, są ok. :) byleby ten brąz nie był np. rudawy, ciepły. czyli raczej taka
              gorzka czekolada, niż mleczna;)
              pzdr
              • turzyca Do bzzzk 04.02.06, 21:00
                Dolaczylam zdjecie do wizytowki - bardzo swieze, bo sprzed kilku godzin (tuz
                przed zachodem slonca), ale malo udane, wiec zmienie na jakies lepsze
                ("podrasowane":)), jak juz skonczymy z typem kolorystycznym. Zmniejszanie
                rozmiaru tez pogorszylo sprawe. Tymczasem prosze sie nie wysmiewac. Jestem
                absolutnie saute, wiec wszystkie problemy z cera rzucaja sie w oczy, a do tego
                widac chyba, czym konczy sie brak odzywki, nie moglam w zaden sposob porzadnie
                sie uczesac.
                Czekam na porady i konstruktywna(!) krytyke.

                Aha jeszcze jedna sprawa. W ogole nie wiem jak malować oczy. I niejako podtemat
                do tego: podpatrzylam u kilku dziewczyn (na miescie) kreske na powiece, ktora
                sprawia, ze oko wydaje sie wieksze, moze "bardziej otwarte". Bardzo fajnie
                wyglada nawet jak reszta twarzy jest gola. Chcialabym sie nauczyc taka kreske
                robic. Problemy: 1) nosze okulary (slabe minusy) i nie wiem czy to sie nie
                gryzie z zasadami malowania oczu przy takiej wadzie. 2) nikt z mojego otoczenia
                nie maluje kresek na powiekach, wiec nie mam sie kogo poradzic i musze sie sama
                nauczyc. 3) nie wiem co dla takiego laika byloby najlepsze. Probowalam kredka
                (Ives Roche) ale chyba jest za twarda i nie wychodzi mi cienka kreska. W
                oriflame sa takie wykrecane kredki. A moze eye-liner?
                • bzzzk Re: Do bzzzk 04.02.06, 21:41
                  buuu, nie ma zdjęcia na razie:(
                  co do kreski- na początek najlepsza byłaby kredka, eye liner wymaga bowiem
                  większej precyzji, a kreskę wykonaną kredką można w razie czego lekko
                  rozetrzeć, gdyby Ci z początku trochę nie wychodziła. minusowe szkła
                  pomniejszają oczy, faktycznie, więc kreska powinna być dość cienka, delikatna.
                  i nie taka dookoła oka, czyli dwie kreski łączące się w kącikach, bo to
                  pomniejszy wyraźnie. ale niegruba kreska na górnej powiece, podnosząca się
                  nieco ku górze przy zewnętrznym kąciku powinna być ok. no, zresztą, jak będzie
                  zdjęcie, to się ustali konkrety oraz kolor kredki:)
                  co do twardości kredki- miękkie są np. Bourjois albo Isa Dora. np. Rimmel jest
                  taki akurat (moim zdaniem) ani za twardy, ani za miękki. ale przed zakupem
                  najlepiej spróbuj testerem na dłoni jak Ci się taką kredką maluje.
                  pzdr
                  • turzyca Do bzzzk 05.02.06, 12:40
                    Może teraz - zdaje się, że wcześniej coś przeoczyłam.
                    A co do kredek - ta Ives Roche wydawała się być miękka i jako konturówka do
                    szminki (bo tak, za radą ichniejszej kosmetyczki, jej używałam) spisywała się
                    świetnie. A na powiece linia wychodzi mi tak sobie (rozcieram ja potem przy
                    nakładaniu cienia i efekt jest całkiem, całkiem, ale w innym stylu, niż ten
                    który chciałabym mieć). Nie wiem czy to kwestia kredki, moich umiejętności czy
                    może moich powiek - może skóra jest za luźna.
                    Włąśnie z tego względu rozważałam coś innego niż tradycyjna kredka - mogę
                    ćwiczyć i zmywać, to nie problem. Ale może spróbuję z miększymi kredkami.
                    Na kreski na dole nie ma szans - zanim odkryłam, że jestem krótkowidzem przez
                    dłuższy czas (nie ma to jak fachowa opieka lekarska w szkołach) chodziłam bez
                    okularów i mrużyłam oczy, więc mam po trzy cieniutkie ale dość głębokie
                    zmarszczki na dolnych powiekach.
                    • bzzzk Re: Do bzzzk 05.02.06, 14:10
                      dobra, to ja Ci jeszcze parę pytań zadam:) bo na zdjęciach, to nieraz kipesko
                      widać.
                      włosy masz raczej popielate? tak to wygląda, ale jeszcze chciałabym się
                      upewnić. to naturalny kolor?
                      oprawa oczu, też naturalna?
                      na jaki kolor się opalasz, czy poparzenia się zdarzają, czy jest to raczej
                      złotawa barwa, czy jakby przyszarzała (tzn. nie dosłownie, oczywiście, tylko
                      czy jest to raczej chłodny odcień), czy pojawiają się piegi, a jeśli tak, to w
                      jakim odcieniu?
                      jaki kolor włosów miałaś jako dziecko?
                      czy skóra łatwo się czerwieni?


                      kredka c.d. :
                      mam wrażenie, że masz lekko opadający w dół zewnętrzny kącik, więc najlepiej
                      będzie jeśli, tak jak już pisałam, nie będziesz dociągała kreski do końca wdłuż
                      linii rzęs, tylko końcówkę podciągniesz do góry. tak 2/3 długości normalnie i
                      1/3 ku górze.
                      jeśli skóra jest luźna, to trzeba ją lekko naciągnąć palcem, ale też
                      kontrolować sytuację, żeby kreska wyszła w tym miejscu co trzeba:) trochę to
                      trudne, ale poćwiczysz i będzie dobrze:)
                      możesz oczywiście spróbować użyć eye linera. to, że wymaga większej wprawy, to
                      nie znaczy, że nie da się nauczyć:) myślałam, że w ogóle nie próbowałaś z
                      kredką, ale jak tak, to możesz dla odmiany wypróbować eye liner. od kiedy
                      pamiętam używam eye linera firmy Pupa, więc niestety niczego innego nie polecę,
                      bo nie próbowałam innych, ale na pewno coś na formu znajdziesz na ten temat.
                      Pupa jest bardzo dobry:)
                      jaką masz tę kredkę Yves Rochera? nie wiem czy tam jest jeden rodzaj czy
                      więcej, więc napisz jaka to, przy okazji zobaczę i porównam z tymi, które mam.
                      dla mnie np. Bourjois jest nieco zbyt miękka, taka kremowa, więc z nią nie
                      powinno być problemu.
                      pzdr


                      • turzyca Do bzzzk 05.02.06, 22:46
                        Zmieniłam zdjęcie. Zrobione przy sztucznym swietle i z lampą błyskową. I chyba
                        miałam podklad i puder. Ale myślę, że jest lepsze - także dlatego że mniej
                        skompresowane. A poza tym widać okulary. Wciąż nie mogę się wybrać po szkła
                        kontaktowe :/
                        Włosy są naturalne, latem od połowy jaśnieją (żegluję, więc dużo słońca, a pod
                        czapką się nie mieszczą). Myślę, że refleksy mają raczej ciepłe, ale trudno mi
                        na samą siebie patrzeć obiektywnie. Kolor mam w zasadzie identyczny od zawsze -
                        w każdym razie bez żadnych gwałtownych rewolucji.
                        Opalam się niezbyt intensywnie, jak będę zmieniać zdjęcie po raz kolejny to
                        poszukam takiego, na którym jestem "strzaskana";). Bardzo dużej różnicy w
                        kolorze nie będzie, tym bardziej że muszę się smarowac wysokimi filtrami:
                        1)blyskawicznie sie przypalam na czerwono 2) poza twarzą mam trochę znamion, a
                        strzeżonego Pan Bóg strzeże. Ale mam wrażenie, że opalenizna jest żółta - nie
                        jak cytryna oczywiście :) ale w porównaniu ze znajomymi jakoś taka mi się wydaje.
                        Piegi - gdzieś (na nosie) się tam placzą, ale w niedużych ilościach i trudne do
                        odróżnienia od opalenizny, więc trudno mi je opisać.
                        Czerwienienie. Wszystkie znaczenia :) 1) od slonca - niechroniona blyskawicznie
                        2) rumienię się jak klasyczna panienka (podobno uroczo) czyli jak mi wstyd albo
                        jestem zakłopotana. Ale bez przesady: raczej kilka razy w miesiącu niż kilka
                        razy dziennie. 3) niestety od pewnego czasu po myciu bywa zaczerwieniona i
                        bardzo ściągnięta - przechodzi po posmarowaniu kremem nawilżającym.

                        Uffff.... Więcej grzechów nie pamiętam itd :)

                        Ponieważ trudno mi się oceniać, wkleję jeszcze jakieś zdjęcie, będzie pełen
                        przegląd, a co! (jak już się nauczyłam je obrabiać to trzeba tę umiejętność
                        wykorzystywać :D)

                        nie wiem czy Ives Roche ma więcej rodzajów kredek. To była kredka z serii
                        Luminelle w kolorze bordo (o ile jestem w stanie doczytać nazywa się to Raisin).
                        • bzzzk Re: Do bzzzk 06.02.06, 13:51
                          hmmmmm, włosy niby w ciepłym odcieniu, ale na jesień Ty mi nie wyglądasz.
                          przede wszystkim oprawa oczu jest za ciemna. optowałabym za zimą, ale to
                          jeszcze jakieś zdjęcia bym musiała zobaczyć;) najlepiej jakieś jak jesteś lekko
                          opalona albo w ogóle jeszcze jakieś inne, może masz zrobione w świetle
                          dziennym, np z wakacji itp? to jest ok. żeby zobaczyć twarz z bliska, a jeszcze
                          bym chciała takie, żeby na kolorycie się bardziej skupić:)
                          zobaczę tę kredkę, ale nie dziś niestety, bo się chyba nie wyrobię.
                          pzdr
                          • turzyca Re: Do bzzzk 06.02.06, 21:37
                            I tak miło, że poświęcasz swój czas - ja jestem totalna gapa, jeśli chodzi o te
                            sprawy, więc Twoja pomoc na pewno ułatwi mi pierwsze odważniejsze kroki.
    • children_of_the_evolution Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 07.02.06, 18:36
      Ale się nam wątek rozrósł;)
      • turzyca Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 08.02.06, 23:39
        zdaje sie ze paskudnie zamienilysmy go na cos na ksztalt czata....
        ale pod wplywem pytan bzzzk zaczelam krytycznie patrzec na ogladane zdjecia. I z
        zaskoczeniem odkrylam, ze moja rodzona siostra, z ktora wszyscy mnie myla, a
        polowa uwaza za blizniaczki, ma zupelnie rozny typ kolorystyczny!
        fascynujace... w zyciu bym nie podejrzewala
        Musze tylko jeszcze ustalic, ktora jest jakim typem, ale to piesn przyszlosci.

        No i odkrylam ze trudno jest znalezc zdjecie bez tapety, w dobrym swietle,
        dajace sie wykadrowac do sensownych rozmiarow i do tego jeszcze np z opalenizna.
        Ale jestem blisko odnalezienia takiego cuda.
    • children_of_the_evolution Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 09.02.06, 20:21
      No i kupiłam sobie ten róż, kolor 03.

      www.bourjoisusa.com/face/blush

      Jest całkiem do rzeczy, jak się rozetrze na ręce, nie robi plam:) Oglądałam też
      te pędzle do różu z Sephory, ale one są straszliwie wąskie i małe... :/ Chyba
      bym się czymś takim za równo nie pomalowała. No ale na razie służy mię pędzelek
      dołączony do Bourjois. Przez dwa dni jeszcze się nie rozpadł;)
    • Gość: gryzli Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 20:28
      Z tobą i z różem jest wszystko ok. tylko ze mną jest cos nie tak!
      • children_of_the_evolution Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 10.02.06, 00:13
        o rany.... :) Może też sobie róż sprezentujesz?;)
    • children_of_the_evolution Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 12.02.06, 16:39
      Podsumowując podam może odpowiedź na pytanie tytułowe wątku: z tym różem;) Odkąd
      kupiłam Bourjois nie robią się żadne placki, róż nakłada się równomiernie, kolor
      jest fajny i w ogóle wszystko jest dobrze:) Bardzo dziękuję za skuteczną poradę;)
      • bzzzk Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 12.02.06, 22:33
        no to piękna sprawa, że jesteś zadowolona:) pod wpływem tego wątku też
        postanowiłam sobie róż sprawić, a co:)
        pzdr
        • children_of_the_evolution Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 13.02.06, 23:02
          Jestem bardzo zadowolona:] Nawet sama nie sądziłam, że można aż tak polubić taki
          duperel;) Na początku nie podobał mi się zapach- taki.. babciny:/ No ale teraz
          już mi się podoba. Róż super się nakłada i daje piękny efekt ( końcu!) i nie ma
          mowy o żadnych plamach a kolor jest idealny:)

          Polecam te róże jeżśli ktos jeszcze żadnych nie używał:) No, prawie wszystkim,
          bo niestety do różu trzeba mieć bardzo ładną cerę, a przynajmniej równą. Inaczej
          wygląda nieciekawie:/ No i jeżeli ktoś stosuje bardzo kamuflujący makijaż,
          nakłada korektor, podkład kryjący itd. to też nie wiem, czy będzie to dobrze
          wyglądało. Trzeba uważać, bo łatwo o efekt teatralnej maski. Jakoś tak mi się
          zdaje, że róż najlepiej wygląda na bardzo umiarkowanie pomalowanej twarzy...
          • turzyca Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 14.02.06, 01:06
            eeech. smutne to wszystko, co piszesz. Umalowac sie czasem musze, bo jak tradzik
            przypusci atak to wygladam jak zmora. Jak sie umaluje i nie urozuje to wygladama
            blado i ludzie pytaja sie czy nie mdleje.
            Ale... Spotkalam kiedys na jakims wyjezdzie swietna osobe, ktora mnie nie tylko
            wyciagnela do wszystkich klubow owego miasta, ale jeszcze wczesniej umalowala. I
            ona uzyla rozu na wiekszosc powierzchni twarzy - oczywiscie policzki, ale poza
            tym czolo, broda, szyja - wygladalo super, ale nie mialam aparatu :( Nie
            podejrzewalam ze mozna az tak wymodelowac twarz. I nie wygladalo to maskowato,
            mimo pelnej warstwy kryjacej pod spodem, ktora niestety musialam polozyc.
            • bzzzk Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 14.02.06, 14:31
              no, faktycznie róż najlepiej prezentuje się na gładkiej cerze... z tego też
              względu go unikałam. teraz już w zasadzie trądzik w dużej mierze poszedł precz,
              ale mam, właśnie na policzkach, tzw blizny zanikowe, czyli dziury, więc
              dobry "podkład" pod róż, to nie jest, ale jak się "otynkuję";) podkładem,
              korektorem, to nie jest tak źle. Turzyca, ale to zdjęcie z wizytówki było
              jakoś "obrobione"? bo naprawdę nie widać na nim żebyś miała jakiś problem z
              trądzikiem:) jeśli to całkiem "prawdziwe" zdjęcie, to nie martw się tak!:)

              wiecie co... olśniło mnie:> myślę sobie ostatnio, że wizażystek jest
              zatrzęsienie, szczególnie w Wawie, no i to jeszcze ostatnimi czasy takie
              modne... realnych szans na ciekawą przyszłość w tym zawodzie nie mam, więc
              zajmę się czymś bardziej konkretnym- makijażem osób z dużymi defektami skóry.
              widzę na ulicy często dziewczyny/kobiety z trądzikiem, bliznami,
              przebarwieniami, mocno popękanymi naczynkami itp., które chyba niebardzo umieją
              to ukryć. i ja się absolutnie nie dziwię, bo to często ciężka sprawa.
              szczególnie kiedy pojawiają się jakieś ostre zmiany (jak u mnie w swoim czasie,
              więc tym lepiej to rozumiem). no, normalnie mam misję, ha;) fajny pomysł czy
              niebardzo?
              pozdrawiam
              • zoe28 Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 14.02.06, 14:37
                Moim zdaniem pomysł świetny. Dziewczyny nie potrafią się dobrze "maskować", i
                nie dziwi mnie to bo sama nie jestem w tej dziedzinie ekspertem. A problemy
                skórne ma coraz więcej dziewczyn/kobiet, na pewno chętnie poznałyby tajniki
                odpowiedniego, dla nich, makijażu.
                • bzzzk Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 14.02.06, 15:26
                  no właśnie, ja tak obserwuję, że teraz sporo kobiet, takich po 20 roku życia ma
                  problem z trądzikiem, poznałam nawet parę dzięki temu forum. kiedyś to chyba
                  była rzadkość, problem taki dotykał raczej nastolatki, a obecnie często
                  zdarzają się przypadki, że trądzik pojawia się po 20, nawet u osób, których
                  wcześniej nie dotyczył.
                  pzdr
                  • zoe28 Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 14.02.06, 15:31
                    Dokładnie tak. Mam też wrażenie, że kiedyś nie było aż takiego "wysypu" osób z
                    trądzikiem. Trują nas z każdej strony, chemię wciskają gdzie się da. Jak tak
                    sobie patrzę na moją 85-letnią babcię to nie mogę sobie wyobrazić siebie w jej
                    wieku, jeśli dotrwam oczywiście.
              • Gość: Colleen Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! IP: *.chello.pl 14.02.06, 14:56
                Bzzzk to niezly pomysl z tym makijazem korekcyjnym o ile bedzie dobry.
                Bylam raz na pokazie makijazu avene (wlasnie korekcyjnego) i zrobili mi maske, jeszcze podklad dobrali za ciemny. Wygladalo to glupio.

                Mnie ostatnio kazde przebarwienie doluje. Znowu mam problem typu poznam kogos, zmyje make-up i co? I sie okaze, ze mam takie plamy, ze patrzec sie na mnie nie da. Chyba sobie watki o tym poczytam i moje wypowiedzi sprzed jakiegos czasu, bo byly bardziej optymistyczne.
                • bzzzk Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 14.02.06, 15:24
                  Colleen, ja mam to samo, od dłuższego czasu nie wyjeżdżam z ludźmi których
                  słabo znam, zawsze z dobrą kumpelą, która widziała mnie nieraz bez makijażu,
                  teraz to jeszcze jest w miarę (jestem już po 2 yellow peelach), ale rok, dwa
                  lata temu- dramat. trafiłam wtedy do znanej dermatolog, zajmującej się głównie
                  trądzikiem i babka przyznała, że jestem jednym z cięższych przypadków;) bo ja
                  miałam taki zaostrzony "męski" trądzik (jak się później rzeczywiście okazało-
                  androgenny), często się taki spotyka u facetów- zaatakowane głównie policzki i
                  zostają dziury. a Ty już masz tylko przebarwienia, czy nadal trądzik Cię męczy?
                  próbowałaś jakoś usuwać te plamy? ja, jak już wspomniałam, byłam na yellow
                  peelu i powiem Ci, że zbladły, a to dopiero 2 razy. może jakieś złuszczanie?
                  z tym makijażem to jest właśnie o tyle problematyczne, że kolor trzeba dobrać
                  wręcz idealnie i starać się nie zrobić maski, a to trudne... jak chodziłam na
                  kurs, to jedna z dziewczyn raz mnie malowała, chciała koniecznie wszystko ukryć
                  i tak mnie wytapetowała, że aż się obwiałam czy to aby nie "odpadnie";)) ja
                  rozumiem, że ciężko kogoś takiego umalować, szczególnie, że było to faktycznie
                  apogeum moich problemów skórnych, ale sama malowałam się codziennie i aż
                  takiego tynku na twarzy nie miałam;)
                  pzdr
                  • colleen83 Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 14.02.06, 15:44
                    U mnie problem jest z tym ze mam atopowe zapalenie skory i jak mi sie cera przesusza to musze ja posmarowac czyms gestszym przed co potem mi sie zapychaja pory i tworza krostki. Wlasciwie nie wiem czy to jeszcze tradzik czy tez nie. Kiedys bralam Diane i mialam taka sama cere. Mi sie wydaje ze ten tradzik to moze byc wynik atopii, jakies zmiany gronkowcowe albo cos. Jak bylam mala smarowalam sie masciami z kortykosterydami a to podobno tez bardzo szkodzi.

                    Plamy zmarowalam kiedys effaclarem k a teraz stosuje diacneal i na dzien filtr oczywiscie. Takich gabinetowych rzeczy sie boje wlasnie z uwagi na ta atopie. Rozne rzeczy mi szkodza i wysypka jest chyba gorsza od krostek i plamek.
                    Troche chyba zniknelo. Tak przynajmniej uwazal moj ex kiedy jeszcze bylismy razem. No ale teraz nie jestesmy od paru dni czy tygodni i w wyniku stresu znowu jakis wysyp mi sie robi. I jedno z dolujacych pytan brzmi jak ktos moze mnie zaakceptowac jak ja jestem taka w cetki. Strasznie to glupie, no nie?
                    • bzzzk Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 14.02.06, 15:53
                      nie:)
                      widziałam Twoje zdjęcie- jesteś bardzo ładna. nie mówię tego ot tak sobie,
                      naprawdę tak myślę, masz miłe, dziewczęce rysy, a cętki- z czasem same trchę
                      zbledną, pod wypływem kremów pewnie szybciej. faktycznie w takim przypadku
                      głębokie złuszczanie może nie być dobrym pomysłem. ale są kremy złuszczające,
                      rozjśniające przebarwienia, coś zawsze da się z tym zrobić, chociażby
                      zmniejszyć. a po facetach widzę, że to nie jest aż tak istotna sprawa, jakby
                      się wydawało. no przecież normalny, inteligentny facet wie, że to raczej
                      przejściowe, że da się jakoś wyleczyć. nie myśl o cętkach, postaraj się zadbać
                      o resztę, a zobaczysz, że nie będzie problemu, żeby ktoś Cię właśnie taką
                      zaakceptował. poważnie- tak naprawdę tego, aż tak nie widać.
                      pzdr
                      • colleen83 Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 14.02.06, 17:11
                        Dzieki, to bardzo mile co napisalas. Zwlaszcza ze mi ostatnio samoocena sie maksymalnie zmniejszyla.

                        Jade na zakupy, moze sobie w koncu ten roz kupie. :)
                        Dobrze, ze mam niewielka wade wzroku to nie bede widziec zakochanych par. :P
                        • bzzzk Re: Czy to ze mną coś nie tak, czy z tym różem?! 16.02.06, 10:06
                          no, i jak tam zakupy?:)
                          pzdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja