Frank Provost - co sadzicie?

IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 02.12.02, 15:47
Jestem osoba cierpliwa jezeli chodzi o fryzjerow. Jeszcze nigdy nie
nakrzyczalam na fryzjera, jeszcze nigdy nie musialam wyrazac swojego
niezadowolenia z wizyty i nawet jak na pierwszy rzut oka wygladalam nie
calkiem do uzytku, to zawsze w domu cos udawalo mi sie zrobic z fryzura tj.
ulozyc po swojemu i bylo OK.

Pare tygodni temu poszlam do rzeczonego Franka Provosta. Liczylam na fachowa
porade, co i jak mozna z moimi wloskami zrobic. Chcialam zeby obcieli mnie na
krotko, ale nie na chlopaczyce, tylko tak zeby bylo wdziecznie kobieco. I co
uslyszalam? Pani zrobila zdezorientowana mine i podsunela mi katalog z
pytaniem: prosze mi w katalogu pokazac jak ma byc.

I tutaj chcialabym zadac pytanie do Was dziewczyny. Czy uwazacie, ze jest to
w porzadku, ze Pani fryzjerce nie chce sie popatrzec na mnie i wymyslec
stosownej fryzury, tylko podtyka mi pod nos katalog i kaze sobie wybrac?
Rozumiem, ze jak sobie wybiore fryzure to ona mi zrobi taka sama, a fryzura
oczywiscie bedzie trzymac sie w niezmienionej formie przez nastepny miesiac.
Rozumiem, ze bede wygladac tak samo jak Pani w katalogu, kazdy wlosek
ulozony, zdjecie wybrane sposrod tysiaca? I oczywiscie bede wygladac rownie
powabnie, bo fryzura pasuje jak ulal do mojej twarzy, mam taki sam rodzaj
wlosow jak Pani na zdjeciu itp. itd.?

Dla mnie fryzjer, ktory potrafi obstrzyc tylko wg katalogu to zaden fryzjer,
to jakies beztalencie, bez mozgu w dodatku.

Ale to nie koniec historii. Wytlumaczylam, mniej wiecej jak chce wygladac. No
i Pani zaczela strzyc. Obstrzygla mnie po 1 cm z kazdej strony glosno
komentujac moje mocno wycieniowane wlosy (przez fryzjera geniusza!), no i
wysuszyla. Wygladalam dokladnie tak samo jak przed obcieciem, a nawet gorzej,
bo wyrownujac "wycieniowania" schrzanila dokladnie proporcje i sens
wczesniejszej kompozycji. Powiedzialam, ze cos mi nie pasuje, wiec Pani, zeby
cokolwiek robic zaczela chaotycznie podcinac to tu to tam. Bez sensu. Widzac
moja wielce niezadowolona mine stwierdzila, ze poprosi kierownicze. No i
przyszla ta kierowniczka - siksa jakas - ktora na moj widok (co ja od niej
chce i jak smiem jej przeszkadzac), stanela i spytala "no i co jest nie
tak?". Ja jej na to: to ja sie pytam co jest nie tak i czekam na propozycje
jak to poprawic. Zadna z Pan fryzjerek nie miala bladego pomyslu co mozna
jeszcze na mojej glowie zrobic. Kazalam wiec sie wysuszyc byle szybko.
Myslalam ze eksploduje.

Pani zainkasowala za przyjemnosc 68 zl. Myslalam, ze zwiatpie.

Jedno jest pewne. Nigdy takiej niekompetencji nie widzialam, jak zyje.

Moj chlopak poszedl do nich 3 tygodnie temu z planem obciecia sie na krotko -
prosta rzecz nie? Skutek byl taki, ze wszyscy nasi znajomi na jego widok
komentowali, ze chyba wlasnie z rezerwy wyszedl, albo, ze Kmicicem zostal.
Mnie to sie jednoznacznie kojarzylo z dresiarzem - widocznie tylko tyle
wymyslili w tym fantastycznym, skad niekad, salonie - moze taka praktyke maja.

Co Wy o tym sadzicie? Czy ja przesadzam? Naprawde sama bym go lepiej obciela,
siebie zreszta tez.

jakie Wy macie doswiadczenia z nimi?
    • mantha Re: Frank Provost - co sadzicie? 02.12.02, 15:54
      A w ktorym salonie bylas?
      Bo ja na zoliborzu i generalnie jestem zadowolona. Co prawda, tez musialam
      sobie wybrac cos z katalogu, ale i tak wczesniej mialam przygotowana koncepcje.
      Podoba mi sie to, ze obcinaja na wiele warstw, co daje niezly efekt, przy moich
      kreconych i bardzo niesfornych wlosach. Pierwszy raz w zyciu mam "fryzure", a
      nie tylko dlugie lub poldlugie wlosy.
      Raczej nie ma co liczyc tam na jakas sensowna porade, tylko na solidne obciecie
      wg tego, co sie samemy zaproponuje, bez szalenstw.
    • Gość: Jagna Re: Frank Provost - co sadzicie? IP: 167.83.9.* 02.12.02, 15:55
      Byłam w salonie Frank Provost na Żoliborzu - bardzo dawno, zaraz po otwarciu.
      Całe szczęście, że nie chciałam się strzyc, ale tylko uczesać, tzn. ułożyć
      jakąś sensowną fryzurę, bo miałam tego dnia ważne spotkanie, a moje włosy są
      oporne. Zajął się ną jakiś totalnie niekompetentny wyrostek, który umył mi
      włosy, a następnie ... wysuszył suszarką, trochę przy tym machając szczotką.
      Wyglądałam jak topielica!!! Byłam bardzo niezadowolona, powiedziałam o tym.
      Rachunek wyniósł 49 zł - dałam 50 i czekałam na 1 zł reszty. Poza tym wyrostek
      cały czas namawiał mnie za zakup drogich odżywek i szmponów z ich salonu,
      totalnie krytykując moje niby-niszczone włosy.
      • Gość: Dosia Re: Frank Provost - co sadzicie? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 02.12.02, 16:03
        Bylam na Zoliborzu.

        Moze przesadzam, ale ja naprawde licze na to, ze jak pojde do fryzjera to mi
        doradza, popatrza, pomysla. A nie dadza mi katalog do obejrzenia.

        Moim zdaniem te gowniary (i gowniarze), ktorzy tam pracuja to zwykle
        beztalencia. Moj chlopak, bedac obcinanym na Kmicica, nasluchal sie jaki to Pan
        Provost to geniusz i jakie fajne kolekcje fryzur wymysla. Kolekcja kolekcja ale
        na milosc boska strzyc wg wlasnego pomyslu tez trzeba umiec.

        Moj ulubiony fryzjer Pawel to facet do ktorego przychodze, mowie: na krotko, i
        on wie juz co i jak i zawsze wygladam swietnie. Ze tez zachcialo mi sie go raz
        zdradzic... :(
        • vts Re: DO DOSI 02.12.02, 18:28
          Gość portalu: Dosia napisał(a):

          > Bylam na Zoliborzu.
          >
          > Moze przesadzam, ale ja naprawde licze na to, ze jak pojde do fryzjera to mi
          > doradza, popatrza, pomysla. A nie dadza mi katalog do obejrzenia.
          >
          > Moim zdaniem te gowniary (i gowniarze), ktorzy tam pracuja to zwykle
          > beztalencia. Moj chlopak, bedac obcinanym na Kmicica, nasluchal sie jaki to
          Pan
          >
          > Provost to geniusz i jakie fajne kolekcje fryzur wymysla. Kolekcja kolekcja
          ale
          >
          > na milosc boska strzyc wg wlasnego pomyslu tez trzeba umiec.
          >
          > Moj ulubiony fryzjer Pawel to facet do ktorego przychodze, mowie: na krotko,
          i
          > on wie juz co i jak i zawsze wygladam swietnie. Ze tez zachcialo mi sie go
          raz
          > zdradzic... :(

          A mogłabyś zdradzić gdzie ten genialny Paweł przyjmuje. Dzięki aga
          • Gość: Dosia Re: DO DOSI IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 03.12.02, 11:04
            Kurcze. Dla mnie genialny. Mojej kolezance zrobil zle. Moze dlatego, ze mu sie
            nie oddala bezwarunkowo, ze sie tak wyraze :).

            Chyba jednak boje sie wziac odpowiedzialnosc. O ile sie orientuje Krzysie
            nikomu jeszcze nie zaszkodzili, wiec moze do nich sie wybierz.
    • Gość: diabe Re: Frank Provost - co sadzicie? IP: *.ipartners.pl / 157.25.126.* 02.12.02, 16:08
      a ja myślę, że wszystko zależy na kogo się trafi, a ze FP to sieciówka, to
      raczej cudów, oczekiwać nie należy
      Ja jednak muszę przyznać, że mam z nimi bardzo dobre doświadczenia. Pierwszy
      raz byłam w salonie na Pułakiej latem, po tym jak "mistrz" do którego wcześniej
      chodziłam zrobił na mojej głowie jeden wielki koszmar (zarówno kolor jak i
      strzyżenie). Wyglądałam jak siedem nieszczęść - włosy za nic nie dały się
      ułożyć, obrzydliwy, nierówny, żółty balejż itp.
      We FP trafiłam na młodziutkiego fyzjera (Marcin - teraz pracuje na Nowym
      Świecie), który doskole doradził mi zarówno kolor jak i fryzurę. Włosy miałam
      ostrzyżone doskonale, wszyscy mówili, że wyglądam super!
      Teraz chodzę czasami również na Puławską na samo czesanie. Zawsze trafiam na
      kogo innego, ale zawsze wychodze bardzo zadowolona.

      pozdrawiam,
      diabe
      • sweater do diabe 02.12.02, 16:17
        aga napisz do mnie na gg - pilne
        • Gość: diabe Re: do diabe IP: *.ipartners.pl / 157.25.126.* 02.12.02, 16:22
          bardzo chętnie, tyle że mi dziś totalnie padło :(((
          może napisz mi maila?
          • sweater Re: do diabe 02.12.02, 16:25
            gdzieś wsadziłam maila do Cię :) myślałam że dzis jesteś out of office ;) -
            dlatego nie wysyłałam kuriera - ale zapowiadam że jutro mozesz sie spodziewać!
            BTW środa aktualna?
            • Gość: diabe Re: do diabe IP: *.ipartners.pl / 157.25.126.* 02.12.02, 16:27
              oooo, fajnie zupełnie o tym zapomniałam, mam nadzieję, że jutro mi już GG
              zacznie działać :)
              nie wiem jeszcze co ze środą, bo chyba mnie jakies choróbsko rozkłada, no ale
              może mi przejdzie jeszcze
              napisz mi na maila gazetowego (albo do pracy - masz na wizytówce) jak podkład
              ode mnie


    • alluette Re: Frank Provost - co sadzicie? 03.12.02, 08:25
      No cóż, myślę że nie można się po nich nic specjalnego spodziewać- strzygą, że
      tak powiem, wszystko "na jedno kopyto". Kiedyś regularnie korzystałam z ich
      usług i byłam bardzo zadowolona- miałam krótko obcięte włosy i nie wymagały
      specjalnych zabiegów, żeby dobrze wyglądały- wystarczyło tylko wysuszyć je na
      szczotce. Natomiast jak ktoś ma większe wymagania co do fryzury, to nie ma co
      na nich liczyć.

      pozdr.
      a
    • Gość: kasica Re: Frank Provost - co sadzicie? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 13:01
      w FP jest to samo, co w JLD - tam tez sa fryzurki z katalogu. czego innego sie
      spodziewac po McFryzjerze? nadaje sie do uzytku wtedy, kiedy masz gotowy pomysl
      na nieskomplikowana fryzure i malo czasu. na przyklad na podciecie koncowek.
      • Gość: forty Re: Frank Provost - co sadzicie? IP: 213.134.136.* 03.12.02, 14:22
        Chodzę do Franka od kilku lat.Zaczęłam od zakładu na Odyńca i tam, trafiłam na
        dziewczynę, która "czuje bluesa" czyli moje marne włoski strzyże czadowo.
        Mam cienkie i wycieniowanie ich na chłopczycę wymaga sporego kunsztu. Za tą
        właśnie Martą przemierzam kolejne nowe zakłady tej sieci - Puławska, teraz Nowy
        Świat. Próbowałam w innych zakładach tańszych,droższych raz ostrzyżono mnie OK
        w Galerii Mokotów "Hair Coiferr" czy coś w tym stylu, ale zapomniałam zapytać o
        imię fryzjerki.Częściej jednak były to totalne wpadki.Moje typy to MARTA i
        MARCIN Franck Provost Nowy Świat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja