problem...brak...

IP: *.alcatel.pl 21.11.02, 12:22
Hmmm piszę z kobiecym problemem gdyż doradzono mi właśnie tutaj się
udać "niech nazwa forum Cię nie zwiedzie?, ważne kto tu jest"...
Próbowałam wcześniej na erotice jednak tam rozmowa kręciła się tylko wokół
pigułek, co zupełnie nie miało sensu.

Od dawna biore pigułki. Jakiś czas temu zmieniłam na najbardziej korzystne
dla mojego zdrowia jednak znacznie spadło mi libido.
Zawsze seks był dla mnie bardzo ważny. Teraz źle się czuję bez tego, ale
zupełnie nie mam ochoty! W ogóle mnie to nie interesuje! Jeśli próbuję się
przekonać do tego to w trakcie myślę o głupotach, co już zupełnie odbiera mi
przyjemność! To jest straszne! Mam 23 lata. Poszłabym do seksuologa, ale mój
facet raczej się nie zdecyduje na to. A samej nie ma sensu... z resztą nie
mam na tyle odwagi.
Pigułki brać muszę nie tylko ze względu na antykoncepcję więc odstawienie nie
wchodzi w grę.
Wiem że inne kobiety też mają z tym problemy.

Może ktoś coś mądrego wymyśli?
Mnie to bardzo przeszkadza! Czuję niedowartościowana, nieatrakcyjna i sama
jestem sobie winna!


    • Gość: myszka Re: problem...brak... IP: *.u.mcnet.pl 21.11.02, 12:43
      przeszlam przez to wszystko. zmiany pigulek, szukanie czegos odpowiedniejszego.
      nic nie przynioslo rezultatu... czulam sie okropnie, bo konflikt w moim
      (poprzednim juz) zwiazku na tym tle siegal zenitu. dopiero po odstawieniu
      pigulek znow zaczelam sie czuc kobieta - pelna zycia, energii i ochoty na seks.
      dzis mam nowego partnera, ktory nei widzi problemu w uzywaniu prezerwatywy, a
      ja znow jestem tygrysica ;-))))))
      • marghot Re: problem...brak... 21.11.02, 13:32
        Maxi,
        Jedyne co przychodzi mi do głowy, to może kolejna zmiana pigułek.
        A czy rozmiawiałaś na ten temat ze swoim ginekologiem? Może on/ona jest w
        stanie Ci pomóc.
        Pozdr
    • Gość: myszka Re: problem...brak... IP: *.u.mcnet.pl 21.11.02, 13:53
      powiem tak: probowalam ponad polowy dostepnych w polsce tabletek. po nich bylo
      albo ok albo dramatycznie. wywalilam tez kupe kasy na seksuologa, zanim
      zechcialam zrozumiec (bo odrzucalam od siebie te mysl), ze to wina WYLACZNIE
      pigulek. oczywiscie, w moim przypadku, bo niktore moje kolezanki znosza je
      niezle.
      • Gość: Maxi Re: problem...brak... IP: *.alcatel.pl 21.11.02, 14:25
        Rozmawiałam z ginekologiem i zmiana nie byłaby wskazana.
        Odstawienie w ogóle tym bardziej.
        Tak poza tematem to ja nie wyobrażam sobie iść do łóżka bez pigułki! Brałam
        leki hormonalne dużo wcześniej zanim zaczęło się moje życie seksualne.
        W obecnej sytuacji- niestety -poprzednie pigułki nie wywoływały u mnie takich
        skutków. Kiedyś przez jakiś czas miałam przerwę to... wszystkie moje myśli
        kręciły się wokół seksu...to pewnie nadmiar testosteronu...

        No dobra! Jak to pokonać bo ten stan pogarsza jeszcze moją niską samoocenę :-(
        • Gość: Demi Re: problem...brak... IP: proxy / 217.153.35.* 22.11.02, 13:16
          A moze powinnaś pomyleć o zmianie ginekologa?
      • agnieszkaefka Re: problem...brak... 22.11.02, 15:51
        Gość portalu: myszka napisał:

        > powiem tak: probowalam ponad polowy dostepnych w polsce tabletek. po nich
        bylo
        > albo ok albo dramatycznie. wywalilam tez kupe kasy na seksuologa, zanim
        > zechcialam zrozumiec (bo odrzucalam od siebie te mysl), ze to wina WYLACZNIE
        > pigulek. oczywiscie, w moim przypadku, bo niktore moje kolezanki znosza je
        > niezle.

        Myszko, wyślij mi proszę na priv adres lub tel. jakiegoś dobrego seksuologa
        (jesli jestes z Warszawy). Mam podobny problem, ale... nie biore tabletek.
        Przeszła mi całkowicie ochota na sex po pewnym niemiłym zdarzeniu. Myślałam ze
        sama sobie z tym poradzę, ale nie daje rady. Z gory dzieki.
    • Gość: justy Re: problem...brak... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.02, 17:44
      Niestety, zanik libido to częste "powikłanie" po pigułkach. Można spróbować
      kilku sposobów, ale bez gwarancji poprawy:
      1) zmienić pigułki na trójfazowe
      2)odstawić pigułki na ok.2 miesiące- libido powinno wrócić (na jakiś czas).
      I jeszcze jeden spiosób- niektórym osobom pomagają homeopatyczne tabletki firmy
      Lehning- Amphosca a l'ovarine- są zalecane na osłabione libido, wyczerpanie
      psychiczne i fizyczne (są dwie wersje: dla pań i dla panów).
      • jedza1 Do Justy!!! 22.11.02, 15:31
        bardzo zainteresowaly mnie te tabletki homeopatyczne o ktorych pisalas. Czy
        znasz kogos komu one pomogly? A moze sama je stosowalas? Bardzo prosze o jakies
        informacje.
        pozdr.
        • Gość: justy Re: Do Justy!!! IP: *.am.poznan.pl 24.11.02, 10:25
          Niestety, moge napisac jedynie tyle, że systematycznie kupuje je "u mnie" pewna
          dziewczyna, i że bardzo je sobe chwlali. Mojej znajomej jednak nie pomogły te
          tabletki. Homeopatia to bardzo indywidualne sprawa. Myślę, że powinnaś
          wypróbowac jedno opakowanie. Jest szansa, ze pomogą. Cena ok. 29zł
    • ada_ada Re: problem...brak... 21.11.02, 19:28
      Gość portalu: Maxi napisał(a):

      > Poszłabym do seksuologa, ale mój facet raczej się nie zdecyduje na to. A
      samej nie ma sensu... z resztą nie mam na tyle odwagi.

      Problem nie dotyczy tylko ciebie- problem dotyczy was oboje i waszego związku.
      przeciez pigułki tez bierzesz ze względu na was, prawda?
      Przede wszystkim powinnaś, podkreslam to zdecydowanie, porozmawiać o tym ze
      swoim mężczyzną. Ona na pewno zauważył zmiane w twoim zachowaniu. A jesli mu
      nie powiesz o co chodzi, sam sobie dopowie i to najprawdopodobniej niestety
      niekorzystnie.
      Powiedz mu, że to tabletki tak na ciebie wpływają i że masz z tym problem.
      zakomunikuje mu, że bardzo ci zalezy na rozwiązaniu tego, bo on i wasze życie
      seksualne jest dla ciebie b. ważne (tak?). Zasugeruj mu wizytę u seksuologa-
      oni nie sa straszni, nie gryzą - ich rolą jest właśnie pomoc. I sama tez nie
      masz się czego bać. Naprawdę.
    • Gość: myrka Re: problem...brak... IP: *.acn.waw.pl 21.11.02, 19:38
      domyslam sie, ze wstydzisz sie powiedziec ginekologowi o spadku libido podczas
      brania pigulek, najlepszym sposobem jest wiec pojscie do ginekologa ktory jest
      jednoczesnie seksuologiem, sa tacy specjalisci wystarczy poszperac w wksiazce
      telefonicznej
      • Gość: Maxi Re: problem...brak... IP: *.alcatel.pl 22.11.02, 10:37
        Mój facet próbuje zrozumieć problem. Proszę go o inicjowanie kiedy tylko chce,
        najwyżej mu odmówię. Proszę o to jego, gdyż mnie to nawet nie przychodzi do
        głowy...
        Lehning Amphosca a l'ovarine... może to byłby dobry pomysł...

        Seksuolog jak psycholog... powie odstaw pigułki będzie ok. A ginekolog-
        seksuolog- wątpię żeby był specem od leczenia hormonalnego, a jeśli nim nie
        będzie to jak zawsze będę miała konflikt pomiędzy zaleceniami lekarzy.
        Bardzo często jak ktoś mi przepisuje coś mówię że tego nie mogę i słyszę
        że "pani musi!" albo "to nic na to nie poradzę".
        Nie wykluczam wizyty, ale jeszcze nie teraz...
        • monia76 Re: problem...brak... 22.11.02, 10:45
          a czy leczenie hormonalne rowna sie koniecznosci brania pigulek? nie jestem
          specjalistka, ale podejrzanie mi to brzmi!
          przeciez mozna, dla dobra zwiazku, przerzucic sie na prezerwatywe (to chyba w
          twoim wieku najbezpieczniejszy, po pigulkach srodek antykoncepcyjny) i
          kontynuowac leczenie hormonalne. przeciez pigulki antykoncepcyjne to nie leki!!!
        • Gość: myrka Re: problem...brak... IP: 195.94.198.* 22.11.02, 10:53
          Gość portalu: Maxi napisał(a):

          > Seksuolog jak psycholog... powie odstaw pigułki będzie ok. A ginekolog-
          > seksuolog- wątpię żeby był specem od leczenia hormonalnego, a jeśli nim nie
          > będzie to jak zawsze będę miała konflikt pomiędzy zaleceniami lekarzy.
          > Bardzo często jak ktoś mi przepisuje coś mówię że tego nie mogę i słyszę
          > że "pani musi!" albo "to nic na to nie poradzę".
          > Nie wykluczam wizyty, ale jeszcze nie teraz...

          chyba sie mylisz, pojdz do dobrego ginekologa i powtorz mu to co nam; z tego co
          pisalas to korzystasz z uslug tylko jednego i to on zabronil Ci odstawiac
          pigulki, ktore bierzesz; zamiast sie meczyc i wymyslac jakies dziwne teorie o
          ginekologach-seksuologach pojdz wreszcie do innego lekarza
          • Gość: Maxi Re: problem...brak... IP: *.alcatel.pl 22.11.02, 13:02
            Nie mogę zmienić lekarza w trakcie leczenia.
            Na mądrzejszego jeszcze nie trafiłam i już mam dosyć eksperymentów "ekspertów".

            Do Moni76: Leczenie wymaga stosowania pigułek. Jest to pewnego rodzaju
            uzupełnienie. Te mają najkorzystniejszą dla mnie zawartość.

            Czy miałyście takie problemy? Jak Sobie z tym radziłyście? Którejś z Was udało
            się to pokonać?
            • monia76 Re: problem...brak... 22.11.02, 13:13
              mialam takie problemy. probowalam roznych sposobow. jedyne co zadzialalo to
              odstawienie tabletek, ktore bardzo zle wplywaly rowniez na moj zoladek. tego,
              niestety, nie uda sie juz wyleczyc :-(
              • Gość: lola Re: problem...brak... IP: 193.247.251.* 22.11.02, 15:39
                To ja sie tez cichutko dopisze. W tym roku przetestowalam juz piec roznych
                rodzajwo pastylek. PO pierwszych czterech pocilam sie w nocy. Zrobilam sobie
                przerwe (wszystko pod nadzorem lekarza) na dwa miesiace. Niestety nie
                powiedziano mi, ze taka przerwa grozi silnym wypadaniem wlosow. Efekt- mam
                teraz zalosne klaczki na glowie i plamy hormonalne na nosie. Na szczescie idzie
                to w parze z kompletnym zanikiem libido, na szczescie bo kto by chcial z taka
                brzydula? Jestem coraz bardziej przerazona, bo plame z nosa mozna jedynie
                wmrozic laserem, a na wlosy poczekac ze dwa lata. Juz nawet nie pamietam jak to
                jest miec ochote na baraszkowanie we dwojke.
                Moge odstawic- tylko co w zamian?
                • monia76 Re: problem...brak... 22.11.02, 16:49
                  coz, rewelacji nikt dla ciebie miec nie bedzie... wiem, ze trudno sie
                  przestawic po najwygodniejeszej na swiecie pigulce, ale czasem nie ma wyjscia.
                  z tych skuteczniejszych, zostaja: prezerwatywa i spirala (w zaleznosci od wieku
                  i ew. ciaz). najlepiej poradzic sie lekarza.
                • monia76 Re: problem...brak... 22.11.02, 16:50
                  A tak w ogole Lolu, to nie wierze, ze jest tak zle, zeby faceci nie chcieli z
                  Toba baraszkowac. popracuj nad wlosami, odstaw tabletki i z cala pewnoscia beda
                  uganiac sie za toba cale tabuny.
                  pozdrawiam i milego weekendu zycze!
                • Gość: Maxi WYPADANIE WŁOSÓW IP: *.alcatel.pl 25.11.02, 11:00
                  Gość portalu: lola napisał:

                  > To ja sie tez cichutko dopisze. W tym roku przetestowalam juz piec roznych
                  > rodzajwo pastylek. PO pierwszych czterech pocilam sie w nocy. Zrobilam sobie
                  > przerwe (wszystko pod nadzorem lekarza) na dwa miesiace. Niestety nie
                  > powiedziano mi, ze taka przerwa grozi silnym wypadaniem wlosow. Efekt- mam
                  > teraz zalosne klaczki na glowie i plamy hormonalne na nosie. Na szczescie
                  idzie
                  >
                  > to w parze z kompletnym zanikiem libido, na szczescie bo kto by chcial z taka
                  > brzydula? Jestem coraz bardziej przerazona, bo plame z nosa mozna jedynie
                  > wmrozic laserem, a na wlosy poczekac ze dwa lata. Juz nawet nie pamietam jak
                  to
                  >
                  > jest miec ochote na baraszkowanie we dwojke.
                  > Moge odstawic- tylko co w zamian?

                  Biedactwo! A skąd te plamy? Opalałaś się ???

                  Na wypadanie włosów polecam Alpicort E, kosztuje ok 50zł. Wciera się go we
                  włosy codziennie lub co drugi dzień- nie pamiętam tego dokładnie. Dostałam go
                  od dermatologa jak włosy wyłaziły mi garściami! Mojej mamie też pomaga.
                  Dermatolog poleciła mi jeszcze myć włosy dwa razy w tygodniu szamponem Pregaine
                  (jeśli myje się częściej to zwykłym szamponem)-do kupienia w aptece, prawie 30
                  zł-ale nie wiem czy warto...
    • ula_s Re: problem...brak... 22.11.02, 17:14
      Temat pigulek (oraz efektow ubocznych a wiec takze i
      spadku libido) jest czesto walkowany na Forum Zdrowie
      Kobiety (tez w gazecie). Polecam.
      Jesli stosujesz pigulki inne niz Diane to mozesz je
      zmienic na takie, ktore beda zawieraly lepsza dla Ciebie
      kombinacje hormonow.
      I zamiast wydawac pieniadze na seksuologa moze najpierw
      zapytaj sie Pani Expert z tamtego Forum, ktora pigulke by
      ona Tobie polecila.
      pozdrawiam
      • Gość: aga Re: problem...brak... IP: *.chello.pl 22.11.02, 18:50
        Mam niestety taki sam problem. Mercilon biorę od 4 lat, cerę mam lepszą, włosy
        się mniej przetłuszczają, cellulit mam mały, ale to chyba wynik siedzącego
        trybu życia. Najgorsze jest to, że podczas brania pigułek (wcześniej Cilest
        iRigevidon)wogóle nie mam ochoty na seks.Ten temat w ogóle mnie nie
        interesuje.Na początku brania pigułek wszystko było O.K(miałam ochotę raz
        mniejszą raz większą, ale zawsze była sex sprawiał nam przyjemność),a teraz
        inni faceci też mnie nie pociągają a mogą być najsexowniejsi.Co robić, taka
        sytuacja trwa już od około roku, mój facet jest załamany,ja też chce żebym
        przestała brać pigułki bo może wtedy wszystko wróci do normy (ale co wtedy
        znowu nic z Tego z powodu przed innym zagrożeniem)wiem jest jeszcze
        prezerwatywa,stosowaliśmy,ale chyba mam na nią uczulenie i mało odczuwam.Błędne
        koło, a lekarz twierdzi,że wszystkie pigułki powodują spadek libido i nie mam
        wyjścia. Co wy na to? Pozdrawiam aga




        • Gość: Maxi Re: problem...brak... IP: *.alcatel.pl 25.11.02, 10:32
          Słuchajcie! Piszę dzisiaj jakby problem odszedł w niepamięć!
          Na erotice vanilia poradziła, że najlepszym sposobem na to jest więcej seksu!
          Dziwne prawda?
          Chodziło o to, że dobry seks jest zachętą do "jeszcze", w efekcie można się od
          tego uzależnić. Mnie to dobrze zadziałało na autosugestię. Niestety mam tydzień
          przerwy :-((( i czekam na jeszcze.
          A facet, przynajmniej w moim przypadku, na taką "nowinę" że chcę, zamerda
          ogonkiem, rzuci wszystko i bardzo się postara żeby było jak najlepiej.
          Ja pisałam, że chcę chcieć, że bez tego jest mi źle. Jeśli macie podobnie to
          może warto spróbować?!

          Co do wypadania włosów-sprawdzę nazwę skutecznego leku i napiszę.
          • Gość: Trishna Re: problem...brak... IP: *.acn.waw.pl 25.11.02, 13:54
            Maxi, ty choba sobie z nas wszystkich zartujesz,czytałam twoje posty na
            psychologii; nie sluchasz rad, wszystko kometujesz jednym stwierdzeniem ze nie
            mozna zmienić leku ani lekarza , co jest bzdurą bo zawsze można a nawet trzeba
            zmienic i jedno i drugie jesli ci leczenie nie służy. Genialna rada twojej
            znajomej z forum erotica ze na brak chęci na seks trzeba po prostu czesciej
            seks uprawiac jest po prostu smieszna, czemu trudno się dziwic, bo na tym
            forum nie takie rzeczy wypisują. Skoro jednak pomogło to znaczy ze nie było
            zadnego problemu więc cała ta gadka była bez sensu.
            • heti Re: problem...brak... 25.11.02, 14:30
              Gość portalu: Trishna napisał:

              > Maxi, ty choba sobie z nas wszystkich zartujesz,czytałam twoje posty na
              > psychologii; nie sluchasz rad, wszystko kometujesz jednym stwierdzeniem ze
              nie
              > mozna zmienić leku ani lekarza , co jest bzdurą bo zawsze można a nawet
              trzeba
              > zmienic i jedno i drugie jesli ci leczenie nie służy. Genialna rada twojej
              > znajomej z forum erotica ze na brak chęci na seks trzeba po prostu czesciej
              > seks uprawiac jest po prostu smieszna, czemu trudno się dziwic, bo na tym
              > forum nie takie rzeczy wypisują. Skoro jednak pomogło to znaczy ze nie było
              > zadnego problemu więc cała ta gadka była bez sensu.

              Ja tez po przeczytaniu tego wątku, nie moge się oprzeć wrażeniu, że autorowi
              wątku zależało na tej jednej slusznej radzie "więcej seksu". Jesli nie ma
              problemu z zastosowaniem tej recepty po co sie pytać.
              • Gość: Maxi Re: problem...brak... IP: *.alcatel.pl 25.11.02, 14:56
                Oczywiście, że NIE żartuję.
                Nie słucham rad banalnych. Mam pełną świadomość jak działają leki hormonalne.
                Na wszystkich forach początkowa odpowiedź była taka sama, z resztą się nie
                dziwię bo jednak większość osób które mają takie problemy nie wiedzą skąd one
                się wzięły... potraktowano mnie jak blondynkę, a napisałam wyraźnie, że szukam
                innego rozwiązania.
                Jak napisałam wyżej, rozumiem dlaczego spotkałam się z taką reakcją więc
                absolutnie nic nie zarzucam osobom, które mi doradzały. Dziękuję im za
                zainteresowanie.
                Zadziwiająco proste rozwiązanie problemu, jak napisałam wcześniej wymaga sporej
                autosugestii żeby w to uwierzyć! Też jestem zdziwiona że to podziałało!
                Gdyby nie kopniak vanilii pewnie bym na to nie wpadła!

                A gdybym nie miała od kilku miesięcy problemu z tym, to wierzcie mi, że na
                pewno bym tego nie pisała!!! Sama doradzam innym na różnych forach, ale pod
                innym nickiem. Ten wymyśliłam bo się wstydziłam(!) i mocno by mnie krępowało
                gdybym nie zachowała anonimowości. Na tym akurat pojawiłam się po raz pierwszy
                za radą koleżanki, która tu często zagląda.
    • Gość: renia Re: problem...brak... IP: proxy / *.radio.com.pl 24.11.02, 10:32
      Jak to??? Po odstawieniu wypadają włosy? Ja odstawiłam samowolnie na 3 miesiące
      i nie zauważyłam na szczotce nic więcej. Od czego to zależy??? Teraz będę się
      bała zrobić sobie przerwę
      • Gość: lola Re: problem...brak... IP: 193.247.251.* 25.11.02, 13:31
        Gość portalu: renia napisał:

        > Jak to??? Po odstawieniu wypadają włosy? Ja odstawiłam samowolnie na 3
        miesiące
        >
        > i nie zauważyłam na szczotce nic więcej. Od czego to zależy??? Teraz będę się
        > bała zrobić sobie przerwę


        reniu

        Mama nadzieje, ze po prostu ja jestem wyjatkowo wrazliwa na wachania
        hormonalne. U mnie zaczelo sie jakos piec miesiecy po przerwie, mimo, ue znowu
        bralam pastylki. Dodam, ze wyjasnienie znalazlam u dermatologa a nie
        ginekologa. Ten pierwszy zbadal cebulki wlosow i zdiagnozowal, ze to wplyw
        hormonow.
        Nie martw sie u ciebie nie musi miec tego samego przebiegu

        pozdrawiam
        • Gość: Maxi Re: problem...brak... IP: *.alcatel.pl 25.11.02, 15:05
          I co Ci dermatolog poradził?
          Zobacz co Ci wyżej napisałam.
          Mnie kiedyś pomogło.
    • Gość: ikusia Do Justy (amphosca) IP: *.4it.pl / 10.7.0.* 26.11.02, 13:06
      Justy
      A czy Amphosca nie wchodzi w interakcje z tabletkami antykoncepcyjnymi?

      Pozdrawiam
      I.
      • Gość: justy Re: Do Justy (amphosca) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.02, 21:35
        Nie, z niczym nie wchodzi w interakcje, jak większość środków homeopatycznych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja