Pelling morelowy(St.Ives) /Termiczny czy enzymaty

IP: *.kalisz.mm.pl 26.02.06, 15:37
Czy uzywalyscie tego pellingu? (st.Ives)

Po "młodzieczych" latach mam zaskorniki i przebarwienia (czasem nawet
wyskoczy jakas krostka) i zastanawiam sie czy ten kosmetyk nie bedzie zbyt
ostry - nie pororszy stanu mojej buzi?
Mozecie mnie wysmiac za to pytanie (ale ja jestem kompletnie "zielona" w
takch tematach) - czy taki pelling nie "rozniesie" pzebarwien na cala twarz?

Polecacie go? Czy lepiej zainwstowac w Bielende (Bikini, Botoks) czy warzywny
Eris'a?
A moze jednak enzymatyczny?

Zalezy mi przede wszystkim na tym aby porzadnie zluszczal skore (zeby skora
przzestala schodzic)


Pozdrawiam slonecznie z najstraszego miasta w Polsce:))
    • Gość: ja Re: Pelling morelowy(St.Ives) /Termiczny czy enzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 16:06
      to użyj tego st. ives. Enzymatyczne nic nie dają- zero efektu. St. ives jest
      moim ulubionym:)
    • Gość: len Re: Pelling morelowy(St.Ives) /Termiczny czy enzy IP: *.aster.pl 26.02.06, 16:48
      Ja używałam wszystkich tych peelingów, o których piszesz, oprócz Bikini
      Bielendy. Najostrzejszy z nich wszystkich jest St.Ives, kupiłam wersję do cery
      normalnej, bo obawiałam się, że wersja do trądzikowej/tłustej może być
      wysuszająca. Bardzo ekonomiczna duża tuba, fajna kremowa baza, dzięki czemu
      skóra nie jest wysuszona po peelingu (krem i tak lepiej nałożyć peelingu),
      dosyć duże i bardzo ostre drobinki. Początkowo byłam zniechęcona do tego
      peelingu i używałam go do ciała, ale po pewnym czasie przekonałam się, że jeśli
      bardzo delikatnie wykonuje się nim peeling na twarzy, to jej nie podrażnia i
      nie rani, a bardzo dobrze i dokładnie złuszcza.

      Botoksu Bielendy sama drugi raz nie kupię i raczej nie polecam, chociaż był
      bardzo skuteczny. Mnie podrażniał śluzówkę nosa, wokół ust, oczu - tam gdzie
      skóra była delikatna, a także tam, gdzie miałam skórę już podrażnioną od
      jakichś wyprysków.

      Eris mam drobnoziarnisty miodowy chyba, dosyć dobry, mógłby mieć więcej
      drobinek. Na pewno krzywdy nie zrobi, też na kremowej bazie, złuszcza słabiej i
      mniej dokładnie, niż St.Ives.

      Najdokładniejsza moim zdaniem i najlepiej złuszczająca jest mikrodermabrazja
      Avonu, ale jest droga - ok.50 zł. Mnie udało się ją kupić znacznie taniej na
      Allegro. W moim odczuciu nie jest warta 50 zł i raczej nic nie uzasadnia tej
      ceny, to po prostu bardzo dobry mechaniczny peeling.

      Kilka dni temu widziałam promocję w SuperPharm na trzystopniową
      mikrodermabrazję Eris, kosztowała 27 zł, jeżeli dobrze pamiętam, to obniżka o
      około 10-12 zł. Nie używałam jej, ale słyszałam o niej pozytywne opinie. Może
      się więc skusisz na ten kosmetyk?


      Pozdrawiam!
      • Gość: len P.S. IP: *.aster.pl 26.02.06, 16:50
        Acha, mam 28 lat i cerę mieszaną z tendencją do wyprysków i przetłuszczania się
        w "T". Również nie lubię peelingów enzymatycznych, a te których używałam moim
        zdaniem były nieskuteczne. Nie podzielam opinii, że używanie peelingów
        przyczynia się do roznoszenia czegokolwiek poza drobinkami peelingu.
        • oxy_gen_86 Re: P.S. 26.02.06, 17:05
          Len bardzo Ci dziekuje za szczegolowa charakterystyke:)

          Moze najpierw wyprobuje ten St.Ives (do cery tradzikowej). Czytalam na wizazu,
          ze likwiduje zaskorniki. Ew. zdecyduje sie na ten do cery mieszanej (w kazdym
          razie na ten o ktorym pisalas:))

          Jesli chodzi o mikrodermabrazje Eris to wyslalam kiedys maila do dermatologa
          owej firmy. Bylam zainteresowana tym kosmetykiem (po pozytywnych opiniach na
          forum) - chcialam nim "zniszczyc" przebarwienia i zaskorniki. Otrzymalam
          odpowiedz, ze "pelling" przeznaczony jest co cery z pierwszymi zmarszczkami (do
          rdukci pierwszych zmarszczek). Wiec na razie sie nie zdecyduje.
          • oxy_gen_86 Re: P.S. 26.02.06, 17:06
            Aaaa i "kaliszanka" to tez ja (tylko, ze nie chcialo mi sie logowac)
Pełna wersja