Gość: vesna
IP: proxy / 217.96.43.*
05.12.02, 12:58
Pytanie moze troche zbyt intymne i w ogole nieprzyjemne... Ale tak z
ciekawości - którego elementu swojej urody najbardziej nie lubicie, co
byscie najbardziej chcialy zmienic? Co Was najbardziej denerwuje? No i - jak
probujecie to zatuszowac? Niech w tym watku znajda sie tez jakies praktyczne
rady dla niezadowolonych z siebie.
Zeby bylo sprawiedliwie - ja zaczne. Nie znosze swojego ciemnego owlosienia
na twarzy (wasikow i "brody", brrrr). Z tego problemu czesciowo wybawila
mnie firma Sally Hansen i jej rewelacyjny preparat rozjasniajacy. Nie lubie
zbyt waskich ust - z tym chyba nic nie zrobie. I cellulitu - na szczescie
niespodziewanie prawie sie go pozbylam pijac zielona herbate. Nienawidze
tluszczyku na swoim brzuchu, ktory pojawia sie "sezonowo".