Gość: mamutek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.03.06, 19:31
Ale czuję, że musze iść. Włosy mam niestety trochę kręcone i wiem, że przy
takich fryzjerzy głupieją. Nie mam ochoty ich prostować, bo to nic nie daje.
Musze mieć więc fryzure "bez układania". No i chciałabym coś z kolorem
zrobic. Dotychczas farbowałam w domu i to dość niszczy włosy. Dużo się
naczytałam na tym forum o fryzjerach. Dużo pochlebnych opinii zbiera p.
Krzysztof z salonu Kristof na Krochmalnej. I przyznam, że może bym się
skusiła. Tylko trochę się boję, że to jakis wizjoner. Dodam, że mam juz ponad
40-tkę (co nie znaczy że nie chcę fajnie wyglądać). Poradźcie, czy on jest
dobry tylko dla młodzieży młodszej, czy tą starszą też potrafi do ludzi
upodobnić???