rozstepy a facet...

IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.02, 15:07
kochane, nie smiejcie sie ze mnie, ale moim problemem sa rozstepy.Chodzi o
to, ze ona bardzo obrzydzaja mi zycie. Unikam pokazywania sie mojemu
ukochanemu, bo czuje sie przez nie bardzo nieatrakcyjna..Bo jak ma sie mu
podobac np. moj biust, skoro jest on w te cholerne roztepy?? Czy facet zwraca
na to uwage, mnie sie wydaje, ze widzi tylko to...zrozumcie, kazdy ma jakis
problem..i poradzcie, bo sama nie wiem juz, czy jestesm przewrazliwiona, czy
nie...chcialabym byc dla niego piekna..
    • Gość: justy Re: rozstepy a facet... IP: *.dostep.pl 09.12.02, 19:17
      zamaluj je samoopalaczem.
      Mnóstwo kobiet ma rozstępy i jest OK. Może popracuj nad poczuciem własnej
      wartości, zamiast załamywać się drobiazgami. A tak na marginesie- większość
      mężczyzn jest bardzo mało spostrzegawcza- nie zauważają takich drobiazgów, a
      nawet jesli zauważą, to lda kochającego faceta nie powinno to być żadnym
      problemem.
    • kasia.lomanczyk Re: rozstepy a facet... 09.12.02, 22:45
      Kobieeeeto, wyluzuj... jak jest z Toba, to znaczy ze dla niego jestes
      najpiekniejsza, najcudowniejsza i w ogole.
      Faceci takich rzeczy nie zauwazaja. Myslisz ze jak jestes nago, to on patrzy
      akurat na Twoje rozstepy? Ma na pewno mase innych ciekawych miejsc do
      obserwacji ;)
    • natalia76 Re: rozstepy a facet... 09.12.02, 22:49
      Po pierwsze - nie panikuj. Jakiego rodzaju sa te rozstepy? Schudlas / przytylas
      czy moze juz jestes po pierwszej ciazy? Ok, niewazne.

      Sprobuj popracowac w takim razie nad skora. I nie za pomoca jakichs cudownych
      kremow na bazie aloesu i wyciagu z ogorka ale cwiczeniami. Osiagniesz lepszy
      skutek. Dodatkowo odrobina sportu nie zaszkodzi - mozesz potrenowac miesnie
      klatki piersiowej ale tez bez przesady. Zasadniczo nie piszesz jakie masz
      piersi a wiele od tego zalezy.

      Odwiedz solarium kilka razy, czasem "slonko" daje dobry efekt maskujacy, w
      odroznieniu od samo-opalaczy. I najlepiej zapytaj sie faceta czy mu to
      przeszkadza.

      nata.76
      • Gość: julita73 Re: rozstepy a facet... IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 23:28
        ...........a jesli gościu powie Ci ze Twoje rozstepy sa szpecace, nie pdobaja
        mu sie itp itd, to lepiej daj sobie z nim spokoj..Jesli facetowi przeszkadzaja
        u kobiety takie rzeczy jak rozstepy to moim zdanie nie jest jej wart i tak
        naprawdę jej nie kocha.Naprawde zakochany nie widzi takich przyziemnych spraw
        jak rozstepy......
        • kasia.lomanczyk Re: rozstepy a facet... 09.12.02, 23:40
          Gość portalu: julita73 napisał(a):
          > Naprawde zakochany nie widzi takich przyziemnych spraw
          > jak rozstepy......

          ... a nawet jak widzi, to i tak nie zwraca na nie uwagi.
          Oczywiscie nie jestem za tym zeby od razu zapuszczac rozstepy jak Wielki Kanion
          Kolorado i w ogole sie zaniedbywac. Kup sobie jakis krem na rozstepy, pocwicz
          troche (zeby nowe sie nie pojawily), pomasuj je... Ale nie zatruwaj sobie
          zycia. A jesli Ci tak bardzo przeszkadzaja, ze sie facetowi wstydzisz pokazac,
          to seksij sie z nim przy swiecach! W takim swietle skora wyglada na
          supergladka, a i nastroj od razu robi sie bardziej erotyczny. :)
      • Gość: Anni Re: rozstepy a facet... IP: 217.11.141.* 10.12.02, 10:52

        > Sprobuj popracowac w takim razie nad skora. I nie za pomoca jakichs cudownych
        > kremow na bazie aloesu i wyciagu z ogorka ale cwiczeniami. Osiagniesz lepszy
        > skutek. Dodatkowo odrobina sportu nie zaszkodzi - mozesz potrenowac miesnie
        > klatki piersiowej ale tez bez przesady. Zasadniczo nie piszesz jakie masz
        > piersi a wiele od tego zalezy.

        co ty dziewczyno opowiadasz cwiczenia na rozstepy!! ?? no zeby nie powstaly
        nowe to rozumiem, ale na istniejace zadne cwiczenia nie pomoga , chyba pomylily
        ci sie rozstpey z cellulitisem

        > Odwiedz solarium kilka razy, czasem "slonko" daje dobry efekt maskujacy, w
        > odroznieniu od samo-opalaczy.
        >
        kolejne bzdury solarium wrecz szkodzi na skore z rozstepami, slonce tez bo na
        opalonej skorze bardziej widzac biale rozstepy.

        > I najlepiej zapytaj sie faceta czy mu to przeszkadza.
        no nastepna dobra rada...... !!!!
        • Gość: k. Re: rozstepy a facet... IP: *.acn.pl / 10.64.9.* 10.12.02, 15:01
          Wiesz ja Cie bardzo dobrze rozumiem, bo mam ten sam problem- rozstepy. pojawiły
          się chyba na skutek zaburzeń chormonalnych jeszcze jak byłam w podstawówce i na
          początku liceum. Wtedy myślałam, że zaden facet mnie już nie zechce. Byłam
          załamana, moja samoocena drastycznie spadła tylko i wyłącznie z jednego powodu-
          rozstępy. A teraz mam cudownego faceta. Na początku wstydziłam mu sie pokazać,
          kazałam gasić światło i takie różne bzdury. jak wkońcu zobaczł- a raczej sama
          mu je pokazałam to myślałam, że mnie rzuci! Tak byłam po prostu nienormalna. A
          on to zaakceptował, powiedział, ze kocha kazdy milimetr mojego ciała, a
          rozstępy na moich piersiach to po prostu promyki. On to tak nazwał:-) Kaze mi
          sie nie przejmować, a ja powoli przestaje mieć takie straszne komleksy z tego
          powodu. Nadal jednak koszmarem jest dla mnie pojawienie się w kostiumie
          kompielowym! to jest mi strasznie trudno przezwyciężyc!:-( Wydaje mi sie, że
          kazdy patrzy tylko na jedno:-(
    • ladyblue Re: rozstepy a facet... 10.12.02, 15:10
      dziewcyzno, stuknij ty sie w głowę. faceci nie zauważaja takich szczegółow jak
      rozstępy, patrzą bardziej na całość.
      nie pokazuj mu bo nie ma po co, sam nie zauwazy
      solarium wybij sobie z głowy bo beda bardziej widoczne, lepiej poracuj and
      skórą - żeby była gładka i przyjemna w dotyku.
      pomysł ze świecami też jest dobry - w takim świetle wygląda sie lepiej
      i naprawde si nie przejmuj - normalny facet nei zauważy, a nawet jakby to nie
      uzna tego za defekt urody
    • Gość: kelijah Re: rozstepy a facet... IP: *.37-151.net24.it 10.12.02, 19:31
      Mam ten sam problem. Tak jak jedna z przedmowczyn od podstawowki. Bylam
      zalamana. Zwlaszcza, ze potem jeszcze sporo przytylam w okresie dojrzewania, a
      to pogorszylo sytuacje. Teraz trzymam wage w normie, ale pamiatki pozostaly.
      Aktualnie walcze z nimi zawziecie i musze przyznac, ze z pewnymi wynikami.
      Uzywam kremu Bioptimale YR. Blizny staly sie jakby ukryte glebiej, przez co sa
      mniej widoczne. Jednak nie jest to "walka z wiatrakami" jak widac.
      A Ty zadaj sobie pytanie: Co by powiedzial twoj facet, gdybys miala paskudna
      blizne na kolanie po stluczniu? Jestem pewna ze nic, bo to nie jest tragedia. -
      Jesli oczywiscie jest powazny. Ale jesli sama zaczniesz wyprawiac szopki z tego
      powodu, to napewno sie znudzi.
      Moj mezczyzna np. podziwia rezultaty moich zabiegow i dopinguje mnie do dalszej
      pracy nad tymi defektami.
      Pozdrawiam.
      • Gość: vts Re: rozstepy a facet... IP: *.chello.pl 10.12.02, 20:01
        Nie będę oryginalna też mam rozstępy(pamiątka z okresu dojrzewania)na
        pośladkach i odrobinę na biodrach. I Też miałam straszne kompleksy z tego
        powodu, ale wyleczył mnie z nich mój chłopak. Dla którego i tak jestem
        najpiękniejsza na świecie(tak twierdzi i mam najładniejszy tyłeczek nawet z
        nimi)A tak na marginesie normalny chłopak wie że są większe problemy czy
        nieuleczalne choroby i nie zwraca uwagi na takie detale. Zresztą nie oszukujmy
        się(gdy już ma do czegoś dojść żaden chłopak nie lustruje ciała swojej kobiety
        z lupą-skupia się na zupełnie innych jej częściach i doznaniach). A co do
        wspomnianego opalania u mnie (słońce)solarium na prawdę ukryły rozstępy(opaliły
        się) i nie było ich widać-serio. Widać je natomiast gdy jestem blada.Pozdrawiam
        głowa do góry:)aga
Inne wątki na temat:
Pełna wersja