Nie dajcie sie zwariowac!

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.03.06, 10:07
Napisalam to w watku "pokazcie sowje buziole", ale tam to przepadnie bo masa
postow, a ja jestem ciekawa Waszej opinii..poczytalam, poogladalam zdjecia w
tamtym watku. i co? oczywiscie, ze wiekszosc dziewczyn to laski, ale oczy mi
wychodza z orbit czytajac JAKIE MACIE KRYTERIA odnosnie tuszy! jezeli
dziewczyna z troszke zaokraglona pupa jest juz nazywana grubaska, to sorry!
powinnismy sie nazywac pokoleniem Photoshop'a, bo widac pozmienialy nam sie
miary..sorry, ja gruba moge nazwac dziewczyne z 85kg wagi przy 170cm, a nie
60kg! litoscie ludzie, bo przez takie durne opinie biedne dziewczyny glodza
sie zeby wygladac jak wieszaki! serio, nie cierpie tego co zrobila nam moda
(zuwazcie ze wiekszosc projektantow to geje, nie lubiacy kobiecych
ksztaltow!) i Photoshop..moj kumpel jest grafikiem i pracuje w jednej ze
znanych gazet kobiecych i widzialam co mozna zrobic ze zdjeciem "normalnej"
dziewczyny. nie dajcie sie zwariowac. a juz na pewno nie dla facetow!!!
    • Gość: ag Re: Nie dajcie sie zwariowac! IP: *.crowley.pl 25.03.06, 10:15
      Zgadzam się z Tobą, ale myślę,ze tu chodzi o coś innego. Jak kobieta widzi inną
      kobietę ładniejszą od siebie lub tak samo ładną, a jezcze ma kompleksy to czesto
      budzi się w niej zazdrość, bo chce być najlepsza i wyszukuje choćby
      najmniejszych wad. A z kolei jak dziewczyna jakas nie stwarza zagrożenia to
      wtedy jej sie mówi komplementy. Oczywiście na pewno w tym momencie generalizuję,
      bo na pewno jest mnóstwo kobiet, które nie reagują w ten sposób - ja też staram
      się tak nie robić. Nigdy nie przejmowałam się opiniami negatywnymi innych
      koleżanek (nie przyjaciółek, ani rodziny, a także mojemu facetowi - bo im ufam),
      bo one najchętniej zrobiłyby ze mnie szarą myszkę.
      • madfashion Po prostu zazdrość :) 25.03.06, 10:20
        A najgorsze co można zrobić to wziąć do siebie taką informcaję że przy wzroscie
        170cm 55 kg to dużo. Trochę rozwagi dziewczyny.
        • Gość: Ofelia1982 Re: Po prostu zazdrość :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.03.06, 10:29
          chyba macie racje, zazdrosc...Tylko ja tak sobie mysle, ile dziewczyn zaczelo
          sie odchudzac przez takie durne opinie albo zobaczywszy te "pieknosci" w
          gazetach..tak jak ostatnio w sklepie zielarskim sprzedawala mi bardzo mila
          Pani, troszke pulchna, ale bez przesady. i mowila, ze jest coagle na glodowce i
          ze jej maz je frytki itp a ona pije siemie lniane zeby sie zapchac..czy to nie
          smutne???? niektorzy nie beda szkieletami i tyle, ale ze sie promuje takie
          figury, to walcza ze soba i sie katuja..rozmawialam o tym z mama niedawno i sie
          pytalam jak to kiedys bylo - jak nie bylo jeszcze Photoshopa i tej calej mody i
          moja mama powiedziala, ze owszem - czasem dziewczyny sie odchudzaly,ale nie
          bylo takiego szalenstwa jak dzis. jak ktos byl troszke pulchny to i tak byl
          atrakcyjny, tusza go nie dyswalifikowala (no chyba ze wazyl 100kg:). I nawet
          jak ogladalam zdjecia mojej mamy z mlodosci, to wiekszosc kobitek miala
          zaokraglone ksztalty, ale zadna nie miala wiekszych kompleksow na tym punkcie
          (tak twierdzi moja mama), lubily sie mimo kilku kg za duzo, mialy chlopakow i
          bylo ok..nie pisze ze byla sielanka, ale ze granice akceptacji byly dalej -
          gruba nie nazywana dziewczyny z 5kg nadwagi, tylko 20kg..a teraz jak czytam
          opinie na forum to jak ktos ma 60kg i 170cm to juz powinien uwazac na to co
          je...smuuutne
          • Gość: ag Re: Po prostu zazdrość :) IP: *.crowley.pl 25.03.06, 10:42
            Moim zdaniem najważniejsze jest dobrze się czuć z sobą, podobać się sobie,
            swojemu facetowi, a reszta? Nigdy wszystkim nie dogodzisz, Jedni napiszą, ze
            przy 60 kg powinnaś się odchudzić, inni napiszą jak schudniesz,ze wyglądasz jak
            anorektyczka. Zawsze znajdzie się jakiś powód, a jak bedziesz mieć wagę
            "idealną" do której nikt się nie przyczepi to napiszą Tobie, ze masz duży nos,
            jestes pryszczata , piegowata czy masz pieprzyka nie w tym miejscu co potrzeba
            lub krzywe nogi itp.
    • Gość: S. Re: Nie dajcie sie zwariowac! IP: *.tvsat364.lodz.pl 25.03.06, 11:39
      Masz rację.Ja jak czytam niektóre wątki dot. wagi to mam wrażenie,że piszą w
      nim osoby,które tylko i wyłącznie myślą o odchudzaniu,nie mające większych
      problemów,mające dobrą wagę ale i tak wmawiają sobie,że są strasznie grube albo
      chore na anoreksję.Bo jeżeli ktos twierdzi,że waga 60 kg.to tragedia to
      naprawdę współczuję mu.Pomijam juz to,że najpierw taką osobę trzeba zobaczyć bo
      bardzo często nie widać po kims ile waży bo np.wygląda na więcej albo na
      mniej.Może te osoby oczekują,że wszyscy napiszą im,że są cudowne,mają super
      wagę,są po poprostu boskie.Ale niestety reakcja jest odwrotna tych co czytają
      nawet u facetów.Ostatnio jak mojemu mężowi powiedziałam żeby przeczytał taki
      wątek to powiedział tylko jedno zdanie:"że niektóre nie mają problemu z wagą
      tylko z głową"sorry za szczerość ale tak właśnie reaguję się na tego typu
      wątki.Pozdrawiam
    • whitewolf666 Re: Nie dajcie sie zwariowac! 25.03.06, 17:28
      Jesteś w sam raz.
      Faceci którzy twierdzą ze lubią "twiggi" kłamią.
      To chora moda i nie wierz w to co kreują media.
      My kochamy takie jak Ty i koniec....tylko niektórzy to ukrywają.
      Powodzenia.
      • Gość: Ofelia1982 Re: Nie dajcie sie zwariowac! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.03.06, 21:06
        to do mnie? powiedziales/as to wlasnie do oanny ktora ma 170cm i 52kg
        walcze o 6 kg wiecej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja