faceci i nasza uroda

IP: proxy / 217.96.43.* 22.11.02, 15:47
Czytma juz dlugo i regularnie posty na tym forum. I tak sie zastanawiam -
zainspirowana zwlaszcza tymi ostatnimi: o blond wlosach kropki, o depilacji
gdy sie mieszka z facetem, o spaniu z facetem w lozku - jak to jest z ta
nasza uroda i facetami. Czy warto i czy w ogole mozna trwac w zwiazku i bac
sie, ze facet przestanie kochac i zostawi, gdy odkryje, jak wygladamy bez
makijazu, albo dotykajac nog poczuje, ze nie sa aksamitnie gladkie? Czy
mozna czuc sie komfortowo idac na randke i wiedzac, ze mezczyzna, z ktorym
sie umowilysmy leci tylko na nasza urode - bo o niczym innym jeszcze nie ma
pojecia? Czy nie powinno byc raczej tak, ze kochajacy facet wybaczy brak
tuszu, pokocha kosmate nogi, nie zauwazy cellulitisu?

Lubie dbac o swoja urode. Dla przyjemnosci wlasnej i mojego mezczyzny. Lubie
ladnie dla niego wygladac. Ale nigdy nie zdarzylo mi sie wpasc w panike, bo
np. wpadl do mnie rano, budzac dzwonkiem do drzwi, albo chcial dotknac mojej
lydki, a ja akurat nie mialam czasu zeby ja wydepilowac.

Co Wy na ten temat sadzicie? Panikujecie? Przesadzacie? Jestem ciekawa jak
to wyglada ze strony innych kobiet.
    • anexxa Re: faceci i nasza uroda 22.11.02, 16:11
      podobnie jak ty, nie wpadam w panike. nie zyjme w bajce,
      tylko w normalnym swiecie, gdzie kazdemu zdarza sie
      sredni wyglad, kazdemu rosna wlosy, kazdemu moze
      wyskoczyc syfek... gdybym z tego robila problem, chyba
      tylko siebie bym oklamywala. a gdyby jedynym kryterium
      oceny mojej osoby przez misia byla moja uroda i
      nieskazitelny wyglad 24/7, szybko bym misia zwolnila.

      wspolne zycie, bycie, to nie tylko kamasutra w jeden
      wieczor, tarzanie sie po atlasowej poscieli i michael
      bolton w glosnikach, jak to zwykle wyglada w
      romanticznych filmach. dla mnie to przede wszystkim
      szczera chec bycia ze soba, ze wzgledu na osobowosc,
      inteligencje, zainteresowania i pociag fizyczny. wszystko
      po trochu.

      xx.
      • elve Re: faceci i nasza uroda 22.11.02, 18:12
        anexxa napisała:

        > wspolne zycie, bycie, to nie tylko kamasutra w jeden
        > wieczor, tarzanie sie po atlasowej poscieli i michael
        > bolton w glosnikach, jak to zwykle wyglada w
        > romanticznych filmach.

        michael bolton? o raju! fuj!

        > dla mnie to przede wszystkim
        > szczera chec bycia ze soba, ze wzgledu na osobowosc,
        > inteligencje, zainteresowania i pociag fizyczny. wszystko
        > po trochu.

        całkowicie się z Tobą zgadzam. nie ma sensu katować się psychicznie tylko
        dlatego, że jest się kobietą, której kultura, w jakiej żyje każe być taka i
        śmaka. fajnie jest wyglądać estetycznie (jako, że rodzice nei próżnowali i
        usocjalizowali :) ), ale, kurczę, każdemu rosną włosy (a jak nie rosną, to
        dopiero wtedy często mamy do czynienia z prawdziwym nieszczęściem). i nie ma co
        panikować z tego powodu :)
        • anexxa takie tam o poscielowej muzyce 22.11.02, 18:16
          zamiennie z michaelem boltonem wystepuje kenny g. :)))))

          xx.
    • czarodziejka1 Re: faceci i nasza uroda 22.11.02, 16:24
      Ja zajmuję takie samo stanowisko jak Annexa. Nie należy wpadać ze skrajności w
      skrajność. Należy zachowywać się naturalnie. Owszem dbać o higienę i swój
      wygląd, ale bez przesady. Mój mężczyna lubi kiedy jestem piękna, pachąca i
      super zadbana, ale kocha mnie też wtedy kiedy jestem zmęczona, rozczuchrana,
      zdołowana i smutna. Czy jest chociaż jedna z dziewczyn na tym forum, która
      przez 24 godziny na dobę jest nieskazitelnie zadbana i nieskazitelnie ubrana?
      Nie wierzę!
      • Gość: Margaret Re: faceci i nasza uroda IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 22.11.02, 19:48
        No własnie:))..zgadzam sie z Wami..bo przeciez, w przypadku kiedy nasz
        mężczyzna akcetpowałby nas tylko zadbanymi i gladkimi..co zrobić jak sie pod
        namiot wyjedzie wspolnie?.. NIe chodzic spac?-i poświęcac czas goleniu,
        smarowaniu itp..codziennie?-tak by misiu nie zobaczył? (bo i byly panie , które
        absolutnie przy mężczyznie maseczki by nie nałożyły, ani nie tknęly golarek..).
        Mnie sie wydaje, ze facet zdaje sobie sprawę, że kobieta to też człowiek.
        Gładka i pachnąca Diorem nie wstaje z łożka ;). Zresztą, naprawde..istnieją
        sytuacje-gdzie naprawde nie ma warunków by zadbac o siebie normalnie, jak to
        czynimy w domciu. Kiedy wyjeżdzam do swojego misia (bo nie mieszkamy w jednym
        miescie)-a on mieszka w mieszkaniu takze z innymi lokatorami..trudno zajmowac
        łazienkę przez godzine nawet..i łazic w te i spowrotem z maseczką na twarzy ;)
        Dystans-that`s the way ;)
        pzd
        • moni_citroni Re: faceci i nasza uroda 22.11.02, 23:39
          Moj facet wielbi mnie zawsze i wszedzie ;-) Nawet gdy mam chandre, nie chce mi
          sie umyc wlosow czy wyskoczy mi pryszcz-gigant. To chyba jest milosc ;-)
          • Gość: Mrufka Re: faceci i nasza uroda IP: *.abo.wanadoo.fr 23.11.02, 00:08
            Ja mam trzy zelazne zasady: nie pokazuje sie mezowi nieumyta( wszystko jedno
            czy to twarz, wlosy, zeby, etc.), nie pozwalam mu patrzec na siebie kiedy sie
            maluje( po co ma widziec co koryguje, no nie? :) i nie latam po mieszkaniu ze
            scierka i miotla kiedy On jest w domu( zeby nie widzial mnie w gumowych
            rekawiczkach i w przydeptanych pantoflach jak myje toalete ;)
            Oczywiscie zdarza sie, ze mnie zaskoczy ale wtedy nie panikuje, tylko prosze
            go, by zostawil mnie na pol godzinki sama. On to szanuje, no i jest ok :)
            Moze to wszystko glupie, ale...gdzies tam czuje, ze to takze dzieki temu po
            tych kilku latach wspolnego zycia On ciagle jeszcze uwaza mnie za atrakcyjna :))





    • ladyblue brawo kobietki :) 23.11.02, 13:16
      wreszcie głosy rozsądku na forum słychać. kochajacy facet nie zauważa bzdur
      typu milimetrowe włoski na nogach czy brak makijazu (mój się upominał zeby
      jakiś producent robił dla kobiet smakowe kosmetyki, jak już muszą się malować
      to niech przynajmniej ten mejkap smaczny będzie ;)
      a jak się patrzy tylko na urodę to niech spada na drzewo.
      i dbam o siebie dla siebie, a nie dla otoczenia :)
    • Gość: Sumsiat Chyba wam się pomyliło IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.02, 13:34
      Chyba wam się pomyliły role społeczne. Waszą rolą społeczną jest zawsze
      wyglądać nienagannie, nie mieć wąchów i włosów pod pachami ani w żadnym miejscu
      poza głową, waszą rolą społeczną NIE JEST mieć oczekiwania wobec faceta. Waszą
      rolą społeczną jest spełniać wszystkie oczekiwania waszego Pana. Kropka!
      • anexxa Re: Chyba wam się pomyliło 23.11.02, 13:39
        interesujaca prowokacja.

        napisz cos wiecej.

        czekamy.

        xx.
        • Gość: Sumsiat Jaka prowokacja babo? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.02, 14:03
          Jaka prowokacja babo? Już w Piśmie Świętym powiedziane jest, że kobieta będzie
          podnóżkiem swego mężczyzny. Masz jakieś wątpliwości co do Biblii?
          • tse-tse Re: Jaka prowokacja babo? 23.11.02, 14:08
            Gość portalu: Sumsiat napisał:

            > Jaka prowokacja babo? Już w Piśmie Świętym powiedziane jest, że kobieta
            będzie
            > podnóżkiem swego mężczyzny. Masz jakieś wątpliwości co do Biblii?

            Jesli o mnie chodzi to mam. Poprosze o dokladny adres bibliograficzny tgeo
            wersetu , babo.
            • Gość: Sumsiat Oj marudzisz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.02, 14:13
              w tej chwili ci nie znajdę, w każdym razie to Stary Testament. Może Księga
              Powtórzonego Prawa?
            • anexxa Re: Jaka prowokacja babo? 23.11.02, 14:13
              a ja poprosze o zapis konstytucyjny nt. koniecznosci
              zgadzania sie z litera biblii.

              xx.
              • Gość: vesna interpretacja Pisma ;) IP: proxy / 217.96.43.* 23.11.02, 14:33
                W Biblii, w ST sa tez np. nawolywania do wprowadznia w zycie zasady "oko za
                oko, zab za zab", zakaz spozywania swin i swistakow, a takze nakaz zburzenia
                domu, na ktorego scianach wystepuje grzyb (nazywany tam tradem). Albo np, to
                slynna historia Onana, zasada, ze mezczyzna, gdy jego brat umrze, musi ozenic
                sie z jego zona.

                A co do tekstu o kobietach i podnozkach - Chrystus w NT juz bardzo wyraznie
                zrownuje w prawach kobiety z mezczyznami. Sa b. duze rozbieznosci miedzy ST a
                NT (zwroccie uwage np. na kwestie rozwodow). Religia zyje, czyli rozwija sie,
                a wyciaganie cytatow z kontekstu to chwyt typowy dla swiadkow Jehowy...
                • ladyblue Re: interpretacja Pisma ;) 23.11.02, 14:41
                  z zakazem spożywania świstakó sie zgadzam!!! zamiast tego mozna milkę ;)
                  a prowokator niech sobie swoje prowokacje wsadzi gdzieś
Inne wątki na temat:
Pełna wersja