Gość: ofelia
IP: *.joint.eu.org
04.12.02, 00:38
Na pewno podobne pytanie już padło, ale moja frekwencja na forum jest
pożałowania godna, więc nie jestem w stanie śledzić wszystkich dyskusji -
potraktujcie mnie łaskawie:-)
Otóż zakochałam się na zabój i z tej okazji, po przejrzeniu się w lustrze,
popadłam w gorzką zadumę...Zobaczyłam niemiłosiernie zaniedbaną Ofelię,
wykrzyknęłam olaboga i załamałam ręce. Coś trzeba na to poradzić. Chciałabym
zacząć od głowy - potrzebuję więc namiarów na przyzwoitego fryzjera w
Krakowie, który moje, skądinąd zdrowe i ładne, ale zwisające bez ładu i
składu a la topielica, włosy w jakąś sensowną fryzurę ułoży. Wolałabym nie
eksperymentować, bo włosy długo odrastają, więc pytam o sprawdzonych
specjalistów:-) Zwłaszcza takich, którzy przy okazji sensownie by doradzili,
w czym mi do twarzy, a nie cięli na chybił trafił;-)
Będę Wam bardzo zobowiązana - w takim stanie mogę się co najwyżej mojemu kotu
pokazać. Jak ta miłość otwiera oczy;-)
Pozdrawiam
Ofelia