Gość: r
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
14.11.02, 10:32
Byłam w potrzebie i skusiłam się na wyżej wymieniony podkład. Do tej pory
zadawalałam się kremem tonującym. Chiałam coś kryjącego, z filtrem,
nawilżającego, matującego i nie tworzącego maski na twarzy (ale mam
wymagania). Pani w Sephorze doradziła mi właśnie w/w cudo. Opakowanie
przekombinowane. Trzeba je otworzyć, później przekręcić i dopiero coś
skapnie. No i do tego (to opakowanie) kojarzy się z tym czego my kobiety nie
posiadamy, hmmm. Wypaćkałam się nim na miejscu, z drugiej strony twarzy
wypróbowałam coś przynajmniej o 100 zł droższego i niewiele myśląc, gdyż
efekt był porównywalny, wziełam Bourjois - i tu był mój błąd. Zalety podkadu:
SPF 12, nawilża, kolor doskonale dobrany, nieźle się rozprowadza. Wady: nie
matuje (mojego czoła); nie kryje - nic a nic (a chciałam, żeby zatuszował,
zamiast korektora kropkę na brodzie-jak była czerwona to i taka została po
nałożeniu podkładu); nie widać go na twarzy - przez co faktycznie nie tworzy
maski :) Po godzinie to się chyba ściera, bo jakoś trudno mi go zauważyć na
twarzy. Trochę się wałkuje, brrr. Moim zdaniem nadaje się na lato dla cery
bez jakichkolwiek przebarwień, nie świecącej się czyli dla osób mających
buźkę niemowlaka - w takim razie po co takiej osobie byłby potrzebny
jakikolwiek podkład ? (pytanie retoryczne)