Garaleta na udach...

IP: *.225.121.1.bait.pl 12.03.06, 22:52
Domyślam sie,że takie wątki już istnieją,ale prosze o pomoc,bo nie mam czasu
szukać.Dziekuje!:)Doroiłam się jej mając fajną pracę biurową - "siedzącą".Od
ponad dwóch tygodni każdego dnia chodze na basen,ale ciągle jem słodycze i to
doprowadza mnie do szału...Poza tym chciałabym zgubić w ciągu dwóch tygodni
schudnąć ok.5kg...Macie jakieś fajne pomysły?Co jeść w pracy,czy biegać,jakie
wykonywać ćwiczenia na zgranbe nogi?jeszcze raz dzięki:).
    • Gość: KG spróbuj IP: *.magma-net.pl 12.03.06, 23:44
      wejdź na www.sfd.pl
      poczytaj w dziale odrzywianie co masz jeśc
      a w dziale fitness jak cwiczyc, powodzenia!!!
      • Gość: lolka woda mineralna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 08:00
        hej ja też od roku siedzę za biurkiem po 8 godzin i to niestety już widać a mam
        dopiero 24 lata nawet na studiach tak żle nie wygladałam jak teraz,szczególnie
        brzuch,uda pośladki fuj nie mogę na siebie patrzeć zapisałam się na aerobic w
        piątki-do klubu blisko domu żebym nie musiała nigdzie jeździć (znowu by mi się
        nie chciało) bo mam więcej czasu w weekend staram się ćwiczyć w domu jakieś
        rozciąganie i po 100 brzuszków dziennie, w pracy to podjadanie jest najgorsze
        ale ostatnio zabrałam 1,5l wodę do pracy i jak tylko chciało mi się podjeść
        trochę czekoladki a mam tu niezły zapas bo sezon PIT'ów w pełni :-)to piłam po
        szklance wody od razu mi się brzuch napchał i już nie miałam takiego ssania żeby
        cos podjeść a cwiczenia w grupie fajna rzecz polecam i kup sobie jakiś fajny
        krem używam antycellulitowego z avon mam bardzo głądką skórę na brzuchu udach i
        pośladkach schudnąć nie schudłam ale jest jędrniejsza i gładsza co mnie
        dodatkowo mobilizuje
    • Gość: viola212 Re: Garaleta na udach... IP: *.225.121.1.bait.pl 13.03.06, 21:32
      Dziekuję:)
      • searena Re: Garaleta na udach... 13.03.06, 22:37
        W kwestii jedzenia słodyczy - też keidyś sporo wcinałam. Chociaż akurat u mnie
        to nie ma wpływu bo ważę tyle samo od lat, taka przemiana materii :) Ale
        słodycze szkodzą i psują cerę. Odkryłam że słodycze..powodują uzależnienie! Coś
        na kształt palenia papierosów czy innych używek. Przestałam je keidyś jeść
        zupełnie na kilka tygodni, świadomie ignorując zachcianki i przeszło :))) Potem
        chodziłam miedzy półkami z ciastkami, czekoladą i batonami i robiło mi się
        neidobrze jak na to patrzyłam czyli prawidłowa reakcja organizmu ;) Kiedyś się
        potem znów skuciłam na jakies ciastka i znów miałam głód, znów mi się zaraz
        chciało słodyczy! To tak działa. Trzeba je wyeliminować zupełnie z jadłospisu.
        Gdy bardzo się chce jeść rodzynki, suszone morele, orzechy włoskie - mi pomagało.
    • Gość: ula Re: Garaleta na udach... IP: 213.17.137.* 13.03.06, 23:14
      Rowerki są rewelacyjne. Wcale nie musisz mieć stcjonarnego, wystarczy położyć
      się na plecach. Acha, nie przejmuj się ewentualnymi zakwasami, po jakimś czasie
      mijają.
      Ja po roku ćwiczeń robię 3000 (trzy tysiące) dziennie. Uda nie tylko chudną ale
      i są świetnie wymodelowne.:))
      Zresztą, chudniesz cała.
    • monika_04 Re: Garaleta na udach... 14.03.06, 07:50
      5 kg w dwa tygodnie? To nierealne. Jeśli nawet to będzie efekt jojo.
      Njabezpieczniej dla organizmu jest chudnąć kilogram tygodniowo. A ujędrnianie i
      wyszczuplanie ud to ciężka praca. Stepper, rower, bieganie, skakanka- minimum 30
      minut dziennie przez kilka miesięcy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja