Wizyta u kosmetyczki-proszę o rade

IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 16.02.06, 16:02
Czesc dziewczyny:)
Wybieram się jutro do kosmetyczki i mam pytanie. Mam cere problemowa, od kilku
lat borykam sie z trądzikiem, pozostały mi już głownie blizny w postaci
czerwonych plamek i mam cere troszke zanieczyszczoną wągrami.
Jakiemu zabiegowi radziłybyście mi się poddac? Dermatolog zaproponowala mi
peeling, w celu usunięcia przebarwień, ewentualnie oczyszczanie mechaniczne.
Jak wygląda taki peeling? czy skóra po nim długo dochodzi do siebie?
Z góry dziękuję za wszelkie porady. Pozdrawiam gorąco!
    • Gość: Tora83 Re: Wizyta u kosmetyczki-proszę o rade IP: 217.153.131.* 16.02.06, 16:04
      To zalezy jaki peeling, ale te w gabinecie kosmetycznym nie sa zbyt inwazyjne i
      bez problemu mozna po nich funkcjonowac. Bardzo czesto kosmetyczki stosuja w
      gabinetach kwasy owocowe, ale czy sa one dla Ciebie odpowiednie powinna
      zadecydowac juz sama kosmetyczka, albo lekarz.
      • Gość: pestla Re: Wizyta u kosmetyczki-proszę o rade IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 16.02.06, 17:14
        dziekuję za odpowiedź!

        Może ktos jeszcze coś skrobnie;)
    • Gość: Bridittien Re: Wizyta u kosmetyczki-proszę o rade IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.02.06, 17:41
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=36936627
      Może pomoże :) Ja kwasy żle wspominam. A czyszczenie jeszcze gorzej. Panie
      kosmetyczki (czyscily mnie dwie osoby) nie powyciskaly nieczystości do konca i
      na drugi dzień miałam bolesne, ropne wulkany, ktore leczylam ponad dwa tygodnie
      za kazdym razem. Dlaczego pisze o czyszczeniu? bo nalozenie kwasow jest nim
      poprzedzone. Brrrr...
      • Gość: pestka no i po wizycie:) IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 17.02.06, 17:17
        Dziś miałam wykonany peeling migdałowy. Skóra jest po nim zdecydowanie
        wygładzona. Widoczne są delikatne zaczerwienienia, ale w końcu zabieg mialam
        przeprowadzony o 16;)

        Za 2 tygodnie umówiłam sie na kolejny peeling (kurcze zapomniałam nazwy;/, wiem
        że pozostaje na skórze 5 min) w każdym razie, około 3-4 dni po jego wykonaniu
        skóra ma mi schodzić płatami;/ trochę się obawiam, co z tego wyniknie:(

        Pozdrawiam
        • neti13 Re: no i po wizycie:) 17.02.06, 17:35
          Hej

          Mam mieszane uczucia co do tych mocno inwazyjnych pillingów kwasami.
          Miałam robione kwasy 3 razy( o różnych stężeniach), Skóra łuszczyła się
          niemiłosiernie.Nie mam zbyt wielkich problemów z cerą , chciałam się w ten
          sposób pozbyć kilku plamek . W moim przypadku nic to nie dało. Plamki jak były
          tak są,a przecież przy takim silnym złuszczaniu powinny zniknąć. Ten ból i
          dyskomfort nie jest tego wart, ot troszkę milsza w dotyku buzia i nic wiecej.
          Myślę , ze dzisiejszym pilingiem osiągnęłaś ten sam efekt bez cierpień ;)


          Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
          • Gość: pestka Re: no i po wizycie:) IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 17.02.06, 17:39
            dzięki za odpowiedź:)

            Hmm... zależy mi na zlikwidowaniu czerwonych plamek na twarzy, niestety na
            policzkach pozostały mi takowe przebarwienia po trądziku. Czy innym sposobem
            jestem w stanie je zlikwidować?

            neti13 zasiałaś nutkę niepewności, sama już nie wiem czy warto...
            • neti13 Re: no i po wizycie:) 17.02.06, 17:54
              U mnie to nic nie dało:( Sama nie wiem co Ci doradzić. Z tego co pamietam kwasy
              robiła też "bzzz".Pisała " relacje" ze swoich zabiegów kwasami.Może jej
              podpytaj jakie są efekty na jej buziaku,czy warto czy nie. Nie chciałabym Ci
              namieszać , bo może u Ciebie będzie lepszy efekt. Ja mam taka jasnobrązową
              plamke na policzku i nadal tak samo jak przed kwasami traktuję ją
              korektorkiem ;)
              Po kwasach miałam skorupę na buzi , po jakiś trzech dniach skóra schodziła
              płatami.Wyglądało to okropnie,bolało .Liczyłam na lepsze efekty niż wygładzenie
              naskórka. Taki efekt można uzyskać mikrodermablazją czy pillingiem migdałowym.

              pozdrawiam :)
              • Gość: pestka Re: no i po wizycie:) IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 17.02.06, 18:45
                ojej, mnie przeraża to schodzenie skóry płatami;/ studjuję, więc byłby to pewnie
                ogromny problem, pokazać się z taką twarzą:( a mozną wówczas używac podkładu?
                czy traktować skórę jedynie kremami nawilżającymi?

                neti 13, bezposrednio po zabiegu skóra była normalna i dopiero po 3 dnia się
                złuszczała?;>Ty masz jedną plamkę (szczerze zazdroszcze;) ja mam zwłaszcza na
                prawym policzku trochę tych czerwonych plamek i marzy mi się gładka, jednolita
                cera, na ktorą nie bede musiala nakladac podkłądu i korektora...

                Pozdrawiam!
                • neti13 Re: no i po wizycie:) 17.02.06, 19:12
                  Po zabiegu była trochę opuchnięta i zaczerwieniona. Na drugi dzień było
                  znacznie gorzej, zrobiła się jak pergamin .Hmmm ,krem to raczej by się w to nie
                  wchłonąl.Używalam alantanu plus i dermazinu( maść na oparzenia) , ta działała
                  trochę przeciwbólowo i ładnie zmiękczała naskórek.Smarowanie było co chwilę.Na
                  trzeci dzień zaczęły odchodzić strupki( miejscowo).Trzeba wtedy bardzo uważać ,
                  by nie naderwać tego , co jeszcze ma być przyklejone ;) można w ten sposób
                  zrobić sobie trwały ślad w postaci blizny. Więc , nie pomagać ! nie skubać !
                  Samo musi się odkleić. Ludziom mogłam się pokazać po jakimś tygodniu z lekkim
                  podkładem na buzi , była taka zaróżowiona , miejscami trzymały się jeszcze
                  strupki. Pisałam , że nie mam większych problemów z cerą, to prawda , ale przez
                  ten czas jak żyję nazbierało się troszkę .Mam cerę mieszaną , pory , takie
                  sobie. Myślałam , że się zwężą również po zabiegu, ale jest wszystko tak jak
                  było, tylko efekt gładkości mnie pocieszył;)Ale on nie jest wieczny !!!
                  Dałam sobie spokój z tymi medycznymi kwasami. Teraz trzy razy w tygodniu używam
                  lysanel activ ( na noc) , też kwas , i też złuszcza, chodzę również do
                  kosmetyczki na mikroderm. i na pilling migdałowy...
                  Może się powinno samej spróbować wszystkiego , co daje nadzieję na " lepsze" ?
                  Nie wiem... Ja Wam tylko opisałam jak to wyglądało na moim żywym przykładzie ,
                  że wcale jeśli jest minimalna poprawa , nie utrzymuje się na długo... Jeśli
                  komuś to bardzo pomaga i jest odporny na ból musi takie serie powtarzać dwa
                  razy w roku .
                  Mam nadzieję , że nie przestraszyłam nikogo swoim " dreszczowcem" ;)


                  Pozdrawiam :)
                  • Gość: Bridittien Re: no i po wizycie:) IP: *.jgora.dialog.net.pl 17.02.06, 19:57
                    Ze mną było i jest tak jak z Neti. Skora po kwasach nie schodziła mi wprawdzie
                    platami, ale ogólnie czulam sie po każdej wizycie bardzo bardzo źle. Dokladnie
                    tak, jakbym... zbyt dlugo lezala na sloncu: bol glowy (przerazliwy), lekkie
                    dreszcze, uczucie, jakbym miala gorączkę i potworne pieczenie oczu. Ponadto
                    skora na twarzy byla mocno sciagnieta przez minimum 3-4 dni. Czulam sie jak w
                    gipsie na buzi. Teraz też używam lysanel activ. Po nim przynajmniej nie
                    wyskakuje mi nic nowego. Po kwasach stale wydobywały się nieczystości. O
                    kosztach całej operacji nie wspomnę (a lysanel kosztuje 40zł), plamki jak byly,
                    tak są, teraz dopiero stopniowo się rozjaśniają po lysanelu. Odradzam te
                    wizyty, naprawdę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja