Henna czy basma?Ważne pytania,proooszę o odp.;)

26.03.06, 23:53
Mam włosy za łopatki,na końcówkach ok.10 cm są znacznie rozjaśnione,niemal
blond,albo jasny brąz-pozostałość po chemicznym farbowaniu.Reszta włosów jest
naturalna,kolor jakby mysioszary,ale troche przypomina brąz.Marzę o bardzo
ciemnym brązie,takim jaki miała Brodka kiedyś;)
I tu się pojawiają pytania.
1.wybrac henne czy basme?
2.czy końcówki rozjaśnione nie zielenieją?
3.jak długo się utrzymuje(co z odrostami?)
4.czy fryzjer potrafiłby to zrobić?-sama nigdy się tego nie podejmę-bo co
zrobię jak wyjdę z tego zielona?Będę musiała czekać aż odrosną mi włosy w
jakieś najwyższej wieży?;)))
Dziękuję z góry to dla mnie bardzo ważne.
    • Gość: proszę o rady Re: Henna czy basma?Ważne pytania,proooszę o odp. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 21:30
      naprawdę,nikt nie może mi pomóc,tylko wy.
      Gdzie to kupić nawet nie wiem.
    • Gość: elvie Re: Henna czy basma?Ważne pytania,proooszę o odp. IP: *.77.classcom.pl 28.03.06, 23:05
      ale henna to ogolnie te proszki roslinne, a basma tez jest wlasnie henna. wiec
      pewnie stad nieporozumienie. chna jest ruda, basma niby brazowa, mnie nie
      lapie, moja mame na czarno lapie/ale to bylo z 15 lat temu tudziez moglo sie
      jej wydawac;)/, spotkalam jeszcze jedna opinie, ze basma jakiejs kolezankiz
      forum nie zlapala. ja mam wlosy nijako mysio - ciemnoblond-brazowe, ale takie
      jakby "metaliczne", w sensie, ze bez szczegolnej glebi, no doprawdy neiwiem,
      jak je opisac. basma ma dawac braz z polyskiem rudawym. ja tego nie zauwazylam
      za bardzo, ale i tak polecam, wlosy ladne sa po niej. sprobuj tez moze
      tych "francuskich", jest brazowa, a takze cala gama innych. ogolnie jest
      problem z nimi taki, ze efekt zalezy od Twojego naturalnego koloru wlosow. na
      Twoim miejscu kupilabym basme i sprobowala na niewielkim pasemku wlosow-
      zobaczysz, jaki kolor wyjdzie, jak Cie nie usatysfakcjonuje, to strata
      niewielka/jakies 4 zeta/. ale basma dodaje glebi/choc kolor nie bardzo mi
      zmienila/.
      nic Ci nie zzielenieje, natomiast pewne jest to, ze tam, gdzie wlosy sa
      bardziej zniszczone, henna zlapie mocniej, tzn. nie bedzie roznicy raczej na
      wlosach, ale potem, jak sie bedzie stopniowo splukiwac, to na koncowkach bedzie
      sie dluzej utrzymywac. natomiast z hennami jest o tyle komfortowo, ze schodza z
      wlosow rownomiernie i prawie calkowicie po jakims czasie/chyba, ze nakladasz
      regularnie-tak 1 na miesiac, dwa/, zadnych odrostow, ani innych brzydactw.
      fryzjer pewnie by nie potrafil, ogolnie mam zle zdanie o fryzjerach;)) zartuje,
      pewnie jakis by zrobil, ale samemu nie ma z tym wiekszych problemow/no niektore
      dziewczyny odmalowywaly sciany w lazience po farbowaniu, ale coz...;]/ jak juz
      dojrzejesz do decyzji, a informacja na opakowaniu Ci nie wystarczy daj znac, to
      napisze dokladnie, jak ja to robilam. fryzjer nie ma wplywu na to, czy ci cos
      zzielenieje, czy nie. zzielenialoby, gdybys na swiezo nalozona henne nakladala
      utleniacz-a i to nie zawsze. henna oblepia wlos/dlatego bardziej sie pcha w
      zniszczone miejsca/. nie martw sie, nie obciaza wlosow, niektorym podobno nieco
      wysztywnia, ja tego nie odczulam, mialam mieciutkie wloski z pieknymi
      refleksami/bo tez nakladalm kiedy chne-czyli na rudo/aha, efekt koloru zalezy
      od dlugosci trzymania papki na wlosach.jak sobie cos jeszcze przypomne, dopisze.
      czy zrozumialas cokolwiek z tego slowotoku??
      pozdrawiam:)
      • Gość: shava Re: Henna czy basma?Ważne pytania,proooszę o odp. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 00:03
        Dziękuję,nareszcie jakaś dobra dusza się ujawiła:)
        Mam 3 pytania jeszcze:
        1.gdzie się to kupuje?
        2.które ziółka barwią na CIEMNY brąz
        3.czy farbują rzeczwiście włosy jak chemiczne czy daja same refleksy?
        Dziękuję z góry:)
        • Gość: elvie Re: Henna czy basma?Ważne pytania,proooszę o odp. IP: *.77.classcom.pl 29.03.06, 16:55
          1.kupuje sie w drogeriach. polecam eld i francuska. nie niszcza wlosow, wrecz
          przeciwnie. po hennie firmy venita kolezanka miala paskudne wlosy. jesli jestes
          z krakowa, to francuska kupisz na siennej, wielopolu/tansza 50 gr;).o eld po
          prostu pytaj/w rossmanie nie ma, jest tylko venita/.aha, mozesz jeszcze kupic w
          proszku-i ja to polecam, w kremie-zawiera wiecej chemii, nie schodzi zupelnie.
          2.z CIEMNYM brazem jest problemos. bo do konca nie wiem, teoretycznie powinna
          basma. ale prawdziwa henna daje rudawe refleksy, oczywiscie sa nawet czarne, i
          refleksow rudych nie daja;)
          na Twoim miejscu/a i na swoim tez, bo sie zatanawiam, czy sobie nie machnac na
          ozywienie wloskow, nie robilam juz kupe czasu/ zrobilabym najpierw francuska
          brazowa/tylko brazowa, nie miedziana itp., powinno pisac brune na opakowaniu,
          ewentualnie brun-juz nie pamietam, ale pewnie brunetka, wiec to pierwsze/.
          jak Ci sie efekt nie spodoba, to machnac basme. albo na odwrot. zawsze mozna
          henny w proszku mieszac, ale ja jeszcze nbie probowalam. np.wymieszac czarna z
          brazowa;)
          3.farbuja wlosy i daja refleksy. natomiast jesli juz masz ciemne wlosy, to
          spektakularnego efektu nie zauwazysz, no wiadomo. kolor sie stopniowo "spiera",
          ale nie martw sie, nie roba sie zacieki;) nie powstaja przebarwienia. wlosy
          wygladaja bardzo naturalnie /no moze z wyjatkiem kolorow fioletowych,
          wisniowych, granatowej czerni-ale tych nie probowalam:))))/
    • Gość: ttt Re: Henna czy basma?Ważne pytania,proooszę o odp. IP: *.wroclaw.mm.pl 29.03.06, 10:10
      ggff
Pełna wersja