Gość: agnieszka
IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl
09.12.02, 15:07
kochane, nie smiejcie sie ze mnie, ale moim problemem sa rozstepy.Chodzi o
to, ze ona bardzo obrzydzaja mi zycie. Unikam pokazywania sie mojemu
ukochanemu, bo czuje sie przez nie bardzo nieatrakcyjna..Bo jak ma sie mu
podobac np. moj biust, skoro jest on w te cholerne roztepy?? Czy facet zwraca
na to uwage, mnie sie wydaje, ze widzi tylko to...zrozumcie, kazdy ma jakis
problem..i poradzcie, bo sama nie wiem juz, czy jestesm przewrazliwiona, czy
nie...chcialabym byc dla niego piekna..