defekty Waszej urody

IP: proxy / 217.96.43.* 05.12.02, 12:58
Pytanie moze troche zbyt intymne i w ogole nieprzyjemne... Ale tak z
ciekawości - którego elementu swojej urody najbardziej nie lubicie, co
byscie najbardziej chcialy zmienic? Co Was najbardziej denerwuje? No i - jak
probujecie to zatuszowac? Niech w tym watku znajda sie tez jakies praktyczne
rady dla niezadowolonych z siebie.

Zeby bylo sprawiedliwie - ja zaczne. Nie znosze swojego ciemnego owlosienia
na twarzy (wasikow i "brody", brrrr). Z tego problemu czesciowo wybawila
mnie firma Sally Hansen i jej rewelacyjny preparat rozjasniajacy. Nie lubie
zbyt waskich ust - z tym chyba nic nie zrobie. I cellulitu - na szczescie
niespodziewanie prawie sie go pozbylam pijac zielona herbate. Nienawidze
tluszczyku na swoim brzuchu, ktory pojawia sie "sezonowo".
    • Gość: renia Re: defekty Waszej urody IP: proxy / *.radio.com.pl 05.12.02, 13:07
      Oj trochę tego będzie. Sińce pod oczami, z którymi NIC nie da się zrobić, ale
      zaciekle je tuszuję korektorem avene (trochę osiada w zmarszczkach, niestety).
      Garbaty nos, którego nabawiłam się od niefortunnego omdlenia w szkole,
      kilkanaście dni temu. upadłam na twarz, a byłam w okularach. To to co widać.
      CZego nie widać: popękane żyłki na nogach pod kolanami (nosze spódnice za
      kolano) od siedzacego trybu życia jak mniemam. Koszmarnie mały biust (staniki-
      mój ratunek, poza tym akceptujący mężczyzna życia), nadmierna chudość, która
      wychodzi tylko w kostiumie kąpielowym. No i największy ból - włosy. Cienkie,
      przetłuszczające, nie znoszą wisieć dlatego je związuje, przez co trochę się
      połamały i osłabiły. Tu nie potrafię sobie pomóc. Może wy?
      • Gość: renia Re: defekty Waszej urody IP: proxy / *.radio.com.pl 05.12.02, 13:09
        Gość portalu: renia napisał(a):

        > w szkole,kilkanaście dni temu. upadłam na twarz, a byłam w okularach. To to
        co widać.
        >

        Oczywiście kilkanaście lat temu, w głębokiej podstawówce. Garb został do dziś,
        buuu
    • Gość: anna Re: defekty Waszej urody IP: *.rmf.pl 05.12.02, 13:10
      Gość portalu: vesna napisał(a):

      > Pytanie moze troche zbyt intymne i w ogole nieprzyjemne... Ale tak z
      > ciekawości - którego elementu swojej urody najbardziej nie lubicie, co
      > byscie najbardziej chcialy zmienic? Co Was najbardziej denerwuje? No i - jak
      > probujecie to zatuszowac? Niech w tym watku znajda sie tez jakies praktyczne
      > rady dla niezadowolonych z siebie.

      "defekty"...??? ze slowo. nie mam defektow :)
      to znaczy mam "powody" do kompleksow i nie jestem posagowa pieknoscia, ale -
      nie chcialabym byc!
      mam na przyklad duzy nos - ale to jest nos z charakterem!
      mam maly (naprawde maly!) biust - ale go pokochalam i fatalnie czuje sie w
      biustonoszu powiekszajacym go (kojarzycie linde fiorentino? albo marie de
      medeiros? wyobrazacie je sobie z duzymi biustami? ;))

      co do tuszowania... wszystkie tego typu porady stylistow, makijazystow etc
      zmierzaja do jakiegos idealu, ujednolicenia...tymczasem to, co w nas wyjatkowe -
      trzeba podkreslac! z odpowiednia dawka krytycyzmu, oczywiscie....

      kiedys jeden moj znajomy powiedzial mi: "poszczegolne czesci twojego ciala sa
      jedyne w swoim rodzaju (to taki eufemizm mial byc ;)), ale calosc jest
      piorunujaca" i tego sie bede trzymac ;)

      anna kompletnie bezkompleksowa
      • grazynka-lubicz Re: defekty Waszej urody 05.12.02, 13:16
        A ja tam się uważam za piękność i dobrze mi z tym.Mam piękne
        włoski,oczki,cerę,nosek.No może jestem trochę grubawa,ale mojemu Rysiowi się
        podoba.
        A Ty Vesna może zacznij sobie golić ten swój zarost co?Buhahaha!Baba z brodą i
        wąsami,buhahaha!
        Kwaku,kwaku,pierdu,pierdu
        • Gość: gosc Re: defekty Waszej urody IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 13:51
          Nie wydaje Ci sie, ze troche przesadzasz z ta swoja zlosliwoscia? Niejeden raz
          natknelam sie na Twoje komentarze i o ile (powiedzmy) jestem w stanie zrozumiec
          Twoja antypatie do kogos, kto, jak twierdzisz, zalazl Ci za skore (chociaz nie
          bardzo rozumiem tak niski poziom komentarzy), o tyle zupelnie nie pojmuje,
          dlaczego zaczynasz odgrywac sie rowniez na niezaangazowanych w konflikt
          osobach. Twoje zarty naprawde nie sa zabawne. I powoduja, ze nawet niewielkie
          grono osob, ktore poczatkowo sie z Toba zgadzalo, zaczyna sie dramatycznie
          kurczyc.
          Zycze troche wiecej oleju w glowie i delikatnosci.
          • Gość: anna Re: defekty Waszej urody IP: *.rmf.pl 05.12.02, 14:11
            Gość portalu: gosc napisał(a):

            > Nie wydaje Ci sie, ze troche przesadzasz z ta swoja zlosliwoscia?

            ludzie zlosliwi sa inteligentni, czego nie mozna powiedziec o komentarzach tego
            kogos, moze lepiej nie zwracac uwagi....?

            anna
            • nell26 Re: defekty Waszej urody 05.12.02, 14:27
              Gość portalu: anna napisał(a):

              > Gość portalu: gosc napisał(a):
              >
              > > Nie wydaje Ci sie, ze troche przesadzasz z ta swoja zlosliwoscia?
              >
              > ludzie zlosliwi sa inteligentni

              poprawka- ludzie inteligentni bywaja zlosliwi. Nie kazdy zlosliwiec jest
              inteligentny, czesciej natomiast glupi, sfrustrowany, wyladujacy agresje na
              bogu-ducha-winnych ludziach.
              Gdy czytam tekst, ze zlosliwosc swiadczy o inteligencji, to mi sie noz w
              kieszeni otwiera.
    • grazynka-lubicz Re: defekty Waszej urody 05.12.02, 16:01
      A co złośliwa?Co złośliwa?Że prawdę babie napisałam?Jeżeli kobieta publicznie
      skarży się na forum,że ma czarne wąsy i brodę,to świadczy o niej,że jest fleją
      i brudasem.Nie jest żadnym problemem pozbycie się tego za pomocą wosku u
      kosmetyczki,tylko widocznie pani Vesnie albo szkoda 20 zł,albo jest ciemna jak
      tabaka w rogu i o tym nie wie,a potem wypisuje takie bzdury.
      Pani Vesno-a jak tam pani mąż,czy facet-podoba mu się taka zarośnięta baba?
      buhahaha!
      Kwaku,kwaku,pierdu,pierdu
      • Gość: gosc Re: defekty Waszej urody IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 17:18
        Gdybys dokladnie przeczytala post Vesny, wiedzialabys, ze doskonale zdaje sobie
        sprawe z tego jak takie "defekty" likwidowac, czyli wniosek - nie chodzi
        zarosnieta. Jej watek traktuje o tym, co sie komu we wlasnej osobie nie podoba.
        Co Ci przeszkadza w tym temacie? Czepiasz sie grazynko slowek, wybiorczo
        traktujesz napisane tu posty i mam wrazenie (rowniez po kilku archiwalnych
        postach), ze sprawia Ci wyjatkowa przyjemnosc robienie przykrosci innym. Jak
        juz napisalam wczesniej - potrafie poniekad zrozumiec zlosliwosci kierowane pod
        adresem osob, ktore Cie urazily (kazdemu sie zdarza dopiec komus, kto mu zalazl
        za skore), natomiast zupelnie nie rozumiem obrazania Bogu ducha winnych osob.
        Wystarczy przesledzic kilka tematow archiwalnych, by dojsc do wniosku, ze
        zaczelo Ci to wchodzic w krew i zrobilas sobie z tego niezla rozrywke. Zastanow
        sie troche.
        • rysio_lubicz Re: defekty Waszej urody 05.12.02, 19:23
          Tak tak moja Grażynka jest bardzo ładna i nie żaden szkielet tylko fest
          babeczka, ma czym oddychac, hehe. A ta z wąsami to pewnie babochłop albo jakiś
          gej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja