Makijaz dla luszczacej sie, podraznionej cery

20.03.06, 23:16
Przechodze kuracje kwasami i retinoidami (GlycoA plus Zorac), efekt jest taki
ze mam podrazniona buzie i troche schodzi mi skora (ale to nie taki Sajgon
jak to w niektorych watkach dziewczeta opisywaly). Mam jednak problem z
makijazem (a malowac sie musze bo wychodze "do ludzi") - podklad mi sie
walkuje, "odpada z twarzy" i nie chce wspolpracowac, buzia jest przesuszona
wiec moj dotychczasowy wierny przyjaciel Revlon Colorstay musi pojsc w
odstawke, szukam czegos nawilzajacego i lagodzacego... Moze doradzicie cos z
wyzszej lub sredniej polki? Bede wdzieczna za rowniez inne rady dotycznace
pielegnacji i makijazu podczas tej kuracji. Pamietam o filtrach, pod nie
nakladam jeszcze zel na blizny. Czekam na Wasze rady i propozycje.
    • Gość: justy Re: Makijaz dla luszczacej sie, podraznionej cery IP: 213.241.34.* 21.03.06, 16:49
      np. A-Derma Dermalibour lub epitheale; Alantan plus krem itp.
      • Gość: justy Re: Makijaz dla luszczacej sie, podraznionej cery IP: 213.241.34.* 21.03.06, 17:04
        sorry- miało być łagodzace, ale do makijażu, tak?
        może Unifiance optycznie wygładzający- na łuszczacą się skórę.
    • czerwony_fiutek [...] 21.03.06, 16:51
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jouka2 Re: Makijaz dla luszczacej sie, podraznionej cery 21.03.06, 18:58
      Dzieki za porade. Czy moze ktos jeszcze sie wypowie, bo mieszkam w Londynie i
      Unifiance (czy ogolnie kosmetykow LRP) tutaj nie widzialam?
    • Gość: magda ka Re: Makijaz dla luszczacej sie, podraznionej cery IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.03.06, 20:04
      ja tez uzywam Zorac (od 4mcy) a dopiero teraz pojawily mi sie "placki" na buzi
      (miejsca suche), stosuje krem nawilzajacy z filtrami, na noc alantan, sudocrem
      uzywalam podkladu AA, ale w ciagu dnia wychodzily mi łaty, probowalam tez
      dermakolem (cienka warstwa i o dziwo bylo anjlepiej,a le "ciezko" "tapetowo",
      wszelkie roze i pudry brazujace odpadają, od dwoch dni stosuje tylko krem, bez
      zadnego pudru i podkladu i szczerze-wyglada to lepiej niż "laty" i suche
      punkty ... ciezko sie przyzwyczaic,a le przynajmniej przestalam sie bac,ze mam
      plame (a taka mi sie z podkladem w ciagu dnai ostatnio czesto pojawiala)- a
      sucha skore kazdy zrozumie, a za to plama z podkladu wyglada jakbym po
      prosttu "o czymś" zapomniala
      wiec polecam :)
      (ale nie mam pewnosci,czy jutro przypadkiem znowu nie narzuce "tapety :P
      pozdrawiam
      PS. i jak ci się zorac sprawuje?
      ja troche przesadzilam, bo zaczelam do usuwania tej zluszczajacej skory
      stosowac piling enzymatyczny za co u deratologa dziś zostalam "zbesztana" :)))
      • jouka2 Re: Makijaz dla luszczacej sie, podraznionej cery 21.03.06, 21:45
        To co napisalas jest bardzo sensowne (i mam identyczne problemy z makijazem jak
        opisane przez Ciebie), waham sie jednak bo nigdy do pracy nie chodzilam bez
        makijazu i trudno mi sie bedzie chyba przelamac... Nie wiem za bardzo co
        zrobic, bo makijaz rolujacy sie na twarzy albo robiacy plamy nie jest zbyt
        estetyczny, a twarz saute to dla mnie bedzie troche szok...
        Najwazniejsze jednak jest dla mnie poprawienie kondycji skory (w dluzszej
        perspektywie), bo na razie troche mi sie zluszcza i jest podrazniona. Stosuje
        na dzien zel przeciw bliznom (po tradziku) Dermatix, a na noc na przemian
        GlycoA i Zorac - taki zestaw dobral mi dermatolog. Jak twarz sie przesuszy, to
        przez 1-2 noce podleczam Physiogelem. Ciekawa jestem jak beda wygladaly Twoje
        dalsze doswiadczenia z Zorakiem i makijazem lub jego brakiem ;o)
        Moze ktos jeszcze ma jakies dobre rady?
        • Gość: ewe Re: do jouki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 11:13
          moj lekarz dermatolog rowniez polecil mi dermatix na blizny po tradziku. ale
          jeszcze nie zaczelam go stosowac,bo czytalam ze on na tego rodzaju blizny nie
          działa. dlatego jestem ciekawa czy widzisz u siebie jakies efekty? a drugie
          moje pytanie dotyczy glyco a i zoracu, czy mozna stosowac je rownoczesnie z
          dermatixem? narazie uzywam yeastal+ Avene (od 1,5 miesiaca) i co 3 dzien
          diacneal(od 1 miesiaca). boje sie zwiekszyc czestotliwosc zeby mnie nie
          wysypalo. podziel sie ze mna swoimi doswiadczeniami, bo za ok miesiac
          chcialabym wlaczyc zorac i jezeli u ciebie dermatix sie sprawdzi to rowniez i
          jego. moje blizny sa glebokie (zwl. na jednym policzku) i ciagle jeszcze mi cos
          potrafi wyskoczyc.
          • black_magic_women Re: do jouki 22.03.06, 11:39
            Ja tez mam od kilku dni proboem "łatek"wychodzac z domu wygladam jako tako,ale
            po poludniu,czy wieczorem maskara:(Wstyd sie przyznac,ale dopomagam sobie
            peelingiem i troche to poprawia stan mojej skory.Co zas sie tyczy samego
            makijazu,to newralgiczne miejsca staram sie zostawiac nieprzypudrowane,bo puder
            dodatkowo je wysusza.Wlasciwie jest to moj jedyny patent,bo probowalam juz
            wszystiego,a taka sucha skora "przebija"kazda baze,czy tapete:((
          • jouka2 Re: do jouki 22.03.06, 14:02
            Ja tam nie dyskutowalam z moja dermatolog, czy mozna czy nie i czy beda efekty -
            polecila mi tez zestaw i go stosuje (j.w.), na razie 3 tygodnie. Efekty powoli
            zaczynam zauwazac (mam nadzieje ze to nie sila autosugestii), cera sie
            wygladzila i blizny zrobily sie mniej widoczne. Tego typu kuracja musi jednak
            troche potrwac, wiec taka prawdziwa recenzje mozna pewnie sporzadzic po 2-3
            miesiacach nieprzerwanego stosowania. Najlepiej zrob tak jak radzi dermatolog.
            Mnie pani doktor wyprowadzila z trudnego w leczeniu tradziku i nauczylam sie,
            ze im precyzyjniej przestrzegam jej zalecen i nie realizuje swoich innych
            pomyslow, tym lepiej na tym wychodze. Wiec na razie uzywam i czekam cierpliwie
            na efekty, wkurza mnie tylko ta rolujaca sie/luszczaca skora, ale to daje sie
            jakos opanowac. Teraz chyba odstawie podklad i sprobuje z kremem koloryzujacym,
            moze bedzie troche lepszy efekt. Pozdrawiam i powodzenia!
            • Gość: ewe Re: do jouki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 14:23
              dzieki za odpowiedz,
              ja niestety nie mam chyba szczescia do dermatologow. od wielu lat sie lecze i
              efekty sa takie, ze nie mam juz calej buzi w krostach, ale ciagle zdarza sie,
              ze wyskakuja mi duze krosty, ktorych przez kilka tygodni nie moge sie pozbyc.
              czy moglabys napisac mi co zalecila ci twoja pani dermatolog w okresie kiedy
              mialas zmiany tradzikowe? bo rozumiem, ze teraz leczysz juz tylko blizny.
              pozdrawiam.
              • jouka2 Re: do jouki 22.03.06, 14:31
                Ja tez dlugo sie leczylam, w sumie 12 lat, wyprobowalam wszystko co medycyna i
                kosmetologia wymyslily na leczenie tradziku, pomogl mi dopiero Roaccutane.
                Teraz juz faktycznie tylko "sprzatam" buzie po sladach mojej walki, ale coraz
                chetniej patrze w lustro. Powodzenia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja