Kobieta filigranowa

IP: *.chello.pl 30.11.02, 19:16
Czy któraś z Pań wie, czy i gdzie można w Warszawie kupić ubrania dla
drobnych kobiet? Sklepów dla "puszystch" jest sporo a dla filigranowych wcale.
Kupienie żakietu czy spodni oznacza, że trzeba skracać rękawy i nogawki. Te
przeróbki dodatkowo kosztują a zdarza się, że tak "poprawiony" ciuch traci
proporcje (np. spodnie powinno sie też zwęzić a to oznacza rozprucie i
szycie od początku + dodatkowe koszty, jeśli sie nie umie samemu albo nie ma
maszyny do szycia). Jeśli rękawy są rozcięte, wykończone lamówką, skracając
można tylko zniszczyć model. A płaszcze: każdy z trenem, można zamiatać
ulice. I kieszenie nie na wyskokości bioder tylko w połowie uda.
Rozmiary 34, 36 i 38 bywają wprawdzie w sklepach, ale nie na kobiety o
wzroście 145-155 cm tylko od 165 w górę. Szycie u krawcowej kosztuje majątek.
Dlatego pytam. Może jest taki sklep?
    • Gość: moboj Re: Kobieta filigranowa - wrocław IP: *.magma-net.pl 01.12.02, 12:49
      przepraszam, że się tak podczepiam, ale mam ten sam problem i nawet wczoraj
      myślałam, żeby założyć wątek na ten temat. mam 157 cm wzrostu i nie mogę dostać
      na mój wzrost szczególnie spodni dżinsowych, a skracanych nienawidzę, bo traca
      fason. ostatnio udało mi się kupić spodnie na mój rozmiar w Ravelu - nie
      musiałam ich skracać, a sieć tych sklepów można spotkać w centrach handlowych.
      w Warszawie też na pewno są sklepy tej firmy. a może ktoś zna jeszcze inne
      sklepy, tyle że we wrocku?
      • ladyblue Re: Kobieta filigranowa - wrocław 01.12.02, 17:10
        Ravel we Wrocku jest na pewno w Carrefourze, w jakiejś jeszcze "galerii" też
        ale nie wiem gdzie. dobre firmy robią czasem rózne długości spodni, ale nie
        wszystkie modele. ja mam np. z Wranglera takie, których nie musiałam skracać. z
        tańszych duży wybór jest w Amadeo na Oławskiej.

        a rada jest taka - szukać po sklepach z rzeczami dla dzieci - wybór niewielki,
        ale rozmiary "rozsądne"
        • moni_citroni Re: Kobieta filigranowa - wrocław 01.12.02, 17:25
          Probowalam szukac w sklapach dla wiekszych dzieci ;-) Ubrania na szerokosc i
          dlugosc sa dobre, ale rekawy za krotkie, bo ja mam tzw zlodziejskie rece ;-)
          No i spodnie niestety odstaja w pasie, bo sa robione dla dziewczynek a nie dla
          kobiet (roznica miedzy biodrami a pasem):-)
          • ladyblue Re: Kobieta filigranowa - wrocław 01.12.02, 18:43
            moni_citroni napisała:
            > No i spodnie niestety odstaja w pasie, bo sa robione dla dziewczynek a nie
            > dla kobiet (roznica miedzy biodrami a pasem):-)

            no ja mam ten problem zawsze - nie dość ze jestem szczuplutka to jeszcze
            różnica między talia a biodrami jest duża (idealna ;) ale wszystkie spodnie
            odstaja w pasie :( a zwężać się nie da.
            o długośći to nei wspomnę - tylu spodni sobie nie kupiłam bo np. miały haft na
            nogawce, a ja musiałabym cały odciąć :(

            nie pozostaje nam nic tylko chodzić nago...
            • Gość: Jagna Re: Kobieta filigranowa - wrocław IP: 167.83.9.* 02.12.02, 12:11
              Witam w klubie. Mam 155 cm, ważę 43 kg. Jestem drobna ale mam dość duży biust
              (miseczka C) i dużą różnicę między talią a biodrami. Jedyną rzeczą, którą moge
              nabyć bez problemu są buty, jesli wystepują w rozmiarze 35.
              Rzeczy typu kostium, garnitur, elegancka bluzka szyję na miarę, od lat u tej
              samej krawcowej.
              Jeśli chodzi o dżinsy, to noszę rozmiar 25 (szerokość) 28 (długość). Raz
              kupiłam takie w Big Starze, w części dziecinnej.
              Najwięcej rzeczy dobrych na mnie udaje mi się wygrzebać w szmateksach,
              szczególnie francuskie ubrania są małe. Ostatnio kupiłam super bojówki, w pasie
              i biodrach idealne, ale nogawki i tak do skrócenia. Miały rozmiar "0".
              • Gość: Jagna Re: Kobieta filigranowa - wrocław IP: 167.83.9.* 02.12.02, 12:17
                Jeśli chodzi o płaszcze - to Modena każdy rozmiar robi w dwóch opcjach - na
                wysoką osobe i na niską. NP. rozmiar 36 jest na wysoką, a połówka tego, czyli
                18 jest na niską. Mierzyłam raz taką 18 i była na mnie idealna, nawet rękaw.
    • Gość: shisha Re: Kobieta filigranowa IP: 62.233.242.* 02.12.02, 12:52
      > nie na kobiety o
      > wzroście 145-155 cm tylko od 165 w górę

