natanata
13.11.02, 19:00
Pytanie może nie koniecznie związane z tematem forum, ale ponieważ często tu
zaglądam i odniosłam wrażenie, że ktoś z Was może mi coś podpowiedzieć w
kwestii, ktora mnie nurtuje, więc piszę.
Moja bliska przyjaciółka, pochodząca z południowo-wschodniego krańca Polski
opowiedziała mi niedawno historię młodego chłopaka( 18 lat), który mieszka w
jej rodzinnej miejscowości, a którego spotkała straszliwa tragedia. Otoż
chłopak ten - Staś uprawiał jazdę motocyklową na żużlu. Niestety, w ubiegłym
roku uległ bardzo poważnemu wypadkowi, w wyniku którego nigdy już nie będzie
mógł chodzić. Chłopak ten pochodzi z bardzo biednej rodziny, niestety, nie
przyznano mu do tej pory renty ponieważ wypadek zdarzył się w lipcu, a on
zdążył w czerwcu skończyć szkołę - ZUS wypiął się twierdząc, że nie obejmuje
go już ubezpieczenie szkolne, a on nie mial pracy, tudzież nie był
zarejestrowany w Urzędzie Pracy jako bezrobotny. No i klops - dostał
odszkodowanie, które poszło na leczenie i rehabilitację a teraz jest
problem... Moja przyjaciółka zaangażowała się w pomoc dla niego, zebraliśmy
już trochę pieniędzy dzięki którym udało się wysłać go na tygodniowy pobyt do
ośrodka rehabilitacyjnego, ale nasze pokłady już się wyczerpały a chłopak
musi przechodzić rehabilitację co jakiś czas, bo jak porobią mu się zrosty,
to nawet nie będzie mógł siedzieć! Próbowaliśmy już zaangażować w to fundację
p. Kwaśniewskiej, ale niestety, ona pomaga tylko osobom poniżej 18 roku życia.
Niestety w ramach kasy chorych rehabiliatcja przysługuje mu raz na 2 lata (2
tygodnie), a jemu potrzebna jest co pół roku. Żaden ośrodek rehabilitacyjny
nie przyjmie go bez zapłaty (a w Konstancinie to nawet z zapłatą jest
problem...) a taki tygodniowy turnus kosztuje min. 3 tys. PLN...
Mam więc ogromną prośbę:
- czy macie może jakieś pomysły jak można by jeszcze mu pomóc (do jakiej
fundacji/organizacji się zwrócić)
- może ktoś zna sposób/przepisy by można było jakoś temu chłopcu zorganizować
rentę z ZUS (on teraz nie mażadnych dochodów, a nie muszę chyba pisać, że w
tym rejonie Polski z pracą dla jego rodziców też jest bardzo krucho)
Bardzo będę wdzięczna za pomoc.
Nata