ap77
17.11.02, 20:01
No po prostu jakiego bym nie uzyła-głównie jednak z sredniej półki (Astor,
Rimmel itp.) zawsze czuje sie jak w masce. Wypróbowałam już masę próbek
(matujące, nawilżajace, aksamitne) i nic! Albo staje się naciągnieta, albo go
widać, albo odcień nie ten, albo sie świecę. To juz wolę Sopot-y i
samoopalacze!
Raz jeden którys mi podpasował, ale była to próbka i do tej pory nie wiem czy
to Max Factor, Rimmel czy Astor (na pewno którys z tych). Był taki mięciutki
i naprawdę, po nałożeniu (fajnie się rozsmarowywał) tworzył taką warstwę
aksamitną (nie tłustą i maziowatą) Taką w sam raz. Moze Wy wiecie który to?
Anka