      No niezupełnie, bo mając 175cm wzrostu lub więcej, też nierzadko jest problem z
      nogawkami i rękawami;))

      pozdrawiam:)
    • miriam_73 Re: Kobieta filigranowa 02.12.02, 12:58
      Ubrania dla kobiet drobnych (rozmiary linii N) można kupić w Adlerze w Centrum
      M1 w Markach.
      • moni_citroni Re: Kobieta filigranowa 02.12.02, 14:00
        Ja nie lubie chodzic na zakupy, bo wiem, ze pewnie i tak sobie niczego nie
        kupie ;-) Najlatwiej znalezc letnie bluzeczki, a najtrudniej spodnie..
        Spodnie albo sama skracam (sztruksy), albo nie kupuje..;-) Jesli chodzi o
        jeansy, to chyba Levis mial w ofercie skracanie.
        Smieszne sa rozmiary w sklepach typu orsay, pimkie - idealny na mnie 32 jest
        za dlugi o jakies 15 cm ! Jesli to sztruks to ok, ale co zrobic ze spodniami
        typu dzwony albo takimi z haftem??
        • Gość: Andulka Re: Kobieta filigranowa IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 02.12.02, 14:25
          Gorzej, że ja sztruksy i hafty to mogę, ale tylko prywatnie. Do pracy muszę
          klasycznie (zwłaszcza, żem już w leciech, więc kiecek podfruwajek nie założę)a
          to jest nie do kupienia na moje 155 cm.
          Jedna jaskółka, co ja gadam, orzeł, to znaczy chciałam powiedzieć ADLER nie
          czyni wiosny :(((
          Mam do niego baaardzo daleko a i tamtejsze modele mi nie bardzo tego...
          Najlepiej wyglądam w chanelowskich kostiumikach z krótkimi pudełkowatymi
          żakietami. Trochę tego jest na rynku, ale te rękawy!!!
    • Gość: kama Re: Kobieta filigranowa IP: *.waw.cdp.pl, / 172.30.1.* 02.12.02, 15:05
      Mam ten sam problem,
      właśnie próbuje po raz n-ty znaleźć dla siebie garnitur
      do pracy i juz po prostu nie mam siły.
      Żakiet zawsze ma zaszewki nie tam gdzie trzeba, za długie rękawy,
      no wogóle koszmar. (o spodniach nawet nie wspomnę)
      Poddaje się.
      tylko w czym mam chodzić do pracy?
      Miałam dobrą krawcową, która mi szyła takie rzeczy, ale od pewnego
      czasu robi tylko poprawki krawieckie i nic już nie szyje.
      Więc błagam jeśli znacie jakąs rozsądną krawcową z Warszawy,
      to dajcie znać.
      To na prawdę może uprzykrzyć życie.
      • Gość: Andulka Re: Kobieta filigranowa IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 02.12.02, 15:37
        Gość portalu: kama napisał(a):

        > Więc błagam jeśli znacie jakąs rozsądną krawcową z Warszawy,
        > to dajcie znać.

        Krawcowej nie znam. Ale zmuszona sytuacją szyję czasem u życzliwego producenta
        odzieży, który dopasowuje dla klientki a i specjalnie uszyje. Firma nazywa się
        ROXEN, sklep mają w Warszawie na ul. Kopernika 23 (drugi na Grochowie, na
        Siennickiej 3 albo 5).
        Problem w tym, że możesz wybierać tylko z ich wzorów i tkanin bo szyją hurtem,
        mają szblony, mogą odpowiednio zmniejszyć wykrój , ale nie uszyją Ci czegoś
        wymyślnego według Twojego projektu i z Twojego materiału. Za to ceny znośne. Od
        270 do 350 (chyba) zł za kostium na podszewce, w zależności od tkaniny. Te
        droższe są z czystej wełny.

        Bluzeczki kupuję czasem w Galerii Mokotów w Camaieu. Tam też kupiłam letnie
        spodnie 7/8. Na mnie są do pięt, jak się należy :)))
        Niestety, zimowych spodni 7/8 na ogół nie ma, a jeśli już to na ogół
        rozszerzane. Natomiast ja ze względu na "strzeliste" (hi, hi) nogi jeśli już w
        ogóle noszę spodnie, to tylko "cygaretki" zwężane ku dołowi i z talią mniej
        więcej na swoim miejscu. Czyli dokładnie odwrotność tego, co teraz modne.
        • Gość: Jagna Re: Kobieta filigranowa IP: 167.83.9.* 02.12.02, 15:40
          Heh, ja się cieszę, że teraz jest moda na rękaw 3/4, bo jak kupię taką bluzkę,
          to rękaw jest na mnie akurat, tzn. nie za długi.
        • Gość: Kama Re: Kobieta filigranowa IP: *.waw.cdp.pl, / 172.30.1.* 02.12.02, 15:42
          Czy do tego sklepu można tak po prostu pójść i zapytać,
          czy dopasuja coś na mój rozmiar?
          Troche boję się ich fasonów, bo jestem wybredna,
          ale za informację bardzo dziękuję.
          K
          • Gość: Andulka Re: Kobieta filigranowa IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 02.12.02, 16:26
            Gość portalu: Kama napisał(a):

            > Czy do tego sklepu można tak po prostu pójść i zapytać,
            > czy dopasuja coś na mój rozmiar?
            > Troche boję się ich fasonów, bo jestem wybredna,
            > ale za informację bardzo dziękuję.
            > K

            Oczywiście, że dopasują.
            Też jestem wybredna, ale jak się ma co się lubi...
            Mnie się najbardziej podobają takie ciuchy, jakie były modne w pierwszej
            połowie lat 60-tych (zresztą w takich modelach najlepiej wyglądam).
            Przypomnijcie sobie, co nosiły Jacqueline Kennedy i Audrey Hepburn. Mniam,
            jakie to było kobiece. A dzisiaj... Ubrania wyglądają, jakby powstały z byle
            jak sfastrygowanych prostokątnych lub kwadratowych kawałków materiału. Gdzie te
            cięcia, wcięcia, zaszewki, wymyślny krój, lamówki, guziczki, kapelusze i
            rękawiczki. Ach, łza się w oku kręci...

            Ale, ale. My tu gadu gadu, tylko narzekamy, a adresów sklepów z "gotowizną" dla
            nas jak nie było tak nie ma (tylko jedem ADLER), błeee :(((
    • Gość: Andulka Re: Kobieta filigranowa IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 03.12.02, 11:34
      No i dalej nic. Ponarzekałyśmy sobie tylko. Z miernego odzewu wnioskuję, że
      sklepów z gotowymi ubraniami dla pań filigranowych w Warszawie nie ma :(((

      I niech mi tylko żaden dowcipniś nie mówi, że mam do "Smyka" pójść. Ze śpiochów
      i słodkich sukieneczek wyrosłam parę dziesiątek lat temu.
      POTRZEBUJĘ KLASYKI NA 155 CM DŁUGOŚCI MOJEGO JESTESTWA ORAZ W ROZMIARZE 36 W
      SZEROKOŚCIACH!!!
      • trinka Re: Kobieta filigranowa 03.12.02, 16:49
        hmm, dla mnie adler to kompletna beznadzieja. jeszcze ani razu nie znalazlam
        tam nic, co by mi sie chociaz ciut-ciut podobalo!!!
        sama mam 158,ale z kupowaniem ciuchow jakos sobie radze. szkoda tylko,ze
        zamkneli topshop, gdzie mozna bylo znalesc mase idealnych eleganckich ciuszkow.
        jesi chodzi o spodnie - nogawki zwykle musze skracac, chociaz zwykle w
        benettonie udaje mi sie dostac nawet idealna dlugosc. w Lee dostalam dżiny -
        bootcut-y, ktore obeszly sie bez przerobek. w orasayu udaje mi sie zwykle
        wygrzebac marynarki, sweterki w jackpot- rozmiar "0" - dlugosc rekawa idealna.
        jesli chodzi o topy to mango, benetton, esprit, river island. spodnie - teraz
        przerzucilam sie na zare - niestety nogawki musze skracac, ale fason idealny.
        do tego ostatnio w esprit wygrzebalam kurtke rozmiar XXS :>>>
        problemy z ciuszkami ogolnie sa, ale zdaje mi sie,ze dla chcacego nic trudnego;>
        za butami to ja sie dopiero musze nachodzic... nielatwo znalesc 35, ktore by w
        dodatku wpasowalo sie w moj gust:<<<

        pozdro
        • Gość: mala Re: Kobieta filigranowa IP: *.lubin.dialog.net.pl 03.12.02, 18:51
          zatem chyba ktoras z Nas powinna otworzyc sklep z ciuszkami wlasnie dla Nas:)
    • Gość: dorotek Re: Kobieta filigranowa IP: *.waw.cdp.pl / 172.30.1.* 04.12.02, 09:49
      Z takimi rzeczami, powiedzmy mniej wyjściowymi,
      rónież raczej nie mam problemu, bo i dżinsy i wszelkie sweterki
      przy wzroście (1,55) jestem w stanie znaleźć i to takie jak mi się podobają.
      Spódnice do kolan też.
      Ale z ubraniem do pracy to po prostu dramat i tragedia.
      Nie jestem w stanie dosłownie NIGDZIE znaleźć garnituru, tak, żeby
      żakiet i spodnie choćby z grubsza były dobre,
      a zważywszy na to ile takie garnitury kosztują, to nawet nie z grubsza, ale
      dokłądnie powinien byc w sam raz.
      I co ja mam robić?
      Czasami sa takie sytuacje, kiedy po prostu nie wypada być ubranym w sweterek,
      ale co ja mam zrobić.
      Na samą myśl o kolejnym sklepie i przymierzaniu robi mi się niedobrze,
      i tak wiem, że nie znajdaję tego garnituru,
      więc co mam zrobić?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja