nie stać mnie na żadne kosmetyki:(((((((

IP: 193.24.220.* 24.03.06, 20:07
dziewczyny nawet nie wiecie jakie życie bez kasy na takie luxusy jest
okropne.od pażdziernika studiuje zaocznie.(stwierdzialam ze napewno jakas
prace znajde) do grudnia ojciec placil mi za studia a teraz to juz
koniec.pracy jak nie mialam tak nie mam,ojciec kasy juz mi nie chce
dac,pozyczac od kogo nie mam,kredytu studenckiego mi nie przyznali.nie mam na
nic kopmpletnie kasy.juz nie pamietam kiedy ostatnio kupilam sobie
cokolwiek.chyba jestem zmuszona rzucic te studia i...............nie wiem co
dalej.
    • Gość: kaśka Re: nie stać mnie na żadne kosmetyki:((((((( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 20:18
      skąd wiesz, że nie wiemy. wiemy. ja też miałam czas, kiedy utrzymywałam się z
      kredytu studenckiego - 300 zł, sic! studiowałam dziennie, więc praca na cały
      etat odpadała. a nie możesz się przenieść na dzienne, jeśli masz je w tym
      mieście, w którym mieszkasz? nie trać nadziei, kiedyś musi być lepiej.
    • gocha221 Re: nie stać mnie na żadne kosmetyki:((((((( 24.03.06, 20:19
      rzeczywiscie nie ma zadnej pracy?
      Nawet na kasie? wiem, ze pieniadze b. marne no ale zawsze jakies!!
      W tej zytuacji to lepsze niz nic! Najgorsze co mozesz zrobić, to rzucic studia.
      A co do kosmetykow: ja zarabiam całkiem przyzwoicie, jak na moj wiek i staz, a
      kosmetykow tez prawie nie kupuje, bo pieniadze przeznaczam na co innego, kwestia
      priorytetow. Brak kosmetykow i luskusów to najmneijszy problem, walcz o studia.
    • neti13 Re: nie stać mnie na żadne kosmetyki:((((((( 24.03.06, 20:21
      Chcesz rzucić studia , bo nie masz na kosmetyki? No chyba Ci się w głowie
      poprzewracało ! Może jest ci ciężko , ale to nie będzie trwało wiecznie;)
      Przyjdzie czas , że będzie Cię stać na wiele rzeczy.Inwestowanie w wiedzę jest
      czymś ważniejszym niż jakieś kremy , kosmetyki i inne duperele. Też nie kupuję
      zbyt wiele , ale z tego powodu na pewno świat się nie zawali ;) Głowa do góry ,
      będzie lepiej.

      pozdr.
    • Gość: martta Re: nie stać mnie na żadne kosmetyki:((((((( IP: *.dolsat.pl / 85.219.248.* 24.03.06, 20:30
      znam sposób ale troche dość brutalny...
      alimenty od rodziców, należa ci sie jesli sie uczysz nawet jesli jesteś juz
      pełnoletnia, jakiś czas temu szukałam coś wiecej na ten temat i jest tylko
      musisz poszukać bo ja nie pamiętam stron, szukaj w kodeksach rodzinnych no ale
      w takim przypadku potrzeba jest droga sądowa
      • Gość: Marta Re: nie stać mnie na żadne kosmetyki:((((((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 20:38
        alimenty? bezczelnosc... wystepowac o alimenty, ciagac po sadach Rodzicow, jak
        sie dupska do roboty nie chce ruszyc...
        Pewnie robota jest, ale nie na miare i aspiracje "ksiezniczki"...
        och, i nawet na kremik na liczka nie ma - tragedia...
        • Gość: martta Re: nie stać mnie na żadne kosmetyki:((((((( IP: *.dolsat.pl / 85.219.248.* 24.03.06, 20:43
          Gość portalu: Marta napisał(a):

          > alimenty? bezczelnosc... wystepowac o alimenty, ciagac po sadach Rodzicow,
          jak
          > sie dupska do roboty nie chce ruszyc...
          > Pewnie robota jest, ale nie na miare i aspiracje "ksiezniczki"...
          > och, i nawet na kremik na liczka nie ma - tragedia...

          chodzi mi po prostu ze jest taka możliwość, choć to lekka przesada zeby
          narzekać ze nie ma się na krem....
          a tak poza tym to jest takie prawo! przejrzyj sobie kodeks rodzinny, rodzice od
          nas mogą rzadac alimentow, my od rodziców, rodzeństwo od nas i na odwrót ale
          sytuacje takie dotyczą nie kremów do twarzy czy ciuchów ale np jedzenia lub
          utrzymania się albo za nauke

          a co do pracy to sie tak nie czepiaj bo u mnie nawet jesli urzad pracy ma kase
          to nikt od poł roku mnie nie chce przyjąc na staz a o pracy już nie mówiac :/
          a jesli są jakies oferty to np spawacz, mechanik lub elektryk
        • wildorchid Re: nie stać mnie na żadne kosmetyki:((((((( 24.03.06, 20:44
          te alimenty to chyba tylko i tak do 26 lat jesli sie uczysz.
          ale faktycznie troche glupio ciagac starych po sadach zamiast samemu sie wziac
          do roboty.
          nie przejmuj sie.wiele osob na wiele nie stac ale jesli sie dazy do celu to sie
          odmieni.brzmi banalnie ale taka jest prawda.i nie rzucaj studiow:))
      • Gość: natalia. Re: nie stać mnie na żadne kosmetyki:((((((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 22:38
        Gość portalu: martta napisał(a):

        > znam sposób ale troche dość brutalny...
        > alimenty od rodziców, należa ci sie jesli sie uczysz nawet jesli jesteś juz
        > pełnoletnia, jakiś czas temu szukałam coś wiecej na ten temat i jest tylko
        > musisz poszukać bo ja nie pamiętam stron, szukaj w kodeksach rodzinnych no ale
        > w takim przypadku potrzeba jest droga sądowa


        niewiarygodne...
        po prostu w głowie sie nie miesci
        utrzymywali ją przez x lat a teraz ma ich jeszcze pozywac, żeby sobie kupic kremik?
        marteczka, skoro jestes taka dobra i współczująca, to pomóż koleżance, może
        jakąs pensyjkę jej bedziesz wyplacac, dopóki nie dorobi się bidulka pierwszego
        miliona?
    • Gość: rudy kot Re: nie stać mnie na żadne kosmetyki:((((((( IP: *.media4.pl 24.03.06, 20:45
      Nie wiem, na ile jest to całkiem bez kasy, ale przecież jakiekolwiek pieniądze
      musisz mieć? Sorry, nie chcę wytykać, ale skoro masz choćby dostęp do netu (a
      to nie jset przecież za darmo)to może nie jest tak źle? I z tego, co rozumiem,
      masz gdzie mieszkać, nie musisz sobie opłacać mieszkania sama?
      Powinno być jakieś wyjście z sytuacji, może rzeczywiście jakiś hipermarket,
      cokolwiek? A może dziekanka, wyjechać na rok za granicę i zarobić na dalszy rok-
      dwa? Brutalne, ale trochę znajomych tak zrobiło. Wiem, że teraz jest ciężko,
      ale bez skończonych studiów zamykasz sobie jakąkolwiek drogę do lepszej sytacji
      w przyszłości.
      I pomyśl, że nic nie trwa wiecznie. Ja też wpakowałam się w drogie studia
      zupełnie na wariata, bywa, ze pod koniec miesiąca na serio nie mam co jeść (no,
      ale czasem to wynik mojej niegospodarności) i wiem, że da się pokombinować, np
      za 10 złotych przeżyć tydzień. A studia już kończę i wiem, że to była dobra
      decyzja.
      Czasem może trafić szlag, jka się widzi ludzi mających "na wszystko", ale
      naprawdę są ważniejsze sprawy. No i zalezy, co kto uważa za luksus - dla mnie
      to już krem za 20 złotych;)
      • Gość: Lenka Re: nie stać mnie na żadne kosmetyki:((((((( IP: *.chello.pl 24.03.06, 21:16
        No czytam i niewierzę.Dziewczyny trzeba być chyba chorym,żeby komuś kto nie ma
        pieniedzy na kosmetyki radzić pozwać o alimenty rodziców.
        Rozumiem,że jest ci ciężko.Nie pracujesz,ojciec nie chce ci dawać.
        Może na twojej uczelni istnieje jakaś komórka, która pomaga studentom w
        znalezieniu pracy.Dzisiaj niestety wiele ludzi po studiach wykonuje też prace
        poniżej ich kwalfikacji.Może jest to choć czasowe rozwiązanie twoich problemów.
    • Gość: monia31 Re: nie stać mnie na żadne kosmetyki:((((((( IP: *.crowley.pl 24.03.06, 22:24
      Mi prawnik powiedział ze alimenty przysługuja dzieciom na studiach dziennych, a
      studia wieczorowe i zaoczne nie wchodza w grę.
    • Gość: myszka2013 Re: nie stać mnie na żadne kosmetyki:((((((( IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 24.03.06, 22:35
      Ja też studiuje zaocznie...Dorabiam sobie na promocjach i jakos daje rade.Prace
      na pewno znajdziesz w supermarketach tam jest pełno ofert jak nie jako hostessa
      to chociazby na kasie w sklepie .POSZUKAJ na pewno sobie poradzisz.
    • mikams75 Re: nie stać mnie na żadne kosmetyki:((((((( 25.03.06, 07:26
      na kosmetyki jeszcze przyjdzie czas, na razie zajmij sie studiami. Jakakolwiek
      prace na pewno uda sie znalezc - supermarket, McDonald itp. Lepsza taka praca
      niz zadna a cokolwiek zarobisz. Jestes jeszcze mloda, studiujesz, wiec nie
      obawiaj sie, ze juz na zawsze zostaniesz w takiej pracy.
      A moze jednak uda sie przeniesc na studia dzienne? Dach nad glowa masz,
      jedzenie tez, a jakies kieszonkowe bys dorobila gdziekolwiek.
      Sama studiujac tez nie mialam grosza, ale zawsze sie zakrecilam za jakas praca
      i po oplaceniu wszystkiego co konieczne czasem zostalo na krem Nivea :-) I milo
      wspominam tamte czasy!
      Jak sie ruszysz do jakiejkolwiek pracy, to mysle ze i rodzice, rodzina chetniej
      pomoga (chociaz troche kasy na imieniny, urodziny), widzac, ze sie starasz, ze
      zarabiasz chociaz cokolwiek.
    • Gość: melba Re: nie stać mnie na żadne kosmetyki:((((((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 12:03
      Sorry, ale jakoś nie wierze, że zadnej pracy nie da się znaleść. Ja też
      studiuje, w dodatku na studiach dziennych, pracuje, więc stać mnie na wynajęcie
      sobie mieszkania, utrzymanie siebie, dwóch kotów, kupno markowych ciuchów i
      podkładów chanel. Chcieć to móc.
      • Gość: kaśka Re: nie stać mnie na żadne kosmetyki:((((((( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 17:10
        otóż to, jest wiele takich osób, które wolą biadolić niż pracować. do MacSyfu
        to nie, bo ja studentka, sprzątanie to nie, bo ja wielka pani, Avon czy
        Oriflame to nie, bo ja mam dyplom... i tak w kółko. a np. sprzedaż kosmetyków z
        katalogu to 2 w jednym: 1. zarabiasz pieniądze, 2. masz kosmetyki taniej dla
        siebie.
Pełna wersja